Jak palić w piecu

Nawet w sta­rym i brzyd­kim kotle można też palić bez dymu, tak że pies sąsiada nie będzie wie­dział, że spa­lasz węgiel! Bynaj­mniej nie trzeba tego robić z tro­ski o sąsiada i jego psa – przede wszyst­kim dla wła­snej oszczęd­no­ści, bo dym to nie­spa­lone paliwo, a dokład­niej 30–70% tego paliwa. O tym, czy dym się spala, czy ucieka komi­nem, decy­duje nie wiek pieca ani cena paliwa, lecz spo­sób palenia.smoly-w-weglu-i-drewnie

 

Nie­stety przez lata nikt nam nie mówił, że z dymem wyrzu­camy do atmos­fery cięż­kie pie­nią­dze, ani jak tego uni­kać. Wszyst­kiego, co potrzebne do ucy­wi­li­zo­wa­nia swo­jej kotłowni, dowiesz się z poniż­szych artykułów.

 

Dla­czego piec kopci?

Czy naprawdę musi rzy­gać dymem każdy, który nie kosz­to­wał 10 tysięcy, nie ma docze­pio­nego kom­pu­tera i wia­traka? Ile kosz­tuje cię kop­ce­nie i jak naj­pro­ściej tego uniknąć?

Jak palić czy­sto nawet w dziu­ra­wym wiadrze

Pro­ste piece i kotły mogą kop­cić. Mogą, ale nie muszą, jeśli obsłu­guje je rozumna osoba, która dowie­działa się, jak palić, by nie kop­cić. Jest kilka pro­stych metod, z któ­rych każdy znaj­dzie coś dla sie­bie. Nie muszą tego wie­dzieć jedy­nie obrzy­dliwi boga­cze, któ­rym wyrzu­ca­nie komi­nem min. 1/3 nie­spa­lo­nego paliwa nie robi różnicy.

Jak wyre­gu­lo­wać kocioł zasypowy

Nawet naj­prost­szy kocioł ma kilka tajem­ni­czych kla­pek, śru­bek i wajch albo nadmuch i ste­row­nik. Od tego, czy umiesz się nimi wła­ści­wie posłu­gi­wać, zależy wprost jak cie­pło masz w domu, ile za to pła­cisz oraz ile potu i łez zosta­wiasz w kotłowni. Pra­wi­dłowo wyre­gu­lo­wany kocioł nie ma pro­ble­mów z roz­pa­le­niem, nie kopci, nie wybu­cha i nie zatyka komina.

Kiedy i jak długo palić, aby w domu było ciepło

Oszczęd­no­ściowe mar­z­nię­cie jest pół­prawdą — owszem, mar­z­niesz, ale nie oszczę­dzasz tak jak ci się wydaje. By połą­czyć kom­fort i jak naj­niż­sze koszty ogrze­wa­nia, trzeba uni­kać zarówno prze­grze­wa­nia jak i wychła­dza­nia budynku.

Wszyst­kie plagi ogrze­wa­nia węglowego

Brud, smród, smoła, sadza, wybu­chy w kotle — wydaje się, że to nor­malne i nie­unik­nione ele­menty pale­nia węglem czy drew­nem, bo prze­cież są tak powszechne. Guzik prawda! Wystar­czy zacząć pra­wi­dłowo palić i więk­szość pro­ble­mów znika jak ręką odjął.

Czym bez­piecz­nie i legal­nie palić w piecu

W domo­wym kotle nie można spa­lać wszyst­kiego cokol­wiek szwa­gier jest w sta­nie przy­wieźć za sym­bo­liczną flaszkę. Przy spa­la­niu z pozoru nie­win­nych mate­ria­łów twój komin wypusz­cza tru­ci­zny gor­sze niż kom­bi­nat che­miczny. Naj­pierw fasze­ru­jesz nimi sie­bie i rodzinę. Jeśli zdro­wie naj­bliż­szych jest ci obo­jętne, to licz się przy­naj­mniej z man­da­tem, bo ści­ga­nie tego pro­ce­deru z roku na rok działa coraz lepiej.