Ranking kotłów – zmiany

Nawet śred­nio uważny obser­wa­tor widzi, że od dłuższej chwili w rankingu kotłów nie widać ruchów, nie przy­by­wa­ją nowe sztu­ki. Ba, nawet przesyłane propozy­c­je czy opinie wpada­ją gdzieś jak kamień w wodę. Czas ogłosić decyzję, która i tak nabrzmiewała od jakiegoś cza­su, a ostat­nio doszedł decy­du­ją­cy czyn­nik, przez który postanow­iłem rank­ing w obec­nej formie właś­ci­wie zao­rać.

Głów­na przy­czy­na jest pros­ta: nakład sił potrzeb­ny na utrzy­manie rankingu, o roz­wo­ju nie mówiąc, prz­eras­ta moje jed­noosobowe możli­woś­ci.

  • Utrzy­manie rankingu jako-tako aktu­al­nego to już mnóst­wo pra­cy.
  • Każdy kole­jny kocioł to coraz więcej pra­cy.
  • Przeglą­danie opinii o kotłach również wyma­ga cza­su, ponieważ wymyśliłem sys­tem, w którym każdą z opinii wery­fiku­ję ręcznie, ale nie jest ona widocz­na pub­licznie, lecz “ręcznie” wyciągam “śred­nią” z nich wszys­t­kich.
  • Podob­nie przeglą­danie propozy­cji do rankingu i dodawanie nowych kotłów – to pro­ces ultra­pra­cochłon­ny, ponieważ nier­az nawet pod­sta­wowe dane trze­ba dosłown­ie wyszarpy­wać od pro­du­cen­ta. Z kilku­nas­toma najwięk­szy­mi fir­ma­mi było najłatwiej, ale czym dalej w las, tym gorzej.

Chcąc należy­cie rozwi­jać rank­ing, musi­ałbym zaj­mować się tylko nim. Wiem, że nawet tak pros­ta rzecz jak zebranie pod­sta­wowych infor­ma­cji o więk­szej licz­bie kotłów w jed­nym miejs­cu, jest dla wielu osób sza­le­nie pomoc­na przy zakupie. Ale nie jest to najważniejsza z gałęzi mej dzi­ałal­noś­ci. Uważam, że nie ma sen­su robić ludziom nadziei wywiesza­jąc nieak­tu­al­ny i niepełny ćwierćpro­dukt, na którego należyte utrzy­manie nie mam mocy prze­r­obowych.

Po drugie: roz­porządze­nie emisyjne dla domowych kotłów wycięło z rynku 3/4 zawartoś­ci rankingu. Nawet jeśli spo­ra część starych pudeł uchowa się jako pod­grzewacze wody kra­nowej na słomę i pest­ki, to nie chcę legi­t­ymi­zować tych kom­bi­nacji.

Po trze­cie: w związku z powyższym na rynku pozosta­ją praw­ie same kotły retor­towe za 8–10 tysię­cy. Te urządzenia najczęś­ciej nie są warte tych pieniędzy – ale alter­natyw brak, bo kot­larst­wo przes­pało czas na rozwinię­cie tanich i czystych kon­strukcji, a ter­az też im się nie spieszy, bo prze­cież ludzie dosta­ją dopłaty na to, co jest.

Dotarło do mnie (czemu tak późno), że nie chcę nakrę­cać biz­ne­su branżu­ni, której odpowiedzial­ność społecz­na oscy­lu­je w okoli­cach zera. Najpierw przez lata zara­bi­ali sprzeda­jąc kopcące pudła, bo “takie były normy” a ter­az zaro­bią dru­gi raz – sprzeda­jąc jeszcze droższe “nowoczesne” urządzenia pod szyl­dem lik­widacji prob­le­mu, który sami wywołali. Jed­nocześnie, choć dzi­ała­jąc społecznie staramy się min­i­mal­i­zować syf pro­dukowany przez te kopcące pudła, nigdy nie mieliśmy ze strony ich pro­du­cen­tów (poza nieliczny­mi chwaleb­ny­mi wyjątka­mi) żad­nego sen­sownego wspar­cia, nier­az nawet moral­nego. Mało tego: zdarza­ją się przy­pad­ki, że kot­larze kopią nas nie gorzej niż zielone oszołomy, o czym boleśnie przekon­ałem się kil­ka dni temu w roz­mowie z jed­ną z firm. Ten kop­ni­ak prze­lał czarę goryczy.

Więc jak będzie? W rankingu pozosta­ją tylko kotły do 5000zł speł­ni­a­jące obow­iązu­jące wymo­gi emisyjne (5. klasa). Czyli na obec­ną chwilę ze trzy sztu­ki kotłów zasy­powych. Trud­no.
Ostate­cznie ograniczenia cenowego nie ma. W rankingu zosta­ją speł­ni­a­jące 5. klasę emisji: kotły zasy­powe oraz te z poda­jnikowych, które nie mają sza­lonych wyma­gań wzglę­dem pali­wa (wyle­ci­ały te, które w DTR miały pali­wo “> 28MJ”).

22 myśli nt. „Ranking kotłów – zmiany

  1. marcin

    Szko­da panie Woj­ciechu, że tak się to kończy, hob­bysty­cznie zaj­mu­je się insta­lac­ja­mi co w mojej okol­i­cy, zain­stalowałem kil­ka kotłów MPM DS, Oni­wo Eko Plus M, zawsze niezde­cy­dowanych odsyłałem do tej strony i tego rankingu. Mimo wszys­tko i tak pana podzi­wiam, że tak dłu­go pan wytrzy­mał mimo tylu prze­ci­wnoś­ci i pomyj wyle­wanych z każdej strony…

    Odpowiedz
  2. Maqrcin

    Sza­cunek ! Sza­cunek! Sza­cunek! Dzię­ki Pana “rankingowi” kupiłem kocioł DS i BUFORY.
    Po kilku miesią­cach pale­nia jestem BARDZO ZADOWOLONY ! Wszys­tko co Pan napisał się sprawdz­iło w 100% !!! Poz­draw­iam

    Odpowiedz
  3. SoBit

    Gdy­by usta­wodaw­ca i pro­du­cent kotła ogrze­wał­by dom pali­wa­mi stały­mi, może fak­ty­cznie poziom zanieczyszczenia powi­etrza był­by niższy, bo zrozu­mi­ał­by z czym ma do czynienia i przes­tał­by się past­wić nad naszy­mi port­fe­la­mi. Nieste­ty, pomi­mo pańs­kich starań jest to jak wal­ka z wia­traka­mi, gdyż trady­cyjnie roz­chodzi się o pieniądze. Należą się wyrazy uzna­nia za całą pracę, która została włożona w prowadze­nie tej strony. Z pewnoś­cią nie jeden tutaj zaglą­da i wycią­ga dalece idące wnios­ki znaczą­co wpły­wa­jące na jakość lokalnego powi­etrza i zaso­by włas­nego kon­ta.
    Bazu­jąc na rankingu kotłów oraz całej wiedzy udostęp­nionej przez Pana na stron­ie, sam spędz­iłem z pewnoś­cią kil­ka set godzin w kotłowni. Ter­az bogaty w wiedzę i doświad­cze­nie, gdy czy­tam o sprawnoś­ci­ach starych kotłów, dla których w przeszłoś­ci były dofi­nan­sowa­nia, widzę nowe kon­strukc­je, gdzie liczy się klasa, pomi­ja­jąc przy tym łat­wość obsłu­gi, prze­jeżdżam przez mias­ta z dymią­cy­mi kom­i­na­mi, a przede wszys­tkim słyszę w różnych źródłach o ustaw­ie antys­mogowej, nor­mal­nie chce się płakać.
    DZIĘKUJĘ BARDZO za prowadze­nie strony i dzie­le­nie się posi­adaną wiedzą! ! !

    Odpowiedz
  4. Batistuta

    Posi­adam piec Defro kom­fort, na groszek mial z rusztem na pale­nie drewnem, węglem, co myśli­cie o zasy­pa­niu go zami­ast groszku owsem?

    Odpowiedz
  5. vladi

    Dzię­ki Panie Wojtku za doty­chcza­sową tytan­iczną pracę!
    Ogranicze­nie rankingu do wyłącznie kotłów zasy­powych uważam za dobry pomysł.
    Byc może pobudzi pro­du­cen­tów w jakimś stop­niu do dzi­ała­nia.
    Poz­draw­iam

    Odpowiedz
  6. Piotr

    Szko­da, że tak wyszło, ale i tak jestem pełen podzi­wu dla Pana, że taki rank­ing kotłów w ogóle pow­stał, co zda­je się, jest ewen­e­mentem na skalę Pol­s­ki, bo podob­ne­go rankingu czy to w prasie czy internecie chy­ba nigdy wcześniej nie było (proszę mnie popraw­ić jeśli się mylę). Także dzięku­je­my Panu za ogrom prac włożonych w ten rank­ing i w ogóle, za tę stronę, która jest (powin­na być) prawdzi­wym kom­pendi­um na tem­at ogrzewnict­wa, pale­nia węglem itp., ale tak od strony bard­zo prak­ty­cznej, tak po pros­tu “na chłop­s­ki rozum”. To dzię­ki tej stron­ie nabyłem kocioł dol­nego spala­nia (z rankingu), który okazał się świet­ny i który udowad­nia, że spalanie węgla może być czyste. To dzię­ki tej stron­ie mój teś­ciu u siebie w domu zaczął pal­ić od góry mówiąc, że już nigdy nie wró­ci do trady­cyjnego kopce­nia.
    Jeszcze poz­wolę sobie na małą dygresję, na tem­at ustawy antys­mogowej to szko­da, że rząd zaczy­na walkę ze smo­giem tak — za przeprosze­niem — z du…y strony. Nigdy wcześniej w naszym kra­ju nie było żad­nych kam­panii społecznych czy to w radio, telewiz­ji czy w gmi­nach nie było orga­ni­zowanych żad­nych spotkań na tem­at tego jak praw­idłowo spalać węgiel, a to właśnie od nagłaś­ni­a­nia pewnych spraw, od zmi­any men­tal­noś­ci ludzi powin­no zaczy­nać się zmieni­ać pewne sprawy, a nie wypuszcza­jąc taki bubel prawny jak zabra­ni­a­ją­cy sprzedaż kotłów poniżej klasy piątej. Ter­az kot­larze (tak jak Pan pisał w poprzed­nim poś­cie) będą szukać luk prawnych w tej ustaw­ie coś tak jak kiedyś pro­du­cen­ci trady­cyjnych żarówek, którzy zmie­nili nazwę swoich pro­duk­tów np. na “grza­ł­ka wstrzą­sood­por­na”, kiedy UE wprowadz­iła zakaz sprzedaży trady­cyjnych żarówek o mocy 100W.
    Z pełnym sza­cunkiem dla naszej Ojczyzny, ale Pol­s­ka to jed­nak dzi­wny kraj, bo tyle co mamy złóż węgla kami­en­nego i biorąc pod uwagę pop­u­larność tego surow­ca, to pol­skie kotły zasy­powe powin­ny być najlep­sze na świecie, dopra­cow­ane do per­fekcji, nowoczesne (o ile moż­na użyć takiego słowa w sto­sunku do “zasy­pow­ców”). W każdym razie, na taki kraj jak Pol­s­ka, gdzie węgiel jest niesamowicie pop­u­larnym pali­wem świado­mość użytkown­ików powin­na być znacznie więk­sza niż jest obec­nie, bo nieste­ty zimą wciąż moż­na zobaczyć kominy domków jed­norodzin­nych dymią­cych jak stara loko­mo­ty­wa, co oczy­wiś­cie daje niezbite argu­men­ty antys­mogow­com. Dużo by o tym pisać, ale to i tak niczego nie zmieni. Jeszcze raz dzię­ki za świet­ną stronę. Poz­draw­iam

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Z tym jest prob­lem, bo chcąc taki rank­ing w miarę rzetel­nie zro­bić, to nakład pra­cy jest taki, że trze­ba mieć nierówno pod sufitem, żeby nad tym za dar­mo siedzieć, a jeśli ma nie być za dar­mo, to ktoś płaci i może wyma­gać… Z drugiej strony taki przegląd jest niepełny, dobrze by było każdy kocioł na żywo obe­jrzeć a jeszcze lep­iej pouży­wać, ale to pomarzyć moż­na.

      Dalej kom­bin­u­ję, co by tu zro­bić, żeby rank­ing jakoś jed­nak dzi­ałał a nie wyma­gał prze­sad­nego nakładu pra­cy. Być może warunk­iem wstępu będzie podesłanie zestawu wszys­t­kich niezbęd­nych danych i infor­ma­cji przez pro­du­cen­ta.

      Co do dygresji, to właśnie niemal dokład­nie to samo napisałem do stosownych min­is­terstw: http://czysteogrzewanie.pl/2018/02/o-czyste-i-tanie-cieplo-petycja-z-kotlowni-do-premiera-rp-i-ministerstw/

      Odpowiedz
  7. Marcin

    Od wielu miesię­cy z zain­tere­sowaniem i przy­jem­noś­cią zapoz­nawałem się z każdy­mi nowoś­ci­a­mi i artykuła­mi pojaw­ia­ją­cy­mi się na tej stron­ie. Jak wiele innych osób, sporo rzeczy zdołałem się dzię­ki pra­cy auto­ra tejże strony nauczyć — za co jestem mu niezmiernie wdz­ięczny. Jeśli będzie to miało jakieś znacze­nie dla Pana, Panie Woj­ciechu — liczę, że się Pan nie zniechę­ci do dal­szego prowadzenia strony czysteogrzewanie.pl. I jak najbardziej popier­am obec­ną ideę, przez którą rozu­miem pro­mowanie tanich, nieskom­p­likowanych kotłów, czyli głównie zasy­powych, które będą speł­ni­ały wyma­gania roz­porządzenia emisyjnego — jako pewnego rodza­ju jeden z pomysłów na prob­lem ubóst­wa ener­gety­cznego w naszym kra­ju i konieczność wymi­any starych urządzeń grzew­czych, przyk­lepanej jak­iś czas temu przez nasze pra­wodaw­st­wo. Wierzę, że reno­ma tej strony mogła­by spraw­ić, że kot­larze wezmą się w końcu do robo­ty i właśnie dzię­ki Panu, zaczną ofer­ować wyro­by, które będą zasługi­wać na opis na stron­ie czysteogrzewanie.pl z rekomen­dacją i oceną “A”. Czego sobie i wszys­tkim zain­tere­sowanym życzę. I jeszcze raz dzięku­ję autorowi strony za doty­chcza­sową pracę pro pub­li­co bono.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tak, bo trochę cza­su wyma­gało posprzą­tanie wszys­tkiego. Już jest po zmi­anach. Zostały kotły zasy­powe oraz te z poda­jnikowych, które nie mają absurdal­nych wymogów wzglę­dem pali­wa.

      Odpowiedz
  8. Max

    Czy ktoś z czytel­ników blo­ga jest użytkown­ikiem MPM DS II 12–14 kW i może powiedzieć, jak wyglą­da kwes­t­ia “doglą­da­nia” tego kotła? Ze względów zawodowych kotłem mogę się zaj­mować co ok. 10–12 godzin. Nie jestem pewien, czy w takich przedzi­ałach cza­sowych nie będę musi­ał roz­palać kotła na nowo, szczegól­nie w przy­pad­ku mrozów (dom nieo­cieplony, strop na pomieszczeni­a­mi ogrze­wany­mi weł­na gr. 20 cm)?
    Pro­du­cent do kotła sprzeda­je wenty­la­tor. W jakim celu? Pomoc przy roz­pale­niu, czy późniejsze utrzymy­wanie tem­per­atu­ry wraz z elek­tron­icznym miarkown­ikiem ciągu?

    Z góry dzięku­ję za infor­ma­cję. Może Pan Woj­ciech też będzie w stanie mi pomóc.

    Odpowiedz
  9. Max

    Czy­tam wpisy na info-ogrze­wanie i trochę się boję tego MPM DS II. Nie jestem żad­nym majsterkow­iczem, nie mogę też poświę­cić dużo cza­su na obsługę kotła, a wniosku­jąc po wpisach (przy­na­jm­niej do połowy roku 2017) jest sporo prob­lemów z utrzy­maniem długiej stałopal­noś­ci i odpowied­niego wys­terowa­nia. Ktoś coś jeszcze może pod­sunąć w tym tema­cie?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Forum jest napakowane majs­tra­mi, co stale coś ulep­sza­ją, jak nie ma dzi­ury w całym, to ją wier­cą. Nor­mal­ny człowiek po pros­tu pali i dla niego stan fab­ryczny jest niebo a ziemia w sto­sunku do gór­ni­a­ka.
      Powodzenia w szuka­niu czegokol­wiek innego, nie mówię już nawet lep­szego, ale w ogóle czegokol­wiek. Eko-Wery, Viadrus U32 – jak coś więcej zna­jdziesz, to daj znać.

      Odpowiedz
      1. Max

        Do kole­jnego sezonu mam jeszcze trochę cza­su. Wybór będzie trud­ny. Może skończy się nawet jakimś kotłem z poda­jnikiem. Na razie zosta­ję przy pale­niu od góry. Dam znać, co wybiorę.

      2. Max

        Tem­at wymi­any zakończyłem Vail­lantem kon­den­sacyjnym z 50% dofi­nan­sowaniem z gminy. Głowa spuchła od czy­ta­nia wszys­t­kich za i prze­ciw użytkowa­nia kotłów górnego dol­nego spala­nia, tych na ekogroszek z poda­jnikiem czy na pel­let 🙂 Czy dobrze wybrałem — czas pokaże.

  10. Maciek

    Wielce szanowny Panie Wojtku!
    Cytu­jąc Pana “trze­ba mieć nierówno pod sufitem”, żeby ciągnąć w poje­dynkę takie przed­sięwz­ię­cie. Kopać się z koniem i dawać się oble­wać ZIELONYMI pomy­ja­mi. Proszę wybaczyć dosad­ność i nat­u­ral­izm. Podzi­wiam Pana! chy­ba z resztą wszyscy czytel­ni­cy. Rozu­miem decyzję o reformie rankingu. Nakład Pańskiej pra­cy jest dla mnie nie do wyobraże­nia. Wszak ten ser­wis to nie tylko rank­ing. Nawet przy branżowym infor­maty­cznym wyk­sz­tałce­niu, nie wyobrażam sobie jak Pan to ciąg­nie. Pańs­ka stor­na jest kagankiem oświaty w branży ogrzewnict­wa. Wiedzą o tym wszyscy Ci, którzy zaczy­tu­ją się przekop­u­jąc meandry CzystegoOgrzewania.pl. Całoś­ciowe widze­nie tem­atu, kon­sek­wenc­ja, stosowanie rozu­mu i nie ule­ganie lob­bowa­niu wszelkiemu. To chy­ba fenomen pańskiego przed­sięwz­ię­cia. Pańs­ki fenomen. Chron­iczne defi­cyt tych cech to też chy­ba przy­czyny “Sod­my i Gomory” na rynku kotów, wśród insta­la­torów panów Mietków (nie obraża­jąc niko­go) w randze dorad­ców i głównych pro­jek­tan­tów insta­lacji grzew­czych. Ta mała ikon­ka w nagłówku naszych przeglą­darek z płomykiem to ist­ny kaganek oświaty.
    Panie Wojtku, jeśli wol­no również mnie odnieść się szerzej do Pańskiego ruchu w spaw­ie rankingu. Pełne zrozu­mie­nie. Nie chcę być wujkiem Dobra Rada, ale kierunek wyda­je się jak najbardziej właś­ci­wy. Może pójść w taką stronę, żeby tak postaw­ić kry­te­ria pre­se­lekcji, aby do rankingu dostawały się tylko kotły wyróż­ni­a­jące się. Szko­da Pańskiego życia na śred­ni­a­ki! Lista powiedzmy 5 cech, które na wstępie zdyskwal­i­fiku­ją przy­na­jm­niej połowę klasy śred­niej. Wiem że nie tak łat­wo taką listę wygen­erować, żeby zachować obiek­ty­wizm i samemu się nie posądz­ić o niespraw­iedli­wość. Pańskie kry­teri­um o powierzch­ni wymi­en­ni­ka odnie­sionej do mocy jest pier­wszym punk­tem tej listy. Skrę­cam jed­nak w tym kierunku, żeby nie zaj­mować się ogóle jed­nos­tka­mi, które nie osią­ga­ją powiedzmy 0,1m2/kW. Przeglą­da­jąc rank­ing ludzie szuka­ją najlep­szych kotów w ramach swo­jego budże­tu. A jak widać duża część klasy C jest tak samo dro­ga jak kotły oce­nione na B. Nikt nie chce kupować dro­giego słabego kotła. Poskutku­je to tym, że rank­ing będzie zaw­ier­ał urządzenia A i B+, nazy­wa­jąc je według doty­chcza­sowej skali. Ci zaś którzy w Pańskim rankingu szuka­ją swo­jego pudła, po to by dojrzeć do jego zmi­any lub wyjaśnić sobie czemu łóżko wynieśli do kotłowni, czuwa­jąc nad kotłem nie zostaną w mojej opinii poszkodowani uszczu­ple­niem listy rankingowej. Wystar­czy, że klasy­fikację kotłów opa­trzy Pan tytułem (lub pod­ty­tułem) “jeśli nie widzisz tu swo­jego kotła, najpewniej nie jest on pry­musem”. Pojaw­ią się pewnie zarzu­ty o sian­ie dekadencji i negaty­wną opin­iotwór­c­zość, ale to w końcu Pańs­ki rank­ing i Pańs­ka mniej lub bardziej subiek­ty­w­na oce­na. Ujawniona metodolo­gia i kry­te­ria oce­ny poz­wolą drugiej grupie czytel­ników na włas­ną rękę przeprowadz­ić ocenę swo­jego kop­ci­ucha i dowiedzieć się jaki jest powód, że ich kocioł nie jest NIE-najlep­szy.
    Cały czas głow­ię się, co moż­na by uczynić, aby to pro­du­cen­ci kotłów chcieli zaist­nieć na Pańskiej liś­cie ze swoi­mi pro­duk­ta­mi? To klu sukce­su, i Panu w szczegól­noś­ci pewnie spędza to sen z oczu. Może ktoś z kolegów współczy­taczy coś kreaty­wnego zapro­ponu­je, na zasadzie burzy mózgów. Przy­pom­nę, że jest to zupełnie pro­fesjon­al­na meto­da rozwiązy­wa­nia prob­lemów sze­roko stosowana w biz­ne­sie. U jej pod­staw leży założe­nie, że nie ma złych pomysłów o których nie warto dysku­tować.
    A więc Panowie i Panie co moż­na zro­bić, żeby dać motywację pro­du­cen­towi kotła, żeby chwyta­jąc za klamkę Insty­tu­tu Ener­gety­ki Cieplnej celem uzyska­nia świadect­wa ener­gety­cznego swo­jego nowego kotła, drugą ręką słał KOMPLET doku­men­tacji swo­jego pro­duk­tu do CzystegoOgrzewanie.pl.
    Może któryś oświecony na łamach pal­nie coś ciekawego.
    Panie Wojtku!
    Kiedy książ­ka? Zupełnie poważnie! Z tą wiedzą trze­ba trafić pod strzechy. A pon­ad­to Pańs­ki altru­isty­czny wysiłek przes­tać być aż taki altru­isty­czny i może dawać prze­cież satys­fakcję w “innych” wymi­arach. Pewnie zna­jdą się również tacy, dla których straci Pan na wiary­god­noś­ci czer­piąc korzyś­ci z wydanej książ­ki. Ale w nosie z taki­mi oszoło­ma­mi! Do ilu więcej nieoświeconych (raczej okop­conych) palaczy może Pan dotrzeć?
    Za Pańską orkę na ugorze pos­tu­lu­ję wys­taw­ić Panu pom­nik lub nazwać Pańskim imie­niem ulicę — koniecznie w osied­lu domków jed­norodzin­nych. Pier­wszy kupię książkę, gdy­by kiedyś się ukaza­ła.
    Win­szu­ję Panu, tego co Pan tu osiągnął. Proszę nie ustawać w trudzie i zno­ju. Niech żyje rozum! Poz­draw­iam wszys­t­kich oświeconych i GORĄCO zachę­cam do czy­ta­nia wszys­t­kich chcą­cych się ogrzać przy płomyku CzystegoOgrzewania.pl (warunek konieczny — umiejęt­ność czy­ta­nia ze zrozu­mie­niem!).

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Różni ludzie mają różne fioły a mnie się aku­rat zach­ci­ało trochę spalanie “wungla i drze­wa” ucy­wili­zować. Konieczność kopa­nia się i znoszenia pomyj to chy­ba nat­u­ral­na kon­sek­wenc­ja jakiegokol­wiek pub­licznego dzi­ała­nia i też poniekąd świad­czy, że dzi­ała się skutecznie.

      Z rankingu wyrzu­ciłem już truchło bezk­la­sowe i ograniczę się fak­ty­cznie do kotłów wyróż­ni­a­ją­cych się najpozy­ty­wniej i takich z niewielki­mi uchy­bi­eni­a­mi. Ponieważ jest ta 5. klasa, to nie trze­ba się już prze­j­mować powierzch­nią wymi­en­ni­ka – musi ona być odpowied­nia, aby kocioł stosowną sprawność osią­gał. Wyle­ci­ały sztu­ki z kos­miczny­mi wyma­gani­a­mi co do pali­wa zapisany­mi w DTR, bo to jest potem prob­lem jeśli ktoś bierze dotację i musi szukać węgla “>28MJ” + inne ostre para­me­try, a to są te naj-naj­droższe. To jed­na z patologii, której nie chcę wspier­ać. Na razie była tylko selekc­ja negaty­w­na i dodałem Viadrusa U32, jed­nego z trzech zasy­powych rodzynków w 5kl. jakie są na rynku. Ter­az prze­jrzę, czy coś ciekawego się nie pojaw­iło.

      Na fest zain­tere­sowanie pro­du­cen­tów nie liczę, ponieważ ich główne kanały sprzedaży to insta­la­torzy. Ludzie szuka­ją­cy kotłów samodziel­nie to jest mniejsza część tor­tu.

      Książ­ka” to za duże słowo. For­ma drukowana papierowa jest w drodze, ale tak mówię już od paru lat i urodz­ić nie mogę, bo to mnóst­wo robo­ty, a najwięcej przy selekcji: co jest najważniejsze a co pom­inąć i jak to strawnie podać. Papi­er ma swo­je ograniczenia.
      Nie widzę nic zdrożnego w sytu­acji gdy­bym chci­ał na takiej pub­likacji zaro­bić, bo co złego w zara­bi­a­n­iu na dobrej robo­cie, z której jest niemały zysk dla odbior­cy. Aczkol­wiek nie mam takiego przy­musu i jeśli coś w końcu urodzę i będzie to jakoś hand­lowane w gotowej formie, to raczej w przy­bliże­niu po kosz­tach.
      Żeby dotrzeć do Januszy pale­nia potrzeb­ne są stosowne kanały dys­try­bucji. Tu są pewne per­spek­ty­wy, może do przyszłego sezonu grzew­czego uda się tem­at uru­chomić.

      Odpowiedz
  11. Maciek

    Nakle­j­ka na kocioł z instrukcją pale­nia dostar­czana bezpłat­nie do pro­du­cen­tów kotłów i nakle­jana na nie. No i już spal­iło na panew­ce, bo o ile pro­du­cent nie trza­śnie drzwia­mi przed taką propozy­cją, to kto dopil­nu­je nakle­je­nia instrukcji. No i kwes­t­ia pod­sta­wowa — za dar­mo czyli kto płaci?
    Aż się serce kroi, że to takie proste, że aż niemożli­we. Tak oczy­wiste, że aż się nie da prze­bić przez ten mur. Rozu­miem tedy Pańs­ki zryw do pozy­ty­wisty­cznej pra­cy u pod­staw. Jed­nocześnie prz­er­aża mnie bez­nadziejność i dra­maty przeży­wane przez bohaterów Żerom­skiego czy innych żyją­cych ideą.
    Specy­ficzne hob­by Pan sobie wybrał z tym “wun­glem” i z tym “komiem”. Nor­mal­nie “Łysek z pokładu Idy”, samo się ciśnie.

    Proszę nie ustawać w trudzie i zno­ju.

    Odpowiedz
  12. Artur

    100% racji, ja też musi­ałem wymieni­ać swój, bo sobie zmie­nili, prze­cież to jest koszt. I tak wybrałem jak­iś tańszy MCR 3 PLUS, no ale to i tak pieniądze.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.