Elektromet KWW

Gdyby oce­niać kotły po jako­ści wykoń­cze­nia czy kolo­rze, to Elek­tro­met KWW byłby cał­kiem w porządku. Ale ponie­waż prio­ry­te­tem w oce­nie jest moż­li­wość eko­no­micz­nego i czy­stego pale­nia w danym kotle, to nie­stety sytu­acja już tak cie­ka­wie nie wygląda. Skromna powierzch­nia wymien­nika, brak wer­sji bez nadmu­chu, a na doda­tek nie­co­dzienny zapis w gwa­ran­cji: jeśli nie zamon­tu­jesz zaworu mie­sza­ją­cego to tra­cisz cał­ko­wi­cie gwa­ran­cję na kocioł.

Ocena w rankingu

Elek­tro­met KWW to kocioł gór­nego spa­la­nia, ale pod wzglę­dem przy­dat­no­ści do eko­no­micz­nego i czy­stego spa­la­nia węgla czy drewna nie wyróż­nia się niczym pozytywnym.

Główna wada tego kotła to widoczna już na prze­kroju bar­dzo mała powierzch­nia wymien­nika kon­wek­cyj­nego. Pro­du­cent nie podaje łącz­nej powierzchni wymien­nika w sto­sunku do mocy, ale już na pod­sta­wie zewnętrz­nych wymia­rów można sza­co­wać, że kocioł 14kW ma nie wię­cej jak 1,2m2 wymien­nika, co jest wyni­kiem z dol­nych rejo­nów prze­cięt­no­ści i wpływa nega­tyw­nie na spraw­ność kotła. Dla porów­na­nia według wspo­mnia­nych w kry­te­riach oceny zale­ceń Insty­tutu Ener­ge­tyki, dla speł­nie­nia aktu­al­nych wyma­gań co do spraw­no­ści, kocioł o mocy 14kW powi­nien posia­dać min. 1,7m2 wymiennika.

Kolej­nym pro­ble­mem jest brak wer­sji bez dmu­chawy. Kocioł gór­nego spa­la­nia z dmu­chawą, roz­pa­lony zgod­nie z instruk­cją od dołu, to nie­za­wodny spo­sób na uwę­dze­nie sąsia­dów (pro­mień raże­nia tym więk­szy, im drob­niej­szy węgiel). W takim kotle też można palić bez dymu, ale trzeba do tego dojść metodą prób i błę­dów, tra­fia­jąc uprzed­nio na infor­ma­cje, któ­rych próżno szu­kać w instruk­cji obsługi kotła. Nie­wielu będzie się chciało…
Po tym jak już uda się okieł­znać dmu­chawę, aby palić moż­li­wie czy­sto, wielu użyt­kow­ni­ków zauważa, że robi ona w sumie to samo, co natu­ralny ciąg. Wtedy demon­tują ją i oka­zuje się, że kil­ka­set zło­tych wydali nie­po­trzeb­nie. Dla­tego dobrze jest mieć wybór mię­dzy wer­sją “ana­lo­gową” kotła i wer­sją z dmu­chawą. Więk­szość pro­du­cen­tów taki wybór zapew­nia. Elek­tro­met nie­stety nie (w ofer­cie firmy znaj­duje się tylko jeden kocioł zasy­powy bez dmu­chawy — KWD “na drewno” i nie­opi­sany na ten moment KWS).

Następny minus tego kotła czyha w gwa­ran­cji. Trwa ona 4 lata (50 mie­sięcy) dla spa­wów, a na powierzch­nie nie­spa­wane — 36 mie­sięcy (ale nie wię­cej jak 5 lat od daty pro­duk­cji). Ale tę gwa­ran­cję można bar­dzo łatwo cał­ko­wi­cie utra­cić! Wystar­czy zamon­to­wać kocioł w insta­la­cji bez zaworu mie­sza­ją­cego. Dowiesz się o tym czy­ta­jąc uważ­nie warunki gwa­ran­cji. Ilu ludzi robi to przed zaku­pem? No wła­śnie. Dla­tego można się nie­miło rozczarować.

Nie cho­dzi o sam fakt, że zawór mie­sza­jący jest wyma­gany, ale o spo­sób, w jaki ten wymóg sfor­mu­ło­wano. Pro­du­cenci zwy­kle ofe­rują 2–3 lata gwa­ran­cji nie­za­leż­nie od posia­da­nia ochrony powrotu, a dopiero wydłu­że­nie gwa­ran­cji do 4–5 lat wymaga posia­da­nia w/w zawo­rów. Natu­ral­nie jeśli w cza­sie gwa­ran­cji nastą­pią uszko­dze­nia, które można powią­zać z zim­nym powro­tem, a zaworu mie­sza­ją­cego brak, to taka rekla­ma­cja nie będzie uznana.
Nato­miast w przy­padku kotła Elek­tro­met KWW klient może w jakiś spo­sób prze­oczyć zapis, że nie mając zaworu mie­sza­ją­cego cał­ko­wi­cie straci gwa­ran­cję. Kupi kocioł i pod­łą­czy go do pro­stej insta­la­cji gra­wi­ta­cyj­nej. Potem np. po pół roku ujawni się wada spawu i kocioł zacznie ciek­nąć. Wtedy klient usły­szy, że przy­kro nam, ale zaworka pan nie ma i gwa­ran­cji niet (mimo że wada spawu nijak by się miała do ochrony powrotu).
Tak nie­ty­powy waru­nek gwa­ran­cji powi­nien być przy­naj­mniej wyraź­nie zazna­czony — a nie jest. Trzeba się wczy­tać w DTR, by zna­leźć go w czę­ści trak­tu­ją­cej o pod­łą­cze­niu do insta­la­cji oraz na liście warun­ków gwa­ran­cji (zwy­kłym drukiem).

Spójrzmy jesz­cze, co cie­ka­wego kryje się na prze­kroju kotła.

Przekrój kotła Elektromet KWW/KWU, rys. producenta

Prze­krój kotła Elek­tro­met KWW/KWU, rys. producenta

Dmu­chawa została zain­sta­lo­wana nie­ty­powo, bo z tyłu kotła, pod czo­pu­chem. Wymien­nik kon­wek­cyjny wystę­puje tu epi­zo­dycz­nie i dru­go­pla­nowo. Sam wylot spa­lin z kor­pusu kotła wydaje się być dziw­nie wąski, upchnięty nad naj­wyż­szą półką wymien­nika, o wyso­ko­ści mniej­szej niż połowa prze­kroju czo­pu­cha, czyli ok. 8cm.

Wady kotła Elek­tro­met KWW

  • bar­dzo mała powierzch­nia wymien­nika w sto­sunku do mocy — nie pozwoli na uzy­ska­nie spraw­no­ści, jakiej nale­ża­łoby ocze­ki­wać po współ­cze­snym kotle
  • tur­bo­gór­niak bez alter­na­tyw — roz­pa­le­nie w takim kotle zgod­nie z instruk­cją (od dołu) i nie­wprawne wyre­gu­lo­wa­nie nadmu­chu (za dużo wia­tru) to pewna droga do wydmu­cha­nia opału w komin i uwę­dze­nia nim połowy gminy. Nawet w takim kotle da się palić bez dymu, ale ilu oso­bom będzie chciało się do tego dochodzić?
  • gruba pułapka w gwa­ran­cji — tra­cisz gwa­ran­cję cał­ko­wi­cie, jeśli nie zasto­su­jesz ochrony powrotu

Zalety kotła Elek­tro­met KWW

  • moż­li­wość pracy w ukła­dzie zamkniętym
Elektromet KWW
Podstawowe informacje
Ocena: D
Rodzaj kotła: górnego spalania
Producent:Elektromet
Dostępne moce:14,18,23,28,33kW
Powierzchnia wymiennika: brak danych
Klasa efektywności wg normy PN-EN 303-5:2012 nie przebadano
Praca w układzie zamkniętym: tak (w standardzie)
Cena:od 2700zł
Instrukcja obsługi: dostępna

Artykuł dodano: 16-03-2014
Ostatnia aktualizacja: 21-12-2014

Minister zdrowia nie ostrzega (a powinien)

Każdy kocioł górnego spalania rozpalony od dołu truje i wyrzuca 2/3 opału kominem.

Aby ogrzewać tanio, bez smrodu i brudu, rozpalaj w takim kotle od góry albo szukaj kotła dolnego spalania.

 

Zobacz kryteria oceny w rankingu