Bezpiecni, ale czy zawodoleni?

Dzia­ła­nia podej­mo­wane przez Kra­kow­ski Alarm Smo­gowy przy­no­szą efekty. Wła­dze Kra­kowa obu­dziły się i uru­cho­miły akcję pro­mo­cji eko­lo­gicz­niej­szych niż węgiel źró­deł cie­pła — bezpiecni.pl. I tej akcji oraz dota­cjom na moder­ni­za­cję kotłowni przyj­rzymy się dokład­niej, bo choć idea ze wszech miar słuszna, to jak zwy­kle nie wszystko jest powie­dziane, a to stwa­rza moż­li­wość nacią­ga­nia nie­zo­rien­to­wa­nych ludzi.

bezpiecni.pl

Łap za kom­fort, o cenę nie pytaj

Wcho­dzi sobie czło­wiek na stronę bezpiecni.pl i dostaje na twarz cudowną wizję. Odtąd może w końcu zapo­mnieć o bru­dze­niu rąk węglem i tar­ga­niu wia­der tych czar­nych kamieni, zwłasz­cza gdy lata już nie te. O męczar­niach zwią­za­nych z roz­pa­la­niem, dokła­da­niem, usu­wa­niem popiołu. Nie musi się już mar­twić, że cha­łupa mu spło­nie albo rodzina ule­gnie zacza­dze­niu przez “nie­sprawny piec”.

Wystar­czy, że pój­dzie do urzędu, weź­mie bez­płatną, bez for­mal­no­ści i szybką jak oso­bowy do Zwar­do­nia dota­cję na moder­ni­za­cję insta­la­cji grzew­czej. Dota­cja pokrywa do 100% kosz­tów insta­la­cji. Mało tego — for­mal­no­ści są moż­li­wie uprosz­czone (czy­taj: ktoś inny zde­cy­duje za cie­bie o tym, na czym się nie znasz). I tego mało: part­ne­rzy akcji (gazow­nia, cie­płow­nia, elek­trow­nia) ofe­rują rabaty na urzą­dze­nia, pro­jekty insta­la­cji i ich montaż.

Więc nie pytaj, tylko bierz! Cie­pło, kom­fort, bez­pie­czeń­stwo, eko­lo­gię. Ale nikt nie wspo­mina, że to jedna strona medalu.

Dla­czego ludzie ogrze­wają węglem

Dla­czego poka­zana jest tylko jedna strona medalu? Bo ta akcja ma na celu odwieść ludzi od pale­nia węglem. Pro­blem jed­nak w tym, że pomy­sło­dawcy akcji kom­plet­nie nie mieli pomy­słu, jak roz­pra­wić się z pod­sta­wową przy­czyną, dla któ­rej ludzie palą węglem: bo ogrze­wa­nie węglem jest naj­tań­sze. Pro­blem to nie­ła­twy, dla­tego kwe­stie kosz­tów ogrze­wa­nia prze­mil­czano, zasła­nia­jąc się kom­for­tem użytkowania.

Węgiel jest tani, a więc tym, któ­rzy nim palą, nie zależy aż tak na kom­for­cie. Są w sta­nie go poświę­cić dla uzy­ska­nia niż­szej ceny ogrze­wa­nia. Albo nawet nie mogą sobie pozwo­lić na wygod­niej­sze roz­wią­za­nie, bo koszty ogrze­wa­nia by ich zjadły.

I to jest pod­sta­wowy pro­blem Kra­kowa i całej tej akcji. Anty­wę­glowi akty­wi­ści z Kra­kowa chęt­nie zaka­za­liby pale­nia węglem w mie­ście cał­ko­wi­cie i jak naj­szyb­ciej, ale takie tezy może wysu­wać tylko osoba z nikłym poję­ciem w kwe­stiach socjo­lo­gii i eko­no­mii. Wła­dze póki co są w dzia­ła­niach znacz­nie ostroż­niej­sze, bo znają realia, a gniew spo­łeczny za ostre dzia­ła­nia spadłby wła­śnie na nich.

Pro­ble­mem nie jest sam fakt, że ludzie palą węglem. Pro­blem to ludzie, któ­rych nie stać na nic innego i gdyby zaka­zano pale­nia węglem, przy­mie­ra­liby gło­dem albo cho­dzili po domu całą zimę w kufaj­kach. Oczy­wi­ście tacy ludzie w kry­tycz­nym poło­że­niu to tylko jakaś część wszyst­kich palą­cych węglem. Ale dla nich wymiana ogrze­wa­nia węglo­wego na jakie­kol­wiek droż­sze byłaby poważ­nym cio­sem w port­fel, nie do udźwi­gnię­cia na dłuż­szą metę.

I pod tym wzglę­dem taka akcja jest lek­kim oszu­stwem, bo nie każdy z bio­rą­cych dota­cje musi zda­wać sobie z tego sprawę. Nie­któ­rzy mogą nie­świa­do­mie wpa­ko­wać się w pułapkę kosmicz­nych kosz­tów ogrzewania.

Dżen­tel­meni mówią o pieniądzach

Dota­cje do wymiany źró­dła cie­pła doty­czą kosz­tów zapro­jek­to­wa­nia i wyko­na­nia nowej insta­la­cji. To czę­sto spore pie­nią­dze i dobrze, że ist­nieje wspar­cie w tej mate­rii. Od razu jed­nak należy zauwa­żyć, że dota­cję dostaje się po zakoń­cze­niu inwe­sty­cji. Pie­nią­dze wykłada się z wła­snej kie­szeni, aby potem dostać zwrot jeśli wszystko urzę­dowi przypasuje.

Ale nie koszty insta­la­cji są naj­więk­szym pro­ble­mem. Gorzej, że póź­niej klient zostaje sam na sam z kosz­tami eks­plo­ata­cji. Różni mar­ke­tin­gowcy co prawda dwoją się i troją, by wci­snąć ludziom kit, że grza­nie prą­dem może być tań­sze niż węgiel, ale bru­talna prawda ude­rza w nie­świa­do­mego użyt­kow­nika z całą siłą po pierw­szej zimie.

Przyj­rzyjmy się kosz­tom uzy­ska­nia cie­pła z węgla oraz źró­deł na które przy­zna­wane są dota­cje. Przyj­mijmy, że w przy­kła­do­wym domu w ciągu sezonu spa­lane są 3 tony węgla, które kosz­tują 2100zł. Spa­la­nie odbywa się ze spraw­no­ścią 60%, stąd dom potrze­buje ok. 14 tys. kWh. Dom jest zmo­der­ni­zo­wany na tyle, że wystar­cza kocioł węglowy o mocy 12kW.

Rodzaj ogrze­wa­nia Cena za 1kWh ciepła Roczny koszt
Węgiel kamienny 0,15zł 2100zł
Cie­pło sieciowe 0,29zł 4060zł
Gaz ziemny 0,25zł 3500zł
Elek­trycz­ność 0,33zł 4620zł

Dane przy­jęte do wyli­czeń to:

  • węgiel kamienny 28MJ/kg po 700zł/t spa­lany ze spraw­no­ścią śred­nio­roczną ok. 60%
  • gaz typ E (GZ-50) po 2,5zł/m3 spa­lany w kotle kon­den­sa­cyj­nym ze spraw­no­ścią śred­nio­roczną ok. 100%
  • prąd według cen­nika dla Kra­kowa w tary­fie G12 tylko i wyłącz­nie w stre­fie noc­nejtutaj stawka za 1kWh 0,27zł brutto + opłaty prze­sy­łowe 0,06zł brutto
  • cie­pło sie­ciowe prze­li­czone według aktu­al­nego cen­nika. Moc zamó­wiona 15kW oraz grupa tary­fowa S1-WIP. Należy też zauwa­żyć, że w cen­niku podane są ceny netto (stawka VAT to 23%).

Wyli­cze­nia te są przy­bli­żone, ale dają poję­cie o cenach cie­pła z poszcze­gól­nych źró­deł. Naj­tań­szy pozo­staje węgiel — przy zało­że­niu, że pali się od góry, osią­ga­jąc dość dobrą spraw­ność śred­nią rzędu 60%. Jeśli kop­cisz, to odzy­sku­jesz naj­wy­żej 30% ener­gii dostęp­nej w węglu, a to zna­czy, że to wymę­czone cie­pło z węgla jest droż­sze niż gaz.

Niską cenę węgla nad­ra­bia się cza­sem poświę­co­nym na obsługę, ale dla każ­dego ten czas ma inną war­tość i nie­któ­rym się to opłaca. A nie­któ­rzy nie mają wyboru.

Cena prądu została wzięta z taryfy dwu­stre­fo­wej dla strefy noc­nej (zakła­damy uży­cie pieca aku­mu­la­cyj­nego zgod­nie z opi­sem). Aby dokład­niej wyzna­czyć koszt ogrze­wa­nia prą­dem, nale­ża­łoby uwzględ­nić wpływ wyż­szej ceny ener­gii w tary­fie dzien­nej na wyso­kość rachunku, a także wziąć pod uwagę, że nie­kiedy elek­tryczny piec aku­mu­la­cyjny będzie musiał pra­co­wać także w stre­fie dzien­nej.
Tak czy ina­czej, ogrze­wa­nie prą­dem pozo­staje luk­su­sem dla naj­bo­gat­szych, jako że jego cena to min. dwu­krot­ność ceny ogrze­wa­nia węglem.

Cie­pło sie­ciowe ofe­ro­wane jest na dość korzyst­nych warun­kach: z bez­płat­nym pro­jek­tem i wyko­na­niem przy­łą­cza oraz dopła­tami do prze­bu­dowy insta­la­cji w budynku. O ile budy­nek znaj­duje się w zasięgu miej­skiej sieci cie­plow­ni­czej. Oczy­wi­ście wcze­śniej nale­ża­łoby spraw­dzić wszyst­kie gwiazdki i drobne druki w umo­wach, bo tych na pewno nie bra­kuje. Ale cenowo cie­pło sie­ciowe odzna­cza się kosz­tem nie­spełna 20% więk­szym od gazu ziem­nego. Co wciąż jed­nak daje dwa razy wyż­szy koszt niż przy ogrze­wa­niu węglem.

Naj­tań­szym z pro­mo­wa­nych w Kra­ko­wie źró­deł ener­gii jest gaz ziemny. Spa­lany w nowo­cze­snym kotle jest tylko o ok. 2/3 droż­szy od węgla.

Policz zanim zdecydujesz

Akcja mia­sta Kra­kowa jest ze wszech miar godna popar­cia. Każdy kop­cący komin mniej to zysk dla wszyst­kich dookoła. Ale nie­wła­ści­wie prze­pro­wa­dzona akcja zachę­ca­jąca do droż­szych, ale eko­lo­gicz­niej­szych źró­deł cie­pła, może odnieść sku­tek prze­ciwny do zamierzonego.

Z powyż­szych przy­bli­żo­nych obli­czeń wynika, że nie­świa­dome wpa­ko­wa­nie się w wymianę urzą­dzeń grzew­czych bez wcze­śniej­szej ana­lizy opła­cal­no­ści tej decy­zji może się skoń­czyć zawa­łem domo­wego budżetu.
W naj­lep­szym wypadku (gaz ziemny) rachunki za ogrze­wa­nie wzro­sną o 60%. Użyty w przy­kła­dzie dom zuży­wa­jący 14 tys. kWh rocz­nie to i tak cał­kiem ener­go­osz­czędny budy­nek. Co ma zro­bić ktoś, kto nie­świa­do­mie pode­pnie sobie ogrze­wa­nie prą­dem pod nie­ocie­plony budy­nek z 200m2 powierzchni do ogrza­nia? Zamar­z­nie po mie­siącu albo zadłuży się na śmierć. Lub wstawi kozę i zacznie palić meblami. Ale miejmy nadzieję, że do takich sytu­acji nie dojdzie…

Trzeba wie­rzyć, że chętni na dota­cje spo­tkają się z fachową radą i pomocą ze strony urzę­dów i firm — part­ne­rów akcji, ale życie poka­zuje, że naj­le­piej wycho­dzi się na umie­jęt­no­ści samo­dziel­nego liczenia.

2 myśli nt. „Bezpiecni, ale czy zawodoleni?

  1. Duda

    Witam! Chciał­bym się podzie­lić jak w moim przy­padku dom jed­no­ro­dzinny o powierzchni użyt­ko­wej ,
    200 mkw,ocieplony ‚spa­lam 4000 kg peletu na jeden sezon grzew­czy. Ponie­waż pelet to gra­nu­lat drzewny
    tło­czony pod wyso­kim ciśnie­niem, ma kalo­rycz­ność zbli­żoną do węgla,ale musi być spa­lany poprzez
    ECO Pal­nik który to nie daje dymu w pro­ce­sie spa­la­nia.
    Cena Peletu śred­nio licząc 800/1000/kg, czyli w moim przy­padku to 800x 4 =3200 zł.
    Tro­chę dziwi fakt że nasi urzęd­nicy tego typu urzą­dze­nie grzew­cze nie jest trak­to­wane jako eko­lo­giczne.
    Rozpalanie-i cały pro­ces spa­la­nia, i wyga­sza­nia , i ste­ro­wa­nia tem­pe­ra­turą jest auto­ma­tyczny i bez­pieczny
    Pozdra­wiam –Kazimierz.

    Odpowiedz
    1. Juzef Autor wpisu

      Praw­do­po­dob­nie krzyki i wrza­ski jed­nych igno­ran­tów prze­ko­nały innych igno­ran­tów, że wszystko co nie jest białe, to jest czarne i taki stan rze­czy uchwalono.

      Pro­ble­mem jest kulawe prawo, które pozwala jedy­nie zaka­zać okre­ślo­nego rodzaju paliwa. W cywi­li­zo­wa­nym kraju wpro­wa­dzono by zasadę “zero dymu” — a jak to osią­gniesz, to już twój pro­blem. Urzą­dze­nia grzew­cze mia­łyby sen­sowne bada­nia stwier­dza­jące poziom emi­sji, a w uchwale można by okre­ślić mak­sy­malny próg emi­sji urzą­dzeń grzew­czych dopusz­czal­nych na tere­nie miasta.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *