Wszystkie piece w Małopolsce do wymiany do 2023 roku!

Projekt uchwały antysmogowej dla Województwa Małopolskiego przewiduje obowiązkową wymianę wszystkich kotłów, pieców i kominków w Małopolsce na spełniające wymogi 5. klasy – tj. głównie na kotły retortowe, te najczystsze a zarazem najdroższe, już teraz kosztujące około i ponad 10000zł. Najgorsze jest to, że znów może się skończyć jak w Krakowie – dotkliwa i kosztowna dla ludzi zmiana może zostać przemycona po cichu.

Zobacz pełny i aktualny przegląd uchwał antysmogowych w całym kraju

Uchwałę przygotowuje Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Trwają konsultacje społeczne projektu uchwały. Na stronach Urzędu można znaleźć jej projekt, uzasadnienie oraz informacje o możliwości składania uwag. Ponadto 23 listopada o godz. 16:00 w siedzibie Muzeum Lotnictwa Polskiego przy al. Jana Pawła II 39 w Krakowie odbędzie się spotkanie konsultacyjne. Każdy może i powinien wyrazić swoje zdanie. Na tym polegają konsultacje społeczne, by poznać pełne spektrum opinii ludzi na dany temat.

Żeby było jasne: działania antysmogowe są konieczne, zwłaszcza w Małopolsce. Ale nie mogą się odbywać na dziko, kosztem wyłącznie jednej grupy społecznej i bez zabezpieczenia najuboższym możliwości wymiany źródła ciepła oraz środków na późniejsze zwiększone koszty ogrzewania (a tak będzie na pewno w przypadku kotłów węglowych gdy ekogroszek nagle znajdzie kilkaset tysięcy nowych nabywców).

Poniżej wstępne wnioski z lektury uzasadnienia projektu. W skrócie: będzie to impreza kosztująca nas kilka miliardów, o wiele droższa niż krakowski zakaz a większość Małopolan będzie zmuszona wyjąć jakieś ~20 tysięcy z własnych kieszeni. Mimo tych wydatków jakość powietrza w 2023 roku niekoniecznie będzie mieścić się w normach.

Lepsze niż zakaz czyli sojusz antysmogowo-kotlarski

Uchwała wymuszająca wymianę kotłów to majstersztyk. Nie wiem, czy przemyślany, czy przypadkowy, ale jednak. Ucieszą się z niej zarówno urzędnicy, działacze antysmogowi jak i kotlarze, a zabuli za to zwykły Kowalski, który głosu nie ma, bo nawet nie dowie się zawczasu, że jakaś uchwała jest w planach.

Z całkowitym zakazem walczyłoby na pewno lobby kotlarskie. Tymczasem obowiązkowa wymiana na 5. klasę jest ucieleśnieniem ich mokrych snów z ostatnich dekad, więc we wszystkich firmach kotlarskich wystrzelą korki od szampanów, bo przez najbliższych kilka lat nie będą się mogli wyrobić z zamówieniami na najdroższe kotły.

Popłaczesz a potem zapłacisz

Do wymiany w całej Małopolsce będzie min. 540 tysięcy urządzeń grzewczych. Zgodnie z dołączoną do projektu analizą, koszt całej operacji wyniesie co najmniej 3 miliardy złotych (od s. 183 w/w dokumentu). Niestety nie podano, skąd te pieniądze się wezmą. Dołączono długą listę różnych programów dopłat bez wskazania ich budżetów, z czego większość w ogóle nie dotyczy domowych kotłowni lub ich budżety są skromniutkie. Musi się to skończyć drenażem naszych kieszeni, bo nie ma ani nie będzie dotacji tak hojnych, by pokryć całe zapotrzebowanie. Gdyby takie były, to wymieniono by wszystkie kotły w kilka lat i byłoby po sprawie bez potrzeby takich uchwał. Dotacji też nie przynosi św. Mikołaj, one również pochodzą z Pani, Pana, społeczeństwa kieszeni.

Kto najbardziej dostanie po d.? Najbiedniejszy rzecz jasna! Bo dotacje biorą najpierw ci zamożniejsi i bardziej ogarnięci. System przeważnie działa tak, że najpierw wydaje się swoje pieniądze (dobre kilkanaście tysięcy) a potem ubiega o zwrot z urzędu. Kto ma taką kwotę pod ręką, ten skorzysta. Kto nie ma, ten zostanie z całym wydatkiem sam. Na szczęście w Krakowie wymyślono rozliczenie bezgotówkowe, czyli urząd wprost płaci wykonawcy i nie trzeba wykładać pieniędzy samemu. Jednak wciąż pozostaje problem skromnych budżetów wszystkich istniejących programów dopłat, dalece nielicujących z potrzebami.

Efekty różnych wariantów przymusowej wymiany kotłów

W uzasadnieniu projektu zmian znalazły się wyniki symulacji efektów różnych wariantów działań:

  • braku wymiany kotłów (jedynie zakaz mułu/fotu i wymóg 5. klasy wobec nowych kotłów od czerwca 2017)
  • całkowitego zakazu spalania paliw stałych w całej Małopolsce
  • wymiany wszystkich kotłów na 3. klasę
  • wymiany wszystkich kotłów na 4. klasę
  • wymiany wszystkich kotłów na 5. klasę

Jeśli o klasach kotłów pierwszy raz słyszysz, ten artykuł powinien nieco wyjaśnić co to jest i po co.

Wpływ w/w działań na stężenia zanieczyszczeń w Małopolsce w 2023 roku przedstawia się następująco:

  • pyły PM10 będą mieścić się w normie w każdym przypadku, nawet jeśli nic nie zostanie zrobione poza zakazem mułów i flotów
  • pyły PM2.5 zmieszczą się w normie tylko gdy wymienione zostaną wszystkie kotły co najmniej na 4. klasę
  • przekroczenia normy benzo-a-pirenu będą nadal występować w każdym wariancie poza całkowitym zakazem (który jest tu brany jednie jako punkt odniesienia), ale nie będą to już przekroczenia kilkukrotne jak dotąd, lecz w zakresie 100-200% normy (te wyższe poziomy to Nowy Sącz, Nowy Targ oraz efekty napływu ze Śląska w zachodnich gminach Małopolski).

Nietrudno przewidzieć, że w takim zestawieniu najkorzystniej wypadnie wymiana wszystkich kotłów na 5. klasę. Przypomina to starą taktykę kupiecką, by skłonić klienta do zakupu danego towaru przedstawiając mu go jako wybór pośredni między towarem absurdalnie drogim a towarem tanim, ale kiepskim.

W symulacji wzięto pod uwagę wyłącznie emisję z ogrzewania domów, przyjmując że pozostała emisja (np. transport) do 2023 roku pozostanie na stałym poziomie, co jest naiwnością, skoro dane za lata ubiegłe oraz prognozy wskazują na stały wzrost natężenia ruchu samochodowego.

Jakie problemy dostrzegamy

Dla alarmów smogowych ważny jest tylko stan powietrza, a koszty jego poprawy mogą być dowolne, bo ponosi je kto inny. Przez lata olewano temat, a teraz wskazówka intensywności działań z zera wystrzela na drugi koniec skali – w totalną szajbę i ucięcie nabrzmiałego problemu maczetą. W krajach cywilizowanych regulacje wprowadza się stopniowo. Nawet Czechy zaczęły od wymogu jakiejkolwiek "klasowości" kotłów, a u nas najpierw nic 'niedasie' zrobić, po czym nagle się da, i to na pełny regulator.

Uważamy, że przymusowa wymiana wszystkich kotłów w zaproponowanej formie ma wiele braków, które spowodują, że przy ogromnym obciążeniu jednej, nie najzamożniejszej zresztą, grupy społecznej kosztami poprawy stanu powietrza, nie ma pewności osiągnięcia stanu bez przekroczeń norm zanieczyszczeń, ponieważ brak jest nawet elementarnych możliwości kontroli nad procesem wymiany kotłów i późniejszą kulturą ich pracy.

Tak czy inaczej niebawem na rynku pozostaną tylko kotły 5. klasy – jeśli nie za sprawą rządowego rozporządzenia od 2018 roku, to załatwi to unijna dyrektywa Ecodesign w 2020 roku. To jest słuszny kierunek, kotły powinny się stawać bardziej efektywne i czystsze. Mimo że dziś kotły 5. klasy to głównie patologicznie przepłacone kotły retortowe, z czasem na pewno zobaczymy kotły zasypowe 5. klasy, bo będzie na nie zapotrzebowanie. Obecnie ich nie ma, bo programy dopłat stosują naiwne podejście oraz domniemanie winy – skoro do kotła mieści się kalosz, to delikwent na pewno będzie kalosze spalał, a jak jest podajnik, to na pewno odpadów tam nie doda.

  • Koszty wymiany kotłów są niedoszacowane – kwoty podane w opracowaniu (średnio ~9 tys. za kocioł 5. klasy) wystarczają co najwyżej na sam kocioł, a zmiany w instalacji i robocizna potrafią pochłonąć drugie tyle. Co więcej są to ceny mniej więcej odpowiadające obecnej sytuacji. Zwiększony popyt oraz dotacje na pewno nie wpłyną na spadek cen. W analizie wzięto nawet pod uwagę zagrożenie, że rodzimy światek kotlarski może nie wyrobić się z zamówieniami, ale nie drążono tematu głębiej.
  • Efekt ekologiczny jest przeszacowany – zakłada się naiwnie, że kotły 5. klasy będą pracowały w zakresie 30-100% mocy, gdzie mają najlepsze osiągi. Tymczasem praktyka doboru mocy kotłów w tym kraju wygląda tragicznie (można to sprawdzić w pierwszym lepszym sklepie z kotłami), dlatego duża część kotłów 5. klasy nie będzie na co dzień osiągała parametrów choćby zbliżonych do 5. klasy, bowiem będą pracować w zakresie do 30% mocy, gdzie "osiągami" nikt nie chce się chwalić. Czyli wybulimy jak za 5. klasę, a dostaniemy coś dużo poniżej.
  • Kosztami poprawy jakości powietrza obciąża się wyłącznie użytkowników paliw stałych, którzy przeważnie nie używają ich z miłości, lecz z braku innej możliwości. Tymczasem wobec ruchu samochodowego Program Ochrony Powietrza przewiduje co najwyżej apele o przesiadanie się do komunikacji zbiorowej i wspomina coś o kontrolach spalin, ale nie np. o konkretnych ograniczeniach ruchu w miastach w dni z fatalną jakością powietrza.
  • Projekt uchwały jest oderwany od rzeczywistości – nie tylko finansowo, ale i technicznie. Nikt nie zadaje sobie trudu np. oszacowania mocy produkcyjnych polskiego kotlarstwa piątoklasowego czy możliwości technicznych (i kosztów!) zastąpienia różnego rodzaju urządzeń ich odpowiednikami spełniającymi wymogi 5. klasy. Weźmy np. murowane wiejskie piece kuchenne, dla których odpowiedniki funkcjonalne w 5. klasie albo nie istnieją, albo musiałyby być o wiele droższe niż kotły węglowe 5. klasy, a to na ich przybliżonym koszcie oparta jest analiza.

Jakie rozwiązania proponujemy

Projekt uchwały to urzędowe druciarstwo spełniające interesy wyłącznie lobby antysmogowego, którego te regulacje nie zabolą. Z jednej strony z zawartej w uzasadnieniu analizy SWOT wyziera m.in. brak pieniędzy na zabezpieczenie osób, których nie będzie stać na wymianę całej kotłowni. Z drugiej strony planuje się szastanie pieniędzmi Małopolan na przymusową wymianę kotłów po której nie ma dobrych możliwości kontroli trwałości efektu. Nie wiemy, czy moce przerobowe rodzimego kotlarstwa będą wystarczające, czym i za ile da się zastąpić bardziej niekonwencjonalne urządzenia grzewcze – ale hej, zróbmy uchwałę antysmogową, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie!

Dotrzymanie norm jakości powietrza w 2023 roku po wymianie wszystkich kotłów na 5. klasę także jest patykiem na wodzie pisane. Symulacje oparto bowiem na danych za rok 2015, który – jak sami autorzy opracowania zaznaczyli – był dość łaskawy meteorologicznie gdy chodzi o warunki do powstawania smogu. Tymczasem w wielu miejscach województwa stężenia benzo-a-pirenu, z którego mieszczeniem się w normie jest największy problem, po wymianie i tak będą przekraczane lub znajdą się na granicy normy nawet po wydaniu min. 3 miliardów na kotły 5. klasy. W analizie przyjęto, że do 2023 roku emisja z transportu się nie zmieni, co zakrawa co najmniej na naiwność. Jest więc sporo niepewności, czy mimo ogromnego wysiłku finansowego osiągniemy w ogóle efekty zbliżone do pożądanych.

Nie wzięto rzecz jasna pod uwagę żadnych alternatywnych działań poza przymusową wymianą kotłów. Tym, co powinno być uruchomione już kilkanaście lat temu, jest oczywiście porządna kampania ucząca ludzi prawidłowego obchodzenia się z piecami i kotłami. Na to wciąż nie jest za późno, ale odpowiedni ludzie na odpowiednich miejscach dbają o swoje interesy i do tego nie dopuszczą.

Zakaz palenia mułem i flotem choćby od zaraz

Muł i flot to paliwa, które szczególnie trudno jest spalić bez kopcenia.

Wymóg 5. klasy dla nowo instalowanych kotłów choćby od zaraz

Skoro i tak czeka nas to w perspektywie 2-4 lat, to nie ma przeszkód, aby wprowadzić taki przepis najszybciej jak się da. Powinno to wymusić pojawienie się tańszych kotłów 5. klasy skoro innych nie będzie się dało oficjalnie sprzedać. Choć może to też pójść za daleko i być może zobaczymy kotły górnego spalania z kwitami 5. klasy...

Doraźne oraz długofalowe wsparcie dla najuboższych

Tylko naiwni mogą się łudzić, że dekretem zniosą ubóstwo, a taki zamiar prezentuje ten projekt uchwały antysmogowej. Mało kto chce pamiętać, że w Polsce połowa ludzi zarabia poniżej 2400zł netto miesięcznie a 75-90% dochodu rozporządzalnego przeznacza się na wydatki bieżące. Jak to się ma do ok. 20 tysięcy, jakie w najlepszym razie trzeba wydać na wstawienie sobie kotła 5. klasy?

Bez porządnego wsparcia w kosztach inwestycji oraz późniejszej pomocy w ponoszeniu wyższych kosztów ogrzewania przez najuboższych taka operacja nie może dać trwałego efektu, bo ludzie spalą cokolwiek w czymkolwiek gdy będzie szło o przetrwanie zimy.

Przed przymusową wymianą: realne działania podnoszące kulturę palenia

Jest wiele możliwych działań mniejszego kalibru niż przymusowa wymiana kotłów i pieców, które mogą dać poprawę mniejszym kosztem:

  • obowiązkowe okresowe kontrole kominiarskie
  • możliwość karania za uporczywe i intensywne kopcenie, nie tylko za spalanie odpadów
  • kształcenie domowych palaczy, by potrafili palić jak najefektywniej czyli zarazem jak najczyściej

Takie działania powinny być podejmowane już kilka-kilkanaście lat temu, ale czasu nie cofniemy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby z okresu do 2023 roku wygospodarować 2-3 lata i w tym czasie przeprowadzić intensywną kampanię pokazującą ludziom techniki efektywnego palenia. Jeśli po tym czasie będą widoczne efekty – to świetnie, a jeśli nie – to wtedy idziemy w obowiązkową wymianę. Przykład Województwa Śląskiego pokazuje, że taka kampania może być tania jak barszcz (raptem ~400 tys. na dwa lata). Niechby nawet kosztowała dziesięć razy tyle, wciąż będzie to kilka rzędów wielkości mniej niż koszt przymusowej wymiany.

Edukacja to w Europie pierwszy krok – wystarczy popatrzeć, w jak wielu miejscach na Zachodzie promuje się rozpalanie od góry i dobre praktyki w obsłudze pieców (na pewno to nie jest kompletna lista). A tutaj: niemiecko-duńska kampania "Clean Heat" pokazująca jak poprawnie spalać drewno, finansowana z programu LIFE – tego samego, z którego w Małopolsce finansuje się "ekodoradców", którzy doradzają jak wziąć kredyt i wymienić piec, ale już nie nauczą cię jak w nim poprawnie palić. U nas środowiska antysmogowe niestety urwały się z choinki. Ich nie obchodzi czym i jak będziesz palić, czy w domu będziesz miał ciepło a w lodówce cokolwiek poza światłem – masz wartą milion willę na przedmieściach, Passata na podjeździe, więc cię stać na gaz, a jak cię nie stać, to sprzedaj willę i zamieszkaj w kawalerce.

Wymóg audytu energetycznego przy zakupie kotła 5. klasy na dotację

Wystarczy pójść do pierwszego lepszego sklepu lub specjalisty montującego kotły, powiedzieć, że właśnie zbudowało się stumetrowy domek z 20cm styropianu na ścianie i trójszybowymi oknami, by usłyszeć:

No, to tak ze 20kW Panu potrzeba.

A jak się zapytasz, czemu 20kW, skoro taką moc to miał stary piec w gierkowskim domu rodzinnym, a projektant wyliczył zapotrzebowanie 4kW, w najlepszym razie usłyszysz:

Panie, ja każdemu 20kW montuję i jeszcze nikt nie narzekał.

W najgorszym razie od razu wylecisz za drzwi za podważanie 30-letniego doświadczenia specjalisty 🙂

Dobór mocy kotłów w Polsce to totalny szamanizm uprawiany bez elementarnej wiedzy i wyobraźni. Zapotrzebowanie na ciepło (szczytowe!) nowych domów do 200mkw. nie przekracza 10kW (dzesięciu kilowatów!). Tymczasem póki co najmniejszy kocioł 5. klasy ma moc 14kW a zdecydowana większość – 20-25kW. Taki kocioł w nowym domu nigdy nie będzie pracował w zakresie parametrów 5. klasy! Trudno w ogóle nazwać pracą grzanie 20-kilowatowym kotłem z mocą 1-2kW. To jak jazda samochodem w korku na pierwszym biegu.

Dokładanie publicznych pieniędzy do zakupu przewymiarowanego kotła jest wyrzucaniem ich w błoto. Stąd minimum przyzwoitości powinno stanowić wymaganie przedstawienia audytu energetycznego i dobór kotła o mocy odpowiadającej wynikom tego audytu, aby pracował on w zakresie mocy, gdzie osiągnie najlepsze parametry emisyjne, za które w końcu słono się płaci.

Podobnej skali działania obniżające emisję ze źródeł innych niż ogrzewanie

Gdyby podobnie radykalne środki, co wobec ogrzewania domów, zastosować do transportu, to należałoby usunąć z ulic wszystko, co nie spełnia normy EURO 5 i pozamykać centra najbardziej zanieczyszczonych miast dla ruchu samochodowego. To dopiero byłby wrzask! Natomiast szaraków można kopać jak się chce a oni zauważą to dopiero jak im podeszwa zostawi odcisk, bo nikt normalny nie śledzi projektów jakichś tam uchwał. Idę o zakład, że mnóstwo ludzi nie odróżnia nawet marszałka województwa od wojewody.

Wszyscy powinni ponosić koszty poprawy jakości powietrza proporcjonalnie do ich wkładu w jego zanieczyszczanie. Tymczasem najcięższe baty zbierają ludzie ogrzewający domy węglem i drewnem, podczas gdy transportu nie rusza się właściwie wcale. Nie trzeba od nowa wymyślać koła, wystarczy zgapić rozwiązania stosowane na zachodzie, np.:

  • ograniczenia wjazdu samochodów do miast w dni z najgorszą jakością powietrza
  • stałe strefy z zakazem wjazdu dla najbardziej kopcących pojazdów
  • zakaz palenia "rekreacyjnego" w kominkach gdy prognozowane są warunki sprzyjające powstawaniu smogu.

97 myśli nt. „Wszystkie piece w Małopolsce do wymiany do 2023 roku!

  1. imrahil

    zgadzam się w 100% z powyższą opinią. najpierw nie da się nic zrobić, a nagle hop siup i wyrzucanie miliardów w błoto. a można tanio i skutecznie. zakaz kopcenia, zakaz montażu kotłów niskiej klasy do nowego domu (ekstremalnie - zakaz montażu jakiegokolwiek kotła na paliwa stałe). przesunięcie dotacji z wymiany kotłów na termomodernizację (co w połączeniu z zakazem dymienia przyniosłoby nie tylko efekt ekologiczny, ale także pozytywny dla budżetów domowych). jeśli dotowana wymiana kotła to tylko na taki zaopiniowany przez uprawnionego audytora. obecnie naszą smogową rzeczywistość kreują sprzedawcy, instalatorzy i domorośli niewyedukowani palacze (czasem z powodu tego, że nie mieli jak się nauczyć, czasem po prostu uparci przy swoim z niewiadomych powodów)

    Odpowiedz
  2. Ciseq

    Hmm nie zgadzam się z przedmówcą, co do kwestii zakazu w nowych domach pieców c.o. na paliwa stałe. Można kupić na prawdę bardzo dobry piec dolnego spalania czy też retor na pellet/owies i to są konkretne rozwiązania, pomijam tutaj już dobre (palone od góry) wykorzystanie zasypowców, bo sama zmiana ich zachowania doprowadziłaby do znacznej poprawy powietrza.

    Co do programów na termomodernizacje - nie wiem czy wiesz, ale już obecnie takie są np. tutaj "Ryś"
    http://www.nfosigw.gov.pl/oferta-finansowania/srodki-krajowe/programy-priorytetowe/rys---termomodernizacja-budynko-jednorodzinnych/informacje-o-programie/
    Wiesz, kto jest jego beneficjentem ?! - BANKI, bo musisz wziąć kredyt na termomodernizacje ...

    Co do sprzedawców, monterów (instalatorów) i producentów należałoby nałożyć obowiązek przejścia specjalistycznego kursu, który by pokazał jak obliczać zapotrzebowanie na energie w zależności od obiektu budowlanego, z uwzględnieniem takich rzeczy jak np. Przychodzi Pan X, mówi, że mieszka w domu z 39 r. z cegły i ma piec tam 20 KW, a powierzchnia domu 110m2. To już tutaj sprzedawca powinien mu powiedzieć, że trzeba zacząć od TERMOMODERNIZACJI i wtedy nie potrzebuje pieca 20KW, a 10KW ma z zapasem wystarczającym !!

    Temat jest obszerny i bardzo ważny, a na pewno nie załatwi się go poprzez wprowadzanie zakazów np. palenia paliwami stałymi. Od edukacji należy zacząć, potem właśnie najgorszy sort opału stałego won i ludzie sobie poradzą.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Nie jedyny, bo jest ich kilka, ale najmniejsza dostępna w ogóle na rynku moc kotła węglowego w 5. klasie to 14kW.

      Odpowiedz
      1. tombou

        no dobrze,ale jakie to konkretnie piece o tak niskiej mocy?sam jestem zainteresowany własnie taka mocą w okolicach 14-15kw, teraz mam 21 i juz wiec ze jest za duzy.Oczywiscie mowa jest o piecach automatach czy zasypowych?

      2. tombou

        o,bardzo dziekuje panie Wojtku za konkretna odpowiedz i liste kotłów ok14kw w klasie 5.A co pan sądzi o kotle EkoWery Michał? Sledze losy tej nowej raczkującej na naszym rynku firmy,która dopiero próbuje sie rozkrecic,i w ostatnim roku-dwóch miał szereg prezentacji tego nieprawopodobnie prostego w budowie kotła zasypowego Michał z opatentowanym palnikiem,był szereg konferecji,takze z udziałem wiceministra srodowiska,i inspektora srodowiska,były takze nagrody na targach budownictwa w 2015 roku w Nowym Sączu i no mają atestowane badania Instytutu w Zabrzu gdzie dostał papiery niemal na klase 5!
        http://www.palnikwery.pl/images/gallery/Patent/scan0003.jpg
        http://www.palnikwery.pl/images/foto/PN_EN_porownanie_v2.jpg
        Wygląda na to ze minimalnie te norme przekroczył , no i atestowana sprawnosc maks.prawie 89 procent....Co pan sądzi o tym kotle?
        tutaj mają podaną liste kotłów na stronie swojej firmy
        http://www.palnikwery.pl/images/gallery/Piece/Tabela_informacji_o_piecach.pdf
        Co ciekawe,te kotły wydają sie byc wrecz patrzac na rysunek poglądowy,skrajnie prymitywne,bez kanałów,spaliny od komory spalania idą tylko do góry lub w bok,co teoretycznie powinno oznaczac dobra pracę kotła na zmniejszonej mocy,czyli brak az takich problemów jakie mają typowe kotły DS jak np swietny ponoc MPM DS w którym spaliny zakrecają ostro w dół a to oznacza potezne problemy przy pracy z czesciową mocą....Bo takie kotły dobrze pracują głównie przy pracy z mocą nominalną lub zblizoną do niej.
        Co Pan o tym sądzi jako człowiek naprawde dobrze rozumiejący prace kotłów?

      3. Wojciech Treter Autor wpisu

        Jestem w trakcie wydobywania od producenta informacji potrzebnych do umieszczenia tego kotła w rankingu. 5. klasy jak najbardziej mu życzę, MPM DS 14kW już ją ponoć osiągnął. W końcu nadchodzi czas dobrych dolniaków!

      4. tombou

        co stoi na przeszkodzie zeby te dane od producenta uzyskac?Szefem tej firmy jest Marian Strzelczyk, bardzo rzeczowy i chetny do odpowiedzi,jednoczesnie skromny. Czy brakuje mu odpowiedzi na uzyskane pytania czy cos jest nie tak z piecem? jakby nie patrzec,papiery na ten piec ma zacne, w głowie sie wrecz nie miesci ze uzyskane wyniki emisyjne tego na pozór prymitywnego pieca są tylko odrobine gorsze niz kotłów automatycznych oplecionych czujnikami i komputerem sterującym,zawirowywaczami, jedynie zanieczyszczenia organiczne nie mieszczą sie w klasie 5 dla zasypowych zamiast 30ppm jest 45, ale to są naprawde juz mikroskopijne ilosci i na praktycznej prezentacji w Kwidzynie w obecnosci inspektora srodowiska ,kominiarzy i instalatorów, spaliny były czystoscią porównywalne z kotłem gazowym kondensacyjnym,tak pokazywały pomiary analizatorem dymowym.Nie wiem czy jest mozliwe dalej zejscie z tymi organicznymi bo wegiel to jednak czyste paliwo nie jest,ale jak widac przy palniku ponad 1000stopni nawet sie potrafi czysto palic.Co ciekawe szef tej firmy podkreslał, ze ten piec jest na najtanszy wegiel,pewnie orzech,jaki na slasku poza sezonem jest dostepny w cenie około 550 zł/tona i oczywiscie eko,i drzewo.Czy producent ma jakies problemy z danymi potrzebnymi do rankingu?Poza tym warto by było umiescic dane najbardziej potrzebnego kotła o mocy 15kw który zaspokoi wiekszosc potrzeb na rynku.

      5. Bolek

        Ja dwa lata temu wymienilem piec na dotacje, a w tamtym roku ponownie wymienilem na 5 klase, tez na dotacje a tamten wydupcylem na zlom. W tym roku tez wymienie bo daja dotacje i wezme sobie najlepszy na rynku. Lubie nowosci , a jak ukaza sie znowu jakies lepsze to zloze znowu o dotacje.
        Zyc nie umierac....haha
        A tak powaznie, to moj sasiad tak zrobil bo ma duzo kasy i nia szasta. Dupek nie patrzy na innych, a zlodzieje z gminy mu daja dotacje po znajomosci. Jak tak dalej pojdzie to ten biedniejszy nie bedzie mogl nigdy liczyc na wsparcie bo te swinie bogacze nie maja umiaru
        Pozdrawiam" ten biedniejszy"

      6. Dufel

        Widze ze na tym forum sami fachowcy, madrale i cwaniaki. Nie umiecie pisac i dodawac a sypiecie nie zrozumiala literaturą dla was. Zostawcie te wywody tym ktorzy maja bogaty zasob wiedzy i praktyki, a wy robcie porzadki w swoich oborach...

  3. emil

    ogrzewam dom ok 200m2 postawiony w 2013 roku gazem i wcale nie jest to drozsze od wegla moje rachunki za gaz nie przekraczaja 300zł miesiecznie . moc pieca obliczalem sobie sam wystarczy troche poczytac na necie . jednak aby nie przepłacac za gaz trzeba rozsądnie podchodzic do sprawy ogrzewania odzwyczaic sie od utrzymywania w domu temperatury 25,26 stopni przyzwyczaic sie do 21,22 stopnie ocieplic dom pozadnie, miec dobre okna czyli wszystko to co jest z reguły w nowych domach i nie bac sie gazu . co do palenia weglem i smieciami z biedy w swojej miejscowosci obserwóje ze w wielu bogatych domach albo w domach gdzie osób pracujacych jest kilka z komina wydobywa sie czarny dym jak smoła bo dla tych ludzi wazne jest aby kupic sobie kolejne auto albo pojechac na wczasy a maja gdzies ze tróją innych i siebie zarazem .jest konieczne aby cos z tym zrobic bo wyjscie z domu po godzinie szesnastej grozi zaczadzeniem . powiat krakowski ps w krakowie jest juz lepiej .

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Oczywiście, że w nowym domu zużycie ciepła jest na tyle niskie, że wszystkie źródła ciepła niemal zrównują się cenowo. Ale nie każdy ma nowy dom albo środki na modernizację starego.
      Oczywiście, że są tacy, co robią syf choć najbiedniejsi nie są. Podobnie jak są tacy, co robią syf, a są faktycznie biedni. Generalnie problemem jest przyzwyczajenie do syfu, traktowanie go jako rzeczy normalnej.
      Oczywiście, że jest konieczne, by coś zrobić, ale coś powinno być zrobione z namysłem i mierzeniem sił na zamiary.

      Odpowiedz
    2. marek

      300zl chyba za ogrzewanie cieplej wody nie pier...l farmazonow ja tez mam dom 210m i dobrze ocieplony wiem ile sie placi chyba ze tak jak u szwagra piec wylancz sie przy 19 stopniach i kominek do dogrzania a rodzina w polarach

      Odpowiedz
  4. szamot

    I co z tego że ten kocioł ma 5 klasę na jakimś super węglu kupi ktoś węgiel 33 i czarny dym z komina i wiadra sadzy.Wepcha ktoś gumofilca i czarna zadyma gotowa. TO już lepiej koksem palić a nie kotły wymieniać. Te kotły powinny być wymieniane na kotły DS-HG a nie na podajnikowe 5 klasy na super węgiel dostępny tylko w laboratorium.

    Odpowiedz
  5. przemek

    dajcie mi zarobki jak w uni europejskiej a bedę ogrzewał nawet prądem , ekologia jest związana z dobrobytem i zarobkami kazdego obywatela ,nikt by się nie paprał węglem czy kombinował z jak najtańszym paliwem nawet tym szkodliwym dla zdrowia ,gdyby były godne zarobki a tak polska jest podzielona na chłopów i szlachte winny jest temu rząd który interesuje się tylko swoim korytem .

    Odpowiedz
  6. Rafał

    W temacie samochodów, to przede wszystkim kontrole emisji spalin na obowiązkowych przeglądach technicznych. Od 19 lat mam samochód, a nigdy nikt tego nie sprawdzał w moich samochodach. Nie wiem po co te analizatory tam stoją. Jaka jest jakość spalin, nieraz widać jadąc za chmurą dymu. Do tego dochodzi powszechny zwyczaj usuwania i dezaktywacji filtrów cząstek stałych. Fakt, jest on drogi i uciążliwy w eksploatacji, ale tak to jest jak z diesla chce się zrobić czyste paliwo.

    Odpowiedz
  7. igi

    Kocioł 5 klasy to koszt od 7 tys.
    Z montażem i całą resztą gratów, nie przekroczy 10 tys.
    Autor art. powinien przed pisaniem ,zasięgnąć informacji.
    Teraz wprowadza w błąd.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tutaj lista części kotłów 5. klasy. 7 tys. to tak mocno "OD".
      Na minus można zaliczyć zakup z montażem na VAT 8%.
      Na plus trzeba wziąć pod uwagę, że w tej reszcie gratów może być całkiem sporo do kupienia, wliczając w to wkład kominowy, praktycznie niezbędny do kotła 5. klasy przez jego ekstremalnie chłodne spaliny. Oraz fakt, że przy lawinowym popycie i dotacjach ceny raczej nie będą maleć.

      Odpowiedz
      1. tombou

        p.Wojtku,ponawiam pytanie, co stoi na przeszkodzie uzyskania informacji o kotłach ekowery Michał? Dlaczego tak długo trwa pozyskiwanie informacji o dokładnych danych technicznych zeby mogły trafic do rankingu kotły o mocy 15kw jako najbardziej potrzebne?

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Brak odpowiedzi ze strony firmy na moje dalsze pytania. To chyba nie mnie powinno najbardziej zależeć, aby kocioł znalazł się w rankingu?

      3. tombou

        ano tak,to rzeczywiscie.To mała firma,jak widac nie zaznajomiona ze współczesnym marketingiem i najwyrazniej byc moze nawet nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiej społecznosci hołdującej idei czysteogrzewanie.pl. Równiez odnosze wrazenie ze jej nie zalezy i nie do konca rozumiem dlaczego.Moze dlatego, ze zyje-egzystuje z czegos innego (elementy metalowe,balustrady,kominki itp) , ten fajny piec pan Strzelczyk tworzył zapewne z idei a nie z chęci zysku i ostrym wejsciu na rynek.Pracował nad tym jak mówił okolo 10 lat,i najwyrazniej nie potrafi porzadnie wystartowac.Troche to mozna zrozumiec,bo konkurencja na rynku kotłów jest ogromna,i wejscie na rynek od zera jest niemal cudem.No i zachodzi pytanie,czy ten piec rzeczywiscie jest takim cudem zeby zdeterminowac producenta do działania?....Z filmów w sieci wynika ze tak,ale nie ma takiej ostrej kampani informacyjnej,sieci sprzedazy, zeby gdzies mozna było ten piec obejrzec,zwłaszcza ze jest ponoc zaskakująco drogi.30kw kosztuje ponoc w okolicach 5tys, a 15kw około 4,5 tys.Podejrzewam,ze jesli to prawda,to przyczyną jest dosc jednostkowo-chałpniczy proces produkcji bo firma nowa,brak pomysłu i nie ma we współczesnym rozumieniu linii produkcyjnej która dałaby efekt skali i cenę nizszą przynajmniej o 700-1000zł.A szef firmy wspominał ze musiał poniesc niemałe koszty patentu, i własnie badan w instytutach.Wielka szkoda,ze tak wydaje sie dobry piec na tani podstawowy wegiel,nie pojawia sie masowo w domach,rozwiązałby w znacznym stopniu problem smogu,dymu,oszczedzając przy okazji kieszen palaczy.

      4. Wojciech Treter Autor wpisu

        Sami mnie znaleźli, dostałem sporo informacji, ale konstrukcja kotła jest miejscami nietypowa i wymaga dodatkowego rozeznania.
        Dolniak w 5. klasie jak najbardziej jest mile widziany na rynku. Jeszcze parę lat i nagle się od nich zaroi gdy wszystko poniżej 5. klasy wypadnie z oficjalnego obiegu (chyba że ktoś wymyśli jak górniakiem wjechać do 5. klasy co by mnie w ogóle nie zdziwiło).

      5. tombou

        z drugiej strony rozmawiałem tez z jedną uzytkowiczką tego kotła,i niestety ma z nim głównie problemy.Kiedy ją wypytałem o szczegóły, wyglada na to ze popełniono klasyczny błąd - przewymiarowanie kotła,i to conajmniej dwukrotne!Pomimo iz kocioł ponoc nie dymi rzeczywiscie, to brak elementarnych rzeczy jak wajcha do przerusztowania,brak chocby szczątków rusztu pionowego zeby mozna było dostac sie wygodnie do przeczyszczenia rusztu z ew. zużlu,niedopału,oraz - co juz wogóle brzmi przerazająco- sznurków uszczelniających wszystkie drzwiczki!Ogólne wrazenie wizualicyjne kotła - jakby był wytwarzany przez amatora w garazu.Wyglądałoby na to, za sama koncepcja kotła,i spalania jest rewelacyjna ale samo wykonanie,szczegóły - cofnięte o dekady.Byc moze dlatego są problemy z pozyskaniem informacji.Napisał pan,ze ''kon­struk­cja kotła jest miej­scami nie­ty­powa i wymaga dodat­ko­wego roze­zna­nia''.Co takiego jest nietypowego? Ja patrząc na rysunek przekrojowy, widze konstrukcje prostą jak budowa cepa,wrecz sensacyjnie prostą i nie do uwierzenia ze ponoc taka wydajna.Najbardziej dziwi mnie brak poiwetrza wtórnego.Po prostu nie ma go w ogóle.Jedynie klapka w dzrwiach zasypowych czyli PP.No chyba ze pobiera PW przez nieszczelnosci drzwiczek popielnikowych bo brakuje sznura? Sam mam zamiar za jakis czas zahaczyc o Kwidzyn i zobaczyc to rzekome cudo na własne oczy.Cos mi sie wydaje,ze wykonanie tego pieca jest chałpnicze i stąd problemy z pozyskaniem danych od producenta zeby dac go do rankingu.Poza tym w elemencie wykracza on poza 5 klasę,czyli spełnia 4.Z mpm DS 14kw jest podobnie.Nie spełnił wszystkich wymagan 5 klasy,wiec jako ogólną dostał 4.

      6. Wojciech Treter Autor wpisu

        Może to jakieś wcześniejsze wersje są tak chałupnicze, bo to, czego zdjęcia są teraz na stronie, nie wygląda tak najgorzej.
        Nietypowy i nieoczywisty był choćby sposób doprowadzenia powietrza, bo ze zdjęć i DTR nie dało się wypatrzyć wlotu ani PG, ani PW. Nawet tej klapki w drzwiczkach zasypowych nie było (teraz dostałem informację, że ponoć ma wrócić takowa). Co za dużo to i świnia nie zje, przegięcie w prostocie to już prostactwo. Powietrze dobrze byłoby móc dawkować a nie polegać na nieszczelnościach. Prawda, że za ~5 tys. oczekiwałby człowiek trochę lepszego wyposażenia no i oczywiście minimum przyzwoitości w wykonaniu (uszczelnienia...).
        MPM DS 14kW jednak dorobił się 5. klasy. Jest na liście PIE: http://pie.pl/wyniki-topten-2016.html

      7. tombou

        kobieta która uzytkuje ten piec wery,mowi ze zdjec aktualnych wygląda dokładnie tak samo.Na zdjeciach dobtrze, a po otwarciu prymitywizm przeraza,najbardziej brak sznurków czyli nieszczelne wszystkie dzwi,ruszt nieruchowy z jakis płaskowników,i na górze (co niezbyt dobrze widac na zdjeciach na stronie www palnik wery) brak szczelnych dzwiczek gdzie jest wymiennik,tylko zwykła blacha,na dodatek rurki są tak blisko siebie i tak zakamary ze własciwie nie da sie ich czyscic z sadzy,a do wnetrza czopucha wogóle nie ma dostepu.Co ciekawe zamawiała piec 10kw, a dostała wbrew zamówieniu ''na zapas'' 15kw,do domu swietnie ocieplonego.Efekt to smoła na górze komory i czesciowo w wymienniku,na szczescie pomimo przewymiarowania piec raczej nie dymi (wegiel Piast).Wlotu PW wogóle nie ma, natomiast w dzrwiach zasypowych mowiła ze wbrew zdjeciom,ma klapke PP sterowaną miarkownikiem.Tak czy owak bardzo fajna kobieta,zapłaciła jeszcze wtedy ''promocyjne 3500'' za to,ale pisała ze wrzeczywistosci wykonanie jakosc- straszne dziadostwo.Gdyby przed zakupem to zobaczyła - odjazd gdzie pieprz rosnie za taka kasę.Chciała chociaz czesciowy zwrot kosztów,a została postraszona nawet sądem. Ja jestem zdegustowany w kazdym razie i zawiedziony.Jezeli ten piec nadal jest jaki był rok temu i kosztuje 15kw 4,5 koła,i to bym chyba z kamerą i piecem pojechał do kwidzynia i ciepnał tym kotłem mu prosto na srodek wjazdu do firmy.Szkoda.Wielka szkoda,jesli szansa narewelacyjny kocioł w sam raz na polski wegiel orzech,groszek,drewno sie zmarnuje.Powinien wejsc w spółkę z jakims producentem który potrafi robic przyzwite kotły,ma technologię produkcji i przemyslany układ drzwiczek,samemu dołozyc swoją koncepcję z tą płyta-palnikiem i byłaby reweelacja.A tak najprawdopodobniej bedzie spektakularna klapa mimo posiadania nawet patentu na to.
        4,5 koła za piec 15kw zasypowy bez zadnego sterowania, to kocioł powinien byc wykonany w szczegółach jak Mercedes z najlepszych lat z wieloletnią gwarancją.
        Jesli mpm ds 14kw rzeczywiscie ma 5 klase to powinno byc na niego dofinansowanie zgodnie z prawem.W kazdym razie prawdopdobnie w przyszłym roku go zakupię zamiast obecnego górniaka 21kw który znakomicie grzeje komin.Wolałbym wery,jeszcze sie nie poddaję i pojadę do kwidzynia go zobaczyc w szczegółach.koniecznie.MPM ds 14kw wygląda i wyposazenie przy Wery jak Mercedes a kosztuje około 3,5 zamiast 4,5.Na razie jest niemal nokaut,ale w tej klasie mocy naprawdopdobniej obydwa są zdecydowanie najczystsze bo mają zrobione jakiekolwiek papiery w instytutach

      8. Wojciech Treter Autor wpisu

        Cóż, pewnie zakup był w ciemno, "będzie pani zadowolona", a potem rzeczywistość rozjechała się z oczekiwaniami. Ja bym się po tak prostackim postraszeniu sądem nie poddawał. Najprostsza rzecz: jeśli dogadanie było telefoniczne, jest to umowa kupna zawarta poza siedzibą firmy, czyli od dnia dostawy towaru przysługuje 14 dni na rozmyślenie się i zwrot bez podania przyczyny. Gdyby to nie weszło, mogłoby być trudniej dochodzić swego w tej dzikiej branży, ale zawsze jest jeszcze UOKiK, można by popytać zamiast od razu dawać za wygraną (tak, chyba ten sam przypadek znamy).
        MPM DS jest dobry i tani zapewne dlatego, że główna działalność firmy to podobno kotły dużych mocy na rynki zachodnie. Czyli jest świetny park maszynowy. Wykonanie "pieca wery" może wynikać po prostu z powiatowej mentalności producenta a niekoniecznie braku możliwości technicznych.
        Na dofinansowania do kotłów zasypowych bym nie liczył. To dany św. Mikołaj ustala reguły rozdawnictwa, a już od dawna regułą stało się dopłacanie tylko do kotłów podajnikowych bez rusztu, bo w nich rzekomo "śmieci" nie da się spalić. Niby należałoby to oprotestować, bo to domniemanie winy. Ale znając polską mentalność trudno nie przyznać racji takiemu założeniu. Łatwiej małpie brzytwę zabrać niż małpę uczłowieczyć.

  8. przemek

    witam kupilem piec ogniwo eko plus 10 do nowego domu mieszkam w malopolsce i co bede zmuszony do wymiany pieca!! jak oni sprawdza ze nie mam 5 klasy pieca ? jak ich nie wpuszcze niech po dymie z komina okresla mi jaki mam piec. a tak pozatym co ma zrobic sasiadka jak nie ma centralnego i wody tylko kaflowy piec . to jak jej zamontuja piec

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Kto by się przejmował takimi detalami. Ciesz się, że będziesz oddychał czystszym powietrzem, hue hue 🙂

      Odpowiedz
  9. Łukasz

    Fundusze UE 2014 2020 na piece 5 generacji przewidują dofinansowanie 350zl do kW i 1000 zł do wymiany instalacji.
    Przy 10 kW piecu i wymianie instalacji musisz wydać ok 15 tys zł a dostaniesz 4500 zł dotacji i w przyszłym roku zapłacisz od tego jeszcze 19% podatku.
    Pozdrawiam ekologię

    Odpowiedz
  10. adam

    Ta uchwala to idiotyzm.
    1. Po wsiach i miasteczkach mieszka biedniejsza część społeczeństwa, często z emeryturami rzędu 1 tys. zł lub zarobkami 1,5 tys. zł, domy nieocieplone, budowane w PRLu więc dotacji żadnych nie dostaną a wyegzekwowanie tej uchwały jest niewykonalne, pozostanie ona martwym prawem jak np. obowiązek meldunkowy, który istniał nawet jak się wyjeżdżało na kilka dni ze swojej miejscowości to trzeba się było wymeldowywać, poza tym ludzie palą węglem nie dlatego, że lubią a dlatego, że ich nie stać na droższe, bezobsługowe ogrzewanie
    2. przeciętne gospodarstwo musiałoby wydać ok. 10 tys. zł (wymiana pieca plus modernizacja ciągu kominowego), to już lepiej zachęcać do termomodernizacji, powinny istnieć ulgi podatkowe na poziomie odliczeń od PIT plus odliczeń od podatku od nieruchomości za ocieplenie budynku (ale oczywiście najlepiej wszystko zrzucić na biedaków, rząd i samorządy ze swoich dochodów nie zrezygnują)
    3. z moich obserwacji wynika, ze taka uchwała powinna zabronić sprzedaży mułów, flotów i UWAGA również miału węglowego, w sprzedaży tylko grubsze sortymenty i ekogroszek, dodałbym również zakaz sprzedaży kotłów niespełniających norm 5 klasy ale bez przymusu wymiany już istniejących

    Odpowiedz
  11. Zenobiusz

    Skoro to ma tyle kosztować w przypadku jednostkowej inwestycji to czemu nie ma możliwości wymiany na inne źródło, np. gaz czy pompę ciepła?

    Odpowiedz
  12. Rafał

    Adam, termomodernizacja jak najbardziej, bo przez zmniejszenie zapotrzebowania na ciepło zmniejsza się zużycie paliwa i emisję zanieczyszczeń, ale w przypadku tradycyjnego kotła węglowego najczęściej też wymaga to kupna mniejszego źródła ciepła lub bufora, co odpowiednio kosztuje.
    Zenobiusz, ważne jest nie tylko dofinansowanie nowego źródła ciepła, ale też koszt paliwa, który ma największe znaczenie w całej inwestycji. W przypadku gazu koszt paliwa będzie droższy niż ekogroszku.

    Odpowiedz
  13. piec

    a co z piecami w starych mieszkaniach (kuchenne i kaflowe) mysle ze ich jest wiecej jak w domkach jednorodzinnych, zamiata sie pod dywan i problem tylko dla jednej grupy a gdzie kaucje na pety gdzie normy na węgiel gdzie dopuszczenie odpowiednich piecy do handlu

    Odpowiedz
  14. adam

    to dotyczy Województwa Śląskiego !!
    http://bip.slaskie.pl/index.php?grupa=40&id=85433&dzi=&id_menu=202
    Przyjęty niedawno przez zarząd województwa projekt zakłada trzy daty graniczne wymiany starych kotłów w zależności od ich wieku. Użytkownicy urządzeń powyżej 10 lat od daty produkcji będą je musieli wymienić na klasę 5 do końca 2021 roku. Ci, którzy użytkują kotły 5-10 lat, powinni uczynić to do końca 2023 roku, a użytkownicy najmłodszych kotłów mają czas do końca 2025 roku.

    Odpowiedz
  15. Michał T

    Dobry piec kaflowy tak zwany komorowy opalany dobrym węglem lub drewnem prawie nie dymi - gdy rozpalamy od góry lub metoda krocząca. Choćby ktoś miał kocioł gazowy - należy pamiętać gdy jest awaria elektryczna to nie będzie działał. Warto mieć zapasowe źródło ciepła.

    Odpowiedz
  16. LukaszK

    Tytuł nie do końca zgodny z prawdą 🙂
    Zgodnie z ustawą:
    * do końca 2022 roku konieczna będzie wymiana kotłów na węgiel lub drewno, które nie spełniają żadnych norm emisyjnych (czyli tzw. bezklasowych)
    * do końca 2026 roku trzeba będzie wymienić również kotły klasy 3 i 4 .

    Odpowiedz
  17. Użytkownik

    Czy ci psełdo eksperci zastanowili się jak będą ludzie palić w piecach 5 klasy jak nie będzie prądu nie ruszy podajnik ani pompa i co ludzie mają marznąć bo jakiemuś debilowi zachciewa się wprowadzać pice 5 klasy kto ma taki piec to wie jaka jest mordęga jak niema prądu

    Odpowiedz
  18. Waldek instalator

    Kocioł 5 klasy np. Defro Sigma kosztuje 8200 br, koszt montazu to 400-800zł, a ekogroszek Retopal to 850 br

    Odpowiedz
  19. krzycho

    Mam pytanie czy w kotle MPM DS można palic ekogroszkiem, bo producent pisze , że tak.
    "Kocioł MPM DS jest urządzeniem o nowoczesnej konstrukcji, przystosowanym do
    spalania paliw stałych (węgiel, drewno, eko-groszek, inne)"

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Czemu by nie? Ekogroszek to węgiel. Jeśli tylko nie jest zbyt drobny i kocioł na nim dobrze pracuje, to można.

      Odpowiedz
      1. krzycho

        Pytam, bo jestem z Małopolski i wejdzie zakaz palenia węglem. Paliłbym mieszanką drzewa i ekogroszku.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        W tym celu specjalnie chcesz się na ekogroszek przestawiać? To nic nie zmieni.
        Jeśli masz MPM DS z certyfikatem 4. klasy to możesz go używać do końca 2026 roku – czymkolwiek legalnym byś nie palił.

  20. krzycho

    Jeszcze nie mam, tylko myślę nad zakupem w przyszłości, bo o dotacji na kocioł z podajnikiem mogę zapomnieć.

    Odpowiedz
      1. Wojciech Treter Autor wpisu

        Uchwała (pełna treść: bip.malopolska.pl/umwm,a,1283900,uchwala-nr-xxxii45217-sejmiku-wojewodztwa-malopolskiego-z-dnia-23-styczna-2017-r-w-sprawie-wprowadze.html) wyraźnie mówi, że kocioł dopuszczony do użytkowania po 2026 roku musi spełniać kryteria emisji oraz sprawności przewidziane dla 5. klasy. O ile nic się nie zmieniło ostatnio, MPM DS spełnia kryteria emisji (z buforem), ale nie spełnia wymogu sprawności. Obie te rzeczy ma dla 4. klasy.

  21. krzycho

    Jednym słowem kupa, ta zabawa będzie kosztować z 15 tys. Większość ludzi nie ma docieplonych budynków wiec może zapomnieć o dotacjach. Jak zwykle wprowadzić, a za co ma ktoś to zrobić, to już nie ważne.
    Ale żeby było sprawiedliwie, to tym co to uchwalili, zakazać wjazdu samochodami do Krakowa.

    Odpowiedz
  22. Towdy

    Dnia 1 marca zmienił się regulamin odnośnie refundacji piecy dla województwa małopolskiego. Kotły muszą spełniać nie wymagania klasy 5tej a wymagania ekoprojektu. W tym celu producenci kotłów muszą wysłać swoje produkty na badania do Brna w celu otrzymania specjalnego certyfikatu. Badaniom musi zostać poddany każdy wariant mocowy pieca, przez co niektóre warianty mocowe tego samego pieca nie muszą wcale spełniać wymagań. Lista dostępnych kotłów na:

    https://powietrze.malopolska.pl/ekoprojekt/

    Widać więc, że niektóre warianty mocowe dla danego modelu wcale refundowane nie będą. Jak widać na listę nie załapały się kotły węglowe producentów np. SAS czy TEKLA. Ceny refundowanych kotłów to średnio 9-12 tys. złotych, plus użytkownik będzie zmuszony do wyboru danego producenta ze względu na zapotrzebowanie na moc, gdyż dany wariant jest dostępny tylko u jakiegoś producenta. MASAKRA...

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Fikuśne zasady w dotacjach można jeszcze zrozumieć. Ale od lipca b.r. tylko takie kotły będzie można instalować w Małopolsce nawet nie korzystając z dotacji.

      Odpowiedz
      1. Towdy

        A jak to się ma do mocy kotłów 5tej klasy? Wg producentów do ogrzania około 170 m2 potrzebujemy kotła 20 kW. W chwili obecnej mój kocioł zasypowy (nieznanej mocy - obstawiam max 15kW) ma wymiary 50x60x1200 mm i grzeje taką powierzchnie - analogiczny kocioł w 5tej klasie ma 110x120x1400 mm - jest ponad 2 razy większy... Pytanie czy na prawdę taka moc kotła 5tej klasy jest potrzebna? Kalkulator energetyczny wyliczył zapotrzebowanie budynku na 10 kW...

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Wymiary kotła nie muszą być wprost proporcjonalne do mocy. Czy w przypadku kotła podajnikowego nie wlicza się w nie aby zasobnik? Samo pudło raczej aż tak się nie różni. Różna może być też konstrukcja wymiennika w obu przypadkach (pionowy w jednym, poziomy w drugim).
        W doborze mocy nic się nie zmieniło: wychodzi 10kW, to nie powinno się aplikować kotła dwa razy większego. W 5.kl. przeważają duże moce, bo takie łatwiej przechodzą badania.

  23. krzycho

    Co tu dużo mówić, tu nie chodzi o ekologie,a gigantyczny interes.
    Zarobią kotlarze, instalatorzy, banki, bo przecież jest program JAWOR na termomodernizacje. Ludzie weźcie sobie kredyt 70 tys lub więcej.
    Większość budynków jest nieocieplona, co tu dużo mówić, to są gigantyczne pieniądze do zgarnięcia, więc jest to nagłośnione.

    Odpowiedz
  24. Łukasz

    Nie jestem jakimś działaczem antysmogowym, ale jeśli faktycznie można skorzystać z dotacji na piece te z certyfikatem Ecodesign, to dlaczego go nie wymienić. Może teraz jeszcze to nie jest przymus...ale co zrobią ludzie, kiedy zabraknie im paliwa do ogrzania własnego mieszkania (bo niższe klasy wycofają z obiegu) chodzi mi tu zwłaszcza o spalanie węgla, Tak więc ja już teraz zadbam o spokojną głowę i sen i zdecyduję się na wymianę pieca na pellet z dotacją I wcale piec nie będzie mnie kosztował ponad 10 tys, a znacznie mniej. W razie kontroli będę spalał paliwo odpowiedniej klasy, przy czym nie będę musiał oddawać środków uzyskanych na piec. Inaczej ma się sytuacja z węglem, kiedy to dofinansowania są również na piece Ecodesign, ale do nich węgla piątej klasy jest bardzo mało i jest bardzo drogi i nie życzę nikomu oddawać otrzymanej dotacji na kocioł bo będzie spalał niższej klasy węgiel (bo taki mamy w kraju). Chyba że kogoś stać, to niech kupuje "za gotówkę" piec i obejdzie się bez kontrolerów. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że cena paliw drastycznie wzrośnie, chociażby dlatego, że każdy ma prawo wyboru i będzie z pewnością ogrzewał swój dom innym paliwem...pelet, drzewo, ekogroszek, owies, węgiel...itd. więc każdy producent coś zarobi i będzie miał zbyt. Jeżlei chodzi o dobór odpowiedniego pieca o właściwych parametrach do ogrzeania swojego mieszkania, to należy wybrać najlepiej polskiego producenta, którego kotły posiadają certyfikat Ecodesign, co jest świadectwem na to że kotły zostały przebadane pod kątem emisji i prądu, co daje poczucie kupna sprawdzonego pieca. W tym momencie firma powinna posiadać sój własny serwis i profesjonalnych doradców, którzy pomogą rzetelnie dobrać kocioł do powierzchni ogrzania. 2023 to jeszcze zbyt odległa data, ale dobrze, że sprawa jest nagłośniona, bo dlaczego mamy żyć w kraju w którym nawet powietrze jest skażone? Przez co ludzie chorują, "duszą się". Palcie czym chcecie, tylko paląc "śmieciami" nie obwiniajcie Polaków, że coś źle robią, albo że nic nie zrobili ze smogiem, bo zacząć należy od siebie. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      1. Węgiel ani pellet na chwilę obecną nie mają żadnych klas.
      2. Daruj sobie reklamowanie tutaj pelletu przez podszywanie się pod kilka osób. To widać.

      Odpowiedz
      1. Łukasz

        Pełna dyskryminacja z Pana strony. Jak to nie mają klas?! Proszę sprawdzić dokładnie u źródła. Wszystko ma swoją klasę, nawet węgiel! Z tym, że piątej klasy jest bardzo mało, a "miał" co najgorsza importujemy zza wschodu. Nie muszę reklamować peletu. Dokonuję takiego wyboru i piszę swoje zdanie. Grzecznie piszę, że każdy ma prawo wyboru. Nie chcę być niemiły, ale Pan komentuje każdy post i doszukuje się (nie we wszystkich) swojego zdania. Ja mam inne i niech tak zostanie. To jest forum i każdy ma prawo do własnej wypowiedzi. Pozdrawiam i spokoju życzę

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Nie mam problemu o swoje zdanie, lecz o rozmowy samemu ze sobą, by ostatecznie polecić produkty odpowiedniej firmy 😉 Każdy tu może pisać właściwie co chce dopóki nie przekracza norm prawa i kultury a ja też mogę skomentować na podobnych zasadach. A niezbyt wyszukanego spamu nie zniesę. To naprawdę rzuca się w oczy jak słoma w butach.

  25. Daniel

    Trochę jestem sceptykiem, że kotły węglowe 5 klasy mogą w ogóle być ekologiczne. Na stronie https://powietrze.malopolska.pl/ekoprojekt/ jest trochę pieców węglowych, na które również możemy starać się o dotację. Jestem teraz w kropce, bo chciałbym wymienić stary piec na nowy i zastanawiam się czy pakować się ponownie w piec na węgiel, czy może pójść w stronę pelletu. Ciężka sprawa… Ale wracając do pieców węglowych 5 klasy, to czy ktoś się orientuje jak jest z dostępnością węgla do takiego pieca i jak to wychodzi cenowo? Wszędzie się rozpisują o konieczności wymiany pieców, zaletach, itp. Itd., ale prawie w ogóle nie można znaleźć informacji o paliwie do nich. W specyfikacjach takich kotłów na stronie powietrze.małopolska, podane są konkretne parametry węgla jaki należy stosować. Pytałem się na kilku składach, na których do tej pory zaopatrywałem się w węgiel (luzem), to jak na razie dostawałem odpowiedź ze takiego węgla nie mają 🙁 W Internecie niektórzy producenci chwalą się, że można dostać u nich ekogroszek do takich właśnie kotłów w cenie 950-1000zł za tonę (w workach). Tyle że ja za 1 tonę ekogroszku (26,5MJ/kg) płaciłem w zeszłym roku 630zł, a za miał (21MJ/kg) 360zł. I tak mnie teraz zastanawia, ile tak naprawdę musiałbym wyłożyć na opał przy nowym piecu??? W dodatku w umowach o dofinansowanie na wymianę starego pieca na nowy są klauzule, że w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca, będziemy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. No i bądź tu człowieku mądry 🙁

    Odpowiedz
    1. Łukasz

      Proszę sobie otworzyć wzór umowy, dofinansowanie na piec z certyfikatem Ecodesign i przeczytać co się dzieje kiedy używa się paliwo innej jakości niż zapisane w umowie (trzeba zwrócić całosć dofinansowania). Pisałem o tym wcześniej.

      Odpowiedz
      1. Daniel

        O zwrocie dotacji to nawet mi w gminie mówili, żeby dokładnie wszystko doczytać, żeby potem nie było jakiś problemów. Dodatkowo w zasadach i trybie udzielania dotacji u mnie jest zapis, że o dofinansowanie mogą ubiegać się osoby fizyczne które: zamontują urządzenia zasilane paliwami stałymi posiadające aktualne świadectwo badania na „znak bezpieczeństwa ekologicznego” lub równoważne świadectwo przyznawane przez uprawnione do tego instytuty, laboratoria (np. Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu lub inne), atest energetyczno-emisyjny kotła nie jest takim świadectwem. Doczytałem sobie tutaj: http://czysteogrzewanie.pl/kociol/ranking-kotlow-weglowych/norma-pn-en-303-5-2012/ (pułapki w certyfikatach), że takich akredytowanych jednostek, które wykonują u nas badania jest niewiele. Jak mam teraz sprawdzić, czy taki piec rzeczywiście ma właściwe badania?

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Jakieś przedpotopowe te zasady. "Znak bezpieczeństwa ekologicznego" to okolice 3. klasy a obecnie dotacje są na klasę 5. albo nawet tylko ecodesign. Najprościej chyba sprawdzić wydobywając od producenta certyfikat i pytając w urzędzie, czy się nada?

  26. marcin

    Wszystko fajnie, ale kupujesz piec, dostajesz dotację i co później?
    Palisz w nim węgielkiem (!?) no tak... bo najłatwiej. Ten z kolei nie ma oznaczeń (węgiel) i jesteś spalony na starcie... w ciągu 5 lat przychodzi kontrola i co dalej... oddajesz dofinansowanie i bieda... Dlatego najważniejsze, aby palić paliwem, które ma oznaczenia. Może to być pelet, który cenowo zbliżony jest do węgla, a przede wszystkim nie dymi, nie śmierdzi i oznaczenia posiada. takie tam ode mnie:)
    http://www.pelet.info.pl/

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Jak już tak tym pelletem spamujecie, to możecie łaskawie nie ściemniać? Da się kupić zarówno węgiel jak i pellet z jakimiś parametrami namalowanymi na workach (norm nie ma, więc to wszystko jest umowne), które będą się zgadzać z wymogami dotacji – i to jest tyle, co cywil może zrobić, aby umowy dotacji się trzymać.
      Pellet "cenowo zbliżony do węgla" – w cenie za 1GJ też?
      Nie dymi i nie śmierdzi? Przecież to jest drewno. Koleś, tu nie jest przedszkole żebyś takie ciemnoty cisnął.

      Odpowiedz
      1. marcin

        nie mam pojecia o jakim sciemnianiu mówisz. znajdz mi proszę wegiel, który będzie ogolnodostępny w Polsce i będzie na tyle czysty i będzie spełniał normy... no nie znajdziesz. Chyba, że masz miliony na koncie i będziesz palił antracytem. Jak przychodzi kontrola z dofinansowania sprawdzają emisyjność danego kotła. Jako, że węgiel nie ma oznaczeń ryzykowne jest palenie nim. Dziwne jest to, że gminy rozrzucają pieniądze na dofinansowania kotłów bardzo dobrze wiedząc o ty, że kotły spalając węgiel nie spełmiają odpowiednich parametrów. Wszyscy to wiedzą, nikt nic z tym nie robi. Ostatecznie Kowalski zapłaci.. Chodzi mi o to, że po prostu bezpiecznie jest palić peletem, przy okazji ekologicznie i porównywalnie cenowo z węglem.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Nie wiem co to jest "czysty i spełniał normy" – konkretnie jakie parametry są wymagane?

  27. Łukasz

    Napiszę najprościej jak potrafię...
    Gminy dają teraz dofinansowania na piece Ecodesign (wyłącznie). Są to piece na węgiel, pelet itd. I teraz w umowie jest zapis, że należy spalać węgiel piątej klasy, a w Polsce nie ma podziałów na klasy!!, wiec jak "Kowalski" otrzyma dotację na kocioł i będzie w nim spalał, że tak powiem na dzień dzisiejszy mix wegla - zobowiązany będzie oddać całość dotacji! A że pelet jest paliwem tzw. eko, to znowu "Kowalski" może czuć się "bezpiecznie" spalając to paliwo, bo kontrola mu nie zarzuci, że użytkuje piec nie zgodnie z przeznaczeniem!!! O to wyłącznie chodzi. Mydlą ludziom oczy tymi kotłami, ale nie napiszą, że węgiel się do tego nie nadaje, bo GO NIE MAAA! To nie przedszkole...chodzi o to, żeby uświadomić ludzi jakie zapisy są w umowach i jakie mogą być konsekwencje, a nie dać pieniądze, a później je zarać.Tyle Panie Wojciechu

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Dziękuję za wyjaśnienie. Czy gdzieś mogę znaleźć treść umowy z takim zapisem? Tak rażąca niekompetencja urzędu wymaga rozkręcenia zadymy...

      Odpowiedz
  28. Łukasz

    "zadyma" już została rozkręcona z tego co się orientuje, bo już znaleźli się pierwsi naiwni?! ludzie, którzy nie mają gdzie kupić węgla piątej klasy i boją się, że stracą dotację i chcą wymiany pieca np. na pelet!! Teraz będzie dym...póki co przewodnim tematem był SMOG, a teraz DOTACJE. Ciekaw jestem czy mogą odstąpić od umowy od producenta kotła i od dotacji na dany piec z ewentualną wymianą go na inny model ( z dostępem do paliwa tzw. z "niską emisją"). Coś wiecie więcej na ten temat??

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Zacznijmy od początku: ktoś w urzędzie powinien beknąć za wpisanie wymogu nieistniającej "normy" na paliwo. Te umowy o dotacje które widywałem wymagały stosowania paliwa o parametrach wskazanych przez producenta kotła. To byłby zdrowy i normalny układ. Jeśli są w umowie wymienione parametry paliwa to też nie ma się czego czepić – trzeba było sprawdzić ofertę polskich kopalń przed podpisaniem 😉 Ale jeśli literalnie zapisano "węgiel piątej klasy" to jest to wierutna bzdura, taki węgiel nie istnieje. Nie wiem czy można po czasie odstąpić od umowy z powodu wymogu niemożliwego do spełnienia? Równie dobrze mogliby tam wymagać karmienia kotła rudą uranu.

      Odpowiedz
  29. Piotr

    Chyba należy się sprostowanie. Zgadzam się z Panem Wojciechem, że określenie węgiel 5 klasy to pomyłka nie ma czegoś takiego. Ale raczej nie o to chodzi. W Polsce węgiel nie ma norm więc producentom urządzeń raczej ciężko dostosować się do nieokreślonego ale to nie powód żeby kombinować poprzez chęć zysku. Urządzenia powinny być dostosowane do tego czego na rynku jest najwięcej a nie do tego czego nie ma prawie wcale (można by się pokusić o stwierdzenie bez prawie). Producenci kotłów deklarują parametry emisyjności przedstawiając badania wykonane przez jednostki nie posiadające do tego uprawnień w dodatku na paliwie, którego praktycznie nie można kupić. Trudno też winić producentów skoro nikt tego nie kontroluję a całą odpowiedzialność zrzuca się na Kowalskiego. Większość użytkowników nawet nie doczyta jakie paliwo powinno być zastosowane (ale to już ich problem). Ponadto przeciętny Kowalski kalkulację kosztów ogrzewania przeprowadzi na tanim węglu ogólno dostępnym czyli w cenie ok 600zł/t a nie na węglu, który jest w instrukcji a jego cena to ok 1000zł. Wystarczy jeden zapis w umowie aby każdy z łańcucha mógł uniknąć odpowiedzialności oprócz nieświadomego Kowalskiego. Takie małe AmberGold. Wszyscy wiedzą ale nikt nie mówi. Parametry paliwa są określone w instrukcji obsługi. Przy węglu są tak wyśrubowane, że większość dostępnego na rynku asortymentu ich zwyczajnie nie spełnia. W umowie rzeczywiście jest zapis o stosowaniu paliwa zgodnego z instrukcją producenta ( § 6. 1.
    b) jeżeli Nowe źródło ciepła, na które Inwestor uzyskał Dotację jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca/kotła; ) sama umowa nie określa parametrów paliwa a określa je dobór urządzenia i instrukcja. Najważniejszym jest aby urzędy były dla ludzi i posiadały rzetelne informację a różnie z tym bywa. W dzisiejszych czasach każdy opiera się na kruczkach ale jeśli robi to państwowa jednostka to trochę słabo...
    Być może brakuję mi pewnych informacji czy coś zostało pominięte lub źle zinterpretowane. W takim przypadku liczę na uświadomienie.
    PS. bardzo ciekawe i przydatne artykuły dla zwykłego śmiertelnika 🙂

    Odpowiedz
  30. Łukasz

    Tutaj sprawa dotyczy wyłącznie dotacji na piece piątej klasy i te z certyfikatem i tylko na węgiel...
    Z pozostałymi piecami sprawa właśnie jest w porządku. I tak właśnie jak wyżej Panowie piszą...
    Nie można u nas zakupić węgla do pieców piątej klasy czy tych Ecodesign, bo go nie ma, albo jak pisze Pan Piotr jest bardzo drogi. Dofinansowania są jedynie na w/w piece, a więc gdzieś odgórnie zostało ustalone, że te piece produkują bardzo niską emisje zanieczyszczeń i to dlatego na nie zaczęto dawać dofinansowania. To prawda, że producent określa co i jakie paliwo...jakiej klasy, normy ma spełniać. Jestem gdzieś blisko tego tematu i nie mogę tego przegryźć, że są takie umowy. Skąd ludzie mają wiedzieć, że w tym punkcie § 6. 1. chodzi właśnie o ten droższy, niedostępny węgiel. Kowalski który podpisał taką umowę, myśląc, że będzie w danym kotle spalać węgiel o przystępnej cenie, ogólnodostępny...zaciska zęby w parapet.
    Jeszcze jedno...obecnie nauka, technika są na tak wysokim poziomie, że przecież można by było skonstruować piec piątej klasy na "mix węglowy" tzw. miał (600 zł tona) z tym, że wyprodukowanie pieca byłoby bardzo kosztowne, no ale po uzyskaniu dotacji na taki piec nie było by żadnego problemu z umowami, karami, dostępnością paliwa. Co z pewnością nigdy nie nastąpi ;-D Prawda?

    Odpowiedz
  31. Piotr

    Panie Wojciechu Przeczytałem wiele artykułów z tej strony. Widzę, że wiedza i dostęp do informacji jest w bardzo dużym zakresie. Nie wiem czy mój wcześniejszy wpis został przeczytany i w jakiś sposób weryfikowany. Można powiedzieć, że był to swego rodzaju apel o pomoc w szukaniu rozwiązania dla wszystkich czyli znalezienie węgla spełniającego parametry paliwa z instrukcji obsługi wielu producentów. Instrukcje są dostępne do pobrania na http://powietrze.malopolska.pl/ekoprojekt/ niestety przeglądając oferty kopalni nie wszystkie parametry są podane. Znalezienie właściwego paliwa nie jest sprawą prostą stąd moja prośba o pomoc. Nie jestem biegły w tym temacie a zawiłości jest dużo.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Komentarz widziałem i nie był to jedyny poruszający ten temat. Widzę, że sytuacja z tytułowego obrazka tego wpisu zaczyna się spełniać: do kotłów zaraz będziemy sypać diamenty.
      Muszę przeanalizować instrukcje większej liczby kotłów i wtedy coś o tym napiszę. Generalnie paliwo opisywane w instrukcjach powinno istnieć na rynku, bo badanie też na takim dostępnym paliwie powinno się odbywać. Tak jest np. z pierwszym na liście Galmetem Galaxią – podane są parametry ekogroszku Silesian, który jest w handlu. Po 1000zł/t, ale jest.

      Odpowiedz
  32. Łukasz

    Proszę zwrócić szczególną uwagę na węgiel! Tam jest dużo zagwozdek do wyjaśnienia (określenie parametrów paliwa).

    Odpowiedz
  33. sh_ma

    Zastanawiam się czy tej uchwały nie można by zaskarżyć gdzieś?
    Skoro:
    - od tego roku stawia wymagania dużo bardziej rygorystyczne niż będą obowiązywać w UE za kilka lat, a przecież jesteśmy najbardziej zamożnym krajem w UE
    - skoro zabrania mi montażu kotła zasypowego dolnego spalania z buforem ciepła, które to rozwiązanie w przypadku małych dobrze ocieplonych domów ma szansę mniej zanieczyszczać niż piece na ekogroszek z dofinansowania
    - skoro ponoć ekspertyzy pokazują że wystarczą piece 4 klasy aby emisja pyłu była w normie
    - skoro nawet przestrzeganie tej uchwały nie pozwoli utrzymać zanieczyszczenia benzoczymśtam w normie
    - skoro zagraża bezpieczeństwu energetycznemu i militarnemu Polski bo uzależnia nas całkowicie od innych państw głównie Rosji.
    - skora uniemożliwia montaż awaryjnego ogrzewania niezależnego od dostaw energii elektrycznej ( a w skrajach skandynawskich jest to ponoć obowiązkowe a u nas kilkudniowe awarie sieci elektrycznej zdarzają się głównie w czasie najmroźniejszych dni zimy)

    - skoro

    Odpowiedz
  34. piec

    moim zdaniem nie mozna zakazac palenia węglem dlaczego: zezwolenie na budowe i pózniejsze na eksploatacje wydane przez Prezydenta miasta jest nie do anulowania a zawiera wpis ogrzewanie opałem stałym. Nie można problem zrzucac na maluczkich,nalezy uregulowac sprzedaż wegla jakosc ,piece o odpowiednich parametrach w sprzedarzy,kaucje na pety ,a kopciuchy same padną i bedą wymieniane na odpowiednie kotły bo innych nie kupisz

    Odpowiedz
  35. Rex

    Już kotły piątej klasy tanieją, a o zwykłych kopciuchach nie wspomnę. Zostaną jedynie kotły z certyfikatem Ecodesign. I takie będzie zakończenie tej całej rewolucji antysmogowej.

    Odpowiedz
  36. zeb

    A teraz jeszcze antysmogowcy, sprzedajne k****, twierdzą że palenie od góry jest be i grozi wybuchem. "dobre i bezpieczne warunki spalania przy minimalnej emisji zanieczyszczeń powietrza może przynieść zastosowanie nowoczesnych kotłów retortowych z automatycznym podawaniem paliwa i sterowaniem ilości podawanego powietrza spełniających wymagania klasy 4 lub klasy 5 według normy PN-EN 303-5:2012."

    Nóż się w kieszeni otwiera

    Odpowiedz
  37. Mariola

    Witam Pana,
    podczas propagowania metody rozpalania od góry na Ulepsz Poznań, prowadzący odbii piłeczkę przesyłając mi następującą stronęhttps://smoglab.pl/palenie-od-gory-nie-jest-czystym-ogrzewaniem-pylu-bywa-mniej-rakotworczego-benzoapirenu-wiecej-a-kociol-grozi-wybuchem/
    Bardzo proszę o pomoc, co napisać na takie dictum

    Mariola Marecka Chudak

    Odpowiedz
  38. Max

    Dzień dobry. Świetna strona, świetny prowadzący.
    Przechodząc do meritum: ze względu na wręcz propagandową kampanię gmin związaną z dofinansowaniem wymiany kotłów zacząłem interesować się tematem trochę głębiej.
    Do tej pory palę starym Zębcem 16kW ustawianym ręcznie (przeważnie od góry, przy dużych mrozach tradycyjnie - potrzebne 3 zasypy w ciągu doby). Dom nieocieplony, ogrzewane półtorej kondygnacji (ok. 120-130 m2). Docieplenie ścian to temat odległy w czasie, w wakacje planuję docieplić strop na podaszu nieużytkowym wełną mineralną gr. 20 cm.
    Nie liczę na dofinansowanie do wymiany. Ale mam problem z wyborem pieca i tu proszę o poradę.
    - pellet 12-14 kW + zawór 4d
    - "eko-groszek" 12-14 kW + zawór 4d
    - kocioł MPM DS II 12-14 KW + zawór 4d

    Nie ukrywam, że chodzi o wariant najbardziej ekonomiczny, ale też o minimalną automatyzację spalania. Nie chcę kupować przewymiarowanego pieca, jeżeli kiedyś dom ocieplę.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      No to chyba jasne, że wariant ostatni.
      Nie da się kupić kotła, który po ociepleniu będzie nieprzewymiarowany, chyba że przed ociepleniem będziesz przymarzać.

      Odpowiedz
  39. Kowalski

    W tym roku załapałem się na dofinansowanie wymiany pieca na biomasę 5 klasy
    Aby otrzymać takie dofinansowanie gmina wykonała mi audyt budynku z , którego wynikło , że muszę budynek docieplić i, to nie byle jak tylko 15 cm.styropianem o lambdzie 36 . Całość inwestycji ocieplenia, instalacji wodnej i zakup pieca pochłonęła ponad 30000zł a dofinansowania dostanę 5800zł z tej kwoty na piec dostanę 1800zł a koszt zakupu pieca to 12500zł . dodam że ten sam piec 4 klasy i bez ekodesing tylko z drugim paleniskiem kosztuje 10000zł . Czyli dają tyle ile zabrali producentowi kotłów za certyfikaty.
    Dodam jeszcze że sam styropian kosztował mnie 6000zł , a czy musiałem takim styropian zastosować jest kwestią sporną . Suma summarum więcej wzięli niż dali

    Odpowiedz
  40. Andrzej

    Czy montując kocioł 5 klasy w 2019 będę zmuszony na wymianę na ecodesign?

    Czy mając kocioł 5 klasy z buforami bedzie to automatycznie ecodesign czy potrzebny certyfikat.

    Odpowiedz
  41. Józef

    Viadrus U68 na drewno kupiony, na tej stronie można pobrać certyfikaty; https://www.teklakotly.pl/pl/produkt/vuadrus-u68
    Jednak na certyfikatach nie ma słowa ,,Ecodesign"
    Proszę o podpowiedź czy ten piec ma ten Ecodesign, czy nie ma, jak czytać taki certyfikat, a przy okazji jak zacznie się przymusowa wymiana pieców, to będzie ,,tornado", i gniew ludzi. Potem do tego dojdzie pseudo - pelet, i inne palwa ,,eko" he, he.....

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.