Mandat za palenie w piecu – kiedy, za co, ile to kosztuje

Zaktualiowano: 31 stycznia 2022

Czasy, gdy do domowego pieca można było pakować dosłownie wszystko – śmieci, meble, martwe zwierzęta itp.  – na szczęście się kończą. System kontroli domowych kotłowni pod kątem spalania rzeczy, które w domowych warunkach nigdy spalane być nie powinny – powstaje, rozwija się i zaczyna działać coraz sprawniej nawet w mniejszych miejscowościach. A w większych miastach hula na pełnych obrotach. Warto wiedzieć, jak to działa, aby ustrzec się niepotrzebnych nerwów i kosztów.

Kto i kiedy może skontrolować kotłownię

Prawo wejścia na teren posesji (poza oczywiście policją, ale ona z reguły kontrolami kotłowni się nie zajmuje) w godz. 6:00-22:00 posiadają:

  • strażnik miejski
  • strażnik gminny
  • osoba (zwykle urzędnik gminny) pisemnie upoważniona przez prezydenta/burmistrza/wójta.

Nie brakuje ci u nas chojraków (przynajmniej w gębie mocnych) z gatunku "mój dom – moja twierdza". Dla nich informacja: niewpuszczenie takiej kontroli kończy się wezwaniem na pomoc policji i mandatem za utrudnianie kontroli. Jeśli nawet masz w kotłowni porąbane mebelki – taniej kontrolę wpuścić i zapłacić jeden mandat niż dwa.

Chyba, że w piwnicy masz do ukrycia jeszcze coś, co podpada pod inne paragrafy i być może cięższe kary 😉

Za co można dostać mandat paląc w piecu

Spalanie odpadów

Karalne jest spalanie w domowych warunkach wszelkich odpadów.

Definicja odpadu jest bardzo luźna i szeroka. Tutaj jest o tym dłuższy elaborat, ale na końcu i tak decyduje wiedza/opinia kontrolera i/lub sądu.

Odpadami, za których spalanie na pewno dostaniesz karę w razie kontroli są np.:

  • śmieci z gospodarstwa domowego
  • tworzywa sztuczne
  • stare meble
  • opony
  • impregnowane drewno (np. stary płot, stary parkiet)
  • płyty drewnopochodne (np. resztki paneli podłogowych z ostatniego remontu)

Ale równie dobrze zarobić mandat można za spalanie większych ilości kartonów po wyżej wspomnianym remoncie. Bo formalnie jest to odpad.

Spalanie paliw zakazanych w lokalnej uchwale antysmogowej

Wszystkie lokalne uchwały antysmogowe zakazują stosowania najlpodlejszych rodzajów paliw. Przeważnie ich lista przedstawia się tak lub podobnie:

  • muł węglowy i flotokoncentrat
  • miał węglowy o dużym udziale drobnego ziarna
  • węgiel brunatny
  • mokre, niesezonowane lub źle sezonowane drewno – o wilgotności ponad 20%

Z tej listy pierwsze trzy sztuki są już raczej historyczne – paliwa takie przeważnie wypadły ze sprzedaży. Można natomiast dość łatwo naciąć się na mandat za palenie mokrym drewnem. Uwaga: zakup drewna w markecie albo od handlarza zarzekającego się że jest sezonowane wcale nie gwarantuje, że faktycznie będzie ono suche. Tutaj dokładne informacje o poprawnym sezonowaniu drewna.

Palenie w kotle/piecu którego termin wymiany minął

Lokalne uchwały antysmogowe przewidują różne terminy wymiany kotłów, pieców i kominków. Póki co (początek 2022) pierwsze terminy wymian części kotłów upłynęły tylko w woj. śląskim i podkarpackim – ale niebawem będzie tego więcej.

Intensywność egzekwowania tego obowiązku jest różna w poszczególnych gminach. Jedne ostro ruszyły do kontroli początkiem stycznia – innym zupełnie się nie spieszy. Może być tak, że długo żadnej kontroli nie uświadczysz. Ale jak już się trafi a nie udokumentujesz wykazania żadnej inicjatywy w kierunku wymiany kotła – to będzie mandacik.

Nowoczesny kocioł bez bufora / spalanie niewłaściwego paliwa

Kupujesz nowy kocioł 5. klasy / Ecodesign. Myślisz, że teraz to już święty spokój o ile tylko nie zaczniesz palić opon. A tu niespodzianka:

  • Kocioł zasypowy (bez podajnika) musi być zamontowany wraz z buforem ciepła. Inaczej nie jest kotłem 5. klasy – nie spełnia żadnej normy emisyjnej. Za to będzie groził mandat tak jak za posiadanie kotła bez żadnego certyfikatu.
  • Masz kocioł 5. klasy, nawet z buforem, ale w certyfikacie on ma napisane paliwo: węgiel. A ty ostro palisz w nim drewnem, w kotłowni są stosy drewna. Za to też będzie mandat jak za kocioł bez żadnego certyfikatu – bo masz kocioł z certyfikatem na węgiel, bez certyfikatu na drewno.

Jaką karą może się zakończyć kontrola kotłowni

Za każde z wyżej wymienionych wykroczeń jest dostępny ten sam repertuar kar:

  • upomnienie
  • mandat od 50zł do 500zł

Mandatu masz prawo nie przyjąć. Wtedy sprawa ląduje w sądzie – a tam górny pułap kary to 5000zł. Oczywiście jeśli jesteś pewny swojego to opłaca się iść do sądu, ale z tą pewnością trzeba ostrożnie. Musi być ufundowana na jakiejś wiedzy i znajomości przepisów a nie samej bucie i rozdymanym ego. Inaczej sąd cię wyjaśni w kwadrans i zapłacisz wyższą karę niż gdybyś bez szemrania przełknął mandat.

Aha – za "tę samą rzecz" możesz dostać mandat wielokrotnie:

  • dziś palisz meblami, dostajesz mandat; jeśli kontrola wpadnie jutro, za tydzień lub miesiąc i znów zastanie dowody na palenie meblami – kolejny mandat.
  • dziś palisz w kotle, którego termin wymiany minął – dostajesz mandat; za tydzień lub miesiąc, jeśli kotła nie wymienisz ani nawet kroku w tym kierunku nie zrobisz, znów dostaniesz mandat.

Za co na 100% mandatu NIE dostaniesz

Nie ma mandatu za kopcenie węglem i drewnem – legalnymi paliwami.

Możesz dymić jak pancernik Potiomkin – za to mandatu dostać nie możesz. Chyba, że zadymisz ruchliwą ulicę i w wyniku tego zadymienia dojdzie do poważnego wypadku... Ale bezpośrednio za sam fakt kopcenia nie ma w Polsce kar.

Wściekłym sąsiadom pozostaje jedynie cywilna droga sądowa. Musieliby udowodnić, że twoje kopcenie jest nadzwyczaj uciążliwe – bardziej, niż to się przyjęło w Polsce kopcić.

To że kar za kopcenie nie ma – nie oznacza, że nie ma konsekwencji...

  • Twoje kopcenie hoduje zwolenników całkowitego zakazu palenia węglem i drewnem. Cały ten portal od swego zarania uczy, jak palić poprawnie – czyli nie kopcić. Na wściekłym kopceniu tracisz pieniądze, marnując ~1/3 opału. Wściekłym kopceniem produkujesz wściekłych ludzi, którzy potem naciskają na władze, aby zakazywać palenia węglem i drewnem, bo mają wokół siebie takie zakały, które faszerują ich smołą i sadzą a którym nie można inaczej do rozumu przemówić.
  • Możesz się spotkać z różnymi formami "linczu" ze strony otoczenia. Np. ciągłym nasyłaniem kontroli, które nie zakończą się karą, bo kopcisz węglem i drewnem w legalnym kotle. Ale będą na tyle uciążliwe, że co słabsze jednostki pod wpływem presji psychicznej wymieniają kocioł lub migrują na gaz.

15 myśli nt. „Mandat za palenie w piecu – kiedy, za co, ile to kosztuje

  1. Weronika

    Latem od maja do końca sierpnia powinien obowiązywać calkowity zakaz palenia węglem i drewnem w domowych kotłowniach. Domy jednorodzinne a zwłaszcza parterowe to najwięksi truciciele!!!!

    Odpowiedz
    1. le dot

      Puknij się w główkę. Kiedy mam piec na węgiel i kuchnię na drewno to czym mam zagrzać wodę przez lato? Nie paliwo, a sposób palenia. Władze powinny prowadzić doszkalanie w sprawie palenia odgórnego. W każdym piecu da się palić bez dymienia.

      Odpowiedz
  2. le dot

    "Masz kocioł 5. klasy, nawet z buforem, ale w certyfikacie on ma napisane paliwo: węgiel. A ty ostro palisz w nim drewnem, w kotłowni są stosy drewna. Za to też będzie mandat jak za kocioł bez żadnego certyfikatu – bo masz kocioł z certyfikatem na węgiel, bez certyfikatu na drewno."

    Ciekawi mnie jedna sprawa. W nowoczesnych piecach węglowych nie rozpala się drewnem? Mając tradycyjny piec defro na węgiel orzech paląc odgórnie używam drewna. Jak niby mam inaczej rozpalić ogień :V

    Odpowiedz
    1. le dot

      Ps. stąd też trochę głupio byłoby dostać mandat za "stosy drzewa". Każdy wie, że najlepiej pali się rozpałka sucha, a taką najlepiej przed paleniem przetrzymać choć te kilka dni w kotłowni w cieple.

      Odpowiedz
      1. Wojciech Treter Autor wpisu

        Tylko pamiętaj, że kontrola nie urwała się z choinki w bloku – zna wiele kantów i potrafi odróżnić drewno opałowe od drewna rozpałkowego. A, no i jak do kotła zajrzy, co tam się aktualnie pali, to też odróżni drewno od węgla.

  3. le dot

    Tak, tak, ja się zgodzę, tylko ja np rozpalam odgórnie karton, rozpałka drewniana szczapki, deski pociupane i do tego 2-3 polany. Tak rozpalając mam szybko żar nad węglem. Nie wiem jak zwykłymi szczapkami rozpalić węgiel. Musi być żar.

    Odpowiedz
    1. Endryu

      A ty mi nie nakazuje czegoś bo jak ja mam być tolerancyjny dla ciebie o twoich potrzeb to ty bądź też dla mnie .

      Odpowiedz
  4. Tak tak

    Eh . Wymogi kary . A pomocy mało co mamy umowę dofinasowania i nic na s nie obchodzi że coś się spóźnia np. przyłącze gazu a rozliczyć trzeba . Czyste powietrze ? Chyba jaka kpina nie dostanę dofinasowania bo to kamienica eh .
    Kredytu człowieku nie weźmiesz bo cię odsetki zjedzą
    Węgiel i tak już cena z kosmosu gazu zaraz braknie .
    Jeszcze się przeprosiny znkozami aby się ogrzać chociaż trochę . A korki w mojej miejscowości jak były tak są. Czy to rano czy popołudniu.

    Odpowiedz
  5. Marcin

    Ładnych parę lat temu uczyłem się z tej strony palenia od góry starym piecu Camino Dozamet, dziękuję autorowi. Ostatnimi laty ogrzewam dom gazem.
    Mam pytanie odnośnie deklaracji którą jest obowiązek wypełnić. Mam wymurowaną 40letnią piecokuchnie z możliwością grzania wody ale nie jest używana od lat. Czy są jakieś przesłanki że jak zadeklaruję taką piecokuchnię w deklaracji jako nie będącą w eksploatacji to będzie obowiązek jej wyburzenia/zlikwidowania ?

    Odpowiedz
  6. Realny

    A teraz ? Z taką dostępnoscią opału, takimi cenami , 4k za tonę węgla, 600zl za mp drewna, budowy gazociągów zawieszone, widmo braku LPG, może teraz ktoś podpowie co mamy robić żeby nie truć ? Jak widać ostatnio jeden mały sabotaż i gazu też nam może zabraknąć , co teraz nam doradzą ekolodzy ? I skoro węgiel jest taki be to czemu wręcz musimy go sprzedawać za granicę , kto go tam kupuje po co

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.