Chcemy ogrzewać tanio i czysto! Petycja do marszałków województw

Chce­my, żeby od najbliższego sezonu grzew­czego dym i smród wresz­cie zaczął znikać? Chce­my dostępu do taniego, czys­tego ciepła z węgla albo drew­na – bez zakazów, przy­musu i drożyzny? Tedy zapraszam do pod­pisy­wa­nia pety­cji, w której domagamy się naty­ch­mi­as­towych i skutecznych dzi­ałań prze­ciw zanieczyszcze­niu powi­etrza i niedo­grza­niu domów. Nowoczesne spalanie drew­na i węgla jest w tym sojusznikiem, nie wro­giem.

Czas obal­ić mit brud­nego pali­wa. Trze­ba dotrzeć do władz i zwykłych ludzi z drugiej strony kom­i­na z infor­ma­cją, że nowoczesne spalanie węgla i drew­na jest nieu­ciążli­we, emisyjnie porówny­walne z ener­getyką, czyli nie kłó­ci się z czys­toś­cią powi­etrza, a jed­nocześnie pozwala ludziom ogrze­wać domy tanio, do tem­per­atur bez­piecznych dla ich zdrowia, co zapo­b­ie­ga chorobom i przed­w­czes­nym zgonom.

Petycja do wszystkich marszałków województw

Pety­cję moż­na pod­pisać tutaj – elek­tron­icznie, ale kto ma możli­wość, warto zbier­ać pod­pisy także offline. Tutaj jest wzór papierowej listy pod­pisów. Wystar­czy wydrukować stosowne iloś­ci, zebrać tyle pod­pisów ile się da, a potem przesłać do mnie na podany u dołu strony z pod­pisa­mi adres pocz­towy.

PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ


My, niżej pod­pisani, żądamy naty­ch­mi­as­towego pod­ję­cia dzi­ałań, które przełożą się na odczuwal­ną poprawę jakoś­ci powi­etrza już od najbliższego sezonu grzew­czego. Dzi­ała­nia doty­chczas pode­j­mowane przynoszą bowiem efek­ty zbyt wol­no lub wcale. Każdy rok zwło­ki kosz­tu­je zdrowie i życie dziesiątek tysię­cy Polaków cho­ru­ją­cych i przed­w­cześnie umier­a­ją­cych z powodu nad­miernego zanieczyszczenia powi­etrza i niedo­grza­nia domów a nikt nie przed­staw­ia real­nego pro­gra­mu poprawy sytu­acji w szyb­szym tem­pie.

My z takim pro­gramem przy­chodz­imy.

Zan­im oblic­zone na kilka­naś­cie lat pro­gramy ter­mo­mod­ern­iza­cji i wymi­any źródeł ciepła dadzą istotne efek­ty, zdąży jeszcze umrzeć niepotrzeb­nie pon­ad pół mil­iona Polaków. Takie dłu­gookre­sowe dzi­ała­nia są potrzeb­ne, ale nie zastąpią środ­ków doraźnych, których obec­nie braku­je – mimo, że istnieją sprawd­zone rozwiąza­nia, które poz­wolą uzyskać istot­ną poprawę stanu powi­etrza już od najbliższego sezonu grzew­czego.

Popier­amy i domagamy się:

  • Krótkookre­sowo: wprowadzenia kam­panii eduka­cyjnych z zakre­su poprawnego, małoemisyjnego pale­nia w kotłach, piecach i kominkach.
  • Dłu­gookre­sowo: możli­woś­ci stosowa­nia kotłów na bio­masę jak i węgiel, speł­ni­a­ją­cych obec­ne najostrze­jsze normy emisyjne, w tym także kotłów z ręcznym załadunkiem pali­wa, które pozwala­ją spalać tanie i dostęp­ne pali­wa (węgiel sorty­men­tów średnich/grubych; drewno) – przy zachowa­niu tych samych norm emisyjnych, co dla kotłów automaty­cznych.

Stanow­c­zo sprze­ci­wiamy się:

  • Bierne­mu oczeki­wa­niu na ter­miny wymi­any kotłów przewidziane w uch­wałach “antys­mogowych”, mimo że w tym cza­sie moż­na znaczą­co ograniczyć emisję poprzez naukę poprawnej eksploat­acji ist­nieją­cych urządzeń, a każde takie ogranicze­nie przekła­da się na zachowane ludzkie zdrowie i życie.
  • Nieuza­sad­nionym mery­to­rycznie zaka­zom spala­nia węgla i drew­na w ogóle – w sytu­ac­jach, gdzie da się osiągnąć wyma­ganą poprawę jakoś­ci powi­etrza z wyko­rzys­taniem tych paliw.

Poprawne, małoemisyjne pale­nie w ist­nieją­cych kotłach, piecach i kominkach pole­ga na zmi­an­ie tech­ni­ki roz­pala­nia i uzu­peł­ni­a­nia pali­wa – z powszech­nie znanej (tzw. spalanie prze­ci­w­prą­dowe) na spalanie współprą­dowe [1] – tech­nikę wedle której dzi­ała­ją nowoczesne kotły.
Raport Insty­tu­tu Chemicznej Prz­erób­ki Węgla z Zabrza [2] pokazu­je, że to właśnie kotły, w których sto­su­je się spalanie prze­ci­w­prą­dowe, odz­nacza­ją się gigan­ty­czną emisją pyłów i ben­zo-a-pirenu (co wiz­ual­nie objaw­ia się kłęba­mi gęstego dymu), nawet gdy pali­wo jest najlep­szej możli­wej jakoś­ci.
Prze­jś­cie na spalanie współprą­dowe nie wyma­ga żad­nej ingerencji w insta­lację grzew­czą a jedynie przeszkole­nia palacza, i pozwala naty­ch­mi­ast obniżyć emis­je o 50–80% [3]. W Europie są przykłady udanych kam­panii propagu­ją­cych spalanie współprą­dowe – np. kam­pa­nia “Fair Feuern” w Szwa­j­carii [4]. Tamte­jsze doświad­czenia pokazu­ją, że ludzie chęt­nie przyj­mu­ją nową tech­nikę pale­nia m.in. za sprawą zauważal­nych oszczęd­noś­ci opału.

Propozy­c­je zakazów stosowa­nia węgla i drew­na nie mają popar­cia w aktu­al­nym stanie tech­ni­ki i wiedzy naukowej. O ile obec­nie skut­ki (niepraw­idłowego) spala­nia węgla i drew­na mają dra­maty­czny wpływ na jakość powi­etrza, o tyle nowoczesne spalanie tych paliw nie stanowi prob­le­mu w tym względzie. Aktu­al­nie obow­iązu­jące poziomy norm emisji dla kotłów na bio­masę i węgiel są o 90–95% niższe niż emis­ja z kotłów kopcą­cych za naszy­mi okna­mi. Są to już poziomy porówny­walne z emis­ja­mi, jakie osią­ga­ją elek­trown­ie. Nowoczes­ny kocioł, piec i kominek spala drewno/węgiel bez jakiegokol­wiek dymu a jed­nocześnie zapew­nia tanie ciepło, potrzeb­ne mil­ionom Polaków do przeży­cia zimy w zdrow­iu. Inne małoemisyjne źródła ciepła są znacznie droższe, co albo pow­ięk­szy skalę ubóst­wa ener­gety­cznego, albo będzie wyma­gało stałego dofi­nan­sowa­nia z pieniędzy pub­licznych.

Szczegól­nie szkodli­we społecznie jest ograniczanie możli­woś­ci stosowa­nia kotłów z ręcznym załadunkiem pali­wa – pomysł wysuwany rzeko­mo w imię wal­ki ze spalaniem odpadów lub w nieprawdzi­wym przeświad­cze­niu, jako­by tylko kotły automaty­czne mogły speł­ni­ać normy emisji. To zas­tosowanie dom­nie­ma­nia winy wobec wszys­t­kich użytkown­ików kotłów oraz pró­ba zrzuce­nia na nich winy za nieu­dol­ność samorzą­du w kon­troli przestrze­ga­nia zakazu spala­nia odpadów – dlat­ego nie może mieć miejs­ca.
Kotły z ręcznym załadunkiem pali­wa nie są “upośled­zone”. Speł­ni­a­ją obec­nie te same normy emisyjne co kotły automaty­czne. Zakaz kotłów z ręcznym załadunkiem pali­wa uniemożli­wia spalanie drew­na, ponieważ nie ist­nieją kotły automaty­czne na drewno. Pomysł taki stoi w sprzecznoś­ci z europe­jską poli­tyką kli­maty­czną. Drewno jest najlep­szym, bo dostęp­nym powszech­nie i lokalnie Odnaw­ial­nym Źródłem Energii. W Niem­czech obec­nie moż­na uzyskać dopłatę za wymi­anę ogrze­wa­nia gazowego lub ole­jowego (trze­ba pamię­tać, że są to pali­wa kopalne) na ogrze­wanie oparte o bio­masę [5]. Przede wszys­tkim jed­nak elim­i­nowanie kotłów z ręcznym załadunkiem pali­wa uderza w bez­pieczeńst­wo ener­gety­czne Polaków: drewno jak i węgiel są pali­wa­mi naj­tańszy­mi i powszech­nie dostęp­ny­mi. Pozwala­ją chronić zdrowie i życie ludzi, ogranicza­jąc prob­lem niedo­grza­nia domów – a z uży­ciem nowoczes­nych kotłów może się to odby­wać bez istot­nego uszczer­bku na jakoś­ci powi­etrza.

*

[1] 1. Szlęk A., Bada­nia pro­ce­su spala­nia paliw stałych w warst­wie nieru­chomej. Zeszy­ty naukowe Politech­ni­ki Śląskiej, „Ener­gety­ka”, z. 135, Gli­wice 2001, rozdz. 4 (http://delibra.bg.polsl.pl/Content/8546/Szlek_Andrzej_calosc.pdf)

[2] http://fairfeuern.ch

[3] http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/wyniki-badan-emisji-dla-rozpalania-od-gory/

[4] http://www.ichpw.pl/blog/2017/12/11/wskazniki-emisji-zanieczyszczen-powietrza-emitowanych-indywidualnych-zrodel-ciepla/

[5] https://www.bmwi.de//Redaktion/DE/Publikationen/Energie/heizen-mit-erneuerbaren-energien.pdf


PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ

Bankructwo działań pozorowanych

Dlaczego aku­rat ter­az trze­ba dzi­ałać?

  • zieloni nie usta­ją w naciskach na dal­sze zakazy węgla i drew­na – ich głos nie może być jedynym słyszal­nym,
  • właśnie ofic­jal­nie przyz­nano, że lokalne pro­gramy ochrony powi­etrza są martwe i trze­ba pisać je od nowa – a nasz głos spowodu­je, że w tym pro­ce­sie wresz­cie zostaną wzięte pod uwagę skuteczne dzi­ała­nia z uwzględ­nie­niem węgla i drew­na.

Samorządy wojew­ódzkie od lat są zobow­iązane przy­go­towywać tzw. Pro­gramy Ochrony Powi­etrza. To są takie baj­ki dla dużych dzieci, pisane lata­mi do szu­flad, w których opowia­da się niest­wor­zone his­to­rie o popraw­ie jakoś­ci powi­etrza – po czym nawet kil­ka pro­cent z tego nie zosta­je zre­al­i­zowane, ponieważ spisane tam zami­ary nijak nie przys­ta­ją do rzeczy­wistych możli­woś­ci władz i społeczeńst­wa. Ale kaza­li pisać…

Jeszcze w lutym w Małopolsce planowano aktu­al­iza­cję tego ich tomu baśni. Ale już kil­ka tygod­ni później Min­is­terst­wo Środowiska wymusiło na marsza­łkost­wach napisanie pro­gramów ochrony powi­etrza od nowa, tak żeby w końcu dzi­ałały, z uwzględ­nie­niem dzi­ałań krótkoter­mi­nowych.

Dlat­ego trze­ba uświadomić wład­zom lokalnym, że te dzi­ała­nia krótkoter­mi­nowe, wysoce skuteczne, leżą na stole i muszą się w tych planach znaleźć, aby one w końcu dzi­ałały!

  • Doty­chcza­sowy brak efek­tów pro­gramów ochrony powi­etrza wynikał z wpy­cha­nia ludziom na siłę rozwiązań, na które ich nie stać – a pomi­ja­nia dzi­ałań pod­sta­wowych typu popraw­na eksploat­ac­ja tego, co już w kotłow­n­i­ach stoi.
    To tak jak­by ograniczać liczbę wypad­ków na dro­gach przez wymi­anę samo­chodów, zami­ast najpierw wprowadz­ić i egzek­wować kodeks dro­gowy.
  • Szy­bkie i trwałe efek­ty da właśnie nau­ka poprawnej eksploat­acji kotłów/pieców/kominków a w dal­szej kole­jnoś­ci propagowanie tanich, efek­ty­wnych i czystych źródeł ciepła – w tym również opar­tych o drewno i węgiel, nie tylko automaty­cznych, lecz wszys­tkiego, co speł­nia obec­ne normy emisyjne.
  • A jak kogoś boli “pro­mowanie węgla” – to pro­mu­jmy drewno: też jest tanie, też może być spalone czys­to a dodatkowo jest dostęp­ne lokalnie, odnaw­ialne i neu­tralne pod kątem emisji CO2.

A na co to komu?

Tym, co nie wierzą w pety­c­je albo liczą, że jakoś to będzie – przy­pom­i­nam, że to nie źli “oni” nam robią krzy­wdę – to my się pozwalamy prowadz­ić na rzeź jako mil­czące bierne sta­do!

Przy­pom­i­nam, jak przyję­to zakaz krakows­ki albo wrocławs­ki. Wystar­czyła lokalna zielona bojówka potrafią­ca zmo­bi­li­zować (w skali mias­ta) garstkę ludzi – ale przy nieo­mal braku głosów prze­ci­wnych – to wystar­cza­ło. Władza potrze­bowała takiej “strony społecznej” na ksz­tałt list­ka figowego, by móc powiedzieć: patrz­cie, oby­wa­tele tego chcą, więc musimy.

Dlat­ego my, jeśli chce­my się temu prze­ci­w­staw­ić, musimy się zebrać w iloś­ci­ach jak najwięk­szych – wtedy władze będą skłonne stwierdz­ić: patrz­cie, oby­wa­tele jed­nak chcą tego, więc musimy tak a nie tak.

Szaleństwo zakazowe trzeba leczyć

Od wrześ­nia tego roku wejdzie w życie zakaz węgla i drew­na w Krakowie. Zieloni już ostrzą sobie zęby na rozsz­erzanie zakazów wokół Krakowa. Pety­cję o “zde­cy­dowane dzi­ała­nia” poparło 10 tysię­cy osób – i nic w tym dzi­wnego, że ludzie chcą żyć wol­ni od dymu i smro­du!

Popier­a­ją rozwiąza­nia sub­telne jak maczeta, bo mają dość syfu, a nie wiedzą, że moż­na osiągnąć stan nor­mal­noś­ci inną drogą – bez elim­i­nacji węgla i drew­na, bo w głowach mają śmierdzą­cy obraz tych paliw, wyro­biony na pod­staw­ie kom­i­na sąsi­a­da. Kto ma im to uświadomić? Ślepy kulawe­mu?

To my musimy się zebrać do kupy i prze­bić z tą wiedzą. Jeśli nie ruszymy tyłków – to może­my się już grzecznie podłączać pod gaz, bo za chwilę nie będziemy mieli wyboru.

Mit brudnego paliwa kontra fakty: emisja >90% niższa

Wszelkie zaka­zowe decyz­je pode­j­mowane w spraw­ie węgla i drew­na bazu­ją na micie brud­nego pali­wa ule­pi­onym ze stereo­typów, uprzedzeń i braku aktu­al­nej wiedzy naukowej. To tak jak­by wal­czyć z auta­mi mając w głowie Wart­bur­ga i Tra­ban­ta – a nie aktu­al­ny stan tech­ni­ki.

Na tej powszech­nej niewiedzy żeru­ją zieloni fanaty­cy – zbyt cien­cy, aby ugryźć poważny prze­mysł, wyży­wa­ją się anty­wę­glowo na słab­szych: zwykłych ludzi­ach.

Tak jeszcze ćwierć wieku temu samo­chody spalały ben­zynę. Tak dziś jeszcze spala się węgiel i drewno. Źródło: polskajazda.pl

Nowoczesne spalanie węgla i drew­na różni się tak bard­zo od dymiącego kom­i­na jak dymią­cy Wart­burg różni się od SUV-a. Różni­ca w emis­jach również jest kolos­al­na.

DA SIĘ całkowicie zlik­wid­ować dym i smród i doprowadz­ić powi­etrze w Polsce do stanu uży­wal­noś­ci a jed­nocześnie ogrze­wać domy tan­i­mi i dostęp­ny­mi lokalnie pali­wa­mi.

Prob­lem w tym, że nie wiedzą tego ani władze, ani zwyk­li ludzie, ani nawet żyjące z tego branże nie pro­mu­ją akty­wnie tej wiedzy, a my, poje­dynczy ama­torzy, mamy siłę prze­bi­cia jak mrówka wobec sło­nia. Tylko w dużej masie mamy jakieś szanse być zauważeni.

Źródło danych: raport ICh­PW

Źródło danych: raport ICh­PW

27 myśli nt. „Chcemy ogrzewać tanio i czysto! Petycja do marszałków województw

  1. i tyle w temacie

    Wy tak na prawdę, bo wierzy­cie, że tzw. “wal­ka ze smo­giem” to po to by ludziom żyło się zdrowiej i lep­iej, a nie po to, żeby nabić kabzę uni i wuj­ka Ździcha, co pro­duku­je kotły 10klasy po 20 tys/sztuka, bo są mal­owane far­bą tech­nologii stealth. Nie po to, żeby hand­lować powi­etrzem w imię tzw. “lim­itów” ( w końcu franc­ja i niem­cy muszą mieć kasę na cia­p­atych). Nie po to, by zmusić ludzi do zakupu dro­giej tech­nologii niemieck­iej (wia­tra­ki solary junker­sy i te sprawy — w cza­sie kiedy mer­cedesy przes­ta­ją się sprzedawać)???
    Wiem, że ludzie bywa­ją nai­wni — ale nigdy nie sądz­iłem, że do tego stop­nia. No cóż w takim razie pozosta­je tylko życzyć powodzenia w wojnie z wyimag­i­nowany­mi wia­traka­mi. Nie chcę krakać — ale obaw­iam się, że wasza pety­c­ja nie posłuży nawet do podtar­cia tył­ka w sej­mowym kiblu.
    Żeby się coś dobrego dla Pol­s­ki wydarzyło, a ludziom żyło lep­iej i mieli tanie dobre piece — to musi w Polsce w końcu zacząć rządz­ić rząd POLAKÓW wybrany przez świadomych Polaków, dla dobra Pol­s­ki i Polaków — a nie zbała­mu­cony “unowocześniony walką ze smo­giem” motłoch — a do tego jeszcze dłu­u­u­u­u­u­u­u­ga dro­ga. Dopó­ki Pol­ską będą rządz­ić takie tępe, szczer­bate ****, z żydowskiego nada­nia jak ta emilewicz — nic się nie zmieni — próżny wasz trud.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Właśnie przez takie myśle­nie daje­my się łoić i wystar­czy marne kil­ka tysię­cy ludzi otu­man­ionych przez zielonych, aby prze­for­sować zmi­any nieko­rzystne dla mil­ionów.

      Odpowiedz
  2. i tyle w temacie

    Gdy­by chodz­iło rzeczy­wiś­cie o walkę ze smo­giem i uświadami­an­ie społeczeńst­wa odnośnie np. pale­nia od góry — taką rzecz da się załatwić od ręki — wystar­czy zro­bić akc­je pro­mo­cyjne na poziomie gmin­nym. Jeśli coś jest dobre tanie i daje oszczęd­noś­ci — roze­jdzie się samo pocztą pantoflową. Wystar­czyło by żeby urząd gminy zro­bił pokaz praw­idłowego pale­nia z jakąś tanią nagrodą — zro­bić w jakichś dogod­nych godz­i­nach taki pokaz (zwró­cić się między inny­mi do lokalnego pro­boszcza, żeby ogłosił po sum­ie niedziel­nej, że takie coś będzie, zachę­cił do udzi­ału, zach­wal­ił że to świet­na rzecz dla oszczęd­noś­ci i środowiska). Dla ludzi na koniec pokazu gmi­na niech zain­wes­t­u­je w jakąś nagrodę, którą rozlo­su­je pomiędzy zebranych (np. zakup i mon­taż taniego pieca, zakup 2 ton węgla etc). Jeśli w każdej gminie przyjdzie na taki pokaz 30 osób, zaczną tak pal­ić, pochwalą się sąsi­adom, że zaoszczędzili tonę węgla w okre­sie grzew­czym, mają czysty komin i ciepło — to po 3 sezonach grzew­czych 80% mieszkańców każdej “parafii” będzie tak pal­ić.
    Tylko niko­mu na tym nie zależy, zależy na zmusze­niu ludzi do kup­na dro­giej tande­ty w imię “nowoczes­noś­ci”.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Są tacy, którym zależy. Tacy co chodzą za tem­atem, naciska­ją na urzęd­ników, wyrzuceni oknem wraca­ją drzwia­mi. Tacy, co zary­wa­ją niedzielę, żeby jechać przez pół Pol­s­ki i ster­czeć z pieca­mi pod koś­ciołem albo na tar­gu.
      Skąd to założe­nie czy wręcz żądanie, żeby gminie zależało samej z siebie? Idź i naciskaj, szukaj sojuszników. Idź, kup piece i dzi­ałaj na rejonie.

      Odpowiedz
      1. i tyle w temacie

        Skąd to założe­nie czy wręcz żądanie, żeby gminie zależało samej z siebie?” — no właśnie. To ter­az się zas­tanów skąd to założe­nie że wszys­tkim tak bard­zo zależy na “zdrowym powi­etrzu i braku wyimag­i­nowanego smogu”??? Gołym okiem widać, że w całych tych akc­jach typu “zdrowe powi­etrze” itd. biciu piany przez rząd, unię itd. najm­niej chodzi o zdrowe powi­etrze i dobro ludzi. To samo było z “żarówka­mi”, zdrową energią (wia­tra­ki — szkodli­we i nieuza­sad­nione z punk­tu widzenia eko­nom­icznego”, “wal­ka z efek­tem cieplar­ni­anym i CO2” — to wszys­tko jest prze­myślana pro­pa­gan­da pod tępy motłoch, który w swo­jej pysze chce być “nowoczes­ny i świa­towy”, żeby móc go okradać w imię pięknych haseł. 10–20 lat temu nikt nie słyszał o smogu — mimo, że elek­tro­ciepłown­ie kop­ciły tworząc 20cm pył w promie­niu 10km — ter­az nagle wypełzł straszny potwór i wszyscy z nim wal­czą.
        Podzi­wiam to co robisz — świet­na rzecz. Pozyskałem i podzieliłem się masą infor­ma­cji pozyskanych z two­jej strony z inny­mi, czemu — bo chci­ałem i zależało mi na tym.

        Są tacy, którym zależy. Tacy co chodzą za tem­atem, naciska­ją na urzęd­ników, wyrzuceni oknem wraca­ją drzwia­mi. Tacy, co zary­wa­ją niedzielę, żeby jechać przez pół Pol­s­ki i ster­czeć z pieca­mi pod koś­ciołem albo na tar­gu”

        Z jed­nej strony ich podzi­wiam, z drugiej mi ich żal — żeby coś się zmieniło potrzeb­na jest ogól­na akc­ja uświadomienia motłochu i odsunię­cie złodziei od żło­ba — jeśli nie będzie propol­skiego rzą­du, takie akc­je nic nie dadzą. Dadzą takim jak ja, który będzie czys­to pal­ił dzię­ki infor­ma­cjom z Two­jej strony — tyle, że za chwilę nie będę mieć w czym, bo mi piec zabiorą i to, że udowod­nisz rzą­dowi, że potrafię pal­ić czys­to niczego nie zmieni — bo rzą­dowi o to nie chodzi — chodzi o to by mnie okraść — sprzedać mi amerykańs­ki gaz 30% drożej niż jest dotąd i żeby obłow­ił się kto powinien. Jedy­na nadzie­ja — że zabier­a­jąc ludziom tanie piece, po tym jak zdes­per­owani i zmarznię­ci nie będą mieli wyboru ruszą hordą z widła­mi na Warsza­wkę i rozszarpią to bydło przy żło­bie w strzępy — to może podzi­ałać… Tyle, że to dłu­u­u­ga dro­ga — motłoch myśli wol­no i musi dostać solid­nie po mordzie żeby ruszyć leni­wy tyłek w obronie swo­jego intere­su — per­swaz­je czy log­iczne argu­men­ty nie pomogą.

        Jakimś pomysłem może być zain­spirowanie wybranych pro­du­cen­tów kotłów — tak żeby kil­ka firm pro­dukowało tanie, proste, eko­log­iczne piece , które ludzie na pewno kupią (ze wzglę­du na cenę) — staną się przez to lid­era­mi rynku — co zmusi cały rynek do pójś­cia w tym kierunku. Jako ‘biz­nes­meni” pewnie będą mieć więk­szą siłę prze­bi­cia u góry — żeby takie coś prze­for­sować — i jeśli coś takiego by ruszyło — to wtedy warto to wesprzeć społecznie, żeby mogli pokazać rzą­dowi, że mają duże popar­cie społeczne. Z samym społeczeńst­wem jako takim ely­ty rządzące jedzące z ręki uni­jnym psy­chopatom się total­nie nie prze­j­mu­ją — no chy­ba że pójdzie 2 mln pod sejm z widła­mi i ich pos­traszy.

        Co do akcji gmin­nej — kole­jny przykład, gdy­by rzą­dowi rzeczy­wiś­cie zależało na walce ze smo­giem (a nie pro­mocji uni­jnego złodziejst­wa) — to odgórnie zain­spirował­by i dał zielone światło na takie dzi­ałanie urzęd­nikom lokalnych samorządów gmin­nych- czemu tego nie robi? Bo jest głupi i czeka, aż mu o tym powiesz — wtedy nagle zostanie oświecony — no litoś­ci.

  3. i tyle w temacie

    https://www.youtube.com/watch?v=8CC5soC2QkY
    To tak apro­pos motłochu i jego świado­moś­ci — wywiad euro­posła Sośnierza. Mniej więcej na tym poziomie jest pol­skie społeczeńst­wo — więc nie oczekuj wiele. Po tym mate­ri­ale przes­tałem się dzi­wić dlaczego Trza­skows­ki został prezy­den­tem warsza­wy i dlaczego nie ma prob­le­mu z przepy­chaniem przez “zielonych” różnych nakazów i zakazów.

    Odpowiedz
  4. Samsu

    Witam serdecznie. Inic­jaty­wa pięk­na, szla­chet­na i potrzeb­na — szko­da tylko, że darem­na a z tego powodu szkodli­wa.
    W odniesie­niu do tego co od lat dzieje się w państ­wie pol­skim i tym tema­cie na okoliczność czego bezprawnie pow­sta­ją i umac­ni­ane się nowe akty bezpraw­ia, to nie potrze­ba tu ślepego oczu by zobaczyć co dalej z tą pety­cją będzie.
    Ta pety­c­ja ma tyle błędów, że nikt przy zdrowych zmysłach i gdy­by nawet bard­zo chci­ał tego, to w jakimkol­wiek urzędzie nie będzie się nią na poważnie zaj­mował.
    Pol­s­ka jest podzielona na regiony w więk­szoś­ci których są już pra­wom­oc­ne uch­wały antys­mogowe.

    Dlat­ego też – wys­tępu­ję tu z inic­jaty­wą, by zatrzy­mać zbieranie pod­pisów i wspól­nie zacząć pisanie tej pety­cji od nowa — bo z tego co po niej widać, to nawet nie wiado­mo do kogo ona ma być i może być złożona — ze wzglę­du na pod­pisy już zebrane z różnych stron Pol­s­ki.
    Żad­nych aktów prawnych nie posi­a­da — zasad­nic­zo jest jed­no-stron­na — porusza różne wąt­ki i sprawy które w sprzecznoś­ci sto­ją wobec siebie — argu­men­tac­ja jak i dowody są marne — od takie chciejst­wo i tyle.
    Przy założe­niu cudu — kto i niby jak miał by tą akcję eduka­cyjną prowadz­ić sko­ro do tej pory ci co latali po domost­wach i łupili man­daty oraz ta cała resz­ta przed i za nimi postępu­ją­ca miała to i ma głęboko w 3D. Od niepamięt­nych już cza­sów — kro­cie środ­ków społecznych w z góry powz­ię­tym zami­arze jest marnotraw­ione na oczach wszys­t­kich i też na to złodziejst­wo nie ma sposobu.

    Na zakończe­nie tego nad­mienić muszę, że takie akc­je w Polsce były już nie raz real­i­zowane i to nie tylko na szczeblu starostw ale i sądów — wszys­tkie się zakończyły tym co mamy — dlat­ego też jak by się udało od naleźć te pety­c­je, pozwy i uza­sad­nienia odd­ale­nia tego — zebrać to jakoś w całość i z tych doku­men­tów prawnych usunięć błędy, niedopa­trzenia i niedo­ciąg­nię­cia oraz dopiero z tego złożyć jakąś całość, to może nabrało by to znamion pety­cji jak i miało by jakieś ręce i nogi a przy najm­niej moż­na by było ruszyć z czymś takim później dalej. Przede wszys­tkim trze­ba by było w niej — w bardziej jaskrawych barwach pokazać te dwie strony medalu i to nie tylko z poziomu dzisi­aj ale i z poziomu tego co było – do czego to zmierza i co dalej z tego będzie oraz to nie powin­na być proś­ba tylko żądanie z uwa­gi na należne nam prawa. Samu poz­draw­ia serdecznie.

    Odpowiedz
  5. Jasio

    To moze Samu bys napisal taka pety­c­je uwz­gled­ni­a­ja­ca to co wczes­niej napisales.
    Ja jestem za I gotowy na poswiece­nie srod­kow.
    Twoj komen­tarz odd­a­je istote rzeczy,wiec do dziela!

    Odpowiedz
    1. Samsu

      Witam serdecznie.
      W odpowiedzi na pytanie @Jasia i do zain­tere­sowanych.
      Gdy­bym posi­adał takie zdol­noś­ci i miał możli­woś­ci sprosta­niu temu nie wys­tępował bym z inic­jaty­wą ale bym opub­likował swo­ją propozy­cję gotową.
      Moja inic­jaty­wa między inny­mi ma to na celu by to stało się pracą zbiorową, z której by moż­na było coś stworzyć.
      Tytułem tego – załączam :
      Kon­sty­tuc­ja Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej — http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970780483/U/D19970483Lj.pdf .
      Wiesz czym jest pety­c­ja? | Poz­naj swo­je prawa‎ — https://www.googleadservices.com/pagead/aclk?sa=L&ai=DChcSEwitwrrV9tThAhWdgrIKHRiUDjQYABAAGgJscg&ohost=www.google.com&cid=CAESEeD27aEmBbtG0tVZxqyWSeNR&sig=AOD64_3NrwxKBKXrqU9Y8MvBCV9r6TjVnQ&q=&ved=2ahUKEwjC8bXV9tThAhWFlosKHYG1DU44ChDRDHoECAwQAQ&adurl=
      Jak stworzyć włas­ną pety­cję? | To proste i nic nie kosz­tu­je‎ — https://www.googleadservices.com/pagead/aclk?sa=L&ai=DChcSEwjQgb7u89ThAhVDRBgKHc95An8YABAGGgJsZQ&ohost=www.google.com&cid=CAESEeD2u6V1LsezqB4OIB0XZZCX&sig=AOD64_3zgmKgUNuVWwxTuB_SFVUgtzWhBQ&q=&ved=2ahUKEwingbnu89ThAhWDpIsKHZz0DScQ0Qx6BAgKEAE&adurl=
      Tu pier­wszy jaki się nap­a­toczył — lep­szy czy gorszy tylko taki przykład : https://bip.mos.gov.pl/fileadmin/user_upload/bip/skargi_wnioski_petycje/petycje_2017/petycja_z_2_stycznia_publ.pdf .

      Pros­mo­gi w chwili obec­nej są wro­giem – ale jak by się ich udało oświecić było by to dla wszys­t­kich z korzyś­cią i w tedy nie mielibyśmy do czynienia z wro­giem ale z przy­ja­cielem w walce o wspól­ny interes oraz o nasze wspólne dobro.
      Kto czy­ta Czyste Ogrze­wanie – temu nie muszę tłu­maczyć kto wróg a kto przy­ja­ciel w wolce o czyste powi­etrze przez Czyste Spalanie, bo jak na razie mamy do czynienia ze zami­aną jed­nego syfu na inny a bez zmi­any świado­moś­ci wszys­tko w tym tema­cie jest daremne.
      Kiedyś posi­adałem pli­ki z Sądu Admin­is­tra­cyjnego Krakowa w spraw­ie antys­mogowej – przepadły i nie sposób ter­az tego odszukać.
      Jeśli każdy coś od siebie dorzu­ci — będzie do każdej i dla każdego to jakąś baza wyjś­ciowa z której będzie moż­na korzys­tać w zależnoś­ci od potrzeb. Sam­su poz­draw­ia serdecznie.

      Odpowiedz
  6. Samsu

    Witam serdecznie.
    https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srodowiska/nie-mozna-zakazac-ogrzewania-domow-weglem,73716.html — Nie moż­na zakazać ogrze­wa­nia domów węglem.

    Kraków jest pier­wszym miastem w Polsce, gdzie sejmik wojew­ództ­wa uch­wal­ił zakaz stosowa­nia paliw stałych, w tym węgla, do ogrze­wa­nia mieszkań i domów (fot. pix­abay)
    Naczel­ny Sąd Admin­is­tra­cyjny podtrzy­mał w piątek (25 wrześ­nia) wyrok Wojew­ódzkiego Sądu Admin­is­tra­cyjnego w Krakowie, który stwierdz­ił nieważność uch­wały małopol­skiego sejmiku wojew­ódzkiego zakazu­jącej uży­wa­nia paliw stałych do ogrze­wa­nia mieszkań i domów w Krakowie.
    Skar­gi kasacyjne od wyroku WSA w Krakowie złożyły: Sto­warzysze­nie Krakows­ki Alarm Smogowy, Fun­dac­ja Clien­tEarth i Sejmik wojew­ództ­wa małopol­skiego. Skargę poparło również mias­to Kraków, dopuszc­zone przez NSA do udzi­ału w postępowa­niu. W czwartek NSA zde­cy­dował się odd­al­ić wszys­tkie trzy skar­gi.

    Prawa oby­wa­tel­skie zostały narus­zone
    “Jest to ingerenc­ja w kon­sty­tucyjnie chro­nione prawa i wol­noś­ci oby­wa­tel­skie. W przy­pad­ku gdy dokonu­je tego akt prawa miejs­cowego (tj. uch­wała sejmiku), który wprowadza jakieś ograniczenia, to jed­noz­nacznie musi wynikać to z przepisów usta­wowych” — powiedzi­ał w uza­sad­nie­niu wyroku NSA sędzia Jerzy Stel­masi­ak.
    Jak wyjaśnił Stel­masi­ak, sejmik wojew­ództ­wa małopol­skiego wprowadza­jąc uch­wałą taki zakaz, przyp­isał sobie kom­pe­tenc­je, jakie należą wyłącznie do usta­wodaw­cy.
    “Sejmik wojew­ództ­wa może w drodze uch­wały, w celu zapo­bieże­nia negaty­wnym skutkom odd­zi­ały­wa­nia na środowiska, określić dla danego terenu rodza­je lub jakość paliw dopuszc­zonych do stosowa­nia, a także sposób spra­wowa­nia kon­troli nad tym. Sejmik nie może jed­nak sam sobie określać adresa­ta, kogo wyłącza, a kogo nie wyłącza z obow­iązy­wa­nia uch­wały.
    Kraków pio­nierem w walce ze smo­giem
    Kraków jest pier­wszym miastem w Polsce, gdzie sejmik wojew­ództ­wa uch­wal­ił zakaz stosowa­nia paliw stałych, w tym węgla, do ogrze­wa­nia mieszkań i domów. Uch­wała przyję­ta w listopadzie 2013 r. została zaskarżona do Wojew­ódzkiego Sądu Admin­is­tra­cyjnego, który stwierdz­ił jej nieważność. Skargę na to orzecze­nie złożył w NSA zarząd wojew­ództ­wa małopol­skiego oraz Krakows­ki Alarm Antys­mogowy.
    W mar­cu o jak najszyb­sze roz­pa­trze­nie skar­gi kasacyjnej doty­czącej tzw. “uch­wały antys­mogowej” zaapelowali do NSA krakows­cy rad­ni.
    W sierp­niu ub.r. WSA uznał, iż przepis art. 96 ustawy Pra­wo ochrony środowiska, z którego wynika­ją kom­pe­tenc­je sejmiku w tym zakre­sie, nie pozwala na różni­cow­anie kwestii stosowa­nia paliw w zależnoś­ci od celu. WSA pod­kreślił też, że narusze­nie tej normy kom­pe­ten­cyjnej przełożyło się automaty­cznie na narusze­nie licznych zasad kon­sty­tucyjnych: pra­worząd­noś­ci, równoś­ci, wol­noś­ci prowadzenia dzi­ałal­noś­ci gospo­dar­czej.
    Sam­su poz­draw­ia serdecznie.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      To już nieak­tu­alne. Niedłu­go potem zak­tu­al­i­zowano art. 96 ustawy Pra­wo ochrony środowiska – i ter­az już moż­na zakazać.

      Odpowiedz
  7. Samsu

    Witam serdecznie.
    W mate­ri­ale źródłowym podana jest data – z którego jest to czego w całoś­ci cytować nie trze­ba ale : „WSA pod­kreślił też, że narusze­nie tej normy kom­pe­ten­cyjnej przełożyło się automaty­cznie na narusze­nie licznych zasad kon­sty­tucyjnych: pra­worząd­noś­ci, równoś­ci, wol­noś­ci prowadzenia dzi­ałal­noś­ci gospo­dar­czej.” — czyli mając kocioł kupi­ony za oszczęd­noś­ci, który był prawem dopuszc­zony jak i prawem było to, że mogę z niego korzys­tać – to ter­az – bo to — przełożyło się automaty­cznie na narusze­nie licznych zasad kon­sty­tucyjnych: pra­worząd­noś­ci, równoś­ci, wol­noś­ci prowadzenia dzi­ałal­noś­ci gospo­dar­czej – w wyniku czego lada rok nie będę mógł z niego korzys­tać po mimo tego, że on nie kop­ci a ja w nim spalam wszys­tko mając ZERO z kom­i­na – bo ma se kupić w 5 klasie poda­jnikow­ca chy­ba tylko po to aby tak jak tym z ter­ro­ry­zowanym z Krakowa również zabronili mi nim dom z cza­sem ogrze­wać. Dlaczego nic o tym w pety­cji nie ma. Sam­su poz­draw­ia serdecznie.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Jest to ingerenc­ja w kon­sty­tucyjnie chro­nione prawa i wol­noś­ci oby­wa­tel­skie. W przy­pad­ku gdy dokonu­je tego akt prawa miejs­cowego (tj. uch­wała sejmiku), który wprowadza jakieś ograniczenia, to jed­noz­nacznie musi wynikać to z przepisów usta­wowych” – powiedzi­ał w uza­sad­nie­niu wyroku NSA sędzia Jerzy Stel­masi­ak.

      A w tym właśnie prob­lem, że wtedy nie wynikało. A ter­az przepisy są. I nowy zakaz był już skarżony, i tym razem sąd go podtrzy­mał.

      WSA pod­kreślił też, że narusze­nie tej normy kom­pe­ten­cyjnej przełożyło się automaty­cznie na narusze­nie licznych zasad kon­sty­tucyjnych: pra­worząd­noś­ci, równoś­ci, wol­noś­ci prowadzenia dzi­ałal­noś­ci gospo­dar­czej.”

      Nie sam fakt zakaza­nia komuś węgla naruszał te wol­noś­ci, ale fakt, że zro­biono to bez pod­stawy prawnej. Jako rzekłem, potem ten brak w ustaw­ie załatano – i ter­az już pod­stawa praw­na jest.

      Nic o tym w pety­cji nie ma, bo ta pety­c­ja nie ma ambicji “obal­a­nia zakazów”.

      Odpowiedz
  8. Samsu

    Frédéric Bas­ti­at.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Bastiat
    https://pl.wikiquote.org/wiki/Fr%C3%A9d%C3%A9ric_Bastiat

    Gdy gra­bież sta­je się sposobem życia dla grupy ludzi, na przestrzeni cza­su stworzą oni dla siebie sys­tem prawny, który uspraw­iedli­wi ich dzi­ała­nia i kodeks moral­ny, który będzie go glo­ry­fikował.

    Pra­wo jest siłą zbiorowoś­ci zor­ga­ni­zowaną w celu postaw­ienia przeszkody niespraw­iedli­woś­ci; w skró­cie – pra­wo jest spraw­iedli­woś­cią.

    Nic o tym w pety­cji nie ma, bo ta pety­c­ja nie ma ambicji “obal­a­nia zakazów”. — a co jest fak­ty­cznie ambicją tej pety­cji, bo jakoś z ubóst­wem ener­gety­cznym też nie ma nic wspól­nego w takim razie jak i umier­al­noś­cią, choroba­mi dorosłych i dzieci jak również z Czystym Spalaniem.
    Może w niej chodzi o wprowadze­nie zakazu spala­nia paliw stałych we Wrocław­iu a może prob­lem jest tylko w tym, że spalanie współprą­dowe niczego nie gwaran­tu­je jeśli komin­ki i obec­ne oraz zasy­powe w 5 klasie nie mają bufo­ra ciepła czy może, że i poda­jnikowe ecodesing też powin­ny z bufora­mi pra­cow­ać z powodu nie możnoś­ci dos­tosowa­nia ich do potrzeb co widać po tym, że i do CWU też muszą być w 5 klasie i oczy­wiś­cie też z buforem – no już sam nie wiem.
    Zupełnie jak za komuny przed obrada­mi przy okrągłym stole i po nich Kon­sty­tuc­ja z 2 kwiet­nia 1997 r.
    Za nim do tego doszło – państ­wo pol­skie miało armię, prze­mysł i gospo­darkę oraz było praw­ie samowystar­czalne a po tych obradach tyle dziś z tego zostało, że fak­ty­cznie więk­szoś­ci, to albo stąd uchodz­ić albo w myśl ustawy zdy­chać z gło­du i zim­na eko­log­icznie, bo już są pod to nowe przepisy nocą których zgod­nie z prawem moż­na na pod­staw­ie ich ustanaw­iać nowe ustawy i uch­wały.
    To tak ma ter­az wyglą­dać pra­worząd­ność i demokrac­ja państ­wa pol­skiego — czy co.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Miesiąc temu przed NSA była skar­ga na krakowską uch­wałę zaka­zową pisana za grube sumy przez tęgich mózgów prawniczych. I poległa.
      Jeśli uważasz, że zro­bisz to lep­iej – dro­ga wol­na.

      Odpowiedz
    2. TRX

      Dos­to­suj się albo zgiń, pra­wo natu­ry :/ — w Polsce total­na nor­ma ze z dnia na dzień potrafi sie wszys­tko zmienić, bo widocznie komus na tym zależy, ktoś ma interes, ewen­tu­al­nie inne cele.

      Może jestem czarno widzem, ale ten bur… prawny jak walec pojedzie do przo­du w imie “czys­tego powi­etrza” i w wiek­szosci zur­ban­i­zowanych obszarow w imie rosyjskiego gazu bo innego nara­zie za dużo nie ma.

      A prob­lem ubust­wa ener­gety­cznego, trak­towany po macosze­mu jak wybi­je niczym szam­bo bedzie tem­atem na nastep­ne wybo­ry par­la­men­tarne 🙂
      Poz­draw­iam TRX

      Odpowiedz
  9. Jasio

    Sam­su !Zakasaj rekawy I cos cokol­wiek zrob,a nie belkot prawniczy ‚kto­ry wiek­szosc ludzi I tak NIE zrozu­mie.
    Przyk­lad to Jozef ‚plus twoj rozwaza­nia prawnicze I moze np. trzech nowych wlas­ci­cieli zacznie pal­ic od gory w swoich piecach ‚albo kot­lach.
    Juz bedzie cos!
    Prak­ty­ka I teo­re­ty­ka to jak zwielokrot­niona wiedza!
    Poz­draw­iam.

    Odpowiedz
  10. Paweł

    Moim zdaniem trze­ba pokazy­wać ludziom, że moż­na ogrze­wać dom inaczej (taniej, czyś­ciej, proś­ciej) bez zmusza­nia społeczeńst­wa do kosz­townych inwest­y­cji. Tylko nikt z propozy­cją wzię­cia udzi­ału w takim pokazie nie dzwoni — cią­gle tylko te gar­n­ki, poś­ciel lub inne “atrakc­je” typu masaż. Wymi­ana dobrze dzi­ała­jącego kotła zasy­powego może niejed­nokrot­nie wiązać się z koniecznoś­cią prze­bu­dowy insta­lacji CO w całym budynku (graw­ita­cyjnej na pom­pową), a to już skom­p­likowane zadanie. Cza­sem dobrze trze­ba się przyjrzeć żeby zobaczyć to, co kominem “wyrzu­ca” kocioł o dwudziestopię­ci­o­let­nim stażu załad­owany praw­ie pod sufit, roz­palony w sposób adek­wat­ny do swo­jej kon­strukcji. Jeżeli ktoś potrze­bu­je wygody (do momen­tu zer­wa­nia zawlecz­ki w napędzie lub awarii sieci ener­gety­cznej) to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zain­stalował kocioł poda­jnikowy lub inne nowsze rozwiązanie. W innym przy­pad­ku warto rozważyć zakup i mon­taż kotła automaty­cznego dopiero wtedy gdy ten wyma­ga­ją­cy częst­szego “karmienia” pod­da się w wyniku prze­cieku lub innej awarii.

    Odpowiedz
  11. Rezydent

    TRX według zapewnień rzą­du coraz więcej gazu mamy spoza Rosji (chy­ba coś koło 40%).
    Ja popier­am każdą zmi­anę powodu­jącą ogranicze­nie smogu.
    Czy będzie to zmi­ana na kocioł gazowy, zga­zowu­ją­cy drewno, poda­jnikowy na groszek(specjalnie nie piszę eko), sieć miejs­ka, albo pom­pa ciepła. Oczy­wiś­cie w moim region­ie wymi­ana wszys­t­kich urządzeń grze­jnych na mniej emisyjne, o ile nie będzie jakiegoś zaostrza­jącego przepisu, potr­wa kilka­dziesiąt lat. Stąd staram się propagować ideę pale­nia od góry. Ale każdy kto spotkał się z ludź­mi wie jaki jest ich opór przed nowym. Zda­ję sobie też sprawę ile trze­ba starań żeby cokol­wiek się zmieniło. Ja dwa lata wydep­tu­ję ścieżkę do urzę­du mias­ta, żeby zor­ga­ni­zowali szkole­nie z pale­nia od góry. Ale jeszcze się nie pod­da­ję i zapro­ponowałem szkole­nie w ramach budże­tu oby­wa­tel­skiego. Zobaczymy, może tym razem.…
    A doraźnie kupiłem sobie do domu oczyszcza­cz powi­etrza, bo momen­ta­mi nawet tam nie dało się żyć bez smro­du. Przysłowiowa siekiera w powi­etrzu momen­ta­mi jest taka, że mimo nowych plas­tikowych okien powi­etrze nawet wewnątrz nie speł­nia żad­nych norm.
    Wprowadzanie całkowitego pale­nia paliw stałych, to ekstremalne rozwiązanie.
    Jed­nak w sezonie grzew­czym przy zanieczyszcze­niu że powi­etrze jest bard­zo widoczne a i czuć gryzie­nie w gar­dle, pier­wszy pod­pisałbym pety­cję o wprowadze­niu zakazu. Człowiek świadomy zagrożeń traci momen­ta­mi cier­pli­wość i wszys­tko by pod­pisał, aby tylko w końcu nie musieć gryźć powi­etrza.

    Odpowiedz
  12. Rezydent

    Paweł
    To mit, że wstaw­ie­nie nowego kotła wyma­ga prz­erób­ki całego CO.
    Oczy­wiś­cie przy wymi­an­ie grze­jników i rur może­my mieć ład­niejszy wys­trój mieszka­nia, ale wcale nie zawsze z powodów tech­nicznych jest to wyma­gane.
    Nieste­ty inna sprawa jest już z kominem(lub wkła­dem do niego).
    Nieste­ty przy sto­sunkowo zim­nych spali­nach z kotłów 5 klasy, lub gazowych, potrze­ba czegoś więcej niż zwykły ceglany komin.
    Nie zawsze też jest potrzeb­na pom­pa obiegowa.
    Przy grubych rurach obieg graw­ita­cyjny będzie dzi­ałał i przy nowym kotle węglowym.
    Jak widać wszys­tko zależy od konkret­nego przy­pad­ku.

    Odpowiedz
  13. Paweł

    Układ z małą iloś­cią wody (nowe grze­jni­ki, cienkie rur­ki) będzie bardziej pre­cyzyjnie się reg­u­lował przy kotle poda­jnkiowym, na gaz lub z pom­pą ciepła. Zgadzam się również z tym, że nowy kocioł na węgiel będzie bard­zo dobrze dzi­ałał w insta­lacji graw­ita­cyjnej, tylko nie powinien być za dużej lub za małej mocy. A jeżeli chodzi o komin, to według mojej wiedzy to praw­da, komin musi być dos­tosowany do sposobu i rodza­ju spalanego pali­wa.

    Odpowiedz
    1. Rezydent

      Tak Dlat­ego sto­su­je się mały zład wody. Jed­nak nieje­den użytkown­ik ogrze­wa­nia gazowego(po zmi­an­ie z węglowego) zauważył, że ciąg­nie po nogach. To nieste­ty efekt dokład­nej reg­u­lacji przy małej iloś­ci wody w CO. Jeśli zostaw­imy stare grze­jni­ki i grube rury, to co praw­da reg­u­lac­ja będzie mniej pre­cyzyj­na, ale nie będzie tak ciągnęło zim­nym powi­etrzem przy podłodze, a przy okazji unikniemy remon­tu w całym domu i dużo zaoszczędz­imy. Zatem jeśli żona nie suszy nam o nowy diza­jn grze­jników, to nie widzę powodu do robi­enia w domu rewolucji. A jeśli już, to nie dajmy wpuś­cić się w maliny i nie kupu­jmy pan­elaków, ani alu­min­iowych grze­jników żeberkowych. Chce­my nowocześnie, to szarp­ni­jmy się na grze­jni­ki miedziano alu­min­iowe np. Con­vek­to­ra. Mają super mało wody, będą wyma­gały niewiel­kich przekro­jów rur i zapewnią dokład­ną reg­u­lację. Jed­nak do węglowego kotła poda­jnikowego nie zmieni­ałbym rur na cieńsze. Mimo że moż­na pre­cyzyjniej reg­u­lować tym kotłem, to jed­nak nadal jest to kocioł węglowy i więk­szy zład wody na pewno mu nie zaszkodzi.. Zresztą już wychodzą manka­men­ty zauważone przez użytkown­ików kotłów np. na pelet. Mają bard­zo mało wody w CO i kocioł częs­to się roz­pala. Niby reg­u­lac­ja pre­cyzyj­na, ale grza­ł­ka roz­pala­ją­ca wytrzy­mu­je zde­cy­dowanie za krótko. I w tym przy­pad­ku zachodzi konieczność dołoże­nia bufo­ra, żeby wydłużyć cyk­le pra­cy i prz­er­wy.
      Co innego jeśli mamy nowy niskoen­er­gety­czny dom lub stary super ocieplony, tam pre­cyzyj­na reg­u­lac­ja może okazać się koniecznoś­cią.
      Czyli tak jak pisałem wcześniej, wszys­tko zależy od konkret­nego przy­pad­ku.
      Więc jeśli już chce­my mieć oszczęd­noś­ci na ogrze­wa­niu, to lep­iej dołożyć ter­mostaty z cen­tral­nym sterowaniem. Kiedy nas nie ma, może­my nieco obniżyć tem­per­aturę i to da nam prawdzi­we oszczęd­noś­ci.
      Dan­fos ma niezły sys­tem, który całkiem nieźle sobie radzi.
      Tylko my tu o zaawan­sowanych sys­temach, a co niek­tórzy palacze nie mają złotów­ki na zmi­any.
      W końcu urzęd­ni­cy powin­ni ruszyć d..ę i w formie doradzt­wa pomóc wszys­tkim w zależnoś­ci od sytu­acji mate­ri­al­nej w popraw­ie sys­temów ogrze­wa­nia. To powin­no być w takiej formie jak w Gdańsku. Zgłasza­my się do dorad­cy i taki człowiek powinien nam doradz­ić, pole­cić jakąś fir­mę w celu poprawy naszego źródła ciepła. Bogat­si właś­ci­ciele domów, nawet bez dotacji sobie poradzą.
      Pro­gram dotacji“Czyste powi­etrze” w hasłach jest super, ale jak zagłębić się w wyma­gania, to już tak różowo nie jest. Przy tak wielkiej licz­bie kop­ci­uchów do wymi­any, to dziu­ra bez dna. Jak już rząd chce utrzymy­wać wydoby­cie węgla i elek­trown­ie na to pali­wo, to ten pro­gram dota­cyjny powinien kłaść więk­szy nacisk na instalowanie pomp ciepła. Węgiel nadal będzie potrzeb­ny w elektrowniach(z fil­tra­mi), a w Polsce w końcu poprawi się jakość powi­etrza. Gdzieś znalazłem opra­cow­anie, ze w 20–25 let­niej per­spek­ty­wie eksploat­acji najlepiej wychodzą powi­etrzne pompy ciepła. W sto­sunku do grun­towych wychodzą znacznie taniej. A to już niewiele więk­szy wydatek w sto­sunku do zain­stalowa­nia węglowego kotła poda­jnikowego + wkład komi­nowy. Tylko taki dorad­ca powinien pokazać to na przykładach potenc­jal­ne­mu inwest­orowi, żeby niepotrzeb­nie brnął dalej w węgiel. Przy okazji Unia Europe­js­ka była­by zad­owolona, a w przyszłoś­ci jak­by zwięk­szył się udzi­ał prą­du z wia­traków, to mielibyśmy całość bardziej eko­log­iczną. Tylko trze­ba myśleć o tym dłu­go­falowo, a nie z per­spek­ty­wą 5 lat.

      Odpowiedz
  14. Paweł

    Cen­na dawka wiedzy i doświad­czeń. Pode­jrze­wam, że gdy­bym do ist­niejącej insta­lacji graw­ita­cyjnej podłączył kocioł na pel­let lub ekogroszek usuwa­jąc zwykły kocioł węglowy (oczy­wiś­cie z mon­tażem wkładu komi­nowego) to efekt był­by taki, że w pewnym momen­cie tem­per­atu­ra rzeczy­wista w domu wynosiła­by 22 stop­nie zami­ast ustaw­ionych na sterown­iku 21 — duży zład wody nawet po wygasze­niu kotła jeszcze dość dłu­go odd­awał­by ciepło. Chy­ba nie ma prost­szego rozwiąza­nia prob­le­mu jak ustaw­ie­nie sterown­i­ka na 20 stop­ni i po spraw­ie. Nie sądzę, żebym przy tego typu insta­lacji zużył więcej opału, a zapalar­ka pel­letu wytrzy­ma na pewno dłużej. Jeżeli chodzi o dotac­je, to w per­spek­ty­wie zmi­any samego kotła próbowałbym poradz­ić sobie włas­ny­mi środ­ka­mi. Moim zdaniem za duże wyma­gania w sto­sunku do uzyskanych korzyś­ci.

    Odpowiedz
  15. User

    Zło tri­um­fu­je kiedy dobrzy ludzie są obo­jęt­ni. Ekolodzy niszczą Europe i środowisko, musimy to zatrzy­mać. Zło częs­to uda­je dobro.

    Odpowiedz
  16. jans

    PO dzisi­aj ogłosiła, że do 2030 roku Pol­s­ka zro­bi z węglem STOP. Szach mat. Koniec. Na innowac­je, naprawy sposobów pale­nia mamy tylko 11 lat. I co Panowie na to?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.