Kraków wymienia piece węglowe

Trwa pier­wszy sezon inten­sy­wnej lik­widacji kotłowni węglowych w Krakowie. Jed­nak ludzie nie pcha­ją się póki co drzwia­mi i okna­mi po dar­mowe pieniądze. Dlat­ego ruszyła strona wymienpiec.pl a wraz z nią kam­pa­nia reklam­owa Weź dotację, wymień piec zachę­ca­ją­ca do stawa­nia w kole­jce po dotację na wymi­anę ogrze­wa­nia.

Jak to działa

Na dotację może się zała­pać każdy mieszkaniec Krakowa posi­ada­ją­cy piec lub kocioł na pali­wa stałe. Wystar­czy, że złoży odpowied­ni wniosek, urząd zatwierdzi wniosek i zostanie pod­pisana umowa. Do wzię­cia jest 900zł na każdy kilo­wat mocy nowego źródła ciepła, co pozwala wpakować się nawet w tak wyrafi­nowane i dro­gie zabaw­ki jak pom­pa ciepła.

Po pod­pisa­niu umowy z urzę­dem, moż­na zacząć kupować nowe graty do kotłowni. Kupować rzecz jas­na za swo­je pieniądze. I to jest cały trik tego sys­te­mu pod hasłem “Weź dotację — wymień piec za dar­mo”. Owszem, na końcu wyjdziesz na zero. Dosta­niesz te kilka­naś­cie tysię­cy, ale najpierw wyłóż je sam i jak się papier­ki będą zgadza­ły, to ci odd­amy.

Suplement budżetu

Prócz dotacji na zmi­anę sposobu ogrze­wa­nia, dostęp­na jest także pomoc finan­sowa dla tych, którym nowe, droższe ogrze­wanie wyr­wie zbyt­nią dzi­urę w domowym budże­cie. Tym już zaj­mu­je się MOPS.

Po wymi­an­ie ogrze­wa­nia na eko­log­iczne, należy złożyć kole­jny wniosek o dopłatę do kosztów ogrze­wa­nia. Górny próg dochodu upraw­ni­a­jącego do dopłaty to ok. 2400zł dla oso­by samot­nej i ok. 1300zł na osobę dla rodziny. Naj­dalej w dwa tygod­nie zjawi się pra­cown­ik soc­jal­ny celem sprawdzenia, czy infor­ma­c­je we wniosku się zgadza­ją i czy nie jesteśmy koń­mi.

Kwo­ta dopłaty zależy od sposobu ogrze­wa­nia mieszka­nia, metrażu i dochodu na osobę w rodzinie. Moż­na ją policzyć na stron­ie MOPS. Jed­nak tych pieniędzy nie dosta­je się do ręki — dopła­ta jest wypła­cana raz w roku, pros­to na rachunek bankowy MPEC, dostaw­cy gazu czy prą­du.

Nie wszyscy na raz

Listy wniosko­daw­ców, którym przyz­nano dotację na wymi­anę pieców, są pub­likowane okre­sowo na stron­ie Urzę­du Mias­ta Krakowa. Póki co (od sty­cz­nia do kwiet­nia) w bieżą­cym roku przyz­nano 700 dotacji na łączną kwotę 17 mln zł, co poz­woli zlik­wid­ować ok. 1100 pieców kaflowych i domowych kotłów. Łącznie do wymi­any jest ok. 40 tys. urządzeń grzew­czych na pali­wa stałe, a wszys­tkie muszą zostać zastą­pi­one eko­log­icznym ogrze­waniem do 2018 roku.

Nie trud­no przewidzieć, że więk­szość zain­tere­sowanych będzie zwlekała do ostat­niej chwili, zwłaszcza że nie ma żad­nego moty­wa­to­ra do szyb­szej wymi­any starego kotła. Póki co wspól­no­ty mieszkan­iowe nie przepy­cha­ją się w kole­jce, więc sto­sunkowo łat­wo na dotację może zała­pać się właś­ci­ciel domu jed­norodzin­nego z jed­nym kotłem (pier­wszeńst­wo mają budyn­ki z więk­szą liczbą pieców/kotłów).

W nieciekawej sytu­acji znaleźli się nato­mi­ast ci, którzy rok-dwa lata temu kupili nowoczes­ny kocioł na pel­let czy ekogroszek. Za Odrą dostal­i­by sow­itą dopłatę do zakupu takiego urządzenia. W Krakowie zostali zrów­nani z pana­mi żula­mi grze­ją­cy­mi się przy ognisku z porąbanej starej kanapy.

Termomodernizacji niet

Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Na stron­ie wymienpiec.pl dowiemy się co praw­da, jakie są zale­ty ter­mo­mod­ern­iza­cji, ale żadne wspar­cie dla takich przed­sięwz­ięć nie jest przewidziane. Ba, dotac­ja wręcz zachę­ca do utrzy­ma­nia sta­tus quo, bo kosz­ty ogrze­wa­nia przed i po zmi­an­ie źródła ciepła i wzię­ciu dotacji z MOPS będą zbliżone. We wniosku dot. zmi­any sposobu ogrze­wa­nia moż­na poza tym wpisać moc do 20kW i nie będzie to nijak wery­fikowane. Dopiero powyżej 20kW potrzeb­ne jest potwierdze­nie przez uprawnionego audy­to­ra ener­gety­cznego lub insta­la­to­ra, że ten budynek fak­ty­cznie tyle potrze­bu­je.

Burza sądowa wystartowała

Tym­cza­sem przez sądy prze­tacza­ją się pier­wsze sprawy doty­czące krakowskiego zakazu uży­wa­nia paliw stałych. Jed­ni chcą go pod­ważać, inni zaostrzać. Przy okazji okazu­je się, że pol­skie pra­wo nie defini­u­je poję­cia komin­ka, przez co od 2018 roku Kraków może stać się zagłę­biem kominkowym, pełnym kone­serów rekrea­cyjnego dymienia drewnem. To potwierdza jak kulawe mamy pra­wo na pod­staw­ie którego uch­walono zakaz i pozwala przy­puszczać, że im bliżej roku 2018 tym więk­sze emoc­je sprawa będzie roz­palać i batalii sądowych będzie przy­by­wać.

Zdję­cie tytułowe zaju­mane z pro­filu KAS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *