Kotły zasypowe na drewno

Drewno moż­na spalać w dowol­ny sposób, lecz nie każdy jest równie dobry. Na kotle nie musi być nakle­j­ki, że jest przez­nac­zony spec­jal­nie dla drew­na. Ale jeśli wynik finan­sowy i uciążli­wość obsłu­gi kotłowni nie są nam obo­jętne, to trze­ba umieć rozróżnić rozwiąza­nia gorsze i lep­sze.

Najczęś­ciej stosowane rozwiąza­nia do spala­nia drew­na to:

  • zwykłe kotły górnego spala­nia
  • kotły górnego spala­nia “na drewno”
  • zwykłe kotły dol­nego spala­nia
  • kotły dol­nego spala­nia na drewno
  • kotły zga­zowu­jące (na holz­gas)

Zwykłe kotły górnego spalania

To najprost­sze i naj­tańsze w zakupie kotły, a zarazem naj­droższe w uży­wa­niu. Kocioł górnego spala­nia nie jest tech­nicznie przys­tosowany, by wydobyć z drew­na mak­si­mum energii. W rękach wprawnego oper­a­to­ra efek­ty­wność wyko­rzys­ta­nia drew­na może dobić do okolic 50%, lecz jeśli palacz jest odporny na wiedzę i umiejęt­noś­ci, to nie przekroczy nawet 30%.

Kocioł górnego spala­nia posi­a­da dużą, chłod­zoną wodą komorę zasy­pową. Gazy uwol­nione z drew­na nie spala­ją się w niej, ponieważ jest tam za zim­no (a więk­szość masy drew­na to właśnie gazy). Jeśli kocioł nie ma doprowadzenia powi­etrza wtórnego, a zami­ast tego ma dmuchawę, to tym gorzej — schłod­zone, a nies­palone gazy z drew­na są wyd­muchi­wane w komin i osi­ada­ją w postaci smoły oraz wody.

Kotły górnego spalania “na drewno”

Więk­szość pro­du­cen­tów pod szyl­dem “kotła na drewno” ofer­u­je zwykłe kotły górnego spala­nia, które zostały wydłużone, by mieś­ciły długie kloce drew­na. Nieste­ty to nie jest najbardziej eko­nom­iczny sposób na spalanie drew­na.

Jedynym plusem tych kotłów jest dłu­gi ruszt, który pozwala wrzu­cać całe polana. Więk­szy kawał drew­na pali się pomału, mniej przy tym kopcąc.

Nie zmienia to fak­tu, że warun­ki do spale­nia wszys­t­kich skład­ników drew­na są tu równie fatalne jak w zwykłym kotle górnego spala­nia. Nie ma doprowadzenia powi­etrza wtórnego, bo kotły tego typu zwyk­le posi­ada­ją dmuchawę.

Zwykłe kotły dolnego spalania

Więk­szość dostęp­nych kotłów dol­nego spala­nia jest pro­jek­towanych z myślą o pale­niu węglem. Nie ma więk­szych przeszkód, aby pal­ić w nich drewnem. Jed­nak mają one jed­ną wadę, która znacznie utrud­nia pale­nie drewnem: miz­ernie małą komorę zasy­pową. To spraw­ia, że pale­nie drewnem jest możli­we, ale wyma­ga częstego dokłada­nia.

Kotły dolnego spalania na drewno

Kotły dol­nego spala­nia dedykowane dla drew­na były­by najlep­szym rozwiązaniem, gdy­by nie taki dro­bi­azg, że właś­ci­wie nie ist­nieją. Trud­no znaleźć dobry kocioł dol­nego spala­nia z odpowied­nio dużą komorą zasy­pową w ofer­cie kra­jowych pro­du­cen­tów. Do ideału zbliża­ją się jedynie kotły litewskie — Kalvis i Vienybe — które nieste­ty są wyraźnie droższe. Niedawno dopiero pojaw­ił się MPM DS — dobrze zapowiada­ją­cy się kocioł dol­nego spala­nia, który nada­je się do drew­na.

Kotły zgazowujące drewno (na holzgas)

Kotły zga­zowu­jące drewno osią­ga­ją najwyższą efek­ty­wność i czys­tość pra­cy. Są to właś­ci­wie kotły dol­nego spala­nia, ale zop­ty­mal­i­zowane do spala­nia drew­na przy pra­cy z mocą bliską mocy nom­i­nal­nej. To ich klucz do sukce­su i prob­lem zarazem. Ponieważ muszą pra­cow­ać na mocy nom­i­nal­nej, konieczne jest instalowanie ich w zestaw­ie z (drogim i zaj­mu­ją­cym miejsce) buforem ciepła i (dość drogą) automatyką steru­jącą pracą kotła i ład­owaniem bufo­ra. W zami­an jed­nak otrzy­mu­je się ciepło w dużych iloś­ci­ach i za grosze. Efek­ty­wność takiego kotła oscy­lu­je w okoli­cach 80–90%.