Najwięksi producenci kotłów nadal sprzedają kopcące pudła

Normy emisyjne dla nowych kotłów węglowych obow­iązu­ją już pon­ad rok a na rynku wciąż są dostęp­ne stare pudła, niespeł­ni­a­jące tych norm. Razi zwłaszcza to, że nie sprzeda­je ich tylko mar­gin­es garażowych spawaczy – zupełnie jawnie ofer­u­ją je najwięk­sze firmy na rynku, członkowie Pol­skiej Izby Ekologii, które jed­nocześnie drugą ręką przy­tu­la­ją dotac­je na “walkę ze smo­giem”. Opisy­wałem tę patologię w lutym b.r. i od tamtej pory skala zjawiska na pewno nie zmalała, jeśli nie urosła.

To lepsze niż łódzkie pogotowie

Kot­larst­wo węglowe to branża-per­petu­um mobile: zara­bia na walce z prob­le­mem, który sama tworzy – najpierw sprzeda­je ludziom kopcące pudła a potem państ­wo dopła­ca jej, żeby sprzedała ludziom kotły niekopcące w miejsce kopcą­cych. Nie chodzi mi tu o nat­u­ral­ną wymi­anę starych urządzeń na nowocześniejsze. Mimo burzy w tema­cie zanieczyszczenia powi­etrza, te dwie rzeczy wciąż dzieją się równocześnie i nikt w tym prob­le­mu nie widzi!

Jed­na i ta sama fir­ma od fron­tu wys­tro­jona w eko-piór­ka wcią­ga nosem dotac­je na eko-kotły – a od zaplecza, kto wi i rozu­mi, ten zna­jdzie pudło jak z dzi­ad­kowej piwni­cy, tylko (mryg, mryg porozu­miewac­zo) na bio­masę niedrzewną, nie na węgiel prze­cież. A w instrukcji oczy­wiś­cie najczęś­ciej napisane będzie: pod­palaj od dołu.

Coś takiego jak społecz­na odpowiedzial­ność biz­ne­su w branży kot­larskiej NIE JEST ZNANE.

Co jest w tym najlep­sze (z punk­tu widzenia odd­y­cha­ją­cych powi­etrzem – naj­grosze): ta patolo­gia jest total­nie bezkar­na. Nie tylko wszys­tko to dzieje się jak na razie legal­nie, ale również odi­um za syf w powi­etrzu spa­da nie tam, gdzie powin­no: na użytkown­ików, zami­ast na pro­du­cen­tów kopcą­cych pudeł.

  • W aferze dies­lowskiej pomy­je leci­ały na pro­du­cen­tów aut – nie na kierow­ców.
  • Nato­mi­ast bluz­gi za kopcą­cy komin spada­ją na głowę właś­ci­ciela tegoż kom­i­na, który Bogu ducha winien (jeśli nie pali odpadów). On może mieć najlep­sze intenc­je, postępować zgod­nie z wszelki­mi praw­idła­mi – i kop­cić jak transat­lantyk.

Od frontu ekologia, od zaplecza syf

Jest sobie taka orga­ni­za­c­ja: Pol­s­ka Izba Ekologii. Jest to izba gospo­dar­cza sku­pi­a­ją­ca firmy z różnych branż, w jak­iś sposób z “ekologią” związane. Przy­budówką Pol­skiej Izby Ekologii jest Plat­for­ma Pro­du­cen­tów Urządzeń Grzew­czych na Pali­wa Stałe. Mamy tam pro­du­cen­tów kotłów węglowych, którzy od lat uchodzili za (lub far­bowali się na) swego rodza­ju “elitę”. Zawsze zabier­ali głos w spraw­ie norm emisji dla kotłów i norm jakoś­ci paliw. Kotły zasy­powe pro­dukowali jako­by z łas­ki i gdy­by tylko mogli, to by je z ofer­ty wyrzu­cili, ale nie mogli, bo ludzie o nie pytali. Ter­az nie tyle mogli, co powin­ni byli je wyrzu­cić – a jed­nak prze­far­bowali je tak, by wpa­sować się w luki w roz­porządze­niu – i dalej je sprzeda­ją.

Spośród 10 członków Plat­formy pro­duku­ją­cych całe kotły (a nie tylko podze­społy), kopcące pudła na pewno sprzeda­je nadal sześ­ciu:

Oczy­wiś­cie jest też mul­tum firm spoza Izby i Plat­formy, które robią dokład­nie to samo.

Spośród członków Plat­formy, wybiegów najpraw­dopodob­niej nie sto­su­ją:

  • Kotłospaw – tu sobie wyjaśnil­iśmy bezpośred­nio, że fir­ma takich wybiegów nie sto­su­je i ma w ofer­cie wyłącznie 5. klasę (po zawartoś­ci inter­ne­tu trud­no było to jed­noz­nacznie stwierdz­ić, dlat­ego pier­wot­nie napisałem, że nie ma co do tego pewnoś­ci)
  • Gal­met
  • Pro­tech
  • Greń

Tak dzi­ała­ją naj­grub­sze ryby w tym akwe­nie. Bez skrępowa­nia sprzeda­ją ludziom urządzenia, których w myśl niemal wszys­t­kich uch­wał antys­mogowych nie moż­na już legal­nie zain­stalować a za kil­ka lat trze­ba będzie wyrzu­cić. Świet­nie – wtedy zaro­bią po raz kole­jny! Przez moment zas­tanaw­iałem się, czy to nie jest sprawa np. dla UOKiK, ale to musi­ało być chwilowe zaćmie­nie, jak­bym tej branży nie znał. Tu zawsze wszys­tko jest dzi­wnym trafem tak poukładane, że nikt za nic nie odpowia­da, no chy­ba że szary klient:

  • bo nie wie, że jest jakaś uch­wała antys­mogowa,
  • że są jakieś klasy kotłów,
  • nie czy­tał tablicz­ki znamionowej, gdzie prze­cież jest jak wół napisane, że to nie kocioł na węgiel czy drewno (choć wyglą­da iden­ty­cznie), ale na “bio­masę niedrzewną”, a sprzedaw­ca się nie zająknął o niczym.

Sprzedaż starych pudeł na “bio­masę niedrzewną” z punk­tu widzenia prawa jest 100% legal­na. Prob­lem jest co najwyżej natu­ry moral­nej i wiz­erunk­owej – żad­na z tych kat­e­gorii jak widać kot­larst­wa się nie ima.
Takie pode­jś­cie to także wycin­ka drze­wa, na którym się siedzi – kole­jny dowód, że ta branża nie jest poważ­na i zależy jej wyłącznie na hajsie. Czy on spły­wa spod szyl­du ekologii, czy wiąże się z dal­szym ład­owaniem w powi­etrze syfu, to im jest dosyć obo­jętne.

Doszczelnienie rozporządzenia nadal w drodze

Pro­jekt doszczel­ni­a­ją­cy fel­erne roz­porządze­nie jest cią­gle w drodze. Musi­ał prze­bić się przez nie­zlic­zone kon­sul­tac­je międzyurzę­dowe a na końcu czekać będzie jeszcze na bło­gosław­ieńst­wo Bruk­seli. Na stronach sej­mowych moż­na zobaczyć treść zmi­an. Gen­er­al­nie idą one w słusznym kierunku. Widać, że w końcu wziął się za to ktoś z odpowied­nią wiedzą dziedzi­nową.

Niem­niej nawet gdy te zmi­any wejdą w życie i najsz­erzej otwarte furt­ki do sprzedaży starych pudeł zostaną zablokowane, zaraz zapewne zna­jdą się inne (ot choć­by wyżej wspom­ni­ana innowac­ja: “wymi­ana kor­pusu wod­nego” ist­niejącego kotła).

Sko­ro jest popyt na tanie ciepło, to i będzie podaż. Nie ma w tym nic złego. Prob­lem nato­mi­ast w tym, że ten popyt próbu­je się wciąż zaspoka­jać stary­mi kopcą­cy­mi nieefek­ty­wny­mi pudła­mi, zami­ast rozwi­jać nowoczesne kon­strukc­je, które jed­nocześnie będą czyste, względ­nie tanie, spalą nor­malne pali­wa i dadzą tanie ciepło – czyli nat­u­ral­nie wyprą staro­cie. Nieste­ty branża jak widać nie ma motywacji do roz­wo­ju w tym seg­men­cie. Państ­wo również nie rozu­mie prob­le­mu i nie widzi potrze­by wspar­cia roz­wo­ju tanich i czystych kotłów.

Tymczasem w lepszym świecie…

Da się spalać węgiel małoemisyjnie w urządze­niu prostym i tan­im – dowodzą tego piece opra­cowywane dla tzw. trze­ciego świa­ta, np. ten dla Kir­gis­tanu, który nie ma się czego wsty­dz­ić w zestaw­ie­niu z pol­ski­mi kotła­mi za 10 tysię­cy.

Kil­ka dni temu w USA po raz kole­jny odbył się konkurs na najlep­sze pro­jek­ty nowoczes­nych pieców na drewno (będzie o tym nieco więcej pisane jeszcze). Od 2013 roku na podob­nej imprezie zbier­a­ją się co roku wyjadacze z branży, ale i oso­by pozornie z innych orbit – jak np. stu­den­ci inżynierii kos­micznej.

I to mnie najbardziej zadzi­wia, jakim cud­em oso­by z innych bajek intere­su­ją się tem­atem. Owszem, spalanie drewna/węgla jest cholernie intere­su­jące (i też nie mniej skom­p­likowane jak budowa pro­mu kos­micznego) – ale bard­zo trud­no jest kogoś w to wciągnąć, prze­bić ten beton stereo­ty­powego myśle­nia, że to tylko blaszana skrzy­nia na kamienie/kłody, która musi dymić.

Czy u nas było­by z kim i dla kogo coś podob­ne­go zor­ga­ni­zować? Nie wiem.

29 myśli nt. „Najwięksi producenci kotłów nadal sprzedają kopcące pudła

  1. Melodyk38

    Tylko po czym poz­nać kotļy dobre, po czym odrużnić jedne od drugich (wyk­lucza­jąc napisy)?
    Zwykły człowiek jest w stanie uwzględ­nić proste i czytelne fak­ty z budowy kotła, — wielkość — wyda­jność, cena — oszczęd­ność, wyposaże­nie — dobre spalanie, itp. Z naukowych tek­stów niewiele moż­na pojąć.
    Brak jest nacisków odspołecznych, opar­tych na czytel­nych pod­stawach, czytel­nych dla zwykłego zjadacza chle­ba, samo dymie­nie ważne lokalnie, ale to trochę zamało do społecznego opowiada­nia się zwykłych ludzi — a naukowe rozu­mie­nie to znowu za wyso­ki poziom, nie do sprawdzenia dla społeczeńst­wa.
    (Spróbu­ję zbadać różnice pomiędzy kotła­mi 1,2,3,4,5 gen­er­acji (google), zobaczę co z tego wyjdzie)

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Po to są te klasy. Sytu­ac­ja ter­az jest pros­ta jak nigdy: ma 5. klasę – OK, nie ma 5. klasy – lipa. Nie trze­ba już rozk­mini­ać kon­strukcji. Kiep­skie kon­strukc­je odsiewa nor­ma.

      Odpowiedz
  2. Polak

    Będę miał kocioł 5 klasy i będę w nim tak pal­ił że wsi nie będzie widać. W starym piecu będę tak pal­ił że dym­ka z kom­i­na nie będzie może tylko pod­czas roz­pale­nia. Ale jak Kaz­iu z Dan­ka wpier.…całe wiadro na rusz­tach i piec zamknie bo do rana mu trzy­mo to tak jest…

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Ale czego to dowodzi? W każdej branży tak jest, że są “mag­i­cy”, co na drzwiach od stodoły polecą. Ale więk­szość zwykłych ludzi nimi nie jest i nigdy nie będzie – i to jest zupełnie nat­u­ralne. Choć w tej branży skala patologii jest nadzwycza­j­na. O ile np. na dro­gach mamy kodeks ruchu dro­gowego i ludzie przy­na­jm­niej mają szan­sę się z nim zapoz­nać i stosować, to o poprawnej obsłudze kotłowni trud­no w ogóle się dowiedzieć.

      Odpowiedz
  3. Jack

    urządzenia, […] za kil­ka lat trze­ba będzie wyrzu­cić.”

    W to raczej nie należy wierzyć. Rozpros­zona struk­tu­ra zamieszka­nia w Polsce, ogrom­na licz­ba wybor­ców mieszka­ją­cych poza duży­mi mias­ta­mi i możli­woś­ci tych wybor­ców ogranicza­ją zmi­any tego rodza­ju.

    Na stronach sej­mowych moż­na zobaczyć treść zmi­an.”

    Te zmi­any również nie wniosę niczego nowego, bo nor­ma jest wystar­cza­ją­co elasty­cz­na. W ostate­cznoś­ci będzie moż­na kupić kotły kolekcjon­er­skie for­mal­nie nie przez­nac­zone do użytkowa­nia.
    Oprócz tego w 2019 roku mamy wybo­ry par­la­men­tarne. Jeśli PIS chce je wygrać to nie może poprzez zmi­anę roz­porządzenia i zaostrze­nie przepisów uderzyć w swoich wybor­ców, głównie ludzi o śred­nich, nis­kich i bard­zo nis­kich dochodach mieszka­ją­cych poza duży­mi mias­ta­mi. Warto pamię­tać, że pon­ad 70% Polaków miesz­ka poza duży­mi mias­ta­mi. 40% Polaków miesz­ka na wsi, 32% w małych i śred­nich mias­tach, z których połowa to mias­ta do 10 tys. mieszkańców (trochę więk­sza wieś). Ludzie ci mają niższe wyna­grodzenia niż mieszkań­cy dużych mias­ta, trochę inne poglądy i potrze­by. Wyborów w Polsce nie wygry­wa się w Warsza­w­ie, Poz­na­niu i Krakowie.

    https://pbs.twimg.com/media/Dd41KtqUQAEQBnH.jpg:small

    Co więcej, bard­zo wysok­ie pod­wyż­ki cen energii elek­trycznej, towarów i usług, które wys­tąpią w 2019 i 2020, zmuszać będą ludzi do oszczędza­nia na pali­wie do kotłów oraz na samych kotłach. Te pod­wyż­ki uderzą przede wszys­tkim w wybor­ców PIS. Samobójst­wem poli­ty­cznym było­by zaostrze­nie przepisów doty­czą­cych dostęp­noś­ci kotłów na rynku i dodatkowe naraże­nie wybor­ców na straty finan­sowe. Polaków cechu­je bowiem wyso­ka skłon­ność do rewanżu za przykre doświad­czenia, co m.in. widać z badań porów­naw­czych:

    https://pbs.twimg.com/media/DgNLDbwW0AAN8Zn.jpg:small

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      To wszys­tko brz­mi tak log­icznie i nawet bym w to uwierzył, gdy­bym nie widzi­ał na żywo, że jest zaostrzane, pod­nos­zone. Z jakiegoś powodu na prą­dem wszyscy będą chuchać-dmuchać, ale kosz­ty ogrze­wa­nia nie zna­j­du­ją podob­nej uwa­gi.
      Chy­ba że pójdzie to właśnie taką drogą jak ter­az: od fron­tu robimy się na “eko”, ale od zaplecza zostaw­iamy furtkę dla kumatych, żeby sobie poradzili.

      Odpowiedz
      1. Jack

        Z jakiegoś powodu na prą­dem wszyscy będą chuchać-dmuchać, ale kosz­ty ogrze­wa­nia nie zna­j­du­ją podob­nej uwa­gi.”

        Nie ma znaczenia, że nikt z obec­nych rządzą­cych lub potenc­jal­nych rządzą­cych nie będzie się pochy­lać. Moraw­iec­ki, Woźny, Emilewicz to mieszkań­cy dużych miast z wysoki­mi apanaża­mi. Oni nie rozu­mieją tego, co dzieje się wśród tych pon­ad 70% Polaków mieszka­ją­cych poza duży­mi mias­ta­mi. Ludzie (wybor­cy) zna­jdą sobie alter­naty­wę. Przed fak­ta­mi nie da się uciec i poli­ty­cy, którzy tego nie rozu­mieją prze­gra­ją:

        Śred­nia wartość węgla kami­en­nego zużytego przez okres roku do ogrze­wa­nia 1 m 2
        powierzch­ni mieszka­nia wyniosła około 21 zł. Więk­sza była wartość gazu ziem­nego zużytego
        na ogrze­wanie 1 m 2 powierzch­ni (około 26 zł).
        Śred­nia wartość ciepła z sieci zużytego przez okres roku do ogrze­wa­nia 1 m 2 powierzch­ni
        mieszka­nia ksz­tał­towała się na poziomie około 31 zł. Wartość ta była o pon­ad 50% wyższa
        niż wartość węgla.
        W przy­pad­ku ogrze­wa­nia ole­jem opałowym lub energią elek­tryczną śred­nia wartość nośni­ka
        energii zużytego do ogrze­wa­nia 1 m 2 powierzch­ni mieszka­nia była znaczą­co wyższa niż
        w przy­pad­ku ogrze­wa­nia węglem, gazem ziem­nym lub ciepłem z sieci. Wartość ta wyniosła
        dla ole­ju opałowego około 45 zł, a dla energii elek­trycznej około 37 zł.”

        Praw­ie połowa kra­jowych gospo­darstw domowych, tj. 49%, użytkowała urządzenia grzew­cze wyko­rzys­tu­jące pali­wa stałe, spośród których najczęś­ciej użytkowane były dwu­funkcyjne kotły cen­tral­nego ogrze­wa­nia, służące do wyt­warza­nia energii cieplnej i pod­grze­wa­nia wody. Takie kotły wyko­rzysty­wało 47,7% gospo­darstw domowych ogrze­wanych pali­wa­mi stały­mi i niemal wszys­tkie gospo­darst­wa (97%) wyko­rzysty­wały je jako urządze­nie pod­sta­wowe. Kotły jed­no­funkcyjne stosowało 29,3% gospo­darstw ogrze­wanych pali­wa­mi stały­mi i podob­nie jak w przy­pad­ku kotłów dwu­funkcyjnych praw­ie wszyscy (93,3% gospo­darstw) wyko­rzysty­wali je jako urządze­nie pod­sta­wowe. W 15,3% gospo­darstw stosowane były najbardziej trady­cyjne urządzenia grzew­cze, tzn. piece w pomieszczeni­ach, głównie piece kaflowe, z czego 83,3% gospo­darstw użytkowało je jako urządze­nie pod­sta­wowe, a pozostali uzytkown­i­cy korzys­tali z nich spo­rady­cznie. W 7,8% gospo­darstw domowych
        wyko­rzys­tu­ją­cych pali­wa stałe uży­wano kominków, prze­ważnie z wkła­dem zamknię­tym, wśród których jedynie 19,7% gospo­darstw wyko­rzysty­wało je jako pod­sta­wowe urządze­nie do ogrze­wa­nia pomieszczeń.”

        Opra­cow­anie GUS: Zuży­cie energii w gospo­darst­wach domowych w 2015 r.

  4. Jack

    Zabaw­na jest ta obec­na dzi­en­nikarsko-lob­bin­gowa dyskus­ja nad ogłos­zoną “Poli­tyką Ener­gety­czną Pol­s­ki do 2040r.” Warto może, żeby ktoś przed­staw­ił opinie Polaków, co do niek­tórych pomysłów przed­staw­ianych przez dysku­tan­tów.
    Raport Euro­pean Social Sur­vey (ESS Round 8) doty­czą­cy sto­sunku poszczegól­nych społeczeństw europe­js­kich do kwestii zmi­an kli­maty­cznych i ewen­tu­al­nych środ­ków zarad­czych pokazu­je, że Pola­cy w każdej grupie wiekowej należą do najwięk­szych prze­ci­wników pod­noszenia podatków na pali­wa kopalne tj. węgiel.

    https://pbs.twimg.com/media/DoKvIKDXsAA3v8Z.jpg:small

    http://www.europeansocialsurvey.org/about/singlenew.html?a=/about/news/essnews0055.html

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Ja się w ogóle tych tem­atów nie tykam, bo a) nie znam się, b) dość mam użera­nia się z “akty­wis­ta­mi” i “eksper­ta­mi” w jed­nym bajorku.

      Odpowiedz
  5. Nie przeskoczysz

    No dobra, ale co mają powiedzieć ludzie którzy mają zwyk­le smieci­uchy od 15, 20lat i żyją od pier­wszego do pier­wszego z lekki­mi oszczęd­noś­ci­a­mi i nie stać ich na wymi­anę na na kocioł za 10tysiecy + w dodatku pala drewnem i dajmy pewnego dnia szczeli taki kop­ci­uch?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      To jest wina min­is­terst­wa, że zna­jąc się jak kura na pieprzu wycięło z rynku cały dol­no-śred­ni seg­ment i ter­az będzie wal­czyć z pokręt­ny­mi próba­mi jego powro­tu, w odpowiedzi na oczy­wisty popyt ze strony więk­szoś­ci społeczeńst­wa. Rozwiązaniem jest opra­cow­anie tanich i czystych kotłów na dostęp­ne pali­wa. Nieste­ty tam u góry chy­ba nikt tego nie rozu­mie: http://czysteogrzewanie.pl/2018/06/kazdy-moze-palic-bez-dymu-czemu-wiekszosc-o-tym-nie-wie#petycja

      Odpowiedz
  6. Jack

    Znakomi­ty jest ten pomysł wymyślony przez Zębiec na wymi­en­ni­ki, dzię­ki które­mu moż­na obe­jść roz­porządze­nie. Ciekawe czy da się to pociągnąć tech­nicznie dalej i w ogóle prze­jść na prostą mod­ułową kon­strukcję. Zami­ast kotła są mod­uły i nikt żad­ny­mi przepisa­mi do niczego nie może się przy­czepić. W uch­wałach antys­mogowych też tylko jest mowa o kotłach. Zda­je się, że zobaczymy niedłu­go wybuch innowa­cyjnoś­ci tech­nicznej w dziedzinie kot­larst­wa.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      To może nie być takie proste. Tu nie bez powodu jest mowa o mod­ern­iza­cji starego kotła. Gdy­by po pros­tu poskładać sobie z częś­ci nowy kocioł we włas­nej piwni­cy – to właśnie wprowadzil­iśmy go do eksploat­acji. A jeśli mod­ern­izu­je­my staro­cia, to for­mal­nie dalej jest to ten kocioł, który do eksploat­acji wszedł kilka­naś­cie lat temu.

      Żeby tak tę inwencję kom­bi­na­torską zaprząc do robo­ty przy rozwi­ja­niu nowoczes­nych, czystych i tanich kotłów, bylibyśmy potęgą.

      Odpowiedz
  7. Głos ludu

    Czy twór­ca tego artykułu nie zna zasady popyt — podaż?
    Jeśli są klien­ci, na taki asorty­ment to pro­du­cen­ci będą to robić dopu­ki będzie to opła­calne. Nikt chy­ba nie pro­duku­je czegoś w myśl zasady lub idei — no wyjątek firmy państ­wowe. Z drugiej strony medalu, każdy wie że pale­nie w kotle zasy­powym do przy­jem­nych rzeczy nie należy — co oznacza, że oso­by które te kotły kupu­ją nie dys­ponu­ją pieniędz­mi na zmi­anę kotła 5 klasy itd..

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Chy­ba już kil­ka razy w różnych miejs­cach pisałem (np. kil­ka komen­tarzy niżej/wyżej), że te kan­ty nie są sztuką dla sztu­ki, ale nat­u­ral­ną odpowiedz­ią na popyt. Min­is­terst­wo wyskoczyło z nor­ma­mi w takim sty­lu, że amputowano niższą i śred­nią półkę rynku, nie dając nic w zami­an. To tak jak­by z rynku zniknął biały cuki­er albo białe pieczy­wo. Miejsce kopcą­cych pudeł powin­ny były zająć kotły tanie i niekopcące, ale ponieważ niko­mu nie zależy na rozwi­ja­niu takowych, to mamy fik­cyjne normy, które da się łat­wo obe­jść a wiele osób będzie do tego zmus­zonych sytu­acją finan­sową.

      Odpowiedz
  8. Milośnik doskonałych pieców starej generacji

    I chwała im za to niech sprzeda­ją jak najdłużej. Na sk.….ów z PISu, którzy wprowadzili ten zakaz na pewno nie zagło­su­ję w najbliższych 7 pokole­ni­ach. Cala ta ekolo­gia i pier­dole­nie o smogu — to jed­na wiel­ka ściema, żeby wy.…ać pol­skie gór­nict­wo i żebyśmy kupowali gaz z rosji i watra­ki z niemiec, a żło­by z niemiec wykupią kopal­nie za złotówkę i otworzą albo sobie będą węgiel zga­zowywać — ale cóż Polak był głupi, jest i będzie… dlat­ego jest od wieków ru…ny na potęgę i jest wiecznie “bid­ny”. Ogranicze­niem zanieczyszczeń nie jest wye­lim­i­nowanie pieców i takie same tylko “5 kat­e­gorii” 10 razy droższe, żeby zdzisiek kuzyn posła sobie zaro­bił zrazem z posłem — tylko dostęp­ność taniego dobrego pali­wa i edukac­ja ludzi jak należy poprawnie pal­ić. Cały ten j…ny szczyt ener­gety­czny to jed­na wiel­ka par­o­dia. Ostat­nio nawet “wynalaz­ca” efek­tu cieplar­ni­anego — przyz­nał się, że to jed­na ściema — to wyz­naw­cy religii wal­ki z CO2 zarzu­cili mu, że “go przekupili…”
    TAK ŻE PRODUCENCI STARYCH POCZCIWYCH POLSKICH KOTŁÓW — PRODUKUJCIE I SPRZEDAJCIE JE NADAL CHOĆBY I POD NAJBARDZIEJ DURNYMI NAZWAMINA POHYBEL SK.….NOM Z UNII, EKOTERRORYSTOM I POLSKIM POŻYTECZNYM IDIOTOM KOCHAJĄCYM BYĆ RUCH… W DUPĘ. AMMMEEENNNN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
      1. i tyle w temacie

        A ty jesteś albo sprzeda­jną lują na niemiec­kich usłu­gach — albo jedynie pożytecznym 20 let­nim bezmózgim idiotą w rurkach z wyżelowanym koł­tunem — taki typowy war­si­aws­ki słoik.

      2. i tyle w temacie

        Jak ci zima i zim­no do dupy zajrzą i skończą się pieniąż­ki z pisa­nia artyku­lików na lob­bysty­czne zamówienia to inaczej będziesz kwilić.

  9. Jack

    Wybor­cy zaczęli się den­er­wować ;-), a min­is­ter Woźny z Emilewicz nadal robią kre­cią robotę dla PIS. Jak zabraknie w sklepach pod­grzew­czy do wody i kotłów ma bio­masę niedrzewną to gniew tych 20 mln pol­s­kich użytkown­ików węgla i tanich kotłów węglowych roz­go­ni PIS na cztery wia­try. W sklepach może zabraknąć żół­tych kamizelek.

    Odpowiedz
  10. Jeszcze coś

    Śmieszne — artykuł wyle­wa pomy­je na pro­du­cen­tów, a w komen­tarzach autor wykazu­je zrozu­mie­nie. Jakieś rozd­wo­je­nie jaźni.

    Jeszcze warto wziąć pod uwagę, że gdy­by skutecznie zablokować pro­dukcję kop­ci­uchów w PL — to wtedy ruszył­by masowy IMPORT. Bo import kop­ci­uchów z UE nie jest zakazany (Pol­s­ka nie może zakazać, to for­mal­nie nie jest to import bo to wspól­ny rynek). Już w Polsce są kop­ci­uchy z Czech, Chorwacji.

    Oczy­wiś­cie żad­na przeszko­da dla dużej firmy otworzyć mon­town­ię (prawdzi­wą czy fik­cyjną) 100 metrów za słowacką czy czeską granicą. mon­tować kotły u siebie, w tej mon­towni 10%, a tylko prz­erzu­cać fak­tu­ry.

    Wszys­tkie zakazy bez marchew­ki — czyli real­nego wspar­cia finan­sowego to fikc­ja.

    Odpowiedz
  11. Rezydent

    Ja będę bronił auto­ra.
    Wcale nie ma rozd­wo­je­nia jaźni.
    Prob­lem jest w tym, że rząd zabiera się do prob­le­mu smogu troszkę od d…y strony.
    Zami­ast wspomóc opra­cow­anie taniego kotła dla ludu, który by nie kop­cił, to wprowadza dro­gie pro­gramy anty smogowe dodatkowo obwarowane różny­mi warunk­a­mi.
    Nawet ci co ter­az sko­rzys­ta­ją z pro­gra­mu dotacji i wymienią kotły na gazowe lub elek­tryczne, po zmi­an­ie cen nośników energii mogą dojść do wniosku, że ich na ekologię nie stać i wrócą do starych kop­ci­uchów.
    2 .A tu się przy okazji nie zgodzę z autorem odnośnie braku potrze­by inwen­taryza­cji kotłów(z innego wątku).
    Trze­ba to zro­bić i egzek­wować uch­wałę odnośnie nie instalowa­nia kotłów poniżej 5 klasy.
    Po inwen­taryza­cji nie było­by możli­woś­ci zain­stalowa­nia nowego kotła pozaklasowego(kopciucha) bez wzglę­du na kraj pochodzenia.Ale przy rygo­rysty­cznym przestrze­ga­niu takich przepisów, za chwilę fak­ty­cznie może­my mieć protesty żół­tych kamizelek. Nieste­ty jak zwyk­le mamy brak dłu­go­falowego planu dzi­ała­nia.
    Nie mówię że pro­gram “Czyste powi­etrze” jest cały zły.
    Tylko, że nie załatwi wszys­tkiego i dodatkowo jest bard­zo roz­ciąg­nię­ty w cza­sie.
    Natknąłem się na anal­izę odnośnie celowoś­ci wymi­any kop­ci­ucha na kocioł węglowy 5 klasy(niestety nie pamię­tam źródła).
    Autor artykułu twierdzi w nim, że z ener­gety­cznego punk­tu widzenia zami­ana kop­ci­ucha na kocioł 5 klasy niewiele popraw­ia. Zatem więk­szy sens miało­by dotowanie pomp ciepła.
    A najważniejsze twierdze­nie wynika­jące z tego artykułu, to potrze­ba zaczę­cia dzi­ałań przy domu od ocieple­nia, a nie sku­pi­a­niu się tylko na wymi­an­ie kotła. To poz­woliło­by właś­ci­cielowi domu po ocieple­niu i wymi­an­ie kotła na nowocześniejszy na droższe pali­wo, pozostać przy doty­chcza­sowych kosz­tach ogrze­wa­nia.
    Pod­sumowu­jąc.
    Wprowadzanie bard­zo rygo­rysty­cznych norm na kotły przy pozostaw­ie­niu furt­ki na zakup i mon­taż kop­ci­uchów po pros­tu nie ma sen­su.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      z ener­gety­cznego punk­tu widzenia zami­ana kop­ci­ucha na kocioł 5 klasy niewiele popraw­ia. Zatem więk­szy sens miało­by dotowanie pomp ciepła

      Moż­na pode­jrze­wać, że artykuł był spon­sorowany odpowied­nio 😉 Ale ciekawi mnie tok rozu­mowa­nia i jakość argu­men­tacji, jak dowiedziono, że 90% mniejsza emis­ja i sprawność nierzad­ko w prak­tyce dwa razy wyższa, to gra niewarta świecz­ki.

      potrze­ba zaczę­cia dzi­ałań przy domu od ocieple­nia, a nie sku­pi­a­niu się tylko na wymi­an­ie kotła.

      Ten pozornie bard­zo log­iczny i inżynier­sko słuszny pomysł – jest wielkim idio­tyzmem prak­ty­cznym, bloku­ją­cym poprawę. To jest tak mądre jak gdy­by chore­mu onko­log­icznie powiedzieć: OK, damy ci jeść dopiero jak z nowot­worem wygrasz.
      Taki sam sens to ma: zami­ast wydać ter­az 10–15 tys. i uzyskać powiedzmy 80% efek­tu, to my będziemy czekać lata­mi, w wielu przy­pad­kach być może czas nieokreślony, żeby uzbier­ać >50 tys. na pełny remont budynku i uzyskać 100% efek­tu. Inżynier­sko per­fek­cyjne a zarazem głupie z punk­tu widzenia chod­ni­ka, gdzie jeszcze lata­mi będziemy przez takie myśle­nie odd­y­chać syfem.

      Odpowiedz
  12. prawda objawiona

    Ludzie gdzie wy żyje­cie — rąbią was na grubą kasę a wy dba­cie o “smog”, którego podob­nie jak wawel­skiego nikt nie widzi­ał. Macie posłucha­j­cie sobie i nie rób­cie z siebie dzieci:

    https://www.youtube.com/watch?v=bjauKqOfNgQ
    https://www.youtube.com/watch?v=H8ViKDFXtoc
    https://www.youtube.com/watch?v=-AcM_7g0Fsk
    https://www.youtube.com/watch?v=AmBW5bo9jV0
    https://www.youtube.com/watch?v=CgzeZ9zanpA

    W tzw. “walce o czys­tość” najm­niej chodzi o czys­tość — a wy się pod­nieca­cie. Będziecie SS wysyłać, żeby kon­trolowała ludziom piece — jak ten co to powyżej “mundry” się wypowiedzi­ał — żal lata ale rozu­mu za grosz.

    Odpowiedz
  13. Marek

    Pro­du­cen­ci kotłów wcale nie ukry­wa­ją śmieci­uchów np Ogni­wo Biecz ma nadal stare kotły i wcale nie piszą że to na bio­masę czy pod­grzewacz c.w.u. Gdzie mamy w Polsce służ­by kon­trolne typu Inspekc­ja Hand­lowa? Wszedł zakaz hand­lu w niedzielę i w pier­wszy dzień posy­pały się kary, a tu z włas­nej inic­jaty­wy służ­by kon­trolne nic nie robią. Nad­szedł czas aby wszyscy zaczęli zgłaszać do kon­troli oszustów.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Bezczel­ność też ma swo­je granice. Strony może nie zak­tu­al­i­zowali, ale w sklepie wisi jako pod­grzewacz CWU.

      Odpowiedz
  14. Jack

    Taki sam sens to ma: zami­ast wydać ter­az 10–15 tys. i uzyskać powiedzmy 80% efek­tu, to my będziemy czekać lata­mi, w wielu przy­pad­kach być może czas nieokreślony, żeby uzbier­ać >50 tys. na pełny remont budynku i uzyskać 100% efek­tu. Inżynier­sko per­fek­cyjne a zarazem głupie z punk­tu widzenia chod­ni­ka, gdzie jeszcze lata­mi będziemy przez takie myśle­nie odd­y­chać syfem.”

    To nie jest takie proste ze wzglę­du na ros­nące kosz­ty ogrze­wa­nia po zakupie kotła 5. klasy przy nieo­cieplonym domu. Z medi­aną wyna­grodzenia w Polsce w wysokoś­ci 2500–2600 zł net­to i medi­aną świad­czenia emery­tal­nego w wysokoś­ci 1600 zł net­to trud­no jest tu osiągnąć jakikol­wiek sukce­su. Najlep­szym rozwiązaniem było­by po pros­tu wprowadze­nie na rynek taniego kotła 5. klasy.

    Samo zastąpi­e­nie kop­ci­ucha nowoczes­nym piecem oznacza­ło­by w statysty­cznym domu jed­norodzin­nym wzrost rocznych rachunków — według różnych sza­cunków o 1,3–1,9 tys. zł. Przy pełnej ter­mo­mod­ern­iza­cji i wymi­an­ie pieca na węglowy piątej klasy wydat­ki na opał spada­ją o pon­ad połowę do około tysią­ca zło­tych. Ale już częś­ciowa ter­mo­mod­ern­iza­c­ja zmniejsza korzyś­ci o kilka­set zło­tych.”

    https://wysokienapiecie.pl/13357-czyste-powietrze-czysty-zysk-ale-czy-takze-dla-najbiedniejszych/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.