Na początku były oczy. wiel­kie oczy. ze zdzi­wie­nia.
Ale posłu­chał nie­do­świad­czony palacz wszyst­kich rad Last Rico.
I zapa­lił się piec od góry a cie­pło ogar­nęło przy­by­tek.
I zoba­czył nie­do­świad­czony palacz, że cie­pło to było dobre. i dłu­gie.
I że chłód go już nie ogar­nie bo cie­pło nie­bie­skimi pło­my­kami świeci
a chłód nie­bie­skich pło­my­ków nie prze­może.
I cie­pło skra­plało się w bia­łym obłoku nad komi­nem.
A nie­do­świad­czony palacz patrzył i podzi­wiał jego piękno

harcbat@forum.muratordom.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.