Kraków spanikował przed jednym gościem z dwoma piecami

"Groźba" rozpalenia w Krakowie dwóch pieców typu koza postawiła na nogi funkcjonariuszy medialnych, działaczy smogowych, miasto oraz marszałkostwo. Całe stado słoni zaczęło w panice wierzgać na samą wieść, że gdzieś w pobliżu kręci się mrówka, która mogłaby ich ugryźć w czułe miejsce.

Przy okazji konferencji "Czyste niebo na Krakowem" miał się odbyć pokaz poprawnego palenia węglem. O, taki:

Ogłosiłem to na Facebooku w niedzielę wieczorem.

W poniedziałek zostałem przez organizatorów poinformowany, że pokaz zostaje odwołany ponieważ marszałkostwo, dowiedziawszy się o sprawie od życzliwych, zagroziło cofnięciem patronatu nad konferencją. Ponadto pewni goście i prelegenci zagrozili bojkotem konferencji jeśli pojawią się na niej (to moje słowa) "ci brudni wunglarze".

Dygresja: zaplecowe perfidne podkopywanie nie jest dla mnie nowością. We Wrocławiu zielona sitwa obsmarowała mnie tak skutecznie, że na moją ofertę pokazów na osiedlach, do których bym dopłacał, odpowiedziała tylko jedna rada osiedla (a i tak była w tym intensywnie podkopywana). A Straż Miejska nadal nic nie może zrobić z ~90% kopcących kominów, bo zostali okłamani, że "piec wybuchnie".

We wtorek wstaję i oczy przecieram intensywnie, bo za darmo promuje mnie krakowska Wyborcza (nazwę podali poprawną, co nie jest trywialne, bo części ludzi zaczynamy się mylić z programem "Czyste powietrze"). Gazeta, a dokładnie pani Wantuch, znana skądinąd:

  • chwali się sprokurowaniem przez gazetę wspomnianego donosu,
  • nazywa mnie "organizatorem pokazu" – gdzie ja miałem być wykonawcą,
  • pisze o "publicznym pokazie dymienia trującym paliwem" – chyba nie rozumiejąc celu ani przebiegu takiej akcji, bądź celowo to zakłamując,
  • "eksperci" z Wyborczej łaski, z – nie zgadniecie – Krakowskiego Alarmu Smogowego – posądzają mnie o dywersję zakazu, "promocję węgla" itp. brednie,
  • smogowy pełnomocnik urzędu miasta też nie rozumie, o co w pokazie chodzi (lub celowo zakłamuje) i zagroził, że na konferencję nie pójdzie,
  • rzecznik urzędu marszałkowskiego też się odcina jak tylko może, bo ich narracja kopiuje paszkwile KAS, ponieważ cele polityczne zaowocowały wytworzeniem tych różnych paszkwili, nie na odwrót,
  • rzecznik AGH twierdzi jakoby "metoda była w województwie zakazana" co jest bzdurą (być może tak to pani rzecznik odebrała, nie znając tematu).

Na koniec pani Wantuch przekleja fragment z opowieści o badaniach wykupionych przez Krakowski Alarm Smogowy w instytucie, który wykonując je pozostawał w konflikcie interesów (jednocześnie rozwijając i intensywnie promując Błękitny Węgiel). Konflikt interesów i inne wątpliwości wokół jakości tych badań nikogo nie ruszają, ponieważ te badania nie mają merytorycznie nikogo przekonywać (dlatego też od początku nie były opublikowane) – to ma być młot na natrętów uderzający autorytetem instytutu. Polemizując z Instytutem, dla laika z miejsca stawiasz się w pozycji oszołoma, niezależnie jaka by była jakość tej polemiki.

* Reklama *
Polski Alarm Smogowy od lat KŁAMIE na temat palenia od góry

Polskie Ministerstwo Środowiska promuje rozpalanie od góry

* * *

Udało się pani Wantuch wybrać znakomity, bo wprost kłamliwy fragment, gdzie autorzy badań nie zauważyli (ludzie nauki, kawał życia w labo – mogli tego nie zauważyć?), że:

  • wzrosty emisji osiągali niemal wyłącznie spalając drewno w kotłach węglowych – do drewna nieprzystosowanych,
  • natomiast spalanie węgla w tych samych kotłach (przystosowanych fabrycznie tylko do węgla) – dawało wyraźne spadki emisji, średnio o 50% (w praktyce znacznie więcej, bo jeden podejrzany przypadek zaniża średnią)

Aż takiego cyrku się nie spodziewałem – choć jak już nastąpił, to nic mnie w nim nie dziwi:

  • usłużne media cisną jedyną słuszną narrację,
  • jeśli są jakieś inne media, to absolutnie człowiek z ulicy się do nich nie dobije, choć z lekiem na raka przyszedł,
  • sojusz władzy ze sprzyjającymi jej polityce organizacjami społecznymi jest dobrze naoliwiony i nie toleruje konkurencji,
  • wszyscy jak jeden mąż nie znoszą konfrontacji w cztery oczy i unikają jej jak ognia – tutaj dotknęło to także ludzi nauki, którzy zagrozili fochem.

Wcześniej z podobnie paniczną reakcją lokalnego układu miałem do czynienia jesienią 2017 we Wrocławiu, gdy konsultowano projekt uchwały antysmogowej z zakazem węgla i drewna w mieście. Wtedy to Dolnośląski Alarm Smogowy oczerniał mnie jak tylko mógł, oczywiście za plecami. Będąc totalnie zlewanym przez lokalne media, jedyne co mogłem wtedy zrobić to – prócz wykorzystania swoich kanałów komunikacji – wykupić reklamy na Facebooku za jakieś 90zł. To wystarczyło żeby takie zamieszanie wprowadzić. A co dopiero gdyby ktoś wziął się za nich na poważnie? No i wzięli się – "kominkarze", którzy wychodzili sobie zwolnienie kominków z uchwały, bo potrafili się zorganizować. A kotlarstwo? Od tej branży dawno odpadło dno.

Także tak.

Tylko mi tu nie wyskakiwać z tekstami typu: "najpierw cię ignorują, potem walczą... " czy jakoś tak. Ten wierszyk jest ułomny na poziomie podstawowej logiki. To, że walczą, znaczy że jest się wartym zwalczania, czyli co najmniej uciążliwą muchą – ale wcale nie oznacza, że się wygra. A wręcz wszystkie bilanse sił i środków nie dają nam żadnych szans na nic.

Właśnie mija 6 lat istnienia strony

Przy okazji odnotujmy tę rocznicę. Na początku miał człowiek pewne wyidealizowane wizje o naprawianiu świata, które potem życie naturalnie weryfikuje. To normalne. Jednak pewne sprawy przechodzą najśmielsze oczekiwania, szczególnie gdy Himalaje wyrastają tam, gdzie zanosiło się na Żuławy. Gdyby ktoś mi sześć lat temu powiedział, że:

  • będę musiał naparzać się dokładnie ze wszystkimi stronami, bo każdemu pod jakimś względem będę nie w smak,
  • bez certyfikatu nikt mi nie uwierzy, że nie jestem koniem, bo znany instytut orzekł, że koniem jestem, więc ja mówię to co mówię a i tak będą pisać, że mówię PATATAJ,
  • u zielonych będę uchodzić za agenta wunglarzy,
  • u wunglarzy będę uchodzić za agenta zielonych,
  • że znacznie trudniejsze od przekonania 80-latka do palenia inaczej, niż przez całe życie to robił, będzie użeranie się z innymi działaczami, dla których większym wrogiem niż smog będą inni, którzy próbują ten smog zmniejszać, tylko inaczej,
  • że to wszystko będzie kosztem czasu, nerwów i zdrowia,

to bym pewnie podziękował zawczasu.

Cała ta robota przypomina mi krzyżówkę sytuacji Syzyfa i Prometeusza – kiedy targamy ciężki głaz pod stromą górę, co już samo w sobie jest przekichane, to co rusz zlatują się sępy i wyżerają nam wątrobę.

Być może tak wygląda normalne "działaczowanie" a ja jestem na to zbyt miętki. Albo też trafiłem na szczególnie trudny odcinek – przez wszystkich latami zaniedbany, co więcej: w interesie wielu jest, by takim pozostał. A trzeba było zostać ewangelizatorem jakiejś choćby fotowoltaiki – postępowo, pieniądz dobry, wszyscy by głaskali. Zmysłu biznesowego za grosz nie mam.

39 myśli nt. „Kraków spanikował przed jednym gościem z dwoma piecami

  1. Michał

    Ale mimo wszystko przez 6 lat dziesiątki tysięcy ludzi (jeśli nie setki tysięcy) nauczyło się poprawnie palić. Zasób praktycznej wiedzy na Pana portalu jest olbrzymi. Kropla drąży skałę. Ta wiedza jest kolportowana poza głównymi mediami. Zwykli ludzie mają w głębokim poważaniu krzyki ekoterrorystów czy innych "alarmów". Wystarczy im tylko wytłumaczyć i jak zobaczą, że w kieszeni zostaje konkretny grosz, będą tą wiedzę rozpowszechniać dalej, metodą poczty pantoflowej. Sam nigdy nie słyszałem o górnym spalaniu. Teraz temat jest oczywisty i żadne badania nie są mi do niczego potrzebne, bo czysty komin i przejrzyste spaliny mówią same za siebie.
    Nie ma się co martwić oszołomstwem, takie problemy istnieją praktycznie w każdej branży.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tak, efekty są ogromne jak na marne środki jakimi dysponujemy – i ma w tym wkład każdy, kto choć jedną ulotkę sąsiadowi podrzucił albo do kogoś w temacie zagadał. Ale mainstream skrzętnie pilnuje koryta, żebyśmy nie wyskoczyli ponad nasz przyziemny pułap. Od zawsze to było jasne, że wszelkie hucpy z badaniami są obliczone na obsmarowanie nas przed "poważnymi gremiami", przypięcie łatki antynaukowych oszołomów, która się sama klei do kogoś, kto tylko próbuje dyskutować z opinią naukowców, nieważne ile racji ma on a ile Poważna Instytucja Naukowa.
      Wiadomo, gdzie są interesy, gruby pieniądz, polityka – tam i będzie ostra jazda. Problemem jest natomiast dysproporcja sił. Nas deptają jak chcą a my nic z tym nie możemy zrobić. Prawie.

      Odpowiedz
  2. Mariola

    Panie Wojciechu, nie jest Pan sam, jesteśmy jeszcze my, Pana wychowankowie.
    Olbrzymi szacunek za wszystko co Pan robi.

    Odpowiedz
  3. czlowiek z kamienia

    dzięki jutubowi coraz więcej osob widzi ze to działa, jest więcej filmikow a wiec walka z wiatrakami jednak ma sens

    Odpowiedz
  4. Przemek

    Nie przejmuj sie krakowem oni i tak maja miec calkowity zakaz palenia weglem i drzewem czyli ich stac na ogrzewanie gazem i pradem maja wieksze zarobki to niech placa .Powinny tez w calym Krakowie zrobic zakaz poruszania pojazdow spalinowych bo to tez glowna przyczyna zanieczyszczenia .

    Odpowiedz
  5. Palacz

    Panie Wojciechu,
    nietrudno zauważyć, że Polacy nie są milionerami, i w ciągu kilkunastu miesięcy nie są w stanie wymienić wszystkich kotłów na podajnikowe lub choćby DSy 5 klasy. Stąd wszelkimi kończynami podpisuję się pod Pana działaniami. Swoją drogą po statystykach serwisu wie Pan ilu zjadaczy chleba tu zagląda, a to już choćby satysfakcja.
    Serdecznie dziękuję za to, co Pan robi.

    Odpowiedz
  6. Sławek

    Panie Wojtku jak wcześniej padło stwierdzenie nie jest Pan sam. Cóż myślę, że nazbierał Pan całą rzeszę wiernych nie tylko fanów ale i uczniów. Jestem jednym z nich, cóż niestety głupota ludzka jest nieogarniona i w niektórych przypadkach strasznie galopuje, takich straceńców niestety nie uratujemy, jest jeszcze wielu totalnie oderwanych od rzeczywistości i zatwardziałych ludzi. Sam staram się ludziom przekazywać wiedzę zdobytą tutaj. Myślę, że wielu nauczyło się "dobrze palić" czyli od góry dzięki Pana ciężkiej pracy. Jestem stałym czytelnikiem tej strony, pozdrawiam i życzę wytrwałości.

    Odpowiedz
  7. Mirek

    Panie Wojciechu,
    Stworzył Pan najlepsze źródło informacji o ogrzewaniu domu w polskim internecie! Wielki szacunek dla Pana za to co Pan robi!
    Wiedza ta "wycieka" do ludzi, powoli i za wolno ale mimo wszystko coraz szybciej.
    Życzę cierpliwości i wytrwałości.

    Odpowiedz
  8. Gumiś

    Panie Wojtku, śledzę Pana stronę już od pięciu lat i co jakiś czas zaglądam by dowiedzieć się czegoś nowego. Podobnie jak inni sam przekonałem kilku znajomych do zmiany sposobu palenia a oni prawdopodobnie kilku następnych. Więc już sam ten fakt pokazuje że to wszystko co Pan robi ma sens. Życzę wytrwałości w Nowym Roku i pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Wiem, że sens ma, ani przez chwilę w to nie wątpię – co nie zmienia faktu, że lekko nie jest. Ale czy ktokolwiek obiecywał, że lekko będzie? Tam, gdzie jest opór, tam się zaczyna faktycznie zmiana 😉

      Odpowiedz
  9. Jack

    "Prob­le­mem jest nato­mi­ast dys­pro­por­c­ja sił."

    Dysproporcja tak, ale rozkład sił wygląda zupełnie inaczej niż to ekooszołomscy i niedouczeni dziennikarze i "eksperci" mieszkający w dużych miastach przedstawiają w mediach. Na poniższym zestawieniu widać polską rzeczywistość, którą warto dokładnie zapamiętać i zrozumieć płynące z tego konsekwencje dla obecnych i przyszłych systemów grzewczych i energetycznych w Polsce.

    https://pbs.twimg.com/media/Dd41KtqUQAEQBnH.jpg:small

    Ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami (miasta liczące powyżej 100 tys. mieszkańców). Na wsi mieszka 40% populacji, 32% populacji zamieszkuje w małych i średnich miastach (50% tych miast liczy mniej niż 10 tys. mieszkańców jest to więc trochę większa wieś). Wynagrodzenia osób (wyborców) mieszkających poza dużymi są niższe niż wynagrodzenia pracowników w dużych miastach. Ci ludzie mają też Inne potrzeby i system wartości. Wiadomo więc, że ze względu na bardzo rozproszoną strukturę zamieszkania w Polsce i niskie wynagrodzenia taki program jak np. "Czyste powietrze" lub inne podobne oparte na dopłatach nie mają większych szans na osiągnięcie większego sukcesu w kwestii ograniczenia niskiej emisji. Jedynym sposobem na poprawę sytuacji jest tylko uczenie ludzi palenia od góry.

    PS. Czy ktoś ma zestawienie złożonych do tej pory wniosków w programie "Czyste powietrze"? Ciekawi mnie jaka część (procent) złożonych wniosków dotyczyła instalacji nowo budowanych domów, jaka część dotyczyła dofinansowania instalacji solarnych, a jaka (ta najważniejsza część) dotyczyła wymiany kotłów lub wymiany kotła + termomodernizacja w starych domach wybudowanych przed 1989 (takich domów jest w Polsce 4 mln).

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Może i jesteśmy większością, ale niezorganizowaną. Nie ma kto o nasze interesy walczyć, więc oderwane od życia – tfu! – aktywisty, wajchują tym jak chcą.

      PS Takie zestawienie można by uzyskać drogą wniosku o dostęp do informacji publicznej. Tylko nie wiem, czy adresatem powinien być NFOŚ? Może tak. Albo Min. Środowiska.

      Odpowiedz
  10. Propagujący

    Nie będzie czyste ale będzie czystsze i tańsze niż wymiana kotła i płacenie za niego 10 000 i jego serwisowanie a nasze powietrze będzie co najmniej o 50-70% lepsze przy znikomej inwestycji. My pracujący sobie finansowo poradzimy ale ludzi starszych nie będzie stan na nowinki techniczne i obsługę tego typu sprzętu.

    Odpowiedz
  11. Marian

    Jak można być tak ślepym i głuchym na ewidentne korzyści płynące z poprawnego palenia w piecu od góry, jak widać nie można cała ta "sitwa" dostrzega zagrożenie w Panu i tej metodzie palenie i uznaje ją za szkodliwą, ale nie ze względu na korzyści ekologiczne ale ze względu na sposób w jaki te korzyści w postaci zmniejszenia smogu chce Pan osiągnąć tzn. praktycznie bez kosztowo, a to godzi w interesu tego całego lobby, które chce nam wmusić "drogie" nowoczesne piece, czy błękitne węgle.

    Odpowiedz
  12. Rezydent

    Przypadkiem trafiłem na Pana stronę przy okazji poszukiwania nowego kotła(stary pociekł). Teraz nie wyobrażam sobie palenia metodą tradycyjną. W tych naszych pudłach na węgiel jest to jedyna metoda palenia pozwalająca w miarę prawidłowo spalić paliwo kupione za coraz większe pieniądze. Stale tu zaglądam, choć od roku udało mi się podłączyć do sieci miejskiego ogrzewania. Od co najmniej dwóch lat staram się przekazywać tę wiedzę dalej, ale oczywiście idzie mocno opornie. Chciałem namówić Urząd Miasta na zorganizowanie spotkania z pokazem prawidłowego palenia, ale od ponad 1,5 roku migają się jak mogą.
    Proszę nie ustawać w dalszych działaniach, czekam na więcej. Może w końcu doczekam się osobistego spotkania.

    Odpowiedz
  13. Jasio

    Kazdy deklaruje poparcie,kazdy pisze achy,ochy!!!
    Mom zdaniem oprocz tego powyzej potrzena jest kasa!!!!!!
    Zorganizowanie I pieniadze zrobia cos konkretnego,checi sa !

    Ostatnio Pan Wojciech zrobil zbiorke funduszy na zbadanie kotla no I co?
    Jaki odzew?!

    Zorganizowanie ,kasa I dzialanie!!!

    Ja deklaruje kase taka jak moje mozliwosci a pozostali !?

    Wystarczy nawet 1 zlotowka dla paru tysiecy
    czytajacych to jest nic!!!
    Czekam na odzew ,zobaczymy????

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Była zbiórka: https://zrzutka.pl/vsc59x
      Problem nie tylko w tym, że jesteśmy daleko od pierwotnie planowanego pułapu.
      Problem w tym, że nawet te naście tys. to jest mało. Za to można by w porywach jeden kocioł przebadać.
      A jakby tego było mało: nie jest takie pewne, że topienie w to jakichkolwiek pieniędzy w ogóle ma sens. Badań nie brakuje. Tych, co są nam programowo wrodzy, nie poskromią nawet badania za milion PLN z błogosławieństwem Papieża. Z kolei zwykłego palacza jakieś badania niewiele obchodzą – jeśli sam doświadcza bardzo pozytywnych efektów.

      Odpowiedz
      1. Jasio

        Panie Wojciechu!
        Podalem badania jako przyklad,na co ukiernkowac dzialania ,aby byly najberdziej efektywne to kwestia dalszych uzgodnien.Podtrzymuje ,ze klasa jest jednym z najwazniejszych czynnikow.
        Jak by Pan mial w Krakowie do wydania kilkanascie tys.to nawet narracje medialna (czyli bajer) mozna by w pewnym stopniu
        zniwelowac.
        Jest mnostwo innych kierunkow dzialan np.targi budowlane ,gdzie mozna pokazac np.te dwa piece etc,albo robic pokazy w gminach.
        Za kilkanascie tys.to mozna obskoczyc kills gmin, kierunki dzialan do wyboru I uzgodnien.
        Checi sa.
        Zreszta jak Panem sir zainteresowali w Krakowie to widac ,ze sie boja,czyli takie pokazy maja sens.
        Z powazaniem.

  14. Mtdeusz

    Widocznie wszyscy mają to w dupie bo stać ich na gaz ale dopóki można kopić to kopcą, jeszcze somsiada można zadymić.
    Potem bezproblemowa przesiadka na gaz,panie nie ma żadnego problemu.

    Odpowiedz
  15. elvis

    Aby zwalczyć smog potrzebna jest też świadomość, odpowiedzialność i zaangażowanie obywateli, bo najlepszym sposobem na walkę ze smogiem jest opał odpowiedniej jakości, sprawny piec i dobra termoizolacja domu

    Odpowiedz
  16. Mtdeusz

    Opał złej jakości nie jest powodem do smogu.
    Nawet opony można tak spalić,że z komina nic nie będzie widać a równie dobrze z węgla można zakopcić,że na drugiej wsi będzie widać.
    To jakość spalania a nie paliwo decyduje o zadymie.

    Odpowiedz
  17. soviet100

    Co prawda mam piec na eko-groszek który używam dopiero jak jest -5 inaczej klimy (splitery idą ) ale co najmniej 5 ludzi przekonałem do palenia od góry i faktycznie zauważają efekty . Jak palili normalnie to rano zimno a teraz jest jeszcze żar . Wchodzę na stronę regularnie , ostatnio byliście u mnie w mieście ( CZ-DZ) brawo .

    Odpowiedz
  18. Didi

    Smogu nie ma tylko mowa nienawiści lewicowych działaczy oraz mafijne interesy ekologów oni wszyscy chcą nas okraść z dużych pieniędzy niestety wrogie nam zachodnie media nad którymi państwo nie ma kontroli bezkarnie nas atakuje wiec należy nie kupować ich gazet nie oglądać telewizji głosować portfelem i robić swoje. Na gaz i prąd nas nie stać bo gazu nie mamy tylko mamy węgiel a trudno żebyśmy biedny naród kupowali gaz za granicą kiedy u nas zima trwa 6 miesięcy, powietrze nie jest najgorsze na zachodzie maja elektrownie atomowe, których zużyte paliwo nawet za 500 lat będzie ich truło a po naszym smogu za 500 lat nikt nawet nie będzie pamiętał wiec co jest lepsze? Atomowe odpady czy czyste spalanie węgla?

    Odpowiedz
  19. mexx

    Aby zwalczyć smog potrzebna jest też świadomość, odpowiedzialność i zaangażowanie obywateli, bo najlepszym sposobem na walkę ze smogiem jest opał odpowiedniej jakości, sprawny piec i dobra termoizolacja domu, jednak zwracać należy szczególną uwagę na jakość użytych do termoizolacji materiałów i przede wszystkim sprawdzać styropiany na na stronie GUNBu w zakładce wyników badań. Byłem w szoku jak wielu producentów nie spełnia norm jakościowych, co gorsza nawet tych uznanych za liderów rynku

    Odpowiedz
  20. Piotr z Podkarpacia

    Panie Wojciechu! To dzięki Pana stronie dowiedziałem się o tym jak poprawnie spalać węgiel i to dzięki tej stronie wybrałem kocioł dolnego spalania, który sprawuje się rewelacyjnie, bo spala mi dowolny węgiel praktycznie BEZDYMNIE, co tylko potwierdza w 100 procentach wszystko to co pisze Pan na swojej stronie! Dla mnie i dla wielu innych ludzi, którzy są zwolennikami spalania paliwa względnie taniego i łatwo dostępnego jest Pan GURU! A strona czysteogrzewanie.pl jest prawdziwym VADEMECUM na temat poprawnego spalania węglem czy drewnem. To dzięki Pana ciężkiej pracy jaką Pan wkłada w promowanie czystego spalania jeden mój znajomy zaczął palić w swoim kotle od góry, a rezultaty takiego palenia przerosły jego najśmielsze oczekiwania do tego stopnia, że już nigdy nie wróci do tradycyjnego kopcenia.
    Nie chciałbym psioczyć na naszą ojczyznę, ale niestety kiedy czytam Pana wpisy to muszę wydusić to z siebie - Polska to jednak dziwny kraj, bo Polska węglem stoi, a różni ważni decydenci, nie chcą propagować czystego i taniego palenia węglem, a ludziom takim jak Pan ciągle kładą kłody pod nogi. Przecież gdyby sytuacja w naszym kraju pod tym względem była normalna to rządzący powinni na rękach Pana nosić i uczynić ministrem energetyki węglowej. Niestety jest jak jest i dalej trzeba walczyć w tej bardzo nierównej walce...
    Panie Wojciechu! Proszę się nie poddawać! Jesteśmy z Panem!

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Dziękuję. Aczkolwiek co do tego noszenia na rękach to uważam, że to jest przerost oczekiwań nad rzeczywistością. Zmiany generalnie nie są witane przez ludzi entuzjastycznie, bo to zwykle wymaga wysiłku pewnego. A już nie mówiąc o sytuacjach, gdy się jakieś interesy narusza. Zawsze się narusza.

      Odpowiedz
  21. Krzychu

    Panie Wojtku, a może trzeba by się wziąć za politykę i założyć Partię Zdrowego Rozsądku? Choć przy obecnej nagonce medialnej na cokolwiek z odrobiną rozsądku to pewnie w naszym kraju nie wypali 🙁

    Odpowiedz
  22. Piotr z Krakowa

    Panie Wojciechu, bardzo dziękuję za Pana pracę. Dzięki Panu i ja wiele osób poinformowałem o paleniu od góry. Ziarnko do ziarnka. To jest Pańskie Westerplatte. Niech się Pan trzyma!

    Serdecznie pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.