Archiwa kategorii: Uchwały antysmogowe

Warmińsko-mazurskie: przymus ogrzewania gazem w krainie taniego drewna?

Zaktualizowano: 31 grudnia 2021

Warmińsko-mazurskie to kolejne województwo, które chce wprowadzić przymus ogrzewania gazem dla wszystkich budynków będących w zasięgu sieci gazowej. Od lat piętnuję ten pomysł przy każdej kolejnej uchwale antysmogowej, która coś takiego wprowadza. Nikogo to nie rusza. Może teraz, gdy gaz podrożał o 50%, dotrze wreszcie szerzej do ludzi, że przymusowe uzależnienie od jednego paliwa to pętla na szyi?

Tuż przed Bożym Narodzeniem pojawił się na urzędowych stronach marszałkostwa warmińsko-mazurskiego projekt uchwał antysmogowych. I niby teraz do 21. stycznia trwają konsultacje społeczne tych projektów. Niby – bo jak to zwykle bywa w przypadku tych uchwał, nagłośnienie tematu jest prawie żadne:

  • Ogłoszenie na BIP, napisane tak hermetycznym urzędowym językiem, jak się tylko dało.
  • Do zrozumienia projektów trzeba wiedzy prawniczej.
  • W mediach cisza.
  • Konsultacje wrzucono w okresie świąteczno-noworocznym co by za dużo zwykłych ludzi nie miało szansy się dowiedzieć i wziąć udział. Typowe. Inne województwa z lubością urządzały konsultacje w sierpniu.

Żeby urzędowi nie poszło tak łatwo, nagłaśniam te konsultacje w ramach posiadanych skromnych możliwości i tłumaczę projekty uchwał na język zrozumiały dla ludzi. Te projekty uchwał mogą zostać mocno zmienione – jedyne, co jest do tego potrzebne, to masowy głos sprzeciwu mieszkańców województwa.

Założenia projektu uchwały antysmogowej dla miast:

  • Budynków będących w zasięgu sieci gazowej/ciepłowniczej nie można ogrzewać węglem ani drewnem. To jest stan docelowy do którego dojście będzie trwało latami, wg opisanego poniżej harmonogramu.
  • Po dociągnięciu sieci gazowej/ciepłowniczej do budynku, który wcześniej nie miał do niej dostępu, właściciel będzie musiał zrezygnować z kotła bezklasowego/3. klasy/4. klasy w terminie do 10 lat, ale z kotła 5. klasy/Ecodesign będzie mógł korzystać do końca jego żywotności. Nadal bezterminowo będzie mógł mieć kominek Ecodesign.
  • Bezklasowe kotły na węgiel/drewno trzeba wymienić do końca lipca 2027. Kotły klas 3. i 4. oraz wszelkie kotły na węgiel trzeba wymienić do końca lipca 2029. Kotły klasy 5. na biomasę mogą pracować do końca swoich dni.
  • Piece i kominki niespełniające wymagań Ecodesign trzeba wymienić do końca lipca 2029 a piece i kominki Ecodesign mogą być eksploatowane bezterminowo.
  • Wszelkie kotły węglowe – choćby nawet Ecodesign – podlegają wymianie do końca 2029 roku.

Założenia projektu uchwały antysmogowej dla obszarów poza miastami:

  • Budynków będących w zasięgu sieci gazowej/ciepłowniczej nie można ogrzewać węglem ani drewnem. To jest stan docelowy do którego dojście będzie trwało latami, wg opisanego poniżej harmonogramu.
  • Po dociągnięciu sieci gazowej/ciepłowniczej do budynku, który wcześniej nie miał do niej dostępu, właściciel będzie musiał zrezygnować z kotła bezklasowego/3. klasy/4. klasy w terminie do 10 lat, ale z kotła 5. klasy/Ecodesign będzie mógł korzystać do końca jego żywotności. Nadal bezterminowo będzie mógł mieć kominek Ecodesign.
  • Bezklasowe kotły na węgiel/drewno trzeba wymienić do końca lipca 2029. Kotły klas 3. i 4. mają być wymienione do końca lipca 2032. Wszelkie kotły na węgiel trzeba wymienić do końca 2034 roku. Kotły klasy 5. na biomasę mogą pracować do końca swoich dni.
  • Piece i kominki niespełniające wymagań Ecodesign trzeba wymienić do końca lipca 2032 a piece i kominki Ecodesign mogą być eksploatowane bezterminowo.
  • Wszelkie kotły węglowe – choćby nawet Ecodesign – podlegają wymianie do końca 2034 roku.

Przymus gazu radośnie wdrażają kolejne województwa (m.in. pomorskie, świętokrzyskie) – nie patrząc, że jest to promocja importowanego paliwa kopalnego, które – jak właśnie widzimy – może w sposób niekontrolowany drożeć w dowolnym momencie. Owszem, będzie nadal możliwość palenia drewnem w kominkach, ale to jedynie sposób na awaryjne dogrzanie się.

A może warmińsko-mazurskie ma tak kiepskie powietrze, że musi wprowadzić przymus gazu, bo inaczej się nie da? Nic na to nie wskazuje. Warmińsko-mazurskie to:

  • Jedno z najmniej zanieczyszczonych województw [źródło]
  • Jedno z najsłabiej zgazyfikowanych województw [źródło]
  • Szóste najbardziej zalesione województwo w Polsce [źródło]

Jeśli zajrzeć do danych GIOŚ za 2020 rok, w woj. warmińsko-mazurskim w ujęciu rocznym nie notuje się przekroczeń jakości powietrza pod kątem żadnego z zanieczyszczeń za wyjątkiem benzo-a-pirenu, z którym cały kraj ma problem. Jednakże widać, że i ten problem jest tam relatywnie najmniejszy (mapa poniżej). Nijak się nie umywa do sytuacji na południu – np. cała Małopolska na czerwono a przecież tam przymusu gazu nie ma (choć może tylko dlatego, że za późno się skapnęli i kto wie, czy jeszcze nie podkręcą swojej uchwały w tym kierunku).

Uchwały antysmogowe rzadko mają jakiekolwiek oparcie w dowodach i faktach. Województwa kopiują od siebie projekty czasem dosłownie, bez głębszego zastanowienia, sprawdzenia możliwości technicznych i ekonomicznych. Mówiąc krótko: na pałę. Ostatnie kilka uchwał (np. świętokrzyska) zawierały przymus gazu. Wcześniej to samo zrobiło pomorskie. Jedne z najczystszych województw przyjmują najbardziej restrykcyjne uchwały. Skąd to się bierze?

Miesza się tutaj niewiedza urzędnicza oraz lobbing, który w miejsce wiedzy wkłada im fakty marketingowe. Generalnie za uchwałami i programami ochrony powietrza wydeptują ścieżki zawodowi lobbyści tzw. antysmogowi i inni tzw. zieloni (tzw. – bo jak można nazwać zielonym kogoś, kto forsuje/popiera kopalny gaz w miejsce kopalnego węgla? To lobbysta gazowni a nie żaden zielony!). Kiedy my, zwykli ludzie pracujemy lub odpoczywamy po pracy – lobbyści wydeptują i tym wydeptywaniem zarabiają na chleb i jacht. A my, nie śledząc urzędowych BIP-ów nawet się nie dowiemy, że coś jest konsultowane. Jeśli jakimś cudem się dowiemy i wykroimy czas w ciągu dnia, aby zabrać głos w konsultacjach społecznych – głos pojedynczych ludzi znaczy bardzo niewiele i rzadko ma wpływ na istotne zmiany kształtu projektu opracowanego w lobbystyczno-urzędniczym tandemie. Co innego, gdy dużo ludzi weźmie udział w konsultacjach. Wtedy istotne zmiany są możliwe – tak było swego czasu we Wrocławiu. Ale o to jest bardzo trudno, bo bardzo mało osób dowiaduje się o konsultacjach i rozumie potrzebę wzięcia w nich udziału. W efekcie zazwyczaj przeważają głosy aktywistów i ich sojuszników – bo reszta skapitulowała.

Media zazwyczaj konsultacji nie nagłaśniają lub robią to symbolicznie. Boleśnie się swego czasu przekonałem o zgniłej kondycji lokalnych mediów.

  • Media workerzy często są obecnie ideologicznymi funkcjonariuszami. Będą pompować to, co służy ich ideologii, a to, co jest wbrew – przemilczą, oczernią, zafałszują.
  • Są też media workerzy co nie mają zielonego pojęcia o temacie, nie wertują BIP-ów – po co mieliby to robić, gdy mają masę innych niezawodnie klikających się tematów?

O ile z natury coś takiego jak konsultacje społeczne nie rusza szerokich mas ludzkich – to media lokalne tym bardziej nie pomagają zazwyczaj ludzi tym zainteresować. W efekcie udział zwykłych ludzi w konsultacjach jest znikomy, przepisy przechodzą bez zmian i nikt o nich nie wie – dopóki nie przyjdzie termin ich wejścia w życie. Wtedy i media, i szersze masy ludzkie sobie nagle to uświadamiają – twa tygodnie przed terminem, że czas wymienić piece – i dopiero wtedy pojawia się jakiekolwiek zainteresowanie oraz wściekłość.

Cofnijmy się do 2015 roku. W milionowym mieście Krakowie w konsultacjach pomysłu zakazu węgla i drewna udział wzięły 172 osoby.

Warto przy tej okazji spojrzeć jak się ma sytuacja w Europie. Wbrew pozorom, przymus gazu nie jest nam narzucony przez Unię – tam robią w tej chwili dokładnie odwrotnie: pozbywają się gazu z ogrzewania domów na rzecz OZE, w tym drewna. Tego samego drewna, którego u nas się zakazuje na rzecz gazu....

W Niemczech od 2025 roku każdy nowy budynek będzie musiał być min. w 65% zasilany energią odnawialną. U nas musi być zasilany gazem... Naprawdę można by pomyśleć, że centrum dowodzenia krajem mieści się w gazowni. Zamiast stwarzać warunki do wykorzystania krajowych surowców, co byłoby opłacalne i ekonomicznie, i pod względem bezpieczeństwa – uzależniamy się radośnie od kopalnego paliwa importowanego stąd czy stamtąd. Trudno to tłumaczyć samą tylko niewiedzą.

Do 21 stycznia 2022 można zgłaszać uwagi do w/w projektów uchwał antysmogowych. Na stronach marszałkostwa jest wszystko opisane.