Czysty i tani piec węglowy w raporcie Banku Światowego

Ukazał się raport Banku Świa­towego o pro­gramie roz­wo­ju tanich i czystych pieców węglowych. Pisałem o tych piecach swego cza­su a potem zbu­dowałem egzem­plarz – który też się do tego rapor­tu zała­pał. Raport potwierdza ultra­niskie emis­je osią­gane przez te piece i wszech­stronne korzyś­ci z ich zas­tosowa­nia.

Ory­gi­nał rapor­tu (po ang­iel­sku) do pobra­nia na stronach Banku Świa­towego.

W rapor­cie opisana została budowa i zasa­da dzi­ała­nia pieców typu cross­draft (rzad­ko uży­wana pol­s­ka nazwa to “spalanie krzyżowe”), którego mod­el KG4 wdrażano w Kir­gis­tanie. Taka a nie inna budowa tego pieca jest efek­tem dekady prac badaw­czych i testów “na ludzi­ach”.

W rapor­cie wyjaśnionych zostało trochę tech­nicznych szczegółów pro­ce­su spala­nia węgla – by rozpraw­ić się z pop­u­larny­mi mita­mi, m.in:

  • jako­by dym “siedzi­ał w pali­wie” – nic bardziej myl­nego, dym jest efek­tem kiep­sko prowad­zonego pro­ce­su spala­nia, więc jeśli rozum­nie popraw­ić pro­ces spala­nia, to dym moż­na zlik­wid­ować prak­ty­cznie w 100%,
  • że niby “niedasie” czys­to spal­ić węgla w domowych warunk­ach – co jest bzdurą gdy porów­nać emis­je z nowoczes­nych kotłów i prze­mysłu, ale mit “bo elek­trown­ie mają fil­try” żyje włas­nym życiem.

Emis­ja pyłów (PM 2.5) z pieca KG4 jest o 99% niższa w porów­na­niu do kopcą­cych staro­ci. Emis­ja pyłu jest na poziomie kotła ole­jowego, dalece wyprzedza­jąc nasze Ecode­signy. O pon­ad 90% spa­da też emis­ja sadzy (to też pyły) a sprawność rośnie z marnych 30% do pon­ad 80%.

Wobec powyższego nie dzi­wi, że korzyś­ci z wdroże­nia tych pieców są ogromne i wszech­stronne:

  • drasty­cznie spa­da zuży­cie opału (teo­re­ty­cznie jest możli­we do 60% oszczęd­noś­ci),
  • jeszcze bardziej spada­ją kosz­ty ogrze­wa­nia, bo nie dość, że zuży­wa się mniej opału, to jeszcze jest on tańszy,
  • ludzie są w stanie lep­iej dogrzać domy,
  • zni­ka prob­lem zadymienia wewnątrz budynków, co było nor­mą przy pale­niu w starych piecach,
  • w ślad za tym znika­ją prob­le­my zdrowotne wynika­jące z zadymienia mieszkań

Spośród osób tes­tu­ją­cych nowe piece w sezonie grzew­czym, 100% było zeń zad­owolonych. W Mon­golii piec został przez użytkown­ików ochrzc­zony jako “mag­iczny”. Nic dzi­wnego sko­ro oszczęd­noś­ci rzę­du 50% fak­ty­cznie były osią­gane i pozwalało to dokupić więcej opału i/lub lep­iej dogrzać mieszkanie.
Jed­na z rodzin tes­tu­ją­cych nowy piec została posąd­zona o kradzież prą­du. Kogoś ścis­nęło na ten widok, że w domu mają ciepło a z kom­i­na się nie dymi 🙂

Dużo uwa­gi w rapor­cie poświę­cono dos­tosowa­niu przed­sięwz­ię­cia na wszys­t­kich eta­pach do lokalnych warunk­ów: przyzwycza­jeń, potrzeb, możli­woś­ci pro­duk­cyjnych, rodza­jów i jakoś­ci pali­wa. Gdy­by się dobrze przyjrzeć to wdroże­nie takiego pieca wyda­je się zadaniem bardziej wszech­stron­nie skom­p­likowanym niż wysłanie ludzi na Księżyc.

Piec zapro­jek­towano w taki sposób, by w rzeczy­wistych warunk­ach spra­wował się równie dobrze, co w lab­o­ra­to­ri­um. Jest tak prosty w budowie i obsłudze jak to tylko możli­we: ma jeden wlot powi­etrza, który reg­u­lu­je moc grzew­czą – żad­nych dodatkowych lufcików, które moż­na by źle ustaw­ić. Budowa paleniska pozwala schodz­ić z mocą w dół w bard­zo sze­rokim zakre­sie (do ~30% mocy bez prob­le­mu) bez znacznego pogorszenia jakoś­ci spala­nia. Nie jest fizy­cznie możli­we kopce­nie jak z wulka­nu.

Ist­nieje kil­ka wer­sji pro­jek­tu tego samego pieca, różnią­cych się poziomem tech­nicznym wyko­na­nia. Najprost­szą wer­sję jest w stanie wykon­ać poje­dynczy człowiek uzbro­jony w szli­fierkę i spawarkę (co też oso­biś­cie sprawdz­iłem), a jeśli do dys­pozy­cji są bardziej zaawan­sowane sprzę­ty, to i pro­dukt będzie przed­staw­iał sobą wyższy poziom. W Kir­gis­tanie nad jakoś­cią koń­cowego pro­duk­tu czuwali fachow­cy, którzy kon­trolowali warsz­tat i jakość wyko­na­nia chęt­nych do współpra­cy pro­du­cen­tów – by na rynek trafi­ały pro­duk­ty na godzi­wym poziomie.

Piec kir­gis­ki został zapro­jek­towany pod węgiel o uziarnie­niu 15–30mm. Jest to zakres korzyst­ny z punk­tu widzenia jakoś­ci spala­nia. Równocześnie węgiel taki jest obec­nie w Kir­gis­tanie do 30% tańszy niż powszech­nie stosowany odpowied­nik naszego grubego orzecha (80 mm).
To zupełnie jak u nas. U zara­nia ery kotłów retor­towych sorty­ment groszek również był znacznie tańszy od orzecha a za najlep­szy węgiel uchodz­iła kost­ka. Popyt na pali­wo do kotłów automaty­cznych postaw­ił wszys­tko na głowie.

W załączniku do rapor­tu opisano his­torię roz­wo­ju tego typu pieca od początku gdy Bank Świa­towy zajął się tem­atem zanieczyszczenia powi­etrza. Początkowo błądzili, myśląc że dym “siedzi w pali­wie”, więc tylko pod­nosze­niem sprawnoś­ci pieców i zmniejszaniem zuży­cia opału moż­na ograniczyć emisję, bo dymu z kilo­gra­ma pali­wa jako­by zawsze musi­ało być tyle samo. Na szczęś­cie potem znaleźli fachow­ców i okaza­ło się, że spalanie węgla nie tylko bez dymu, ale z emis­ja­mi naj­gorszych zanieczyszczeń bliski­mi zera jest wykon­alne – i ani piec nie musi być pozła­cany, ani komin nie musi mieć fil­trów.

31 myśli nt. „Czysty i tani piec węglowy w raporcie Banku Światowego

    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tak. Są lin­ki w poprzed­nich wpisach na ten tem­at. Jak również pisałem już nier­az, że to niewiele zmienia. Ten kocioł total­nie nie pasu­je do pol­s­kich kotłowni. Na tej pod­staw­ie moż­na by dopiero zapro­jek­tować coś, co dla Pola­ka nie będzie dzi­wne.

      Odpowiedz
  1. Sławek

    Świet­nie Bank Świa­towy o tym pisze, ludzie w świecie zauważyli, że węgiel nie musi kop­cić i zaczy­na­ją to pro­mować. ALE !!! w Polsce już czu­ję pis­mo nosem, że zaraz spłynie moc hej­tu i wszelkie “zielone” lud­ki będą to negować ze wszech miar !! Co za kraj.
    A tak poza tym Pan Wojtek znów prezen­tu­je por­cję rzetel­nego mate­ri­ału. Poz­draw­iam.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      To jest zły punkt widzenia. Prob­le­mem nie są zieloni, którzy robią swo­je. Prob­le­mem jest branża, która nie robi swo­jego! ale dąży do samoza­głady. Znikąd nie ma par­cia na rozwój tanich i czystych kotłów. A komu na tym powin­no zależeć? Może kot­larst­wu? Może gór­nictwu? Może jakimś orga­ni­za­cjom społecznym, którym nie jest obo­jętne, że ludzie cho­ru­ją i umier­a­ją z niedo­grza­nia i przez syf w powi­etrzu? Ja właśnie od nich bym tego oczeki­wał. Zostawmy tych zielonych. Gdy­by ci, co powin­ni być sprawą zain­tere­sowani, ruszyli­by zady – zielonych by zdmuch­nęli pier­wszym kich­nię­ciem.

      Odpowiedz
  2. olo

    Trud­no znaleźć słowa, który­mi należało­by wyraz­ić podziw dla pańskiego zaan­gażowa­nia i sza­cunek dla samej oso­by. Śledzę pańskie poczy­na­nia od daw­na i niecier­pli­wie wypa­tru­ję każdego nowego wpisu. To tyle przy­jem­noś­ci, a ter­az przys­tąp­my do pra­cy:)

    1. Pisze pan, że ten kocioł total­nie nie pasu­je do pol­s­kich kotłowni. Czy może pan rozwinąć tę myśl? Bo jeżeli „total­nie”, to nie chodzi chy­ba jedynie o niety­powe gabary­ty?
    2. Czy przy tej elasty­cznoś­ci oraz znakomi­tych wynikach czys­toś­ci spala­nia, moż­na mieć nadzieję, że to urządze­nie jest w stanie uzyskać odpowied­ni cer­ty­fikat, bez koniecznoś­ci instalowa­nia bufo­ra?
    3. Jak, pańskim zdaniem, wyglą­dać może sprawa tem­per­atu­ry spalin. Czy da się ją utrzy­mać na wystar­cza­ją­cym poziomie, żeby nie być zmus­zonym do inwest­owa­nia w nowy komin?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      1. Różni się budową, dostępem do wymi­en­ni­ka, popiel­ni­ka, zasy­pu, gabary­ta­mi, umiejs­cowie­niem przyłączy wody w wer­sji kotłowej, no praw­ie że wszys­tkim. Bardziej przy­pom­i­na “kozę” niż nasze kotły. Także bardziej sen­sowne mogło by być wzię­cie ist­niejącego kotła dol­nego spala­nia i “przeszczepi­e­nie” do niego samej kon­strukcji paleniska.
      Co jeszcze istotne, może najbardziej: jest zapro­jek­towany pod węgiel sorty­men­tu groszek, który nie należy do naj­tańszych. Niby moż­na przeskalować go pod orzech (czyli w prak­tyce bryły do 10cm), ale czy na takim pali­wie, gdzie grudy 10cm sąsiadu­ją z groszkiem i szu­flą miału to nadal będzie dobrze dzi­ałać? Dobre pytanie.
      2. Kon­struk­tor twierdzi, że jak najbardziej trzy­ma para­me­try emisyjne w zakre­sie 30–100% i właśnie to jest zale­ta tej kon­strukcji (a wiele przetestował). Ja bez pomi­arów mogę powiedzieć tyle, że nawet na 20% mocy on nie dymi – dym moż­na wywołać tylko gwał­town­ie dusząc dopływ powi­etrza, a i to trwa min­utę nim dym zniknie. To nie znaczy, że wszys­tkie para­me­try będą ekstra na obniżonej mocy. Trze­ba by pomierzyć fachowo.
      3. Tem­per­atu­ra spalin jest prze­cież rzeczą w pełni kon­trolowal­ną. Robi się odpowied­nio duży lub mały wymi­en­nik – tem­per­atu­ra jest tak wyso­ka lub niska jak tylko chcieć. Gdy­by to miał być kocioł, to musi­ał­by mieć odpowied­nio chłodne spaliny, bo to wymusza nor­ma odnośnie sprawnoś­ci.

      Odpowiedz
      1. olo

        Dzięku­ję z wycz­er­pu­jącą odpowiedź.
        Zatem możli­woś­ci są. Gorzej z per­spek­ty­wa­mi pro­dukcji. Cho­ci­aż może zna­jdzie się pro­du­cent, które­mu zależy nie tylko na szmalu, ale powodu­ją nim też jakieś ambic­je.

  3. Pawel

    Kotły dopala­jące spaliny-dym,dostępne są i posi­ada­ją 5 nor­mę emisji spalin… przy zas­tosowa­niu bufo­ra wody.

    Odpowiedz
  4. Mirek

    Prze­cież u nas od dekady jest już podob­ny wynalazek i moż­na uży­wać w ist­nieją­cych kon­strukc­jach nazy­wa się pal­nik dymu Eko Wery. Po co wyważać otwarte drzwi.
    Czyste spalanie węgla nie jest trudne wystar­czy kocioł dol­nego spala­nia i trochę cegieł szamo­towych, nie wiem dlaczego ceny takich kotłów są tak wysok­ie pewnie państ­wo i unia krad­nie podat­ki dlat­ego ceny muszą być wysok­ie żeby zaro­bić na ten podatek eko­log­iczny. Dlat­ego we Francji stra­jku­ją juz pół roku bo ekolodzy wprowadzili wysok­ie podat­ki żeby żyć na koszt podat­ni­ka pod pretek­stem ochrony środowiska.

    Odpowiedz
  5. User

    Ta koza z Banku Świa­towego ma poważną wadę otóż nie ma wyda­jnego sys­te­mu odpopiela­nia i sie zaty­ka, to jest koza przewidziana dla kuch­ni na stepie lub w Afryce gdzie kobi­eta siedzi cały czas w kuch­ni i rusza rusztem bo ma na to czas. U nas cza­su nie ma bo trze­ba pra­cow­ać na podat­ki.
    Kon­strukc­ja zupełnie nie nada­je sie do kotła w Polsce, trze­ba doszczęt­nie prze­bu­dować rusz­ta a to zmienia całą kon­strukcję. Wiem bo też się tym baw­iłem owszem moc jest, czyste spaliny także ale co z tego sko­ro muszę chodz­ić do kotłowni raz na 30 min­ut. Kon­strukc­ja musi być przys­tosowana do pol­s­kich warunk­ów czyli pod­pal­ić, wsy­pać 2 wiadra węgla i do rana się nie widz­imy tutaj tak się nie da. Mam nadzieje, że kon­struk­tor tej kozy rozwiąże i ten prob­lem jakoś racjon­al­nie.
    Dru­ga sprawa to wymi­ary i dos­tosowanie do pol­s­kich kotłowni koza w wer­sji kotła też ma niety­powy wymi­en­nik oraz podłączenia. Nieste­ty rynek europe­js­ki to coś innego niż kra­je 3go świa­ta.

    Odpowiedz
      1. User

        Cho­ci­aż­by wspom­ni­any eko wery tam rusz­tu­je się tylko pod­czas dokłada­nia czyli raz na naś­cie godzin pra­cy kotła.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Czyli to nie jest żaden sys­tem odpopiela­nia, ale po pros­tu więk­szy ruszt lub inne cechy, które powodu­ją, że dłużej dzi­ała nim się zapcha.
        Tutaj też spoko­jnie wypali jeden zasyp bez grze­ba­nia. Sprawdza­łem. Na kiep­skim groszku 23MJ z mar­ke­tu pracu­je poprawnie w zasadzie przez pół­to­ra – dwa zasypy, potem trze­ba grze­bać.

      3. User

        Więk­szy ruszt to więk­sza moc więc to nie to. Powo­dem braku prob­lemów z odpopielaniem u Wery jest podawanie powi­etrza od góry i duży gardziel pal­ni­ka więc i duży cug wtedy nic się nie zaty­ka a jest dopływ tlenu do spala­nia, nato­mi­ast w tej kozie jak sie wypali węgiel pod pal­nikiem to się zaty­ka może gdy­by podawać tlen od góry ale też nie bo węgiel jest za drob­ny i nie przepch­nie.

  6. olo

    Ludzie, co wy cią­gle wyjeżdża­cie z tym Wery. To jest kocioł, który ma cer­ty­fikat na 5-tą klasę. Na razie nie ma mowy o ekode­sign, a to już niedłu­go będzie obow­iązu­jącą nor­mą. Poza tym bez bufo­ra ani rusz. Dodatkowo trza przewró­cić ćwierć chałupy, żeby wstaw­ić komin sys­te­mowy, bo spaliny, które nie zeżrą cegły, ma ten kocioł na mocy bliskiej nom­i­nal­nej. Żeby to urządze­nie pra­cow­ało praw­idłowo i zgod­nie z nor­ma­mi, trze­ba wubu­lić z 15 tysię­cy zło­tych (kocioł, bufor(y) plus nowy komin).
    Jak się domyślam, Autorowi chodzi o kon­strukcję typu kupu­ję piec za, dajmy na to 2400 zł., wstaw­iam do kotłowni i palę czyś­ciej od poda­jnikow­ca. Jeżeli się mylę, co do idei, niech mnie pan Wojtek sprowadzi na ziemię.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Dobre pytanie, o co mnie chodzi… Pokazu­ję, że jest taki piec bez gra­ma elek­tron­i­ki, co radzi sobie nie gorzej a wręcz lep­iej niż nasze rodz­ime promy kos­miczne na wungl.
      Od początku zaz­naczam, że do urządzenia na pol­skie warun­ki temu jest daleko. Ew. w tej wer­sji odchud­zonej, którą zbu­dowałem, mógł­by konkurować z pieca­mi typu koza. Gdy­by chcieć to dos­tosować do pol­s­kich real­iów, to w zasadzie sen­sown­iej było­by sko­pi­ować ideę paleniska i wmon­tować to do jakiegoś ist­niejącego kotła dol­nego spala­nia. Jeśli miał­by speł­ni­ać Ecode­signy, to i spaliny musi­ał­by mieć odpowied­nio chłodne – tego się chy­ba nie przeskoczy. Czyli nie różnił­by się wiele od ist­nieją­cych dol­ni­aków, poza tym że być może był­by w stanie spełnić normy bez bufo­ra.

      Odpowiedz
      1. olo

        W celu obniże­nia tem­per­atu­ry spalin, sto­su­je się m.in. zawirowywacze, które prze­cie demon­tu­je się do czyszczenia 😉

  7. Mtdeusz

    Do Wery nie trze­ba kom­i­na sys­te­mowa w przy­pad­ku GDY MAMY BUFOR CIEPŁA I JEDZIEMY NA PEŁNEJ MOCY TO SPALINY NIE ZEŻRĄ KOMINA TRADYCYJNEGO.

    Odpowiedz
    1. olo

      Cytat z DTR kotła:
      Kocioł przys­tosowany wyłącznie do pra­cy z mocą nom­i­nal­ną i buforem cieplnym.
      Z uwa­gi na niską tem­per­aturę spalin, jaką osią­ga­ją kotły Michał 25 (poniżej 110 0C) pro­du­cent zale­ca zas­tosowanie wkładek komi­nowych ze stali kwa­sood­pornych, a bezwzględ­nie w przy­pad­ku kom­inów murowanych.

      Odpowiedz
  8. Mtdeusz

    Od 110 komin nie powinien się jeszcze rozle­cieć a w rzeczy­wis­toś­ci napewno będzie ze 150 stop­ni.

    Odpowiedz
  9. Jack

    Kiedy na rynku pojaw­ią się kotły kolekcjon­er­skie i kor­pusy wodne innych pro­du­cen­tów niż słyn­ny Zębiec? To ważne, bo wybo­ry tuż tuż, a żelazny elek­torat PIS to przede wszys­tkim użytkown­i­cy tanich kotłów zasy­powych. Bez dostępu tych kotłów na rynku PIS straci władzę po wyb­o­rach. W mieszka­niu na Żoli­borzu chy­ba kierown­ict­wo par­tii straciło kon­takt z rzeczy­wis­toś­cią.

    Odpowiedz
  10. Obserwator

    Państ­wo dogadało się z ser­wisa­mi inter­ne­towy­mi, żeby wykończyć sprzedaż kotłów kop­ci­uchów w sieci…
    Co stanie się ter­az? Prócz pomysłów z pro­duk­ta­mi kolekcjon­er­ski­mi i kotła­mi do cwu zaczną np. sprzedawać odd­ziel­nie piece i odd­ziel­nie wężown­ice…, bo piece pod roz­porządze­nie nie podle­ga­ją, tylko kotły.

    Odpowiedz
  11. Rezydent

    Żeby choć naby­w­cy takiego śmieci­ucha zain­tere­sowali się jak w nim praw­idłowo pal­ić.….
    No to może jeszcze by to uszło.
    Jed­nak wiele osób nie wie i przede wszys­tkim nie chce praw­idłowo pal­ić.
    Chcą nawal­ić do pudła węgla/drewna pod sufit i choć­by potop po nich.
    I tu nieste­ty dzi­ała odpowiedzial­ność zbiorowa.
    Jak na razie nie ma przepisów kara­ją­cych za kopce­nie.
    A sko­ro nikt się nie zainteresował(z urzęd­ników i posłów) wprowadze­niem takich przepisów, to w obec­nej sytu­acji nie ma innego wyjś­cia, jak uniemożli­wić sprzedaż takowych archaicznych urządzeń grzew­czych w jakiejkol­wiek formie.
    Czyli żadne cwane zagry­w­ki w postaci kotła do CWU, na bio­masę niedrzewną, kor­pusu, kotły kolekcjon­er­skie, na eksport i inne pod­chody nie wchodzą w grę.
    Tylko że już ist­niejące przepisy są ignorowane i nikt tego nie egzek­wu­je, sklepy nadal potrafią wciskać ludziom te śred­niowieczne wynalaz­ki.
    Więk­szość ludzi narze­ka na powi­etrze i że nie mogą wyjść z domu, ale o kaloszu wrzu­conym do swo­jego kotła zapom­i­na­ją.
    Mimo że unikam radykalizmów, to jed­nak jestem zda­nia, że tak dalej być nie może(syf w powi­etrzu, że siek­ięrę da się powiesić) i jestem za bezwzględ­nym zakazem sprzedaży kop­ci­uchów.
    Ludzie są po pros­tu w więk­szoś­ci niere­for­mowal­ni.

    Odpowiedz
  12. Jack

    Ludzie są po pros­tu w więk­szoś­ci niere­for­mowal­ni.”

    Słusznie, tylko taka jest rzeczy­wis­tość:

    1) Medi­ana wyna­grodzenia w Polsce to 2500 zł net­to

    2) Medi­ana świad­czenia emery­tal­nego to 1600 zł net­to. Licz­ba emery­tów i ren­cistów to 9,2 mln ludzi (30% wybor­ców)

    3) 15 mln Polaków nie posi­a­da żad­nych oszczęd­noś­ci (dane GUS) i nigdy nie sko­rzys­ta np. z pro­gra­mu Czyste Powi­etrze lub podob­ne­go opartego na dopłat­ach di inwest­y­cji.

    4) Pon­ad 70% Polaków (wybor­ców) miesz­ka poza duży­mi mias­ta­mi i więk­szość z nich raczej nigdy nie będzie korzys­tać z ogrze­wa­nia sieciowego lub gazowego (zbyt wysok­ie kosz­ty budowy infra­struk­tu­ry i niskie zdol­noś­ci popy­towe mieszkańców)

    5) Dla 50% gospo­darstw domowych w Polsce spalanie węgla to główne źródło ciepła w zimie (dane GUS)

    6) W rol­nictwie zatrud­nionych jest w Polsce 1,5 mln pracu­ją­cych, wraz z rodz­i­na­mi to 4,5 -6 mln ludzi (sporo wybor­ców). 80–90% rol­ników użytku­je tanie kotły zasy­powe i na nic innego ich nie stać. Bez popar­cia rol­ników żad­na opc­ja poli­ty­cz­na nie ma szans wygraną w wyb­o­rach.

    7) Medi­ana wieku w Polsce przekroczyła już 40 lat. Emery­tów szy­bko przy­by­wa, a za 15–20 lat ich świad­czenia emery­talne będą dużo niższe niż obec­nie. Czeka nas więc ode­jś­cie od ogrze­wa­nia sieciowego i gazowego i powrót do kotłów zasy­powych i węgla/drewna na dużą skalę

    8) Niemal 20 mln Polaków miesz­ka w domach jed­norodzin­nych, przy czym 70–80% z tych domów (3,5–4 mln) wybu­dowano przed 1990 rok­iem. Domy te nie mają żad­nego lub praw­ie żad­nego ocieple­nia. Koszt mod­ern­iza­cji jed­nego takiego domu to 55–60 tys. zł. 4 mln X 60 tys. zł = 240 mld zł. Tyle państ­wo czyli my wszyscy musielibyśmy dać bezpośred­nio do ręki mieszkań­com tych domów żeby popraw­ić sytu­ację w kwestii ogrze­wa­nia. Pro­gramy oparte na dopłat­ach typu Czyste Powi­etrze nigdy nie zadzi­ała­ją ponieważ uczest­nik takiego pro­gramy musi wyłożyć z włas­nej kieszeni to 60 tys. zł — Pola­cy takich pieniędzy nie mają i nigdy mieć nie będą.

    Odpowiedz
  13. Samsu

    Witam serdecznie.
    Zacznę od tak wych­walanego i przez niko­go nie znanego Wery – pus­ta nazwa – na forach się jeszcze cza­sa­mi pojaw­ia ale opinii użytkown­ików żad­nych na tem­at tego coś — nie ma. https://czystespalanie.info/130-miliardow-pln/ — @Ranger bard­zo trafnie i słusznie to komen­tu­je jak i inni, którzy cokol­wiek poję­cia o tym mają : https://www.youtube.com/watch?v=LkGbZpIupco&lc=Ugyh2K7aiFNoSD9Dd5d4AaABAghttps://www.youtube.com/watch?v=f-X9p4LZO0Y&t=766shttps://www.youtube.com/watch?v=lBGDFdftGCg&lc=UgwDKyJPy6BWdtDioQx4AaABAg .

    Wraca­jąc do Kir­giza — Co sądzi­cie o tym piecyku? — https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/26666-co-s%C4%85dzicie-o-tym-piecyku/ — dlaczego tutaj tego nie mam : „ Tutaj też spoko­jnie wypali jeden zasyp bez grze­ba­nia. Sprawdza­łem. Na kiep­skim groszku 23MJ z mar­ke­tu pracu­je poprawnie w zasadzie przez pół­to­ra – dwa zasypy, potem trze­ba grze­bać.”
    Czy­tałem wpisy zain­tere­sowanych, którzy by chcieli za adap­tować palenisko i pal­nik z Kir­giza do mod­ern­iza­cji swoich kotłów ale opinia się jakoś tak utarła, że tych rozwiązań za adap­tować się nie da, bo paleniska od zawsze na poziomym rusz­cie szły a ter­az na pochyłym iść nie będzie. A szko­da. Sam­su poz­draw­ia serdecznie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.