Kraków spanikował przed jednym gościem z dwoma piecami

Groź­ba” roz­pale­nia w Krakowie dwóch pieców typu koza postaw­iła na nogi funkcjonar­iuszy medi­al­nych, dzi­ałaczy smogowych, mias­to oraz marsza­łkost­wo. Całe sta­do słoni zaczęło w pan­ice wierz­gać na samą wieść, że gdzieś w pobliżu krę­ci się mrówka, która mogła­by ich ugryźć w czułe miejsce.

Przy okazji kon­fer­encji “Czyste niebo na Krakowem” miał się odbyć pokaz poprawnego pale­nia węglem. O, taki:

Ogłosiłem to na Face­booku w niedzielę wiec­zorem.

W poniedzi­ałek zostałem przez orga­ni­za­torów poin­for­mowany, że pokaz zosta­je odwołany ponieważ marsza­łkost­wo, dowiedzi­awszy się o spraw­ie od życ­zli­wych, zagroz­iło cofnię­ciem patronatu nad kon­fer­encją. Pon­ad­to pewni goś­cie i prele­gen­ci zagrozili bojkotem kon­fer­encji jeśli pojaw­ią się na niej (to moje słowa) “ci brud­ni wunglarze”.

Dygres­ja: zaple­cowe per­fidne pod­kopy­wanie nie jest dla mnie nowoś­cią. We Wrocław­iu zielona sit­wa obs­marowała mnie tak skutecznie, że na moją ofer­tę pokazów na osied­lach, do których bym dopła­cał, odpowiedzi­ała tylko jed­na rada osied­la (a i tak była w tym inten­sy­wnie pod­kopy­wana). A Straż Miejs­ka nadal nic nie może zro­bić z ~90% kopcą­cych kom­inów, bo zostali okła­mani, że “piec wybuch­nie”.

We wtorek wsta­ję i oczy przecier­am inten­sy­wnie, bo za dar­mo pro­mu­je mnie krakows­ka Wybor­cza (nazwę podali poprawną, co nie jest try­wialne, bo częś­ci ludzi zaczy­namy się mylić z pro­gramem “Czyste powi­etrze”). Gaze­ta, a dokład­nie pani Wan­tuch, znana skąd­inąd:

  • chwali się sprokurowaniem przez gazetę wspom­ni­anego dono­su,
  • nazy­wa mnie “orga­ni­za­torem pokazu” – gdzie ja miałem być wykon­aw­cą,
  • pisze o “pub­licznym pokazie dymienia tru­ją­cym pali­wem” – chy­ba nie rozu­miejąc celu ani prze­biegu takiej akcji, bądź celowo to zakła­mu­jąc,
  • eksper­ci” z Wybor­czej łas­ki, z – nie zgad­niecie – Krakowskiego Alar­mu Smogowego – posądza­ją mnie o dyw­er­sję zakazu, “pro­mocję węgla” itp. bred­nie,
  • smogowy pełnomoc­nik urzę­du mias­ta też nie rozu­mie, o co w pokazie chodzi (lub celowo zakła­mu­je) i zagroz­ił, że na kon­fer­encję nie pójdzie,
  • rzecznik urzę­du marsza­łkowskiego też się odci­na jak tylko może, bo ich nar­rac­ja kopi­u­je paszk­wile KAS, ponieważ cele poli­ty­czne zaowocow­ały wyt­worze­niem tych różnych paszk­wili, nie na odwrót,
  • rzecznik AGH twierdzi jako­by “meto­da była w wojew­ództwie zakazana” co jest bzdurą (być może tak to pani rzecznik ode­brała, nie zna­jąc tem­atu).

Na koniec pani Wan­tuch przek­le­ja frag­ment z opowieś­ci o bada­ni­ach wyku­pi­onych przez Krakows­ki Alarm Smogowy w insty­tu­cie, który wykonu­jąc je pozostawał w kon­flik­cie interesów (jed­nocześnie rozwi­ja­jąc i inten­sy­wnie pro­mu­jąc Błęk­it­ny Węgiel). Kon­flikt interesów i inne wąt­pli­woś­ci wokół jakoś­ci tych badań niko­go nie rusza­ją, ponieważ te bada­nia nie mają mery­to­rycznie niko­go przekony­wać (dlat­ego też od początku nie były opub­likowane) – to ma być młot na natrętów uderza­ją­cy auto­ry­tetem insty­tu­tu. Polem­izu­jąc z Insty­tutem, dla lai­ka z miejs­ca staw­iasz się w pozy­cji oszoło­ma, nieza­leżnie jaka by była jakość tej polemi­ki.

* Rekla­ma *
Pol­s­ki Alarm Smogowy od lat KŁAMIE na tem­at pale­nia od góry

Pol­skie Min­is­terst­wo Środowiska pro­mu­je roz­palanie od góry

* * *

Udało się pani Wan­tuch wybrać znakomi­ty, bo wprost kłam­li­wy frag­ment, gdzie autorzy badań nie zauważyli (ludzie nau­ki, kawał życia w labo – mogli tego nie zauważyć?), że:

  • wzrosty emisji osią­gali niemal wyłącznie spala­jąc drewno w kotłach węglowych – do drew­na nieprzys­tosowanych,
  • nato­mi­ast spalanie węgla w tych samych kotłach (przys­tosowanych fab­rycznie tylko do węgla) – dawało wyraźne spad­ki emisji, śred­nio o 50% (w prak­tyce znacznie więcej, bo jeden pode­jrzany przy­padek zaniża śred­nią)

Aż takiego cyrku się nie spodziewałem – choć jak już nastąpił, to nic mnie w nim nie dzi­wi:

  • usłużne media cis­ną jedyną słuszną nar­rację,
  • jeśli są jakieś inne media, to abso­lut­nie człowiek z uli­cy się do nich nie dobi­je, choć z lekiem na raka przyszedł,
  • sojusz władzy ze sprzy­ja­ją­cy­mi jej poli­tyce orga­ni­za­c­ja­mi społeczny­mi jest dobrze naoli­wiony i nie toleru­je konkurencji,
  • wszyscy jak jeden mąż nie znoszą kon­frontacji w cztery oczy i unika­ją jej jak ognia – tutaj dotknęło to także ludzi nau­ki, którzy zagrozili fochem.

Wcześniej z podob­nie pan­iczną reakcją lokalnego układu miałem do czynienia jesienią 2017 we Wrocław­iu, gdy kon­sul­towano pro­jekt uch­wały antys­mogowej z zakazem węgla i drew­na w mieś­cie. Wtedy to Dol­nośląs­ki Alarm Smogowy ocz­er­ni­ał mnie jak tylko mógł, oczy­wiś­cie za ple­ca­mi. Będąc total­nie zle­wanym przez lokalne media, jedyne co mogłem wtedy zro­bić to – prócz wyko­rzys­ta­nia swoich kanałów komu­nikacji – wykupić reklamy na Face­booku za jakieś 90zł. To wystar­czyło żeby takie zamieszanie wprowadz­ić. A co dopiero gdy­by ktoś wziął się za nich na poważnie? No i wzięli się – “kominkarze”, którzy wychodzili sobie zwol­nie­nie kominków z uch­wały, bo potrafili się zor­ga­ni­zować. A kot­larst­wo? Od tej branży dawno odpadło dno.

Także tak.

Tylko mi tu nie wyskaki­wać z tek­sta­mi typu: “najpierw cię ignoru­ją, potem wal­czą… ” czy jakoś tak. Ten wier­szyk jest ułom­ny na poziomie pod­sta­wowej logi­ki. To, że wal­czą, znaczy że jest się wartym zwal­cza­nia, czyli co najm­niej uciążli­wą muchą – ale wcale nie oznacza, że się wygra. A wręcz wszys­tkie bilanse sił i środ­ków nie dają nam żad­nych szans na nic.

Właśnie mija 6 lat istnienia strony

Przy okazji odno­tu­jmy tę rocznicę. Na początku miał człowiek pewne wyide­al­i­zowane wiz­je o napraw­ia­n­iu świa­ta, które potem życie nat­u­ral­nie wery­fiku­je. To nor­malne. Jed­nak pewne sprawy prze­chodzą najśmiel­sze oczeki­wa­nia, szczegól­nie gdy Himala­je wyras­ta­ją tam, gdzie zanosiło się na Żuławy. Gdy­by ktoś mi sześć lat temu powiedzi­ał, że:

  • będę musi­ał naparzać się dokład­nie ze wszys­tki­mi stron­a­mi, bo każde­mu pod jakimś wzglę­dem będę nie w smak,
  • bez cer­ty­fikatu nikt mi nie uwierzy, że nie jestem koniem, bo znany insty­tut orzekł, że koniem jestem, więc ja mówię to co mówię a i tak będą pisać, że mówię PATATAJ,
  • u zielonych będę uchodz­ić za agen­ta wunglarzy,
  • u wunglarzy będę uchodz­ić za agen­ta zielonych,
  • że znacznie trud­niejsze od przeko­na­nia 80-lat­ka do pale­nia inaczej, niż przez całe życie to robił, będzie użeranie się z inny­mi dzi­ałacza­mi, dla których więk­szym wro­giem niż smog będą inni, którzy próbu­ją ten smog zmniejszać, tylko inaczej,
  • że to wszys­tko będzie kosztem cza­su, ner­wów i zdrowia,

to bym pewnie podz­iękował zaw­cza­su.

Cała ta rob­o­ta przy­pom­i­na mi krzyżówkę sytu­acji Syzy­fa i Prom­e­teusza – kiedy targamy cięż­ki głaz pod stromą górę, co już samo w sobie jest prze­kichane, to co rusz zlatu­ją się sępy i wyżer­a­ją nam wątrobę.

Być może tak wyglą­da nor­malne “dzi­ałac­zowanie” a ja jestem na to zbyt mięt­ki. Albo też trafiłem na szczegól­nie trud­ny odcinek – przez wszys­t­kich lata­mi zanied­bany, co więcej: w intere­sie wielu jest, by takim pozostał. A trze­ba było zostać ewan­ge­liza­torem jakiejś choć­by fotowoltai­ki – postępowo, pieniądz dobry, wszyscy by głaskali. Zmysłu biz­ne­sowego za grosz nie mam.

38 myśli nt. „Kraków spanikował przed jednym gościem z dwoma piecami

  1. Michał

    Ale mimo wszys­tko przez 6 lat dziesiąt­ki tysię­cy ludzi (jeśli nie set­ki tysię­cy) nauczyło się poprawnie pal­ić. Zasób prak­ty­cznej wiedzy na Pana por­talu jest olbrzy­mi. Kro­pla drąży skałę. Ta wiedza jest kol­por­towana poza główny­mi medi­a­mi. Zwyk­li ludzie mają w głębokim poważa­niu krzy­ki ekoter­ro­rys­tów czy innych “alar­mów”. Wystar­czy im tylko wytłu­maczyć i jak zobaczą, że w kieszeni zosta­je konkret­ny grosz, będą tą wiedzę rozpowszech­ni­ać dalej, metodą pocz­ty pantoflowej. Sam nigdy nie słysza­łem o górnym spala­niu. Ter­az tem­at jest oczy­wisty i żadne bada­nia nie są mi do niczego potrzeb­ne, bo czysty komin i prze­jrzyste spaliny mówią same za siebie.
    Nie ma się co martwić oszołomst­wem, takie prob­le­my ist­nieją prak­ty­cznie w każdej branży.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tak, efek­ty są ogromne jak na marne środ­ki jaki­mi dys­ponu­je­my – i ma w tym wkład każdy, kto choć jed­ną ulotkę sąsi­ad­owi podrzu­cił albo do kogoś w tema­cie zagadał. Ale main­stream skrzęt­nie pil­nu­je kory­ta, żebyśmy nie wyskoczyli pon­ad nasz przyziem­ny pułap. Od zawsze to było jasne, że wszelkie hucpy z bada­ni­a­mi są oblic­zone na obs­marowanie nas przed “poważny­mi gremi­a­mi”, przyp­ię­cie łat­ki anty­naukowych oszołomów, która się sama klei do kogoś, kto tylko próbu­je dysku­tować z opinią naukow­ców, nieważne ile racji ma on a ile Poważ­na Insty­tuc­ja Naukowa.
      Wiado­mo, gdzie są interesy, gru­by pieniądz, poli­ty­ka – tam i będzie ostra jaz­da. Prob­le­mem jest nato­mi­ast dys­pro­por­c­ja sił. Nas dep­ta­ją jak chcą a my nic z tym nie może­my zro­bić. Praw­ie.

      Odpowiedz
  2. Mariola

    Panie Woj­ciechu, nie jest Pan sam, jesteśmy jeszcze my, Pana wychowankowie.
    Olbrzy­mi sza­cunek za wszys­tko co Pan robi.

    Odpowiedz
  3. czlowiek z kamienia

    dzię­ki jutubowi coraz więcej osob widzi ze to dzi­ała, jest więcej filmikow a wiec wal­ka z wia­traka­mi jed­nak ma sens

    Odpowiedz
  4. Przemek

    Nie prze­j­muj sie krakowem oni i tak maja miec calkow­ity zakaz pale­nia weglem i drzewem czyli ich stac na ogrze­wanie gazem i pra­dem maja wiek­sze zarob­ki to niech pla­ca .Powin­ny tez w calym Krakowie zro­bic zakaz porusza­nia pojaz­dow spali­nowych bo to tez glow­na przy­czy­na zanieczyszczenia .

    Odpowiedz
  5. Mtdeusz

    Prze­cież spalanie węgla w ist­nieją­cych kotłach od góry nie będzie czyste.
    Mnie kopcące ale nie czyste.

    Odpowiedz
  6. Palacz

    Panie Woj­ciechu,
    nietrud­no zauważyć, że Pola­cy nie są mil­ion­era­mi, i w ciągu kilku­nas­tu miesię­cy nie są w stanie wymienić wszys­t­kich kotłów na poda­jnikowe lub choć­by DSy 5 klasy. Stąd wszelki­mi kończy­na­mi pod­pisu­ję się pod Pana dzi­ała­ni­a­mi. Swo­ją drogą po statystykach ser­wisu wie Pan ilu zjadaczy chle­ba tu zaglą­da, a to już choć­by satys­fakc­ja.
    Serdecznie dzięku­ję za to, co Pan robi.

    Odpowiedz
  7. Sławek

    Panie Wojtku jak wcześniej padło stwierdze­nie nie jest Pan sam. Cóż myślę, że naz­bier­ał Pan całą rzeszę wiernych nie tylko fanów ale i uczniów. Jestem jed­nym z nich, cóż nieste­ty głupota ludz­ka jest nieog­a­r­niona i w niek­tórych przy­pad­kach strasznie galop­u­je, takich straceńców nieste­ty nie uratu­je­my, jest jeszcze wielu total­nie oder­wanych od rzeczy­wis­toś­ci i zat­wardzi­ałych ludzi. Sam staram się ludziom przekazy­wać wiedzę zdobytą tutaj. Myślę, że wielu nauczyło się “dobrze pal­ić” czyli od góry dzię­ki Pana ciężkiej pra­cy. Jestem stałym czytel­nikiem tej strony, poz­draw­iam i życzę wytr­wałoś­ci.

    Odpowiedz
  8. Mirek

    Panie Woj­ciechu,
    Stworzył Pan najlep­sze źródło infor­ma­cji o ogrze­wa­niu domu w pol­skim internecie! Wiel­ki sza­cunek dla Pana za to co Pan robi!
    Wiedza ta “wycieka” do ludzi, powoli i za wol­no ale mimo wszys­tko coraz szy­b­ciej.
    Życzę cier­pli­woś­ci i wytr­wałoś­ci.

    Odpowiedz
  9. Gumiś

    Panie Wojtku, śledzę Pana stronę już od pię­ciu lat i co jak­iś czas zaglą­dam by dowiedzieć się czegoś nowego. Podob­nie jak inni sam przekon­ałem kilku zna­jomych do zmi­any sposobu pale­nia a oni praw­dopodob­nie kilku następ­nych. Więc już sam ten fakt pokazu­je że to wszys­tko co Pan robi ma sens. Życzę wytr­wałoś­ci w Nowym Roku i poz­draw­iam.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Wiem, że sens ma, ani przez chwilę w to nie wąt­pię – co nie zmienia fak­tu, że lekko nie jest. Ale czy ktokol­wiek obiecy­wał, że lekko będzie? Tam, gdzie jest opór, tam się zaczy­na fak­ty­cznie zmi­ana 😉

      Odpowiedz
  10. Jack

    Prob­le­mem jest nato­mi­ast dys­pro­por­c­ja sił.”

    Dys­pro­por­c­ja tak, ale rozkład sił wyglą­da zupełnie inaczej niż to ekoos­zołom­scy i niedouczeni dzi­en­nikarze i “eksper­ci” mieszka­ją­cy w dużych mias­tach przed­staw­ia­ją w medi­ach. Na poniższym zestaw­ie­niu widać pol­ską rzeczy­wis­tość, którą warto dokład­nie zapamię­tać i zrozu­mieć płynące z tego kon­sek­wenc­je dla obec­nych i przyszłych sys­temów grzew­czych i ener­gety­cznych w Polsce.

    https://pbs.twimg.com/media/Dd41KtqUQAEQBnH.jpg:small

    Pon­ad 70% Polaków miesz­ka poza duży­mi mias­ta­mi (mias­ta liczące powyżej 100 tys. mieszkańców). Na wsi miesz­ka 40% pop­u­lacji, 32% pop­u­lacji zamieszku­je w małych i śred­nich mias­tach (50% tych miast liczy mniej niż 10 tys. mieszkańców jest to więc trochę więk­sza wieś). Wyna­grodzenia osób (wybor­ców) mieszka­ją­cych poza duży­mi są niższe niż wyna­grodzenia pra­cown­ików w dużych mias­tach. Ci ludzie mają też Inne potrze­by i sys­tem wartoś­ci. Wiado­mo więc, że ze wzglę­du na bard­zo rozpros­zoną struk­turę zamieszka­nia w Polsce i niskie wyna­grodzenia taki pro­gram jak np. “Czyste powi­etrze” lub inne podob­ne oparte na dopłat­ach nie mają więk­szych szans na osiąg­nię­cie więk­szego sukce­su w kwestii ograniczenia niskiej emisji. Jedynym sposobem na poprawę sytu­acji jest tylko ucze­nie ludzi pale­nia od góry.

    PS. Czy ktoś ma zestaw­ie­nie złożonych do tej pory wniosków w pro­gramie “Czyste powi­etrze”? Ciekawi mnie jaka część (pro­cent) złożonych wniosków doty­czyła insta­lacji nowo budowanych domów, jaka część doty­czyła dofi­nan­sowa­nia insta­lacji solarnych, a jaka (ta najważniejsza część) doty­czyła wymi­any kotłów lub wymi­any kotła + ter­mo­mod­ern­iza­c­ja w starych domach wybu­dowanych przed 1989 (takich domów jest w Polsce 4 mln).

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Może i jesteśmy więk­szoś­cią, ale niezor­ga­ni­zowaną. Nie ma kto o nasze interesy wal­czyć, więc oder­wane od życia – tfu! – akty­wisty, wajchu­ją tym jak chcą.

      PS Takie zestaw­ie­nie moż­na by uzyskać drogą wniosku o dostęp do infor­ma­cji pub­licznej. Tylko nie wiem, czy adresatem powinien być NFOŚ? Może tak. Albo Min. Środowiska.

      Odpowiedz
  11. Propagujący

    Nie będzie czyste ale będzie czyst­sze i tańsze niż wymi­ana kotła i płace­nie za niego 10 000 i jego ser­wisowanie a nasze powi­etrze będzie co najm­niej o 50–70% lep­sze przy znikomej inwest­y­cji. My pracu­ją­cy sobie finan­sowo poradz­imy ale ludzi starszych nie będzie stan na nowin­ki tech­niczne i obsługę tego typu sprzę­tu.

    Odpowiedz
  12. Marian

    Jak moż­na być tak ślepym i głuchym na ewidentne korzyś­ci płynące z poprawnego pale­nia w piecu od góry, jak widać nie moż­na cała ta “sit­wa” dostrze­ga zagroże­nie w Panu i tej metodzie pale­nie i uzna­je ją za szkodli­wą, ale nie ze wzglę­du na korzyś­ci eko­log­iczne ale ze wzglę­du na sposób w jaki te korzyś­ci w postaci zmniejszenia smogu chce Pan osiągnąć tzn. prak­ty­cznie bez kosz­towo, a to godzi w intere­su tego całego lob­by, które chce nam wmusić “dro­gie” nowoczesne piece, czy błęk­itne węgle.

    Odpowiedz
  13. Rezydent

    Przy­pad­kiem trafiłem na Pana stronę przy okazji poszuki­wa­nia nowego kotła(stary pociekł). Ter­az nie wyobrażam sobie pale­nia metodą trady­cyjną. W tych naszych pudłach na węgiel jest to jedy­na meto­da pale­nia pozwala­ją­ca w miarę praw­idłowo spal­ić pali­wo kupi­one za coraz więk­sze pieniądze. Stale tu zaglą­dam, choć od roku udało mi się podłączyć do sieci miejskiego ogrze­wa­nia. Od co najm­niej dwóch lat staram się przekazy­wać tę wiedzę dalej, ale oczy­wiś­cie idzie moc­no opornie. Chci­ałem namówić Urząd Mias­ta na zor­ga­ni­zowanie spotka­nia z pokazem praw­idłowego pale­nia, ale od pon­ad 1,5 roku miga­ją się jak mogą.
    Proszę nie ustawać w dal­szych dzi­ała­ni­ach, czekam na więcej. Może w końcu doczekam się oso­bis­tego spotka­nia.

    Odpowiedz
  14. Jasio

    Kazdy deklaru­je poparcie,kazdy pisze achy,ochy!!!
    Mom zdaniem oprocz tego powyzej potrzena jest kasa!!!!!!
    Zor­ga­ni­zowanie I pieni­adze zro­bia cos konkretnego,checi sa !

    Ostat­nio Pan Woj­ciech zro­bil zbiorke fun­duszy na zbadanie kot­la no I co?
    Jaki odzew?!

    Zor­ga­ni­zowanie ‚kasa I dzialanie!!!

    Ja deklaru­je kase taka jak moje mozli­wosci a pozostali !?

    Wystar­czy nawet 1 zlo­towka dla paru tysiecy
    czy­ta­ja­cych to jest nic!!!
    Czekam na odzew ‚zobaczymy????

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Była zbiór­ka: https://zrzutka.pl/vsc59x
      Prob­lem nie tylko w tym, że jesteśmy daleko od pier­wot­nie planowanego puła­pu.
      Prob­lem w tym, że nawet te naś­cie tys. to jest mało. Za to moż­na by w porywach jeden kocioł prze­badać.
      A jak­by tego było mało: nie jest takie pewne, że top­i­e­nie w to jakichkol­wiek pieniędzy w ogóle ma sens. Badań nie braku­je. Tych, co są nam pro­gramowo wrodzy, nie poskromią nawet bada­nia za mil­ion PLN z bło­gosław­ieńst­wem Papieża. Z kolei zwykłego palacza jakieś bada­nia niewiele obchodzą – jeśli sam doświad­cza bard­zo pozy­ty­wnych efek­tów.

      Odpowiedz
      1. Jasio

        Panie Woj­ciechu!
        Podalem bada­nia jako przyklad,na co ukiernkowac dziala­nia ‚aby byly najberdziej efek­ty­wne to kwes­t­ia dal­szych uzgodnien.Podtrzymuje ‚ze klasa jest jed­nym z najwazniejszych czyn­nikow.
        Jak by Pan mial w Krakowie do wyda­nia kilka­na­scie tys.to nawet nar­rac­je medi­al­na (czyli bajer) moz­na by w pewnym stop­niu
        zni­welowac.
        Jest mnos­t­wo innych kierunk­ow dzialan np.targi budowlane ‚gdzie moz­na pokazac np.te dwa piece etc,albo robic pokazy w gmi­nach.
        Za kilka­na­scie tys.to moz­na obskoczyc kills gmin, kierun­ki dzialan do wyboru I uzgod­nien.
        Checi sa.
        Zresz­ta jak Panem sir zain­tere­sowali w Krakowie to widac ‚ze sie boja,czyli takie pokazy maja sens.
        Z powazaniem.

  15. Mtdeusz

    Widocznie wszyscy mają to w dupie bo stać ich na gaz ale dopó­ki moż­na kopić to kopcą, jeszcze som­si­a­da moż­na zadymić.
    Potem bezprob­le­mowa prze­si­ad­ka na gaz,panie nie ma żad­nego prob­le­mu.

    Odpowiedz
  16. elvis

    Aby zwal­czyć smog potrzeb­na jest też świado­mość, odpowiedzial­ność i zaan­gażowanie oby­wa­teli, bo najlep­szym sposobem na walkę ze smo­giem jest opał odpowied­niej jakoś­ci, sprawny piec i dobra ter­moizo­lac­ja domu

    Odpowiedz
  17. Mtdeusz

    Opał złej jakoś­ci nie jest powo­dem do smogu.
    Nawet opony moż­na tak spalić,że z kom­i­na nic nie będzie widać a równie dobrze z węgla moż­na zakopcić,że na drugiej wsi będzie widać.
    To jakość spala­nia a nie pali­wo decy­du­je o zadymie.

    Odpowiedz
  18. soviet100

    Co praw­da mam piec na eko-groszek który uży­wam dopiero jak jest -5 inaczej klimy (splitery idą ) ale co najm­niej 5 ludzi przekon­ałem do pale­nia od góry i fak­ty­cznie zauważa­ją efek­ty . Jak palili nor­mal­nie to rano zim­no a ter­az jest jeszcze żar . Wchodzę na stronę reg­u­larnie , ostat­nio byliś­cie u mnie w mieś­cie ( CZ-DZ) bra­wo .

    Odpowiedz
  19. Didi

    Smogu nie ma tylko mowa nien­aw­iś­ci lewicowych dzi­ałaczy oraz mafi­jne interesy ekologów oni wszyscy chcą nas okraść z dużych pieniędzy nieste­ty wro­gie nam zachod­nie media nad który­mi państ­wo nie ma kon­troli bezkarnie nas ataku­je wiec należy nie kupować ich gazet nie oglą­dać telewiz­ji głosować port­felem i robić swo­je. Na gaz i prąd nas nie stać bo gazu nie mamy tylko mamy węgiel a trud­no żebyśmy bied­ny naród kupowali gaz za granicą kiedy u nas zima trwa 6 miesię­cy, powi­etrze nie jest naj­gorsze na zachodzie maja elek­trown­ie ato­m­owe, których zużyte pali­wo nawet za 500 lat będzie ich truło a po naszym smogu za 500 lat nikt nawet nie będzie pamię­tał wiec co jest lep­sze? Ato­m­owe odpady czy czyste spalanie węgla?

    Odpowiedz
  20. mexx

    Aby zwal­czyć smog potrzeb­na jest też świado­mość, odpowiedzial­ność i zaan­gażowanie oby­wa­teli, bo najlep­szym sposobem na walkę ze smo­giem jest opał odpowied­niej jakoś­ci, sprawny piec i dobra ter­moizo­lac­ja domu, jed­nak zwracać należy szczegól­ną uwagę na jakość uży­tych do ter­moizo­lacji mate­ri­ałów i przede wszys­tkim sprawdzać sty­ropi­any na na stron­ie GUN­Bu w zakład­ce wyników badań. Byłem w szoku jak wielu pro­du­cen­tów nie speł­nia norm jakoś­ciowych, co gorsza nawet tych uznanych za lid­erów rynku

    Odpowiedz
  21. Mtdeusz

    Co wy macie z tym opałem odpowied­niej jakoś­ci co???
    Opał odpowied­niej jakoś­ci nie sprawi,że nie będzie dymu.

    Odpowiedz
  22. Piotr z Podkarpacia

    Panie Woj­ciechu! To dzię­ki Pana stron­ie dowiedzi­ałem się o tym jak poprawnie spalać węgiel i to dzię­ki tej stron­ie wybrałem kocioł dol­nego spala­nia, który sprawu­je się rewela­cyjnie, bo spala mi dowol­ny węgiel prak­ty­cznie BEZDYMNIE, co tylko potwierdza w 100 pro­cen­tach wszys­tko to co pisze Pan na swo­jej stron­ie! Dla mnie i dla wielu innych ludzi, którzy są zwolen­nika­mi spala­nia pali­wa względ­nie taniego i łat­wo dostęp­nego jest Pan GURU! A strona czysteogrzewanie.pl jest prawdzi­wym VADEMECUM na tem­at poprawnego spala­nia węglem czy drewnem. To dzię­ki Pana ciężkiej pra­cy jaką Pan wkła­da w pro­mowanie czys­tego spala­nia jeden mój zna­jomy zaczął pal­ić w swoim kotle od góry, a rezul­taty takiego pale­nia prze­rosły jego najśmiel­sze oczeki­wa­nia do tego stop­nia, że już nigdy nie wró­ci do trady­cyjnego kopce­nia.
    Nie chci­ałbym psioczyć na naszą ojczyznę, ale nieste­ty kiedy czy­tam Pana wpisy to muszę wydusić to z siebie — Pol­s­ka to jed­nak dzi­wny kraj, bo Pol­s­ka węglem stoi, a różni ważni decy­den­ci, nie chcą propagować czys­tego i taniego pale­nia węglem, a ludziom takim jak Pan cią­gle kładą kłody pod nogi. Prze­cież gdy­by sytu­ac­ja w naszym kra­ju pod tym wzglę­dem była nor­mal­na to rządzą­cy powin­ni na rękach Pana nosić i uczynić min­istrem ener­gety­ki węglowej. Nieste­ty jest jak jest i dalej trze­ba wal­czyć w tej bard­zo nierównej walce…
    Panie Woj­ciechu! Proszę się nie pod­dawać! Jesteśmy z Panem!

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Dzięku­ję. Aczkol­wiek co do tego noszenia na rękach to uważam, że to jest prze­rost oczeki­wań nad rzeczy­wis­toś­cią. Zmi­any gen­er­al­nie nie są witane przez ludzi entuz­jasty­cznie, bo to zwyk­le wyma­ga wysiłku pewnego. A już nie mówiąc o sytu­ac­jach, gdy się jakieś interesy narusza. Zawsze się narusza.

      Odpowiedz
  23. Krzychu

    Panie Wojtku, a może trze­ba by się wziąć za poli­tykę i założyć Par­tię Zdrowego Rozsąd­ku? Choć przy obec­nej nagonce medi­al­nej na cokol­wiek z odrobiną rozsąd­ku to pewnie w naszym kra­ju nie wypali 🙁

    Odpowiedz
  24. Piotr z Krakowa

    Panie Woj­ciechu, bard­zo dzięku­ję za Pana pracę. Dzię­ki Panu i ja wiele osób poin­for­mowałem o pale­niu od góry. Ziarnko do ziarn­ka. To jest Pańskie West­er­plat­te. Niech się Pan trzy­ma!

    Serdecznie poz­draw­iam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.