Archiwa kategorii: Elektryka prąd...

Jak uciec od opłaty handlowej za prąd

Nawet kogoś, kto niespecjalnie studiuje rachunki za prąd, może zacząć kłuć w oczy tzw. opłata handlowa – bo to jedna z tych comiesięcznych opłat "nie wiadomo za co", która ostatnio mocno wzrasta. Zdarzają się już oferty, w których opłata handlowa sięga 24zł brutto miesięcznie. Jak od niej uciec i czy w ogóle jest sens?

Opłata handlowa – ale za co opłata?

Formalnie opłata handlowa jest opłatą za szeroko rozumianą obsługę klienta: żeby rachunki docierały na czas, serwis internetowy z podglądem zużycia prądu działał sprawnie a konsultant nie dawał spokoju z ofertami nowych promocji.

Natomiast praktyka pokazuje, że opłata handlowa towarzyszy ofertom promocyjnym, w których wiążemy się z danym sprzedawcą na kilka lat, ale w zamian otrzymujemy tańszy prąd i niekiedy jakieś dodatkowe usługi. Taka praktyka trwa już ładnych kilka-może-naście lat i człowiek niespecjalnie zwracał na to uwagę dopóki opłata handlowa wynosiła kilka złotych.

Jednak obecnie, w 2019 roku, jeśli ktoś dostaje od sprzedawcy prądu nową ofertę, może zauważyć, że opłata handlowa na lata 2020 i dalej bardzo mocno wzrasta – np. o ponad 100% i z 7-8zł robi się 18-24zł miesięcznie. Skąd to się bierze?

  • z dodatkowych usług – większy ich zakres podbija opłatę handlową, np. w Tauronie w ofercie "Prąd z serwisantem komuputerowym 24h" (dla Wrocławia) opłata handlowa na lata 2020-22 to 24,50zł brutto.
  • z ryzyka wzrostu cen prądu od 2020 roku – może zdarzyło ci się w mediach o tym usłyszeć. Na skutek huśtawki na rynku uprawnień emisji CO2, dość mocno wzrosły koszty produkcji prądu w Polsce. Rząd ma zamiar zrekompensować ten wzrost tak, by gospodarstwa domowe go nie odczuły – ale co z tego ostatecznie wyjdzie, nikt do końca nie wie, bo droga legislacyjna jest kręta i dziurawa. Dlatego sprzedawcy prądu, chcąc gwarantować ceny na 2-3 lata naprzód, a nie wiedząc, czy i jakie rekompensaty ostatecznie będą, doliczają wyższe niż dawniej opłaty handlowe, by nieco zrekompensować sobie ryzyko.

Czy można tej opłaty uniknąć? Możliwości są ograniczone, ale jednak są.

Jak się wymiksować z opłaty handlowej w Tauronie

Opiszę sprawę na przykładzie Taurona, bo z tą firmą miałem do czynienia.

Proces jakiejkolwiek zmiany oferty bądź – co gorsza – rozwiązania umowy w Tauronie jest straszliwie zagmatwany gdy się do sprawy podchodzi z ulicy. Tak jest zapewne nie tylko w Tauronie, bo każda sroczka swoją kaszkę warzy. Oczywiście wszystko jest opisane w umowie. Nie jest to tajemnica. Trzeba tylko czytać umowy i pamiętać o terminach. Jakie proste. Jakie trudne.

Podstawową ofertą w Tauronie jest Taryfa Sprzedawcy:

  • bez kilkuletniej lojalki i kar za zmianę/wypowiedzenie,
  • bez dodatkowych usług "gratis"
  • bez gwarancji cen prądu
  • bez opłaty handlowej

Taryfa Sprzedawcy to podstawa. To nie jest to, czym Tauron najbardziej chciałby cię uszczęśliwić. Widzisz zresztą, że gdy wejdziesz na stronę z opisem Taryfy Sprzedawcy, to najpierw rzucają się w oczy oferty promocyjne, a dopiero niżej można znaleźć dokumenty dotyczące samej Taryfy Sprzedawcy. Czasami pojawia się ona w zestawieniu z ofertami promocyjnymi, byś widział, ile zyskujesz.

Oferta promocyjna w nomenklaturze Taurona nazywa się Cennikiem. Cennik to oferta:

  • z 3-letnią lojalką i karami za wypowiedzenie/zmianę poza określonymi ramami/rozwiązanie umowy,
  • z dodatkowymi usługami w pakiecie, typu: pomoc elektryka albo innego serwisanta w razie "w",
  • z gwarancją cen prądu na następne 3 lata (o ile się nic nie pozmieniało, przynajmniej w kwietniu 2019 ceny były gwarantowane),
  • z opłatą handlową.

Teraz uwaga: na około dwa miesiące przed końcem obowiązywania aktualnego Cennika, dostajesz maila pod tytułem Informacja dotycząca Państwa umowy. Nawet jeśli faktury przychodzą papierem – ta informacja idzie mailem. Być może do osób, które nie podały jeszcze Tauronowi swojego maila, rzecz przyjdzie na papierze. Tak czy inaczej przyjść powinno, bo tak stanowi umowa.

Dwa tygodnie od kiedy otrzymujesz tę wiadomość to jest jedyna okazja, by ewakuować się na Taryfę Sprzedawcy (tę bez opłaty handlowej) lub rozwiązać umowę (zmienić sprzedawcę prądu).

Zasadnicza część tej wiadomości na początku 2019 roku wyglądała tak:

opłata handlowa koniec cennika tauron

Do maila załączonych jest parę dokumentów:

cennik tauron kwiecień 2019

Cennik jaki dostałem w lutym 2019 jako przedłużenie oferty "z elektrykiem". Opłaty handlowe w tej ofercie w latach 2016-19 to było najpierw przez rok 0zł a w następne lata ok. 8zł brutto.

O co tu chodzi: opcją podstawową, która wejdzie w życie sama z siebie jeśli tego maila zignorujesz, jest przedłużenie obecnej oferty, ale na zaktualizowanych cenach (załączony do maila nowy cennik). To jest nazwane Opcją nr 1. Ponadto możesz także:

  • wybrać nową lepszą promocję (Opcja nr 2) – to też będzie 3-letnia lojalka, ale na innych cenach i warunkach, do wyboru,
  • zgłosić chęć przejścia na Taryfę Sprzedawcy albo rozwiązania umowy (zmiany sprzedawcy prądu) – i to jest jedyny moment, gdy możesz to zrobić bez problemów.

Jeśli przegapisz te dwa tygodnie (np. mail wpadł do spamu), jesteś dalej uwiązany na 3 lata, masz w tym czasie możliwość manewru tylko pomiędzy niektórymi cennikami promocyjnymi (jest to w materiale informacyjnym dokładnie opisane). Każda inna zmiana wiązałaby się z zapłatą kar umownych. O zmianie sprzedawcy nie ma przez te lata co myśleć. Po to też są te lojalki.

Tedy aby pozbyć się opłaty handlowej przechodząc na Taryfę Sprzedawcy, trzeba w terminie tych dwóch tygodni skontaktować się z Tauronem i wyrazić wolę rezygnacji z nowego Cennika. Wystarczy np. rozmowa na infolinii. To wszystko. Sztuką jest, aby właściwego momentu nie przespać.

Jest o tym mowa w załączonych do wiadomości materiałach informacyjnych.

rezygnacja z nowego cennika tauron

Fragment z materiału informacyjnego

Ja ten termin... przegapiłem. Mail dotarł na początku lutego, ale po zapoznaniu się z nim byłem przekonany, że nie muszę reagować teraz, bo w materiale informacyjnym była mowa o możliwości odstąpienia od umowy przez 14 dni już po wejściu w życie nowego Cennika (1-14. kwietnia). A mój pierwotny zamiar to była zmiana sprzedawcy prądu.

odstąpienie od umowy tauron

Fragment z materiału informacyjnego

Po licznych przygodach okazało się, że z tym odstąpieniem od umowy nie jest tak jak mi się zdawało i trzeba było reagować już w pierwszym terminie (o tym za chwilę, bo to trochę osobny temat). Ostatecznie w ramach tych dwóch tygodni już po wejściu w życie nowego Cennika udało mi się z niego zrezygnować i przejść na Taryfę Sprzedawcy. Nie wiem jednak, czy taka możliwość jest regułą, bo infolinia Tauronu była pierwszym miejscem, gdzie usłyszałem o takiej opcji. Być może zaoferowano mi to w drodze wyjątku, byle mnie zatrzymać, ponieważ zgłaszałem chęć zmiany sprzedawcy.

Dobra, jeszcze raz w najmocniejszym w skrócie, jak się z opłaty handlowej wywinąć:

  • trzeba przypilnować terminu kiedy możliwa jest zmiana cennika/taryfy/oferty bez konsekwencji – to jedyny pewny sposób,
  • ewentualnie można próbować zrezygnować z nowego cennika do 14 dni od jego wejścia w życie (mnie się udało, choć nie wiem, czy jest to regułą),
  • jeśli jesteś w trakcie trwania promocyjnej oferty z lojalką, to niestety nic nie da się zrobić.

Opłata handlowa albo droższy prąd – czy to nie jest wszystko jedno?

Jeśli chwilę przysiąść nad tematem i porównać oferty różnych sprzedawców (albo nawet różne oferty tej samej firmy) to można dojść do wniosku, że być może tak czy inaczej każda firma wychodzi na swoje:

  • albo masz tańszy prąd, ale dodatkowo jest opłata handlowa
  • albo opłaty handlowej nie ma, ale prąd jest droższy.

Czy to zawsze na jedno wyjdzie? Trzeba liczyć. Wiele zależy od konkretnych ofert i zużycia prądu – im jest ono większe, tym udział stałej kwotowo opłaty handlowej w całości rachunku jest mniej znaczący a korzysta się na niższej cenie energii.

Na pewno od opłaty handlowej powinni uciekać posiadacze instalacji fotowoltaicznej lub planujący takie przedsięwzięcie. Bardziej opłaci się im zapłacić więcej za prąd, byle nie ponosić opłaty handlowej. Zużyty prąd można bowiem rozliczyć ze sprzedawcą w zamian za produkcję własną oddaną do sieci. Natomiast opłata handlowa to pieniądze "stracone".

Miała być zmiana sprzedawcy prądu, ale nie wyszło

W kwietniu 2019 udało mi się z opłaty handlowej zrezygnować i przejść na Taryfę Sprzedawcy w Tauronie. Ale nie taki miałem pierwotnie cel. Był to poniekąd skutek uboczny nieudanej próby zmiany sprzedawcy prądu. A ta zmiana była motywowana właśnie chęcią ucieczki od opłaty handlowej. Czyli cel osiągnąłem, choć drogą maksymalnie zakręconą. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jest coś takiego jak Taryfa Sprzedawcy w Tauronie, gdzie opłaty handlowej nie ma. Naprawdę trzeba w tym temacie chwilę podrążyć, aby się zorientować, co jest co.

Jako rzekłem, pierwszy dwutygodniowy termin na wypowiedzenie nowego cennika – przegapiłem sądząc, że to dla mnie nieistotne. To był błąd. Procedurę zmiany sprzedawcy prądu powinno się zacząć właśnie w momencie otrzymania w/w maila z nową ofertą – od wypowiedzenia cennika i zgłoszenia się do nowego sprzedawcy. Wtedy uruchomiony zostanie proces zmiany sprzedawcy, który może potrwać właśnie około dwa miesiące, czyli tyle, ile pozostało do końca obowiązywania starego Cennika.

W materiałach informacyjnych jest jasno napisane o możliwości odstąpienia od umowy przez 14 dni, już po wejściu w życie nowego cennika. Zaraz, zaraz: czy na pewno jasno? Właśnie nie, bo nie jest określone, czy to odstąpienie będzie się wiązało z karami umownymi. Odstąpić wszak można w każdej chwili – problem właśnie w tym, aby odbyło się to bez ekstra opłat.

odstąpienie od umowy tauron

Jeszcze raz fragment z materiałów informacyjnych dot. odstąpienia od umowy

Na wyjaśnianiu tego spędziłem ładnych kilka dni – i niczego się nie dowiedziałem. Pytałem:

  • w Tauronie,
  • u innych sprzedawców,
  • w jakichś fundacjach pomagających konsumentom,
  • na infoliniach Urzędu Regulacji Energetyki.

Co inny dział i inny konsultant, to inną interpretację słyszałem. Inni sprzedawcy też plątali się w zeznaniach, choć podobno mieli oferować pomoc przy przechodzeniu do nich. Często sprawa była mylona z 14 dniami na odstąpienie od umowy zawieranej na odległość. Tutaj nie chodzi o umowę, ale o nowy cennik – umowa zostaje ta sama. W umowie zaś opisany jest tylko scenariusz owego "pierwszego terminu".

Ostatecznie na infolinii Tauronu powiedziano mi, że to właśnie pierwszy termin lutowy był tym właściwym na uruchomienie procedury zmiany sprzedawcy a teraz odstąpienie od umowy wiązałoby się z karami. Natomiast zaproponowano mi Taryfę Sprzedawcy. I tak się sprawa skończyła.

Temat zmiany sprzedawcy prądu nie jest teraz tak pociągający jak jeszcze kilka lat temu. Różnice między ofertami różnych sprzedawców (przynajmniej dla Wrocławia) nie są na tyle istotne, by opłacało się przedzierać przez zasieki, którymi każdy sprzedawca zabezpiecza swoje pastwisko przed ucieczką klientów. Nawet dawniej świetne narzędzie porównujące oferty sprzedawców prądu na stronie Urzędu Regulacji Energetyki nie działa co najmniej od początku 2019 roku. Wygląda więc, że temat nie żyje lub słabo dycha. To niedobrze dla nas, konsumentów – brak różnic w cenach oznacza, że konkurencja jest kiepska.


Foto: CaptSpaudling