Wyniki badań emisji dla rozpalania od góry

Nieza­leżne bada­nia z kilku ośrod­ków na świecie pokazu­ją, że roz­palanie od góry w prze­badanych piecach obniżało emisję pyłów o 50–80% a ben­zo-a-pirenu (badane tylko w jed­nym przy­pad­ku) o ~80%. Potwierdza to obserwac­je z domowych kotłowni: mniej dymu, mniej sadzy, mniejsze zuży­cie opału – to mniejsza emis­ja zanieczyszczeń. Zebrane zostały tutaj wszys­tkie znane jak dotąd bada­nia efek­tów roz­pala­nia od góry. Daj znać jeśli masz coś, co nie zostało tu wymienione.

Badania polskie

W kra­ju zbyt wielu badań nie przeprowad­zono, ale są dane pozwala­jące oce­ni­ać efek­ty roz­pala­nia od góry węgla kami­en­nego, czego w zachod­nich bada­ni­ach najbardziej braku­je.

Wskaźniki emisji z różnych typów urządzeń grzewczych

Insty­tut Chemicznej Prz­erób­ki Węgla w Zabrzu wypuś­cił raport zestaw­ia­ją­cy wskaźni­ki emisji z urządzeń grzew­czych różnych rodza­jów. Nie ma tam bezpośred­niego porów­na­nia takiego samego rodza­ju kotła roz­palanego od dołu i od góry. Ale jest kocioł zasy­powy roz­palany od dołu (z dmuchawą i bez, na grubym węglu, flocie i drewnie) oraz kocioł miałowy (roz­palany od góry).

Powin­no dawać do myśle­nia, że kocioł z nad­muchem spala­ją­cy miał współprą­dowo (od góry) emi­tu­je o połowę mniej pyłów i DWADZIEŚCIA RAZY MNIEJ ben­zo-a-pirenu niż podob­ny kocioł spala­ją­cy gru­by (lep­szy!) węgiel, tyle że od dołu.

Dane z artykułu dra Zawistowskiego

Skró­towe infor­ma­c­je o emis­jach dla różnych kotłów i metod pale­nia przy­tacza dr inż. Jacek Zaw­is­tows­ki w swoim artykule z 2008 roku. Są to tylko licz­by będące ilus­tracją do tek­stu, bez detali badań, które były­by bard­zo przy­datne. Poniżej dla jas­noś­ci dane z artykułu zostały prz­erysowane w formie wykresów.

porownanie-emisji-spalanie-przeciwpradowe-wspolpradowe

Porów­nanie emisji z kotła roz­palanego od dołu i od góry z artykułu dr. inż. Jac­ka Zaw­is­towskiego

Z powyższych wykresów intere­su­ją nas głównie kolum­ny: pier­wsza, trze­cia i czwarta. Brak tu nieste­ty porów­na­nia takiego samego kotła i pali­wa dla dwóch różnych metod pale­nia, ale jest porów­nanie spala­nia węgla orzecha od dołu i miału – od góry. Taki układ powinien fawory­zować roz­palanie od dołu, wszak orzech to węgiel lep­szej jakoś­ci.

A jed­nak kocioł miałowy roz­palany od góry (kolum­na czwarta) emi­tu­je 65% mniej pyłu i 90% mniej ben­zo-a-pirenu niż kocioł roz­palony od dołu na lep­szym węglu (kolum­na pier­wsza). Podob­ne wyni­ki osią­ga kocioł dol­nego spala­nia zasi­lany węglem orzechem, który również spala pali­wo współprą­dowo, czyli w sposób praw­idłowy – tak samo jak kocioł górnego spala­nia roz­palony od góry, choć powinien być w stanie robić to lep­iej.

Dr Zaw­is­tows­ki w momen­cie pub­likacji w/w artykułu był pra­cown­ikiem Insty­tu­tu Chemicznej Prz­erób­ki Węgla w Zabrzu – i to nie byle jakim, bowiem przez lata sze­fował tamte­jsze­mu lab­o­ra­to­ri­um bada­jące­mu kotły, jego pod­pisy wid­nieją na cer­ty­fikat­ach wydawanych swego cza­su przez Insty­tut. Wnosimy więc, że są to dane przy­toc­zone na pod­staw­ie badań przeprowad­zonych w Insty­tu­cie.

Badania IChPW na zlecenie Krakowskiego Alarmu Smogowego

Insty­tut Chemicznej Prz­erób­ki Węgla na zlece­nie Krakowskiego Alar­mu Smogowego, za pieniądze z małopol­skiego pro­gra­mu LIFE, wykon­ał bada­nia porównu­jące emis­je przy pale­niu od dołu i od góry w kilku różnych urządzeni­ach grzew­czych. Tutaj pełny raport z tych badań. Autora­mi rapor­tu są: dr inż. Katarzy­na Matuszek (kierown­ik pro­jek­tu), mgr inż. Piotr Hrycko, Zyg­munt Kamińs­ki, Michał Pańczyk.

Prze­badano następu­jące urządzenia:

  • kocioł miałowy typu Gen­er­a­tor 35kW – z nad­muchem
  • kocioł węglowy PEREKO KSW Plus 20kW – z nad­muchem
  • kocioł węglowy Mod­er­a­tor 25kW – z nad­muchem
  • kocioł węglowy typu SKI 17,5kW – nat­u­ral­ny ciąg, z doprowadze­niem powi­etrza wtórnego
  • piec żeli­wny typu koza o niez­nanej mocy – nat­u­ral­ny ciąg, bez powi­etrza wtórnego

W każdym z urządzeń przeprowad­zono po jed­nym cyk­lu pale­nia każdą z metod i każdym z paliw: węglem sorty­men­tu orzech (w miałow­cu: miałem) oraz drewnem kawałkowym.

Tabela poniżej pokazu­je względ­ną zmi­anę emisji w pró­bie pale­nia od góry w porów­na­niu do pró­by pale­nia od dołu (im więk­szy minus, tym lep­iej). Przelic­zone na pod­staw­ie wartoś­ci emisji na GJ energii w pali­wie podanych w pełnym rapor­cie.

Kocioł (pali­wo podst.) Pali­wo Emis­ja pyłów Emis­ja b(a)p
Gen­er­a­tor (Miał) Miał -95% +150%
Gen­er­a­tor (Miał) Drewno -5% -14%
KSW Plus (Węgiel) Węgiel -79% -74%
KSW Plus (Węgiel) Drewno -23% +1880%
Mod­er­a­tor (Węgiel) Węgiel -43% -68%
Mod­er­a­tor (Węgiel) Drewno -26% +132%
SKI (Węgiel) Węgiel -33% -74%
SKI (Węgiel) Drewno -81% -89%
Piec koza Węgiel +3% -50%
Piec koza Drewno +103% +374%

I jeszcze zmi­ana emisji z podzi­ałem na rodza­je paliw:

Pali­wo Emis­ja pyłu Emis­ja b(a)p
Węgiel -50% -25%
Drewno -6% +480%

Skąd takie a nie inne wyni­ki – zarówno duże spad­ki jak i nieby­wałe wzrosty emisji? Tego się z rapor­tu nie dowiemy. Dlat­ego od tego miejs­ca zaczy­nam swo­ją inter­pre­tację.

Skąd tak ogromne nier­az wzrosty emisji b(a)p przy spala­niu drew­na? Po pier­wsze trze­ba zauważyć, że więk­szość prze­badanych urządzeń nie jest fab­rycznie przys­tosowana do spala­nia drew­na. Objaw­ia się to głównie tym, że powi­etrza wtórnego jest podawane mniej lub nie ma go wcale (koza). Właśnie w takich urządzeni­ach stwierd­zono najwięk­sze wzrosty emisji b(a)p przy spala­niu drew­na od góry. Emisję węglowodor­ów aro­maty­cznych (WWA, takim jest m.in. b(a)p) obniża się po pros­tu je spala­jąc, a to wyma­ga min. 2 sekund prze­by­wa­nia tych sub­stancji w temp. min. 800st.C i w atmos­ferze min. 6% tlenu (źródło, strona 223). Być może zade­cy­dowały różnice w iloś­ci gazów i skłon­noś­ci do for­mowa­nia się WWA w zależnoś­ci od tem­per­atur w palenisku, a może powi­etrze wtórne nie trafiło tam, gdzie powin­no. Brak danych, które pozwalał­by dokład­niej zgady­wać.

Co jest pewne: kocioł miałowy, mimo że również nie został fab­rycznie przewidziany do spala­nia drew­na, nie zan­otował takich wzrostów emisji b(a)p jak pozostałe kotły z nad­muchem. Może to być kwes­t­ia zarówno iloś­ci powi­etrza wtórnego (miał potrze­bu­je go więcej niż grub­sze węgle, bo spala się bardziej “gazowo”) jak i miejsc jego poda­nia.

Skąd wzrost emisji b(a)p w kotle miałowym roz­palonym na miale zgod­nie z instrukcją – od góry? Trze­ba zajrzeć do pełnego rapor­tu, gdzie w tabeli nr 2 podano stęże­nie tlenu w spali­nach przy roz­pale­niu miałow­ca od góry: 2,77% – najm­niej spośród wszys­t­kich prób; znaczy to, że kocioł pra­cow­ał na skra­jnym niedoborze powi­etrza, czyli rzecz praw­dopodob­nie wyni­ka z błędów obsłu­gi. Ten sam rodzaj kotła na bada­ni­ach cer­ty­fika­cyjnych w tym samym insty­tu­cie osiągnął dużo lep­sze wyni­ki.
Miałowiec to jedyny przy­padek wzros­tu b(a)p przy spala­niu od góry węgla. To on zaniża śred­ni spadek emisji b(a)p do zaled­wie 25%. Śred­ni spadek emisji b(a)p z jego pominię­ciem wynosił­by dla węgla -70%.

Wynik z niniejszego bada­nia dla kotłów zasy­powych na nat­u­ral­nym ciągu w zestaw­ie­niu ze wskaźnika­mi emisji ze wspom­ni­anego wyżej bada­nia tego samego insty­tu­tu.

Mimo swoich niedostatków bada­nia te wypeł­ni­a­ją istot­ną lukę w stanie wiedzy na tem­at efek­tów roz­pala­nia od góry węgla kami­en­nego – pokazu­ją znaczące spad­ki emisji pyłów i b(a)p. Jed­nocześnie wyni­ka z nich, że spalanie drew­na w kotłach węglowych z nad­muchem nie jest dobrym pomysłem, ponieważ nie są one kon­struk­cyjnie do tego przys­tosowane i zależnie od metody pale­nia emi­tu­ją albo więcej pyłów, albo więcej b(a)p.

W mojej oce­nie w/w raport jest bardziej intere­su­ją­cym przy­czynkiem niż pełnowartoś­ciową pub­likacją naukową, ponieważ nie ma tutaj pró­by dojś­cia do przy­czyn takich a nie innych wyników, a pomi­ary moc­no odsta­jące pozostaw­iono bez komen­tarza czy wyjaśnienia – jeśli nie uderza­ło to w pale­nie od góry. Pon­ad­to:

  • wybór urządzeń grzew­czych do badań spraw­ia wraże­nie przy­pad­kowego, nie odzwier­cied­la w pełni pop­u­larnych typów kotłów pracu­ją­cych w pol­s­kich kotłow­n­i­ach,
  • z rapor­tu wyni­ka, że przeprowad­zono zaled­wie po jed­nej pró­bie każdego z wari­antów, więc duży wpływ na efek­ty mógł mieć przy­padek lub dys­pozy­c­ja oper­a­to­ra,
  • w rapor­cie pomi­jane są dom­nie­mane zale­ty roz­pala­nia od góry, za to usil­nie pod­kreślane są wady rzeczy­wiste tej metody jak również przyp­isu­je się tej metodzie wszelkie inne prob­le­my, jakie mogą w kotłowni wys­tąpić, a niekoniecznie wynika­ją wprost z metody pale­nia,
  • stosowane są pod­wójne stan­dardy: spadek mocy urządzenia roz­palanego od góry jest usil­nie pod­kreślany, pod­czas gdy spadek mocy miałow­ca roz­palanego od dołu – nie został sko­men­towany,
  • pod­krę­ca się do absur­du oczeki­wa­nia wobec efek­tów pale­nia od góry porównu­jąc emis­je z wymoga­mi eko­pro­jek­tu, by – po stwierdze­niu, że są od tych wymogów dalekie – zane­gować rzecz po całoś­ci; nikt rozsąd­ny nigdzie na świecie takich oczeki­wań nie wysuwał.

Negaty­wny sto­sunek Krakowskiego Alar­mu Smogowego jak i ICh­PW do wszel­kich prób czyst­szego pale­nia był znany na dłu­go przed tymi bada­ni­a­mi. Wyni­ka to podob­no z obawy, jako­by czyst­sze pale­nie w starych kotłach i piecach miało spowol­nić lub zastąpić pro­ces wymi­any tych urządzeń na nowoczesne. To non­sens przy­na­jm­niej z dwóch powodów:

  • wymi­ana starych urządzeń na nowoczesne pełza z powodu astro­nom­icznych cen nowoczes­nych kotłów oraz ich wyso­kich wyma­gań co do pali­wa (które jest dro­gie a przy wzmożonym popy­cie jeszcze podroże­je),
  • wszelkie bada­nia, jakie od początku przy­tacza­my, wskazy­wały na 50–80% redukcję emisji dzię­ki roz­pala­niu od góry, a trze­ba jeszcze wziąć poprawkę, że nie wszyscy się dobrowol­nie do tego zas­to­su­ją, więc tezy o zastępowa­niu nowoczes­nych urządzeń roz­palaniem od góry są nieupraw­ione.

Trak­tu­je­my roz­palanie od góry jako pier­wszą pomoc na dym i smród, i przed­szkole czys­tego pale­nia. Widz­imy, jak to ludzi “wcią­ga” i przy zakupie kole­jnego kotła szuka­ją takiego, który fab­rycznie spala czys­to, bo już zobaczyli, że tanie i nieu­ciążli­we ogrze­wanie pole­ga na czystym spala­niu a nie na pcha­niu do pieca wszys­tkiego, co się nie rusza i jest tanie/darmowe. Nowoczesne czyste kotły na tanie i dostęp­ne pali­wa to jest przyszłoś­ciowa dro­ga, ale zan­im się na takie prze­siądziemy, każdy może od zaraz popraw­ić kul­turę pale­nia w swoim obec­nym kotle, czym zlik­widu­je przy­na­jm­niej najbardziej uciążli­wą część emisji.

Czemu sami nie zlecimy badań?

Od kilku lat – niemalże od początku ist­nienia por­talu – poszuki­wałem sposobów, by zle­cić prze­badanie efek­tów roz­pala­nia od góry w pro­fesjon­al­nym lab­o­ra­to­ri­um. Nic z tego jak dotąd nie wyszło.

O jakie kwoty chodzi? Początkowo myślałem, że wystar­cza­jące było­by zlece­nie badań na wzór ates­ta­cyjnych, czyli jeden nowy kocioł roz­palony raz tak, a raz tak. To był­by koszt “tylko” ok. 15 tys. zł. Ter­az widzę, że było­by to dalece za mało. Dla maksy­mal­nie pełnego obrazu sytu­acji trze­ba by prze­badać przy­na­jm­niej kilka­naś­cie różnych kotłów najlepiej w miejs­cu i warunk­ach ich codzi­en­nej pra­cy. Bez min. 50 tys. zł nie ma co do tem­atu pod­chodz­ić. I nie, żadne uczel­nie nie zro­bią tego dużo taniej niż komer­cyjne lab­o­ra­to­ria, bo to wyma­ga stosownego sprzę­tu, cza­su i nakładu pra­cy fachow­ców, więc swo­je będzie kosz­tować jeśli ma być wyko­nane pro­fesjon­al­nie.

  • Próbowal­iśmy uzbier­ać przy­na­jm­niej część fun­duszy wśród ludzi. Chwała wszys­tkim, co dorzu­cili się do zbiór­ki – nieste­ty uzyskana kwo­ta jest dale­ka od potrzeb.
  • Próbowal­iśmy znaleźć jakieś “dotac­je” bo prze­cież każdy laik powie: “to proste, weź­cie dotac­je”. NIE MA. Chcesz ład­ować ludziom łopatą do głów, że smog jest i jest tak bard­zo zły? Proszę bard­zo, tu jest gar­niec ze złotem na te cele. Chcesz udowod­nić, że jest prosty sposób, by smogu było mniej? Sor­ry, to nam do żad­nej szu­flad­ki nie pasu­je.
  • Próbowal­iśmy poprosić o wspar­cie różnych pro­du­cen­tów kotłów. Odpowiedzial­ność społecz­na fauny w tym bajorze, z najwięk­szy­mi ryba­mi włącznie, jest gdzieś w mule poniżej dna.
  • Próbowal­iśmy poprosić o wspar­cie kopal­nie. Biedakom brakowało wtedy do pier­wszego.
  • Próbowal­iśmy poprosić o wspar­cie sprzedaw­ców węgla. Tu zdarza­ły się chę­ci, ale możli­woś­ci nie wystar­czyło.

Co do sen­su jakichkol­wiek badań na obec­ną chwilę… One nigdy nie były potrzeb­ne zwykłym ludziom. W kotłowni liczy się efekt: oszczęd­zone pali­wo, zlik­wid­owane prob­le­my, cieplej w domu. Nato­mi­ast ci, co akty­wnie zwal­cza­ją czyst­sze pale­nie, nie potrze­bu­ją do tego wyników rzetel­nie i miar­o­da­jnie przeprowad­zonych badań. Ich motywacją jest albo ide­olo­gia wal­ki z węglem jako takim, albo nieco nai­wne dąże­nie do szy­bkiej wymi­any wszys­t­kich starych urządzeń grzew­czych na nowoczesne. To drugie jest bard­zo słuszne – nai­wne dlat­ego, że z uwa­gi na kosz­ty i skalę prob­le­mu, niere­alne do szy­bkiego wdroże­nia. A wcale nie musimy siedzieć w dymie i smrodzie do cza­su, aż wszyscy będą mieli nowoczesne kotły. Właśnie dlat­ego baw­imy się w półśrod­ki, bo pod­czas gdy wymi­ana kotłów dają­ca 100% efek­tu pełza, zmi­ana nawyków dają­ca ok. 50% efek­tu pójdzie co najm­niej truchtem, bo kosz­tu­je nieporów­nanie mniej.

Poza okopa­ny­mi oboza­mi “za” i “prze­ciw” jest jeszcze całe mnóst­wo ludzi “pomiędzy”: nieobez­nanych w tema­cie, dla których wyni­ki rzetel­nych badań mogły­by być przekonu­ją­cym argu­mentem. Dlat­ego jeśli ktoś ma pomysł, jak tego typu bada­nia doprowadz­ić do skutku – zapraszam do kon­tak­tu.

Badania zagraniczne

Więk­szość badań doty­czy pieców na drewno i kominków, bowiem to drewno jest pod­sta­wowym pali­wem stałym w więk­szej częś­ci Europy. Wyjątkiem jest RPA, która leży na węglu.

RPA

Bada­nia przeprowad­zone w RPA wykazu­ją spadek emisji pyłów o ~85% dzię­ki zas­tosowa­niu roz­pala­nia od góry. Na tej pod­staw­ie przeprowad­zono w tym kra­ju sze­roko zakro­joną kam­panię infor­ma­cyjną pro­mu­jącą tę metodę pale­nia. Bada­nia przeprowad­zono na takich urządzeni­ach, jakie są tam stosowane – prostych piecach kuchen­nych dosłown­ie wykony­wanych ze starych wiad­er, co spraw­ia, że wyni­ki nie są do przełoże­nia 1:1 na naszą sytu­ację, ale dają jakieś poję­cie o efek­tach roz­pala­nia od góry.

Bada­nia z RPA, porów­nanie emisji pyłów w przelicze­niu na 1MJ uzyskanego ciepła: węgiel kami­en­ny roz­palany od dołu (pier­wsza kolum­na od lewej), węgiel kami­en­ny roz­palany od góry (dru­ga kolum­na).

Niemcy

W Niem­czech metodę roz­pala­nia od góry prze­badał insty­tut Tech­nolo­gie- und Forderzen­trum Straub­ing. W swo­jej pub­likacji na tem­at poprawnej obsłu­gi pieców na drewno opisu­je i zale­ca roz­palanie od góry.

Portugalia

Bada­nia z Por­tu­galii doty­czące spala­nia drew­na (sos­ny i buka) pokazu­ją spadek emisji pyłów od kilku­nas­tu pro­cent do nieco pon­ad połowy (zależnie od gatunku drew­na). Doty­czą spala­nia w zamknię­tym piecyku bez dopły­wu powi­etrza wtórnego, co ogól­nie nie jest najko­rzyst­niejszym sce­nar­iuszem spala­nia drew­na.

W bada­ni­ach por­tu­gal­s­kich badano emis­je pyłów przy pra­cy na różnych mocach, wpływ powi­etrza wtórnego a także metody roz­pala­nia. Słup­ki czarne to wyni­ki dla drew­na bukowego, słup­ki “cętkowane” to wyni­ki dla sos­ny. Pier­wszy od prawej zestaw kol­umn doty­czy roz­pala­nia od dołu, dru­gi od prawej – roz­pala­nia od góry.

Szwajcaria

Bada­nia szwa­j­carskie (2008) doty­czące spala­nia drew­na w piecu na drewno, piecu kaflowym i murowanym kominku wykazu­ją spadek emisji pyłów dzię­ki roz­pala­niu od góry o 50–80%. Podob­ne wnios­ki prezen­tu­ją nieco wcześniejsze (2007) szwa­j­carskie bada­nia porów­naw­cze różnych niskoemisyjnych metod spala­nia drew­na. Kole­j­na ze szwa­j­cars­kich pub­likacji opisu­je wpływ bard­zo wielu czyn­ników na emis­je zanieczyszczeń ze spala­nia drew­na i również kon­kludu­je, że roz­palanie od góry daje dobre efek­ty.

Emis­je przy roz­pala­niu od góry (oben — szary kolor) i od dołu (unten – czer­wony) wg badań szwa­j­cars­kich podane dla trzech faz pale­nia: roz­pala­nia, nor­mal­nej pra­cy i wygasza­nia. Wykresy po lewej to dane z pię­ciu pomi­arów, po prawej – z poje­dynczego. Autorzy pod­kreśla­ją możli­wą ogrom­ną zmi­en­ność emisji w zależnoś­ci od wiedzy oper­a­to­ra. Gros emisji przy­pa­da na czas roz­pala­nia, gdzie roz­palanie od góry jest wyraźnie lep­sze, stąd meto­da ta wygry­wa pod wzglę­dem całkowitej emisji.

Najsz­er­szy zakres miały w/w bada­nia z 2007 roku. Prze­badano w nich kilka­naś­cie różnego rodza­ju kotłów, pieców i kominków w warunk­ach rzeczy­wistych. Nacisk położono na etap roz­pala­nia, ponieważ to wtedy (przy niepraw­idłowym jego wyko­na­niu) wys­tępu­ją najwyższe emis­je. Opra­cow­ano “wzor­cową roz­pałkę”, która zapew­nia szy­b­ki i pewny start – to dosłown­ie parę szczap suchego drew­na + pod­pał­ka kominkowa.

Przeprowad­zono dwie serie pomi­arowe. Po pier­wszej z nich kon­sul­towano wyni­ki z pro­du­cen­ta­mi urządzeń i tam, gdzie nie uzyskano od razu znaczącej poprawy, poszuki­wano sposobów na zmniejsze­nie emisji – co następ­nie wery­fikowano w drugiej serii pomi­arowej.

Na pod­staw­ie tych badań pod­ję­to w Szwa­j­carii akcję pro­mocji tech­nik poprawnego pale­nia – Fair Feuern. Jest to akc­ja na poziomie rządów tamte­jszych kra­jów związkowych przy współpra­cy pro­du­cen­tów drew­na i kominków, zdunów, kominiarzy i orga­ni­za­cji społecznych takich jak LuftAus z Win­terthur.

Porównanie emisji pyłów przy spalaniu drewna od dołu (lewo) i od góry (prawo).

Porów­nanie emisji pyłów przy spala­niu drew­na od dołu (lewo) i od góry (pra­wo). Źródło: pod­sumowanie szwa­j­cars­kich badań, 2008, str. 28

Porównanie emisji

Porów­nanie emisji pyłów kole­jno w piecu na drewno, piecu kaflowym i kominku przy pale­niu od dołu (pomarańc­zowe słup­ki) oraz przy pale­niu od góry (szare słup­ki). Źródło: bada­nia szwa­j­carskie z 2008 roku.

Norwegia

Nor­wes­ki insty­tut SINTEF pro­mu­je roz­palanie od góry od 2010 roku a w jed­nej ze swych pub­likacji poda­je, że meto­da ta obniża emisję pyłów dwukrot­nie w małych piecach oraz nawet sześ­ciokrot­nie w przy­pad­ku dużych pieców na drewno i pieców kaflowych. O roz­pala­niu od góry i aproba­cie dla tej metody ze strony SIN­TEF-u wspom­i­na też autor książ­ki “Porąb i spal”.

Mongolia

Na dokład­kę doku­men­tac­ja z badań mon­gol­skiego pieca węglowego, w którym zas­tosowana meto­da spala­nia End-Lit Cross-Draft (ELCD) (wari­ant wspom­ni­anego niżej pale­nia kroczącego) poskutkowała spad­kiem emisji pyłów PM2.5 o 83%. Nie jest to klasy­czne roz­palanie od góry, ale przykład ten pokazu­je, że da się spalać węgiel dużo czyś­ciej w pozornie prostych acz prze­myślanych urządzeni­ach.