Przegląd uchwał antysmogowych

W kolejnych województwach przyjmowane są tzw. uchwały antysmogowe. Przedstawiane jako wola społeczeństwa i jedyny sposób, byśmy przestali wędzić się w dymie i smrodzie jak obecnie, przy przemilczeniu kosztów i skutków ubocznych.

Tutaj znajdziesz kompleksowy przegląd tematu: skąd się uchwały antysmogowe wzięły, jakie wymogi i od kiedy wprowadzają w poszczególnych województwach, jakie będą tego skutki dla nas – szaraków, odpowiedzi na najczęstsze pytania.

Kupując nowy kocioł lub paliwo na następną zimę możesz się nieźle wkopać: urządzenie lub opał, które nabędziesz legalnie drogą kupna, może już być niemożliwe do legalnego zainstalowania/użycia, gdyż zabrania tego lokalna uchwała antysmogowa. Dlatego koniecznie sprawdź poniżej, czy i jaka uchwała obowiązuje w twoim województwie (jeśli nie ma go tu wymienionego – uchwały na 99% nie ma).

Spis treści

Dolnośląskie uchwały antysmogowe

W województwie dolnośląskim obowiązują trzy uchwały antysmogowe.

Wrocław (zakaz węgla i częściowo drewna)

Uchwała nr XLI/1405/17 Sejmiku Województwa Dolnośląskiego docelowo wprowadza na terenie Wrocławia zakaz ogrzewania węglem i drewnem – z dwoma wyjątkami:

  • drewno będzie można spalać w "rekreacyjnych" kominkach, tj. stanowiących drugie, dodatkowe źródło ciepła, ale będą one musiały spełniać wymogi emisyjne ekoprojektu,
  • węglem i/lub drewnem będą mogli ogrzewać się ci mieszkańcy, którym ciepłownia/gazownia potwierdzi "brak technicznych możliwości" przyłączenia do sieci ciepłowniczej i gazowej. Osoby mające dostęp do gazu lub sieci ciepłowniczej będą zmuszone do korzystania z nich jako podstawowego źródła ciepła.

Od 1 lipca 2018 nie będzie można spalać we Wrocławiu:

  • mułu i flotokoncentratu (paliw, które tu nigdy nie występowały),
  • węgla brunatnego,
  • węgla kamiennego, który według deklaracji producenta zawiera ziarno poniżej 3mm,
  • drewna o wilgotności powyżej 20%.

Od 1 lipca 2018 nie można we Wrocławiu używać kominków niespełniających wymogów emisyjnych Ekoprojektu (strona miasta twierdzi, że dotyczy to tylko tych kominków, które nie są podstawowym źródłem ciepła).

Terminy wymiany kotłów i pieców we Wrocławiu:

  • Od 1 lipca 2018 nie będzie można we Wrocławiu w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Od 1 lipca 2024 mieszkańcy Wrocławia będą musieli pozbyć się kotłów i pieców niespełniających wymogów emisyjnych 3 klasy normy PN-EN 303-5:2012.
  • Od 1 lipca 2028 nie będzie można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3, 4 i 5. w/w normy.

Wybrane dolnośląskie uzdrowiska

Uchwała nr XLI/1406/17 Sejmiku Województwa Dolnośląskiego docelowo wprowadza na terenie stref A i B ochrony uzdrowiskowej wybranych uzdrowisk zakaz ogrzewania węglem (bez wyjątków) i drewnem – z dwoma wyjątkami:

  • drewno będzie można spalać w "rekreacyjnych" kominkach, tj. stanowiących drugie, dodatkowe źródło ciepła, ale będą one musiały spełniać wymogi emisyjne ekoprojektu,
  • drewnem będą mogli ogrzewać się ci mieszkańcy, którym ciepłownia/gazownia potwierdzi "brak technicznych możliwości" przyłączenia sieci ciepłowniczej i gazowej. Osoby mające dostęp do gazu lub sieci ciepłowniczej będą zmuszone do korzystania z nich jako podstawowego źródła ciepła.

Zakaz ogrzewania węglem i częściowo drewnem będzie obowiązywał w strefach A i B ochrony uzdrowiskowej następujących uzdrowisk: Jelenia Góra-Cieplice, Duszniki-Zdrój, Jedlina-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Lądek-Zdrój, Polanica-Zdrój, Szczawno-Zdrój. Tu – w odróżnieniu od Wrocławia – nie będzie możliwości ogrzewania drewnem w sytuacji braku dostępu do gazu lub sieci ciepłowniczej. Drewno dopuszczone będzie wyłącznie do użytku "rekreacyjnego" w kominkach.

W strefie C ochrony uzdrowiskowej w/w uzdrowisk: Jelenia Góra-Cieplice, Duszniki-Zdrój, Jedlina-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Lądek-Zdrój, Polanica-Zdrój, Szczawno-Zdrój dopuszczone będzie ogrzewanie biomasą jako podstawowym źródłem ciepła – w instalacjach spełniających wymogi ekoprojektu oraz tylko tam, gdzie brak jest możliwości przyłączenia sieci gazowej i ciepłowniczej.

We wszystkich strefach ochrony uzdrowiskowej uzdrowisk: Czerniawa-Zdrój, Świeradów-Zdrój, Długopole-Zdrój, Przerzeczyn-Zdrój dopuszczone będzie ogrzewanie zarówno węglem jak i drewnem, docelowo w kotłach spełniających wymogi zarówno emisyjne jak i sprawności wg ekoprojektu.

Od 1 lipca 2018 nie będzie można spalać we wszystkich strefach ochrony wszystkich w/w uzdrowisk:

  • mułu i flotokoncentratu,
  • węgla brunatnego,
  • węgla kamiennego, który według deklaracji producenta zawiera ziarno poniżej 3mm,
  • drewna o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w dolnośląskich uzdrowiskach:

  • Od 1 lipca 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Od 1 lipca 2024 mieszkańcy dolnośląskich uzdrowisk będą musieli pozbyć się kotłów i pieców niespełniających wymogów emisyjnych 3 klasy normy PN-EN 303-5:2012.
  • Od 1 lipca 2028 nie będzie już można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3, 4 i 5. w/w normy.

Granice stref ochrony uzdrowiskowej są ustalane dla każdej miejscowości uzdrowiskowej osobno i potrafią wykraczać poza tę miejscowość (zwłaszcza strefa C), dlatego powyższe wymogi najpewniej dotkną także mieszkańców okolic w/w uzdrowisk. Informacji o strefach ochrony danego uzdrowiska trzeba szukać na stronach danego Urzędu Gminy.

Tak wyglądają strefy ochrony uzdrowiskowej Kudowy-Zdrój. Nie zawsze jest dostępna tak ładna mapka, często opis jest tylko słowny, w jakiejś schowanej głęboko uchwale.

Reszta województwa dolnośląskiego

Uchwała nr XLI/1407/17 Sejmiku Województwa Dolnośląskiego dotyczy terenu województwa dolnośląskiego poza strefami ochrony uzdrowisk i Wrocławiem.

Docelowo na w/w obszarze woj. dolnośląskiego eksploatowane mogą być kotły i piece na węgiel i drewno:

  • spełniające wymogi emisyjne ekoprojektu (dopuszczone jest doposażenie starego sprzętu w urządzenie filtrujące),
  • pozbawione rusztu awaryjnego.

Od 1 lipca 2018 nie będzie można spalać w województwie dolnośląskim:

  • mułu i flotokoncentratu,
  • węgla brunatnego,
  • węgla kamiennego, który według deklaracji producenta zawiera ziarno poniżej 3mm,
  • drewna o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie dolnośląskim:

  • Od 1 lipca 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Od 1 lipca 2024 mieszkańcy województwa dolnośląskiego będą musieli pozbyć się kotłów i pieców niespełniających wymogów emisyjnych 3 klasy normy PN-EN 303-5:2012.
  • Od 1 lipca 2028 nie będzie już można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.

Co z tym węglem do 3mm?

Dolnośląskie uchwały zabraniają spalania – tak brzmi dokładny zapis – "węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3mm". Nie wiadomo, co poeta miał na myśli:

  • czy ziarna poniżej 3mm ma nie być "na papierze", według parametrów deklarowanych przez producenta?
  • czy też przed wrzuceniem do kotła trzeba odsiać wszelkie drobiazgi, które powstały w wyniku transportu węgla?

Zapytałem o to Urząd Marszałkowski – oto odpowiedź. W skrócie: liczą się przede wszystkim parametry zakupu, czyli nie należy kupować węgla, w którym zawarte jest według deklaracji sprzedawcy (na opakowaniu / w papierach dostawy / z definicji danego sortymentu wg Polskiej Normy) ziarno poniżej 3mm. Co w praktyce oznacza zakaz spalania normalnego miału, który z definicji w Polskich Normach zawiera ziarno 0-31,5mm. Chyba, że sprzedawca odsieje drobnicę i zadeklaruje, że ziarna poniżej 3mm tam nie ma – wtedy taki miał można legalnie spalać.

Lubuskie uchwały antysmogowe

W województwie lubuskim obowiązują trzy uchwały antysmogowe.

Zielona Góra

Uchwała nr XLVI/733/18 Sejmiku Województwa Lubuskiego z dnia 18 czerwca 2018 r. dotyczy obszaru miasta Zielona Góra.

Od 1 stycznia 2023 będzie można użytkować wyłącznie kotły spełniające wymogi emisyjne klasy 5. normy PN-EN 303-5:2012 oraz piece i kominki spełniające kryteria emisji i sprawności wg ekoprojektu.

Uchwała nie mówi nic na temat rodzajów paliw dopuszczonych albo nie.

Gorzów Wielkopolski

Uchwała nr XLVI/734/18 Sejmiku Województwa Lubuskiego z dnia 18 czerwca 2018 r. dotyczy obszaru miasta Gorzów Wielkopolski.

Od 1 stycznia 2023 będzie można użytkować wyłącznie kotły spełniające wymogi emisyjne klasy 5normy PN-EN 303-5:2012 oraz piece i kominki spełniające kryteria emisji i sprawności wg ekoprojektu.

Uchwała nie mówi nic na temat rodzajów paliw dopuszczonych albo nie.

Reszta województwa lubuskiego

Uchwała nr XLVI/732/18 Sejmiku Województwa Lubuskiego z dnia 18 czerwca 2018 r. dotyczy całego obszaru województwa lubuskiego poza miastami Zielona Góra i Gorzów Wlkp.

Od 1 stycznia 2027 będzie można użytkować wyłącznie kotły, piece i kominki spełniające kryteria emisji i sprawności wg ekoprojektu.

Uchwała nie mówi nic na temat rodzajów paliw dopuszczonych albo nie.

Łódzka uchwała antysmogowa

W województwie łódzkim obowiązuje uchwała nr XLIV/548/17 Sejmiku Województwa Łódzkiego z dnia 24.10.2017r.

Zawiera ona dziwny wyjątek: nie dotyczy instalacji grzewczych znajdujących się na zewnątrz budynków, które nie ogrzewają budynków ani ciepłej wody użytkowej oraz mają co najmniej 4-metrowy komin. Wyjątek pod szklarniowców, działkowiczów?

Docelowo dopuszczone będą w województwie łódzkim kotły na paliwa stałe:

  • spełniające wymogi emisji i sprawności wg ekoprojektu,
  • lub spełniające wymogi emisji i sprawności 5. klasy normy PN-EN 303-5:2012 których eksploatację rozpoczęto przed 1. maja 2018.

Piece i kominki docelowo będą musiały spełniać wymogi ekoprojektu.

Powyższe wymogi muszą być spełnione dla każdego rodzaju paliwa dopuszczonego przez producenta urządzenia w instrukcji obsługi oraz bez konieczności montowania urządzeń filtrujących (lub – z ich zastosowaniem, ale w taki sposób, by nie dało się ich wyłączyć).

Od 1 maja 2018 nie będzie można spalać w województwie łódzkim:

  • paliw w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi powyżej 15%, za wyjątkiem paliw o wartości opałowej nie mniejszej niż 24 MJ/kg i zawartości popiołu nie większej niż 12%, (furtka pod dobre miały?)
  • mułu i flotokoncentratu oraz mieszanek z ich wykorzystaniem,
  • węgla brunatnego,
  • drewna (biomasy) o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie łódzkim:

  • Od 1 maja 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Od 1 stycznia 2022 pozostają w eksploatacji tylko kominki i piece spełniające wymogi uchwały (ekoprojekt)
  • Do 1 stycznia 2023 mieszkańcy województwa łódzkiego będą musieli pozbyć się kotłów i pieców niespełniających wymogów emisyjnych żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012.
  • Do 1 stycznia 2025 piece i kominki zamontowane przed 1. maja 2018 muszą zostać doposażone w urządzenia filtrujące.
  • Do 1 stycznia 2027 mieszkańcy województwa łódzkiego będą musieli pozbyć się kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. normy PN-EN 303-5:2012.
  • Wyjęci spod tych terminów są lokatorzy budynków podłączonych do sieci ciepłowniczej – oni będą musieli wymienić kotły poniżej 5. klasy do 1 stycznia 2020 roku a piece i kominki – do 1. stycznia 2022 roku, co wygląda jak zawoalowana forma przymusowego podłączenia ich do rzeczonej sieci ciepłowniczej.

Małopolskie uchwały antysmogowe

W województwie małopolskim przyjęto trzy uchwały.

Kraków – zakaz paliw stałych

Uchwała Nr XVIII/243/16 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 15 stycznia 2016 r. – wprowadza z dniem 1. września 2019 całkowity zakaz spalania węgla i drewna na terenie miasta Krakowa.

Kraków – druga tymczasowa uchwała

Uchwała Nr XXXV/527/17 Sejmiku Województwa Malopolskiego z dnia 24 kwietnia 2017 r – druga uchwała dla miasta Krakowa wprowadzająca wymogi jakościowe dla paliw stałych stosowanych do czasu wejścia w życie zakazu.

Uchwała zakazuje spalania na terenie Krakowa od 1 lipca 2017:

  • węgla kamiennego lub brunatnego o zawartości ziarna 0-5 mm powyżej 5%,
  • węgla kamiennego lub brunatnego o:
    a) wartości opałowej poniżej 26 MJ/kg,
    b) lub zawartości popiołu powyżej 10%,
    c) lub zawartości siarki powyżej 0,8%,
  • drewna (biomasy) o wilgotności powyżej 20%.

Województwo małopolskie z wyłączeniem Krakowa

Uchwała Nr XXXII/452/17 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 23 styczna 2017 r. – dla obszaru województwa małopolskiego z wyłączeniem Krakowa.

Docelowo dopuszczone będą w województwie małopolskim kotły na paliwa stałe:

  • kotły automatyczne lub zgazowujące (łapią się na to także kotły dolnego spalania – patrz poniżej),
  • spełniające wymogi emisji i sprawności wg ekoprojektu,
  • lub spełniające wymogi emisji i sprawności 5. klasy normy PN-EN 303-5:2012 których eksploatację rozpoczęto przed 1. lipca 2017.

 

Piece i kominki docelowo będą musiały spełniać wymogi ekoprojektu. Starsze piece i kominki można użytkować dalej o ile osiągają sprawność min. 80% lub zostaną doposażone w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu,

Od 1 lipca 2017 nie można spalać w województwie małopolskim:

  • węgla kamiennego lub brunatnego o udziale ziarna 0-3mm powyżej 15%
  • biomasy o wilgotności powyżej 20%

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie małopolskim:

  • Od 1 lipca 2017 nie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2023 mieszkańcy województwa małopolskiego będą musieli pozbyć się kotłów niespełniających wymogów emisyjnych żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012 oraz pieców i kominków niespełniających kryteriów emisji ekoprojektu lub kryterium sprawności min. 80%.
  • Od 1 stycznia 2027 nie będzie już można użytkować kotłów spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.

Czy w Małopolsce można będzie palić węglem w kotłach bez podajnika?

Treść uchwały dla pozostałego obszaru województwa małopolskiego rodzi wątpliwości, czy aby dozwolone będzie palenie węglem w kotłach bez podajnika – bo czy są to "kotły zgazowujące", o których mówi uchwała, czy nie?

Sprawdźmy, co poeta miał na myśli. W uzasadnieniu uchwały znajdziemy taki fragment:

Stosowanie kotłów z ręcznym podawaniem paliwa stanowiłoby zagrożenie dla osiągnięcia celu uchwały ze względu na brak zapewnienia parametrów emisyjnych kotła. Ręczne podawanie paliwa dopuszczone jest jedynie w przypadku kotłów zgazowujących paliwo, gdyż charakteryzują się bardzo niską emisją zanieczyszczeń. Kotły te umożliwiają stosowania drewna kawałkowego w postaci polan.

Widać, że autorzy uchwały nie posiadali odpowiednich kompetencji do jej opracowania. Kotły zgazowujące nie są żadnym cudownym rodzajem kotłów, który spala czysto – podczas gdy reszta pudeł ładowanych szuflą to śmierdziele (a takie myślenie wyłania się z powyższego cytatu). Dotrzymanie parametrów emisyjnych gwarantuje współpraca z buforem ciepła – niezależnie, czy spala węgiel, czy drewno, czy marketing nazwał go "zgazowującym", czy inaczej. Autorzy uchwały – na to wygląda – nie mieli o tym bladego pojęcia. Gdyby je mieli, to widzieliby bezsens takiego komplikowania sprawy. Wystarczyło wprowadzić wymóg spełniania klasy 5. normy PN-EN 303-5:2012 dla kotłów nieautomatycznych – a już z samej normy wynika, że kocioł nieautomatyczny musi być eksploatowany z buforem ciepła, aby spełnił parametry tej klasy.

"Kotłami zgazowującymi" przez lata nazywano określony rodzaj kotłów na drewno. Ale to tylko nazwa zwyczajowa/marketingowa. Termin ten może mieć jeszcze znaczenie ściśle techniczne: oznaczać będzie każdy kocioł, w którym spalanie jest dwuetapowe: najpierw z paliwa stałego powstaje palny gaz a potem jest on dopalany. Poznaje się to po tym, że w konstrukcji kotła można wyróżnić komorę zasypową i komorę dopalania. W mojej ocenie łapią się na to wszystkie kotły dolnego spalania – niezależnie od rodzaju paliwa.

Czy urzędowi chodziło o rozumienie potoczne czy ściśle techniczne? Czy w ogóle wiedział, o co mu chodzi? Żeby sprawę wyjaśnić, zadałem pytanie UMWM. Tutaj oficjalna odpowiedź. Wynika z niej, że nie ma znaczenia rodzaj paliwa – jedyne co, to kocioł musi być zgazowujący w sensie technicznym. Na to kwalifikują się wszystkie obecnie dostępne na rynku kotły zasypowe 5. klasy, bowiem w każdym z nich spalanie jest dwuetapowe.

Mazowiecka uchwała antysmogowa

W województwie mazowieckim obowiązuje uchwała nr 162/17 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z 24 października 2017 r.

Docelowo dopuszczone będą w województwie mazowieckim kotły, piece i kominki na paliwa stałe spełniające wymogi emisji i sprawności ekoprojektu (kotły 5. klasy są traktowane jako równoważne ekoprojektowi). Starsze piece i kominki można doposażyć w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu.

Od 1 lipca 2018 nie będzie można spalać w województwie mazowieckim:

  • mułu i flotokoncentratu,
  • węgla brunatnego,
  • węgla kamiennego o uziarnieniu 0-3mm,
  • drewna o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie mazowieckim:

  • Od 7 listopada 2017 nie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2023 mieszkańcy województwa mazowieckiego będą musieli pozbyć się kotłów niespełniających wymogów emisyjnych żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012 oraz pieców i kominków niespełniających kryteriów emisji ekoprojektu.
  • Od 1 stycznia 2028 nie będzie już można użytkować kotłów spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.
  • nie jest powiedziane, co z kotłami 5. klasy. Z jednej strony jest wyraźne stwierdzenie, że uchwała dopuszcza tylko urządzenia zgodne z ekoprojektem – a 5. klasa zgodna w pełni nie jest, jedynie "zbliżona". Z drugiej strony nie ma 5. klasy na liście wyjątków przedłużających termin eksploatacji. Autorzy uchwały wyjaśniają swoje intencje dopiero w uzasadnieniu: uważają 5. klasę za równoważną ekoprojektowi, czego można było się domyślać, ale nie wiedzieć czemu nie zostało zapisane wprost w samej uchwale.

Opolska uchwała antysmogowa

W województwie opolskim obowiązuje uchwała nr XXXII/367/2017 Sejmiku Województwa Opolskiego z dnia 26 września 2017 r.

Opolska uchwała antysmogowa nie wprowadza żadnych wymogów emisji ani sprawności dla kotłów, pieców i kominków.

Od 1 listopada 2017 nie można spalać w województwie opolskim:

  • mułu i flotokoncentratu, czyli szerzej: paliw węglowych o uziarnieniu 0-3mm,
  • węgla brunatnego,
  • mieszanek z wykorzystaniem mułów i flotu,
  • paliw węglowych o udziale frakcji poniżej 3mm większym niż 15%,
  • drewna i biomasy drzewnej o wilgotności powyżej 20%.

Podkarpacka uchwała antysmogowa

W województwie podkarpackim obowiązuje uchwała nr LII/869/18 Sejmiku Województwa Podkarpackiego z dnia 23 kwietnia 2018.

Od 1 czerwca 2018 nie można spalać w województwie podkarpackim:

  • węgla brunatnego,
  • mułów i flotu oraz ich mieszanek,
  • paliw o uziarnieniu poniżej 5mm i zawartości popiołu powyżej 12%,
  • biomasy o wilgotności powyżej 20%

Od 1 czerwca 2018 wolno instalować już tylko kotły spełniające normę emisyjną 5. klasy a od 1 stycznia 2020 – wymogi ekoprojektu, ponieważ takie będą przepisy krajowe. Zostało to zapisane w dość mętny sposób: uchwała najpierw w par. 4. zakazuje użytkowania wszystkiego poniżej 5. klasy a potem w par. 8. wprowadza wyjątki dla kotłów zamontowanych przed uchwałą. Czyli efekt jest taki, że od wejścia w życie uchwały można montować wyłącznie kotły min. 5. klasy.

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie podkarpackim, które zostały zakupione przed 1. czerwca 2018:

  • Do 1 stycznia 2022 dla kotłów eksploatowanych ponad 10 lat od daty produkcji lub nieposiadających tabliczki znamionowej (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Do 1 stycznia 2024 dla kotłów eksploatowanych od 5 do 10 lat od daty produkcji (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Do 1 stycznia 2026 mieszkańcy województwa śląskiego będą musieli pozbyć się kotłów eksploatowanych do 5 lat od daty produkcji (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Dopiero od 1 stycznia 2028 nie będzie można użytkować kotłów spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. normy PN-EN 303-5:2012.

Śląska uchwała antysmogowa

W województwie śląskim obowiązuje jedna uchwała dla całego terenu województwa: uchwała nr V/36/1/2017 Sejmiku Województwa Śląskiego z dnia 7. kwietnia 2017 r.

Docelowo dopuszczone będą w województwie śląskim wyłącznie kotły spełniające standard emisyjny (nie ma mowy o sprawności) co najmniej klasy 5. normy PN-EN 303-5:2012 oraz piece i kominki spełniające wymogi emisji oraz sprawności wg ekoprojektu. Starsze piece i kominki można doposażyć w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu, o ile osiągają sprawność min. 80%.

Od 1 września 2017 nie można spalać w województwie śląskim:

  • węgla brunatnego,
  • mułu i flotu oraz ich mieszanek,
  • węgla o udziale ziarna 0-3mm powyżej 15%,
  • biomasy o wilgotności powyżej 20%

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie śląskim:

  • Od 1 września 2017 nie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2022 mieszkańcy województwa śląskiego będą musieli pozbyć się kotłów eksploatowanych ponad 10 lat od daty produkcji lub nieposiadających tabliczki znamionowej (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Do 1 stycznia 2024 mieszkańcy województwa śląskiego będą musieli pozbyć się kotłów eksploatowanych od 5 do 10 lat od daty produkcji (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Do 1 stycznia 2026 mieszkańcy województwa śląskiego będą musieli pozbyć się kotłów eksploatowanych do 5 lat od daty produkcji (niespełniających norm emisji żadnej z klas PN-EN 303-5:2012),
  • Dopiero od 1 stycznia 2028 nie będzie można użytkować kotłów spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. normy PN-EN 303-5:2012.

Wielkopolskie uchwały antysmogowe

W województwie wielkopolskim podjęto trzy uchwały antysmogowe.

Poznań

Uchwała nr XXXIX/942/17 Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z dnia 18 grudnia 2017r. dotyczy obszaru Poznania.

Docelowo w Poznaniu eksploatowane mogą być kotły na węgiel i drewno:

  • spełniające wymogi emisji i sprawności wg ekoprojektu (kotły 5. klasy NIE SĄ traktowane jako równoważne ekoprojektowi i będą podlegały wymianie),
  • wyłącznie z automatycznym podawaniem paliwa lub zgazowujące,
  • pozbawione rusztu awaryjnego i możliwości jego montażu.

Piece i kominki docelowo będą musiały spełniać wymogi i sprawności wg ekoprojektu. Urządzenia niespełniające tych wymogów muszą albo osiągać sprawność min. 80%, albo zostać doposażone w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu.

Od 1 maja 2018 nie będzie można spalać w Poznaniu:

  • mułu i flotokoncentratu oraz ich mieszanek,
  • węgla brunatnego oraz jego mieszanek,
  • węgla kamiennego, w którym frakcji o uziarnieniu poniżej 3mm jest więcej niż 15% masowo,
  • węgla kamiennego o wartości opałowej poniżej 23MJ/kg lub zawartości popiołu wyższej niż 10% lub zawartości siarki wyższej niż 0,8%,
  • drewna (biomasy) o wilgotności powyżej 20%.

Nowością niespotykaną w innych uchwałach są ograniczenia w spalaniu węgla i drewna w dni o dużym zanieczyszczeniu powietrza. Kotły, piece i kominki niespełniające docelowych wymogów uchwały nie będą mogły być rozpalane danego dnia, jeśli dzień wcześniej przekroczona była norma dobowa pyłu PM10 i prognozowane jest utrzymanie przekroczeń – rzecz jasna pod warunkiem, że w danym obiekcie jest zainstalowane inne źródło ciepła spełniające wymogi uchwały, wtedy to z niego należy korzystać.

Terminy wymiany kotłów i pieców w Poznaniu:

  • Od 1 maja 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2024 mieszkańcy Poznania będą musieli pozbyć się kotłów niespełniających wymogów emisyjnych i sprawności żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012.
  • Do 1 stycznia 2026 będą mogły być użytkowane piece i kominki niespełniające docelowych wymogów uchwały, po tym terminie albo należy je wymienić, albo doposażyć w instalację filtrującą spaliny do poziomu wymaganego przez ekoprojekt, chyba że urządzenie osiąga sprawność min. 80%.
  • Od 1 stycznia 2028 nie będzie już można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.

Kotły klasy 5. są uznawane za równoważne kotłom z Ecodesign i mogą być eksploatowane do końca ich żywotności.

Kalisz

Uchwała nr XXXIX/943/17 Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z dnia 18 grudnia 2017r. dotyczy obszaru Kalisza.

Docelowo w Kaliszu eksploatowane mogą być kotły na węgiel i drewno:

  • spełniające wymogi emisji i sprawności wg ekoprojektu lub klasy 5. normy PN-EN 303-5:2012,
  • wyłącznie z automatycznym podawaniem paliwa lub zgazowujące,
  • pozbawione rusztu awaryjnego i możliwości jego montażu.

Piece i kominki docelowo będą musiały spełniać wymogi i sprawności wg ekoprojektu. Urządzenia niespełniające tych wymogów muszą albo osiągać sprawność min. 80%, albo zostać doposażone w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu.

Od 1 maja 2018 nie będzie można spalać w Kaliszu:

  • mułu i flotokoncentratu oraz ich mieszanek,
  • węgla brunatnego oraz jego mieszanek,
  • węgla kamiennego, w którym frakcji o uziarnieniu poniżej 3mm jest więcej niż 15% masowo,
  • węgla kamiennego o wartości opałowej poniżej 23MJ/kg lub zawartości popiołu wyższej niż 10% lub zawartości siarki wyższej niż 0,8%,
  • drewna (biomasy) o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w Kaliszu:

  • Od 1 maja 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2024 mieszkańcy Kalisza będą musieli pozbyć się kotłów niespełniających wymogów emisyjnych i sprawności żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012.
  • Do 1 stycznia 2026 będą mogły być użytkowane piece i kominki niespełniające docelowych wymogów uchwały, po tym terminie albo należy je wymienić, albo doposażyć w instalację filtrującą spaliny do poziomu wymaganego przez ekoprojekt, chyba że urządzenie osiąga sprawność min. 80%.
  • Od 1 stycznia 2028 nie będzie już można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.

Reszta województwa wielkopolskiego

Uchwała nr XXXIX/941/17 Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z dnia 18 grudnia 2017r. dotyczy obszaru województwa wielkopolskiego z wyłączeniem Poznania i Kalisza.

Docelowo w województwie wielkopolskim eksploatowane mogą być kotły na węgiel i drewno:

  • spełniające wymogi emisji i sprawności wg ekoprojektu lub klasy 5. normy PN-EN 303-5:2012,
  • wyłącznie z automatycznym podawaniem paliwa lub zgazowujące,
  • pozbawione rusztu awaryjnego i możliwości jego montażu.

Piece i kominki docelowo będą musiały spełniać wymogi i sprawności wg ekoprojektu. Urządzenia niespełniające tych wymogów muszą albo osiągać sprawność min. 80%, albo zostać doposażone w instalację odpylającą spaliny do poziomu emisji wg ekoprojektu.

Od 1 maja 2018 nie będzie można spalać w województwie wielkopolskim:

  • mułu i flotokoncentratu oraz ich mieszanek,
  • węgla brunatnego oraz jego mieszanek,
  • węgla kamiennego, w którym frakcji o uziarnieniu poniżej 3mm jest więcej niż 15% masowo,
  • węgla kamiennego o wartości opałowej poniżej 23MJ/kg lub zawartości popiołu wyższej niż 10% lub zawartości siarki wyższej niż 0,8%,
  • drewna (biomasy) o wilgotności powyżej 20%.

Terminy wymiany kotłów i pieców w województwie wielkopolskim:

  • Od 1 maja 2018 nie będzie można w nowych budynkach montować ogrzewania niezgodnego z uchwałą.
  • Do 1 stycznia 2024 mieszkańcy Kalisza będą musieli pozbyć się kotłów niespełniających wymogów emisyjnych i sprawności żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012.
  • Do 1 stycznia 2026 będą mogły być użytkowane piece i kominki niespełniające docelowych wymogów uchwały, po tym terminie albo należy je wymienić, albo doposażyć w instalację filtrującą spaliny do poziomu wymaganego przez ekoprojekt, chyba że urządzenie osiąga sprawność min. 80%.
  • Od 1 stycznia 2028 nie będzie już można użytkować kotłów i pieców spełniających wymogi emisyjne klas 3. i 4. w/w normy.

Skutki uchwał antysmogowych

Czy tego chcemy, czy nie, smog jest realnym problemem a my cuchniemy dymem niczym Trzeci Świat. Wyolbrzymiana bywa tego szkodliwość, ale chyba każdy wolałby żyć w świeżym powietrzu niż w dymie i smrodzie. Cel uchwał antysmogowych – czystsze, zdrowsze powietrze – jest więc ze wszech miar chwalebny.

Ale środki, jakimi się do tego celu zmierza, są najdelikatniej mówiąc nie zawsze trafione: spowodują dotkliwy wzrost kosztów ogrzewania u osób już teraz z trudem dogrzewających domy, zazwyczaj przy braku wsparcia w ponoszeniu tych kosztów, co pozbawi tysiące ludzi możliwości utrzymania w domach temperatur bezpiecznych dla zdrowia. Już teraz ok. 30% konsumentów węgla wydaje nań tak dużo swego dochodu, że (nie licząc innych wydatków na energię) spadają pod próg ubóstwa energetycznego.

Uchwały antysmogowe stają się festiwalem życzeń "młodych, pięknych i bogatych", których największym zmartwieniem stał się ostatnio sąsiad kopcący (wiadomo, że złośliwie ich "truje") prosto na ich nowe mieszkanie lub dom w 30-letnim kredycie. Chcieliby prostego i szybkiego usunięcia tego wrzodu. Wystarczy więc, że lokalna grupka zielonych fanatyków zbierze kilka tysięcy tak myślących sympatyków i – przy bierności i niedoinformowaniu 99% mieszkańców – przyklepywane są przepisy, które niespecjalnie biorą pod uwagę możliwości finansowe zwykłych ludzi. Nie bardzo pomagają tutaj kilkuletnie okresy przejściowe, bo odkładać też trzeba mieć z czego, a inwestycja związana z wymianą nawet jednego kotła węglowego na drugi to obecnie przynajmniej kilkanaście tysięcy.

Wzrost cen węgla – ale nie ten obecny

W mediach zdarzały się głosy obwiniające uchwały antysmogowe o wzrosty cen węgla w 2017 roku. To akurat był zbieg kilku czynników ważniejszych niż uchwały, w tym zaniedbanych inwestycji w górnictwie, z czego wynikły braki węgla na rynku przy jednoczesnym zwiększonym popycie. Pisze o tym Karolina Baca-Pogorzelska, której artykuły w tematach węglowych generalnie warto śledzić.

To, co nam mogą zgotować uchwały, będzie dużo gorsze i nastanie dopiero za kilka lat, gdy przyjdą terminy wymiany kotłów. Szczególnie tam, gdzie przyjęto idiotyczny wymóg stosowania wyłącznie kotłów automatycznych lub zgazowujących drewno.

Grzechem pierworodnym "nowoczesnego" kotlarstwa automatycznego jest założenie: spalamy jak najlepsze paliwo – to świetne podejście z punktu widzenia producenta, bo na dobrym paliwie nie trzeba się silić nad konstrukcją palnika i kotła a badania przechodzi się względnie łatwo. Problem ma użytkownik, bo węgiel groszek to niewielki procent wydobycia, więc przy rosnącym popycie będzie tylko drożeć (naturalnie kopalnia może kruszyć grubsze węgle do groszku, ale to też kosztuje i generuje ~40% odpadu). Stały wzrost cen groszku obserwujemy stale odkąd na rynek weszły kotły automatyczne. Sortyment dawniej jeden z tańszych, bliżej miału niż orzecha, nagle stał się najdroższym rodzajem węgla i ceny powyżej 1000zł/t już nikogo nie dziwią.

Niewiele lepiej jest z kotłami zgazowującymi drewno. Mają one wysokie wymagania wobec paliwa: drewno musi być nie tylko poprawnie sezonowane (podstawa), ale też w odpowiednio długich, grubych, regularnych i zdrowych szczapach.

Kocioł za cztery pensje + wymiana komina

Uchwały antysmogowe z ich przymusową wymianą kotłów przerastają najskrytsze marzenia branży kotlarskiej. Nie dość, że nagle kotlarze mogli przestawić się na wyroby +/- czterokrotnie droższe, to jeszcze płynie do nich rzeka publicznych pieniędzy z dotacji. Żyć, nie umierać!

Dla zwykłego człowieka sprawa nie wygląda różowo:

  • za chwilę będzie zmuszony wstawić do kotłowni cacko droższe być może od tego, co ma w garażu.
  • nowy kocioł będzie wymagał modernizacji komina, gdyż produkuje skrajnie chłodne spaliny, grożące zawilgoceniem ceglanego komina. Nie, nie rozwiąże tego tani stalowy wkład do kotła gazowego, ponieważ nie jest on przystosowany do spalin węglowych (szybko zjada go korozja). O ile producenci wkładów nie wymyślą czegoś nowego w tym temacie, jedynym trwałym wyjściem jest montaż wkładu ceramicznego a to może być wydatek podobny do ceny samego kotła... Już zdarzają się głośniejsze przypadki zalanego kondensatem komina. Będzie tego coraz więcej, bo producenci kotłów dość luźno podchodzą do tematu i nie podkreślają dostatecznie wyraźnie, że wkład być musi.

W październiku 2017 rząd jednym rozporządzeniem wyciął z rynku kopcące kotły, przez co nagle cena najtańszego urządzenia zdolnego ogrzać budynek skoczyła z poziomu jednej pensji minimalnej do poziomu czterech średnich krajowych! I nikt nawet nie pisnął! A po zapowiedziach 5-procentowej podwyżki cen benzyny kraj nieomal płonie... Normy emisyjne są koniecznością, ale nie musiały oznaczać takiego wzrostu cen kotłów. Przez lata nie było żadnej motywacji do rozwijania kotłów tanich i czystych, gdyż tanie i brudne sprzedawały się na pniu a czyste i drogie były dotowane. Teraz zbieramy tego żniwo. Producenci nieśmiało napomykają, że tanie i czyste kotły pojawią się może za dwa lata. Dlaczego miałoby im się spieszyć, skoro hajs najwidoczniej się zgadza?

Zwykle wzrost kosztów ogrzewania

Uchwały antysmogowe generalnie będą powodem wzrostu kosztów ogrzewania. Jest to oczywiste w przypadku zakazu paliw stałych – tutaj najbardziej optymistyczny wzrost kosztów to ~20-30%, licząc po obecnych cenach energii.

W scenariuszu pozostawienia paliw stałych sama wymiana kotła na automatyczny może przynieść oszczędności tym, którzy dotąd fatalnie palili, a nowe urządzenie będzie lepiej wykorzystywać paliwo. Dzięki temu można nie odczuć wzrostu kosztów ogrzewania mimo stosowania węgla za ponad 1000zł/t w miejsce takiego za ~700-800zł/t. Ale docelowo, gdy całe województwa będą zmuszone przerzucić się na automaty, cena węgla do kotłów automatycznych wzrośnie i to bardzo. gdyż tego węgla zwyczajnie jest za mało produkowane a przeróbka z innych sortymentów będzie kosztować.

Najczyściej spalane paliwa stałe mogłyby być źródłem taniego ciepła przy znikomej uciążliwości dla otoczenia. Grafika dotyczy Wrocławia i cen źródeł ciepła we wrześniu 2017

Jedynym programem wsparcia w ponoszeniu wyższych kosztów ogrzewania z tytułu uchwał antysmogowych jest krakowski program osłonowy – na ten moment naprawdę przyzwoity, lecz nie wiadomo, jak długo to potrwa, bo uchwała miejska, którą go ustanowiono, jako datę graniczną działania programu podaje rok 2021.

Częste pytania odnośnie uchwał antysmogowych

Poniżej zebrałem to, co wiem, lub co mi się wydaje, że wiem na temat uchwał antysmogowych, a o co ludzie często pytają. Po stuprocentowo pewne interpretacje należy pisać do odpowiedniego urzędu marszałkowskiego.

Co my, szaraki, możemy z tym zrobić?

Naszymi największymi wrogami są własna obojętność i nieświadomość.

  • po pierwsze trzeba brać udział w konsultacjach projektów uchwał – czasem trudno się z mediów dowiedzieć, że takie mają miejsce, podczas gdy zieloni działacze wiedzą doskonale,
  • po drugie – gdy uchwały już obowiązują, każdy, kogo one dotyczą, ma możliwość ich zaskarżenia.

Co nieco na temat możliwości zaskarżenia uchwał antysmogowych odpisano mi z biura Rzecznika Praw Obywatelskich – pełna treść poniżej. W zasadzie rzecz sprowadza się do sklecenia i wysłania jednego pisma (jak to dokładnie zrobić, piszą np. na Forum Prawnym), w którym trzeba wykazać, że uchwała narusza interes prawny autora skargi – a tym na pewno jest konieczność poniesienia kosztów dostosowania się do wymogów uchwał, i nie chodzi tu o 100zł, ale o grube tysiące, co może przekraczać możliwości finansowe wielu osób. Co wtedy: nie dostosować się i płacić kary czy zrezygnować z innych podstawowych potrzeb, zadłużyć się, byle pieniądze znaleźć?

Czy uchwały antysmogowe dotyczą kominków, grilli, pieców do pizzy, ognisk?

Zależy, jak w danej uchwale zostało to sformułowane. Jedni wprost wymieniają np. kominki, inni posługują się pojęciem "instalacji". Intencją twórców uchwał jest, by dotyczyły one domowych urządzeń grzewczych, ale jeśli poszukać dokładnych prawnych definicji pojęć stosowanych w uchwałach, to można dojść do wniosku (jak głosił jeden z ekspertów Dolnośląskiego UM), że uchwała dotyczy palenisk nieruchomych, więc także np. murowanego grilla, a nie dotyczy palenisk ruchomych – czyli grillów na kółkach, bo właśnie nieruchomość ma być istotą instalacji. Czyżby nisza rynkowa: "piece Drzymały"?

Co do pieców do pizzy – początkowo była taka obawa, że zakaz je wytnie, ale ponieważ wywołało to poruszenie wśród lepiej sytuowanych ludzi, to znaleziono lukę w prawie, by ich uspokoić, że takie piece będą mogły funkcjonować.

Ognisk w wielu miastach, zgodnie z lokalnymi przepisami, od dawna palić nie wolno – nie zmienia faktu, że nikt tego nie respektuje i nie ściga.

Czy zamiast uchwał nie wystarczyłoby palić od góry?

W miejscach najbardziej zanieczyszczonych – nie wystarczyłoby. Palenie od góry wedle znanych badań może ograniczyć emisje o 50-80%. Trzeba jednak brać pod uwagę, że poprawnego palenia nie da się wymusić i nigdy nie będzie tak, że (prawie) wszyscy do tego zastosują. A jeśli się zastosują, to mimo dobrych chęci rzeczywisty efekt może być bardzo różny. Poprawa techniki palenia to powinien być – tak jak na zachodzie Europy – elementarz walki z dymem i smrodem, jej początek – ale nie koniec.

Trzeba pamiętać, że palenie od góry to nie jest szczyt możliwości spalania węgla i drewna. Nowoczesne kotły spalające współprądowo, zarówno zasypowe jak i automatyczne, to jest dobry kierunek rozwoju. Problem jedynie w tym, by były dostępne cenowo dla tych, którzy ich potrzebują. Obecnie nie są – ich ceny zostały napompowane do absurdu przez dotacje, tak że teraz zwykły człowiek bez dotacji albo kredytu nie będzie w stanie nabyć najtańszego kotła węglowego. Potrzebny jest rozwój tanich i czystych kotłów – najpewniej wspomagany przez państwo, gdyż branża kotlarska sama nie umie lub nie chce temu podołać. Niestety odpowiedź na moją petycję w tej sprawie do ministerstwa za smogowe tematy odpowiedzialnego pokazuje, że problem nie znajduje tam zrozumienia.

Co mam zrobić jeśli nie będzie mnie stać na spełnienie wymogów uchwał antysmogowych?

Brutalnie i wprost mówiąc: nikogo to nie obchodzi, możesz zamarznąć – bylebyś nie "truł".

Zadałem to pytanie Rzecznikowi Praw Obywatelskich, ale odpowiedź okazała się wymijająca, nic do sprawy nie wniosła – jakby jej autor zrozumiał, że zaboli mnie 100zł więcej wydane na ogrzewanie, podczas gdy tu chodzi o sytuację zagrożenia zdrowia jeśli wyższe koszty ogrzewania zmuszą mnie do rezygnacji z innych podstawowych wydatków albo zwyczajnie na wymianę kotła nie będę miał gotówki.

Istnieją lokalne systemy dotacji do zakupu nowoczesnych kotłów lub zmiany sposobu ogrzewania na poziomach gmin, miast, samorządów województw. Różnią się budżetem, szczodrością i dodatkowymi warunkami, ale wszystkie je łączy jedno: dla wszystkich nie wystarczy, ba, są kroplą w morzu potrzeb (nie licząc Krakowa, gdzie faktycznie przyłożono się do finansowania kosztów zakazu).

Dotacja nie zapuka ci do drzwi, trzeba obserwować ofertę urzędów, bo kto pierwszy, ten lepszy. Ale trzeba też uważnie czytać umowy, bo to nie jest prezent – są też pewne warunki, niekiedy karkołomne. Dotacja zazwyczaj wymusza stosowanie paliwa o parametrach wymaganych przez producenta kotła. A ten często ma wymagania wyśrubowane, bo im lepsze poda paliwo, tym łatwiej przejść mu badania emisji – problem w tym, że trudno potem na składach dostać odpowiednio dobry opał lub jego cena mocno przekracza 1000zł/t.

Czy uchwały antysmogowe zakazują palenia miałem?

Żadna z uchwał nie zakazuje palenia miałem. Wszystkie zakazują palenia mułem. Miał i muł to dwie zupełnie różne rzeczy – muł jest odpadem z produkcji węgla a miał to pełnoprawny drobny sortyment. Natomiast zapisy w uchwałach nie mówią z nazwy o mule, lecz ograniczają udział najdrobniejszej frakcji w paliwie, przez co pod zakaz może się łapać także kiepski miał.

Wszystko to jest patykiem na wodzie pisane gdyż póki co jakość węgla nie jest nijak normowana. Dla szarego konsumenta najistotniejsza powinna być deklaracja sprzedawcy odnośnie parametrów paliwa – bo jeśli by nawet okazała się niezgodna z prawdą, to odpowiedzialność jest po stronie sprzedawcy.

Czy mogę palić mułem / flotem który mam w piwnicy?

Nie. Wszystkie uchwały tego zabraniają – nawet tam, gdzie mułu nigdy w sprzedaży nie było.

Ale jak to, legalnie kupiłem flot / muł a teraz mam drugi raz płacić za opał?

Właśnie tak. Ba, nadal legalnie możesz kupić muł / flot, ale uchwała zabrania go spalać pod karą taką, jak za spalanie domowych odpadów (mandat do 500zł lub sąd i grzywna do 5000zł – już ktoś na postrach dostał). Ta akrobatyka bierze się stąd, że województwo nie ma władzy zakazać sprzedaży mułu i flotu a jedynie ich spalania.

Na składzie jest "mieszanka energetyczna" co wygląda jak muł. Czy można tym palić?

Nie. Takie mieszanki to żerowanie sprzedawców na ludzkiej niewiedzy. Twórcy uchwał od początku przewidzieli takie wybiegi i dlatego zabraniają też wszelkich mieszanek z udziałem mułu i flotu oraz ogólnie węgli z dużym udziałem najdrobniejszej frakcji.

Flotu zakazali, a co z brykietami albo pelletem z flotu?

Uchwały antysmogowe zabraniają spalania wyłącznie flotu w formie sypkiej oraz mieszanek flotu w formie sypkiej z czymś grubszego sortu. Ma to uzasadnienie w fakcie, że spalanie tak rozdrobnionego węgla powoduje wyższe emisje niż węgla nawet o identycznych parametrach, ale grubszego. Natomiast kiedy flot podda się jakiejś formie przeróbki na pellet (jest takie paliwo jak Varmo) czy brykiet, to tę jego wadę się niweluje. Zatem: uchwały antysmogowe nie zabraniają spalania pelletu węglowego albo brykietu produkowanego z flotu.

Co zrobić z zapasami mułu i flotu

Śląska uchwała antysmogowa (podobnie jak wszystkie inne) została wprowadzona bez żadnego okresu przejściowego, z jednego na drugi sezon grzewczy. Mieszkańcy zostali pozostawieni sami sobie z zapasami paliw, których teraz legalnie spalić nie mogą.

Wobec tego problemu śląskie marszałkostwo opublikowało listę podmiotów odbierających zapasy mułu i flotu od mieszkańców. Słowo "lista" jest jak na razie na wyrost, bowiem na dzień 3. lutego 2018 znajduje się na niej jeden podmiot. Opłata za utylizację to ok. 10zł/t + transport, który należy zorganizować samodzielnie. Są też pewne ograniczenia ilościowe.

W innych województwach nikt się tym problemem nie przejmuje.

Czy jeśli zainstaluję w starym kotle nowoczesny palnik to będzie miał 5. klasę?

Jest kilka sposobów, by zmodernizować stary kocioł do standardu czystości i obsługi nieodstającego zauważalnie od fabrycznie nowych kotłów wymaganych przez uchwały. Zaletą tego rozwiązania jest osiągnięcie identycznych wydawałoby się efektów za znacznie mniejsze pieniądze. Czy to przejdzie?

Wygląda, że nie. Uchwały nie wymagają "czystego spalania". Liczy się papier – kocioł musi mieć kwit z laboratorium. Stary kocioł zmodernizowany np. o palnik na pellet na pewno jest zbliżony emisyjnie do nowych kotłów "klasowych" – ale nie ma kwitu i mieć go nie może, gdyż trzeba by go wymontować i zawieźć do laboratorium na badania emisji. Wtedy dostałby kwit, ale koszt badań jednego kotła przewyższyłby jego wartość.

Tak więc choć racjonalnie idea wydaje się słuszna, z uwagi na przepisy takie a nie inne jest to totalnie bez sensu. W trakcie prac nad uchwałami nikt nie podnosił tematu modernizacji starych kotłów, bo komu miałoby na tym zależeć – przecież nie producentom nowych kotłów?

Czy jeśli podłączę stary kocioł pod bufor ciepła to będzie miał 5. klasę?

Nie.

Czy jeśli kupię nowy kocioł zasypowy 5. klasy to koniecznie muszę instalować go z buforem?

Docelowo tak. Każdy kocioł zasypowy jaki obecnie jest na rynku spełnia wymogi 5. klasy tylko pracując na pełnej mocy – a żeby zawsze pracował na pełnej mocy, musi współpracować z odpowiednio dużym buforem ciepła.

Może jak nie będę kopcił to nikt nie sprawdzi czym i w czym palę?

To myślenie zaborowo-okupacyjne: ukryć się i przeczekać głupie przepisy. Pewnie jeszcze kilku pokoleń trzeba, byśmy przywykli, że mamy wpływ na rzeczywistość i przeszli do normalnego myślenia: organizuję się, patrzę władzy na ręce i nie dopuszczam na ile mogę, by wprowadzano głupie przepisy.

Próba ukrycia się ze starym kotłem ma krótkie nogi, bowiem kary za używanie paliw lub urządzeń niezgodnych z wymogami uchwał są konkretne i można jedynie liczyć na łut szczęścia, że nikomu nie będzie się chciało ciągiem kontrolować kotłowni. Jesteś dorosły, sam podejmujesz ryzyko i ponosisz ewentualne konsekwencje.

Czy węgiel drożeje przez uchwały antysmogowe?

Jako się rzekło kilka akapitów powyżej, obecne wzrosty cen mają w przeważającej mierze inne przyczyny. Znacznie gorsze mogą być te wzrosty cen węgla, które nastąpią po pełnym wdrożeniu uchwał, gdy nagle lawinowo wzrośnie popyt na ekogroszek do kotłów automatycznych.

Czy to przez uchwały antysmogowe tak mocno podrożały kotły?

Nie. To z powodu rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju. Ale dotacje do kotłów (niebezpośrednio z uchwałami powiązane) też przyczyniają się do utrzymania i wzrostu ich cen.

Skąd mam wiedzieć czy dany węgiel spełnia wymogi uchwały antysmogowej?

Listę uchwał wraz z ich wymogami znajdziesz w początkowej części tego artykułu. Wystarczy, że porównasz parametry deklarowane przez producenta z tym, czego wymagają uchwały. Obecnie sprawa jest mocno ułatwiona, gdyż od listopada 2018 sprzedawca ma obowiązek wydać ci świadectwo jakości węgla, gdzie wszystkie parametry masz na tacy podane. Warto te świadectwa przechowywać, aby w razie kontroli mieć dowód na parametry opału.

Decydujące są parametry deklarowane przez sprzedawcę – a więc jeśli:

  • chcesz kupić miał,
  • aw twoim województwie zabroniono w ogóle spalania węgla o uziarnieniu poniżej 3mm,
  • zaś sprzedawca deklaruje że miał ma zakres uziarnienia np. 0-31,5mm

to takiego miału wedle uchwały nie możesz spalać, bo zawiera (na papierze) frakcję "zakazaną". Gdyby deklarował zakres 3-31,5mm, to taki miał mógłbyś w tym przypadku bez obaw spalać.

Ale jeśli:

  • kupujesz węgiel sortymentu orzech, w którym na papierze nie ma frakcji poniżej 3mm
  • ale po tym węglu zostaje ci parę wiaderek drobnego węgla, gdzie ewidentnie jest też frakcja poniżej 3mm,

to te drobne pozostałości po grubszym sortymencie jak najbardziej możesz spalić.

Skąd mam wiedzieć kiedy drewno ma max. 20% wilgotności?

Poczytaj o poprawnym sezonowaniu drewna. Tak przygotowane drewno zejdzie do wymaganej wilgotności szybciej niż w zazwyczaj zalecane min. 2 lata składowania.
Można się wspomóc wilgotnościomierzem do drewna – tu jest dość tania (ok. 100zł) a niezła sztuka.

Jeśli kupujesz drewno, które w deklaracji sprzedawcy ma być sezonowane – bierz tę deklarację na piśmie. Wtedy masz jako takie szanse, że unikniesz mandatu w razie gdyby drewno jednak okazało się niedosuszone.

Czy uchwały antysmogowe każą mi wyrzucić kocioł na koks? Przecież on nigdy nie dymi

Tak, kiedy przyjdzie stosowny termin wymiany, to i kocioł na koks faktycznie opalany koksem trzeba będzie wyrzucić. Rodzaj paliwa jak i to, że taki kocioł nie ma możliwości dymić – z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia.

Uchwały antysmogowe opierają się na klasach emisji wg normy PN-EN 303-5 i stosownie do klasy kotła nakazują wymianę w określonym terminie. Kotły na koks, choć faktycznie bardzo czyste, od paru dekad były raczej wymierającą gałęzią rynku. Nikt nie bawił się w ich badanie, chyba że na potrzeby lokalnych programów dopłat, ale i to było rzadkością, bo najczęściej dotowano już tylko kotły automatyczne. Jeśli już jakieś badania miały, to mógł być to certyfikat zabrzański, niekompatybilny z normą PN-EN 303-5 – z punktu widzenia uchwał antysmogowych kocioł z takim certyfikatem jest pozaklasowy. Tak więc w ciemno można zakładać, że przeciętny kocioł na koks albo jest pozaklasowy, albo ma klasę najwyżej 3. Czyli w najbliższych latach trzeba go będzie wymienić.

Kocioł spalający koks może być banalnie prostej budowy a mimo to będzie bardzo czysty – nawet z marszu mieściłby się w 5. klasie, poza jednym detalem: emisją tlenku węgla (CO). Nie stanowiłoby wielkiej trudności technicznej, aby kocioł na koks spełnił normę emisyjną 5. klasy, jednak z różnych powodów nikt takich kotłów nie rozwija. Trudno powiedzieć, co w tej bajce jest jajkiem a co kurą:

  • nie ma kotłów, bo produkcja koksu opałowego jest znikoma,
  • czy też na odwrót: nie produkuje się koksu opałowego, bo nie ma stosownych kotłów na rynku.

Parę lat temu chodziły słuchy jakoby JSW chciało wskrzesić kotły na koks. Wisiała tu i ówdzie prezentacja opisująca zalety koksu, były w niej poniższe wyniki badań emisji dla zwykłego pozaklasowego kotła zasypowego opalanego koksem. Do dziś nie widać, by cokolwiek z tych podrygów wyszło.

Z materiałów JSW Koks

Przecież mój kocioł jest prawie nowy, automat, nie dymi i ma certyfikat. Dlaczego każą mi go wymienić?

Kupiłeś nowy kocioł ledwie kilka lat temu. Jeszcze się dobrze nie zdążył zakurzyć. Nie kopci, ma jakieś tam certyfikaty, a mimo to przychodzi strażnik miejski albo urzędnik i mówi, że trzeba ten kocioł za parę lat wyrzucić i kupić następny. Jakim prawem?

Oczywiście za sprawą uchwał antysmogowych, które biorą pod uwagę wyłącznie certyfikaty na normę PN-EN 303-5 i jej klasy: 3, 4, 5. Wszelkie inne certyfikaty, jakie mogły być w komplecie z kotłem, nie mają obecnie żadnej wartości, mimo że kilka-kilkanaście lat temu na ich podstawie przyznawano dotacje na te kotły. W szczególności:

  • certyfikat zabrzański na "znak bezpieczeństwa ekologicznego" – miał kryteria nieco inne niż norma PN-EN 303-5, więc nie jest jej równoważny.
  • certyfikat CE – to w ogóle nie dotyczy emisji.