Konsultacje i zmiany uchwał antysmogowych – luty 2022

Zaktualizowano: 20 lutego 2022

W kilku miejscach kraju toczą się prace nad nowymi bądź zaostrzonymi uchwałami antysmogowymi. Na szczęście aktywiści progazowi, niegdyś samodzielnie dyktujący urzędowi treści uchwał, teraz tracą grunt pod nogami. Zwykli ludzie zaczynają wywierać istotny wpływ na te przepisy, bo uczą się korzystać z demokracji lokalnej. W Małopolsce obywatelska inicjatywa zmiany uchwał antysmogowych zebrała wymagane 1000 podpisów i trafi pod obrady sejmiku.

Polskie Forum Klimatyczne aktywnie edukuje urzędników: że drewno to jest OZE i że Europa migruje w stronę drewna i innych OZE – a nie w stronę gazu. Te wysiłki przynoszą efekty. W kilku miejscach w kraju utrącone zostały pomysły zakazu drewna.

Warmińsko-mazurskie: urzędnicy zaskoczeni aktywnością obywateli

Projekt uchwały antysmogowej dla województwa warmińsko-mazurskiego przewidujący przymus ogrzewania gazem otrzymał w konsultacjach społecznych około 500 uwag. To bardzo dużo, szczególnie jak na okoliczności: województwo gdzie temat smogu nie jest popularny, konsultacje w sezonie świątecznym i prawie zerowy rezonans w mediach.

Ogromna w tym zasługa lokalnych organizacji – szczególnie temat podchwycił i nagłośnił lokalny Ruch Narodowy. Pod petycją przeciw projektowi uchwały zebrali ponad 1000 podpisów. Również działali wśród samorządowców i w mediach, aby temat uchwały w ogóle się pojawił i został wyjaśniony nieco ponad ogólniki o dobrej i koniecznej walce ze złym smogiem. Taka organizacja o sporym zasięgu jest cenniejsza od złota w takiej sytuacji, gdy trzeba szybko wieść rozpropagować a na media liczyć zbytnio nie można. Dlatego trzeba się organizować. Tego jako Polacy zbytnio nie potrafimy. Widziałem jakie z tym były potężne problemy w innych rejonach, aby znaleźć jakąkolwiek organizację, którą można by zainteresować tematem uchwał antysmogowych. Po prostu nic nie było. Jedynym zorganizowanym ośrodkiem zainteresowanym sprawą byli "zieloni" albo jacyś miejscy aktywiści – dlatego oni dyktowali warunki.

Na razie urzędnicy marszałkowscy są w kropce: nie spodziewali się takiego zainteresowania i sprzeciwu. Były pomysły przedłużenia konsultacji, na razie nie ma oficjalnego ciągu dalszego sprawy. W jednym artykule marszałek tako rzecze:

— Nasze projekty uchwał wynikają ściśle z przepisów unijnych i krajowych, w tym także z rozporządzeń wprowadzonych przez obecny rząd — przyznaje pani marszałek. — Musimy stopniowo pozbywać się paliw szkodliwych dla zdrowia. Jeżeli nasi oponenci będą wprowadzać mieszkańców Olsztyna oraz regionu Warmii i Mazur w błąd, to zapraszam wszystkich na spacer między innymi po osiedlu Dajtki w Olsztynie. Warto zabrać ze sobą profesjonalną maseczkę z porządnym filtrem.

Ciekawe, o jakie wprowadzanie w błąd chodzi? Czy może o cytowanie oficjalnych danych WIOŚ wedle których w województwie warmińsko-mazurskim prawie nie ma przekroczeń dozwolonych prawem poziomów zanieczyszczeń?

Ciekawe które to przepisy nakazują eliminowanie OZE na rzecz kopalnego gazu? Prędzej znajdzie się takie, które każą robić na odwrót.

Plany odchodzenia od gazu i oleju w Europie. Tymczasem polskie uchwały antysmogowe w części województw robią dokładnie na odwrót: zmuszają ludzi do kopalnego importowanego gazu a uniemożliwiają pozyskiwanie odnawialnej energii z krajowej biomasy za pomocą najczystszych urządzeń grzewczych – na podstawie stereotypów i/lub fałszywej propagandy.

Dalej są argumenty emocjonalne – że na osiedlach willowych kopcą, zatem trzeba im gaz wmusić. Widać od razu, że pan marszałek nigdy nie widział nowoczesnego spalania drewna i tkwi głęboko w mentalności "brudnego paliwa". Myślę, że jak tylko projekt uchwały antysmogowej będzie dalej procedowany, organizacje branżowe i społeczne postarają się o prezentację nowoczesnych urządzeń grzewczych na biomasę pod drzwiami urzędu marszałkowskiego.

Warszawa: zakaz węgla, bez zakazu drewna

Prawdopodobnie w marcu zostanie zaprezentowany projekt zaostrzonej mazowieckiej uchwały antysmogowej. Ma on zawierać zakaz węgla w Warszawie od 2023 roku i w powiatach wokół Warszawy od 2028 roku. Tak, tylko zakaz węgla – bez pierwotnie postulowanego zakazu drewna:

– Zrobiliśmy to po analizie ponad 5,5 tysiąca uwag – mówił Janina Ewa Orzełowska z zarządu województwa. – Poprzednia wersja zakładała zakaz palenia biomasą. Dzisiaj stwierdziliśmy po tych uwagach, jakie były, stwierdziliśmy, że ten zakaz jest trochę za wcześnie. Biomasa też ma negatywny wpływ na środowisko, ale potrzebujemy dać mieszkańcom zamiennik dla węgla aby mogli się oni łatwiej dostosować – tłumaczy.

Polskie Forum Klimatyczne intensywnie pracowało nad edukowaniem urzędników – i są tego efekty. W międzyczasie Rada Miasta Warszawy odrzuciła projekt uchwały popierający pomysł zakazu węgla i drewna w stolicy – gdzie również, mimo napiętych terminów, pojawili się przedstawiciele PFK i branży OZE.

Na rzecz zakazu węgla i drewna lobbowały organizacje... gryzę się w palce, by nie napisać "zielone", bo jak można nazwać zielonymi takich, co zwalczają OZE a promują kopalny gaz? Realizują agendę branży gazowej – chcemy wierzyć, że za darmo i z nieświadomości. Tacy działacze najczęściej całe życie wiedli w materialnym dostatku i totalnie nie rozumieją sytuacji niedoboru gotówki na opłacenie kosztów ogrzewania.

Źródło: mazowszebezsmogu.pl

Myślenice – soft-zakaz drewna

W Myślenicach trwają konsultacje społeczne lokalnej uchwały antysmogowej zaostrzającej obecne wymogi uchwały małopolskiej. Do 28 lutego można TUTAJ zabrać głos.

W publikacjach prasowych akcentowane jest prawie wyłącznie to, że wprowadzi ona zakaz węgla – tymczasem w środku są zapisy dokręcające śrubę drewnu.

Założenia planowanej uchwały antysmogowej dla Myślenic

Nie zajmujemy się węglem – niech kopalnie sobie kogoś przyślą żeby bronił ich interesu. Zresztą zakaz od 2030 roku w zasadzie nic nie wnosi, bo pokrywa się z terminem końca ogrzewania węglowego w miastach przewidzianym w Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku.

Niebezpieczne są punkty dotyczące kotłów, pieców i kominków na drewno:

  • postuluje się normę emisyjną ostrzejszą niż Ecodesign
  • oraz obowiązek wyposażenia kominków w automatyczne sterowniki.

Zabrakło już tylko wymogu wbudowanego barku pełnego drogiej whiskey oraz dystrybutora cygar. Skutkiem tych zmian na kocioł na drewno lub kominek stać będzie tylko najbogatszych – bo wymagania te spełnią wyłącznie modele z naj-najwyższej półki.

Jest to próba zakazania drewna na okrętkę. W Małopolsce już wiedzą, że nie mogą jawnie zakazać drewna – bo to OZE, które Europa wybiera zamiast gazu i oleju opałowego. Tymczasem Małopolska chce iść w drugą stronę: właśnie w gaz, ale że jest to wbrew polityce unijnej, muszą to robić cwanie. Z tego powodu co prawda chcą dopuścić w Myślenicach palenie drewnem – ale narzucając tak wyśrubowane rygory, aby się ludziom odechciało.

  • Norma emisyjna, którą tutaj zaproponowano, ostrzejsza niż Ecodesign, jest teraz w Niemczech nieobowiązkowa, uprawnia do wyższej dotacji – ma być zachętą dla branży do rozwoju technologicznego. U nas chcą z tego zrobić wymóg minimum. Oczywiście nikt się nie trudzi
  • Z kolei pomysł obowiązku automatycznego sterowania w kominkach upośledza ich istotną funkcję zapasowego źródła ciepła na wypadek sytuacji kryzysowej. Oczywiście cel jest szczytny: wyeliminować czynnik ludzki, możliwość kopcenia przez złe palenie. Na to już dawno proponowaliśmy rozwiązanie w postaci uchwały o prawidłowym paleniu, która umożliwiałaby stawianie do pionu osobników zadymiających okolicę przez nieprawidłowe palenie.

Dlaczego bezalternatywna zależność od prądu to jest zły pomysł – przekonaliśmy się na żywo zaledwie wczoraj. Z powodu silnego wiatru ponad milion odbiorców pozostawało bez prądu. To się może wydarzyć na większą skalę, w dłuższym czasie i przy znacznie niższych temperaturach za oknem.

Do 28 lutego można TUTAJ zabrać głos w konsultacjach projektu uchwały antysmogowej dla Myślenic. Spotkanie offline już było.

Małopolska: odroczenie wymiany kotłów?

W Małopolsce zorganizowała się obywatelska inicjatywa uchwałodawcza w celu zmiany uchwał antysmogowych:

  • odroczenia obowiązku wymiany starych kotłów o 3 lata ze względu na obecną trudną sytuację z cenami energii
  • dopuszczenie w Krakowie ogrzewania kominkami spełniającymi normę Ecodesign.

Obywatelski projekt bez problemu zebrał ponad 1000 podpisów, co oznacza, że teraz będzie musiał się nim zająć sejmik województwa małopolskiego.

Sam fakt, że taki projekt powstał, wywołał popłoch i panikę wśród dotychczasowych wajchowych polityki antysmogowej w Małopolsce. Rozpętało się medialne pandemonium (przytaczam tylko wybrane publikacje):

Jak to w ogóle możliwe, że taki projekt powstał i ktokolwiek chce o nim rozmawiać, co jeszcze chwilę temu wydawało się nie do pomyślenia?

  • Znaleźli się w Małopolsce ludzie i organizacje, którym chce się działać. To jest podstawa. Wszystko inne da się przeskoczyć i pokonać jeśli są ludzie chętni do działania.
  • Małopolska została odbetonowana. Była zabetonowana przez sojusz Krakowskiego Alarmu Smogowego i władz województwa (gł. wicemarszałka Urynowicza). Jednak rok temu na skutek przetasowań politycznych wicemarszałek Urynowicz przestał być wicemarszałkiem. Wróciła normalność – obecne władze województwa nie wykluczają zmian w uchwale. Ani ich nie przesądzają. Jest możliwość debaty.
  • Gwałtowny wzrost cen energii i kosztów życia spowodował wzmożone jak nigdy zainteresowanie ludzi tematem ogrzewania oraz nadchodzącego terminu wymiany starych kotłów.

Co dalej? Projekt obywatelski trafi pod obrady sejmiku województwa. Może trafić prostą drogą do kosza, ale ma też realne szanse zostać przyjętym. Wszystko będzie zależało od zaangażowania inicjatorów projektu i obywateli go popierających w przekonywanie radnych wojewódzkich do swoich racji.

Demokracja to piękny ustrój – gdy się umie z niego korzystać. Biernych gryzą psy.

Tak było. A jak będzie?

6 myśli nt. „Konsultacje i zmiany uchwał antysmogowych – luty 2022

  1. Darek

    W przypadku Warmińsko-Mazurskiego doskonałą robotę zrobił lokalny Ruch Narodowy. Przede wszystkim zbierał podpisy pod petycją o utrącenie tej uchwały. Tylko dzięki temu w mediach jak Gazeta Olsztyńska pojawiła się porządna informacja o tym, że szykują zakaz drewna. Bo ta gazeta oraz inne media bardzo, ale to bardzo unikały pokazania o co w tej uchwale chodzi. Jakieś ogólniki o walce ze smogiem, czystym powietrzu itp. Informacji o planowanym zakazie nie tylko wegla ale także drewna i pelletu w CO niet. Poza tym parę rozmów w olsztyńskim radio i wpoisy na portEl z Elbląga czy olsztyńskiej Debacie były szczegółowe. No i niektóre portale samorządowe zacytowały treść uchwały w całości ale na ich oficjalne strony mało kto zagląda. Bariera informacyjna potężna!

    Najważniejsze, że udało się ją jakoś przełamać, a w czasie konsultacji online projekt został równo skrytykowany przez samorządowców niższego szczebla i wspomniany Ruch Narodowy. Rozkład głosów w sejmiku jest taki, że bez głosów PSL nie przepchną uchwały, a to byłoby polityczne samobójstwo tej partii. Rolnicy którzy po zalesieniu pól mają masę darmowego drewna nie tylko nie będą mieli komu je sprzedać to jeszcze jak we wsi jest gaz sami nie użyją. Tego politykom nie wybaczą chociaz tu też jest duża dezinformacja bo wielu myli rząd z samorządem. Nie ma ogólnopolskiego prawa nakazujacego tak ostrą walkę ze smogiem. I nie ma w unii prawa nakazujacego walkę z zanieczyszczeniami w rejonie spełniajacym europejskie normy. Samorządowcy którzy twierdzą inaczej delikatnie mówiąc wprowadzają ludzi w błąd!

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Racja. Nie byłem pewny, czy ich dekonspirować 😉

      Znam to wszystko aż za dobrze z innych regionów. Tam niestety zazwyczaj nie było żadnych organizacji, które by się tematem zainteresowały. A do mediów albo się przebić nie szło, albo wręcz media były na pasku zielonych i była jawna blokada informacyjna.

      Odpowiedz
  2. Darek

    Politycy z sejmiku warmińsko-mazurskiego mieli niedawno taką wymianę zdań:

    "– To najgorszy z możliwych moment na takie działania – uważa radny klubu PiS Marcin Kazimierczuk.
    Gaz to narzędzie w rękach Federacji Rosyjskiej, która jest agresorem na Ukrainie, a zarząd województwa i koalicja PO-PSL zmuszają niejako mieszkańców województwa, by korzystali tylko z gazu jako opału."

    "– W projekcie mowa jest o odnawialnych źródłach energii, a nie o konieczności używania gazu, widocznie klub PiS tego nie zrozumiał – mówiła Bernadetta Hordejuk z Koalicji Obywatelskiej.
    Argumenty, używane przez opozycyjnych radnych, ewidentnie służyli jakiejś politycznej hucpie."

    I to mówi przewodnicząca sejmiku! Podobne wypowiedzi są po stronie innych zwolenników uchwały jak np. pani z zarządu od spraw środowiska mówiła tak:

    "Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z odnawialnych źródeł energii (OZE). — Nie zawarliśmy OZE w uchwałach, ponieważ jest jednoznaczne i oczywiste, że to najlepsze rozwiązanie dla środowiska i dla nas samych — informuje Jolanta Piotrowska. — Nikogo nie zmuszamy do zmiany ogrzewania na gaz, szczególnie teraz, kiedy tak znacznie wzrosły ceny. Priorytetem jest korzystanie z odnawialnych źródeł energii albo z innych nieszkodzących zdrowiu możliwości."

    Powyższy cytat z Gazety Olsztyńskiej gdzie przekonywała między innymi o narastajacym problemie smogu w rejonie (sic!!!). Nie wiem jak można tak kłamać w żywe oczy? Czy w innych województwach dopuszczano się tak ewidentnego przekrecania tego co zawarto w uchwałach?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      W innych województwach to nawet nie było specjalnej debaty, wszyscy się zgadzali że trzeba walczyć ze smogiem i przyklepywali uchwałę.

      Odpowiedz
    1. Darek

      Niestety nie do końca odwołali. Dzisiaj wystąpiło MZ i sporo o kowidzie gadali. A uchwała antysmogowa dla Warmii i Mazur nie jest pogrzebana. Ale trudno, róbmy swoje i dlatego pozwalam sobie wkleić taki tekst:

      - 3 kg drewna spalonego w kominku = 1 m3 zaoszczadzonego gazu. I nie jest ważne czy ogrzejemy kominkiem cały dom czy jedno pomieszczenie, oszczędność jest zawsze.
      - 10 kWh prądu zużytego do ogrzania wody w bojlerze = 1 m3 zaoszcządzonego gazu. Koszt może być taki sam bo cena gazu zrównała się z ceną prądu w nocnej taryfie (G12).
      - 1 kW PV na dachu = 70-80 m3 zaoszczędzonego gazu. I nie musi być podłączone do sieci gdyż jest masa sposobów na bezpośrednie ogrzewanie wody w bojlerze. Taka instalacja jest 2x tańsza niż współpracujaca z siecią energetyczną.
      - 2 stopnie niższa temp. w domu = 10% zaoszcządzonego gazu. I nie trzeba marznąć bo temp. można obniżyć o 4 stopnie gdy nas nie ma i podgrzać po powrocie. Wystarczy średnie obniżenie temp. o 2 stopnie. W kraju na ogrzewanie zużywamy ok. 15 mld m3 gazu rocznie więc programowalne głowice termostatyczne przy grzejnikach mogą dać ponad 1 mld m3 oszczędnosci!
      - W 2021r Polska z Rosji sprowadziła ok 40% ropy. Wystarczy ograniczyć zużycie paliwa w samochodzie o 20% aby pozbawić Putina połowy wpływów z ropy pochodzących z Polski.

      Wszystkie wyżej wymienione działania będą miały dodatkowy skutek, wzmocnią złotego. I w ten sposób jeszcze bardziej obniżą koszty ogrzewania. Wzrost cen ropy i gazu bez redukcji zużycia powoduje ujemny bilans handlowy. Do czasu aż nie będzie na plusie złoty będzie słaby. I żadne działania NBP tego nie zmienią, za to każdy z nas oszczedzając gaz i ropę poprawia bilans.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.