Trudne rozstanie z szuflą

Mogłoby się wyda­wać, że Czy­ste Ogrze­wa­nie to strona o węglu. Nic podob­nego. To strona o eko­no­micz­nym, racjo­nal­nym i czy­stym (to idzie w parze z w/w) ogrze­wa­niu. Fakt, że piszemy tu prze­waż­nie o węglu, nie ozna­cza bynaj­mniej, że wpy­chamy ten rodzaj ogrze­wa­nia każ­demu na siłę. Wręcz prze­ciw­nie — zachę­camy do myśle­nia, licze­nia i wyboru źró­dła cie­pła nie według wie­rzeń ludo­wych, a zgod­nie z chłodną kal­ku­la­cją. A dziś w wielu przy­pad­kach zupeł­nie nie opłaca się ogrze­wać węglem, i to wcale nie z powodu ceny za tonę na skła­dzie opału.

W zbio­ro­wej świa­do­mo­ści poku­tuje mit taniego węgla. Prze­cież każdy wie, że wun­glem zawsze naj­ta­niej! Gazem grzeją boga­cze. Prą­dem też można grzać? Łola­boga, kogo na to stać?

Powiedz jeszcze raz, że chcesz ogrzewać te 30m2 węglem

Są takie przy­padki, gdzie wybór ogrze­wa­nia węglo­wego to wręcz maso­chizm, a mimo to ludzie czy­nią to bez­re­flek­syj­nie. Dla­tego zanim zde­cy­du­jesz się na węgiel, usiądź i prze­licz koszty — nie tylko te zwią­zane z ceną opału.

Dom pasywny z węglem w komórce

Poli­to­wa­nia godne jest bez­myślne wsta­wia­nie kotłów węglo­wych do nowo budo­wa­nych domów. Sty­ro­pian w pod­ło­dze, sty­ro­pian na ścia­nie, wełna pod dachem, okna z trzema szy­bami, wen­ty­la­cja z odzy­skiem cie­pła. A w kotłowni… naj­po­dlej­szy kocioł węglowy z mar­ketu, naj­czę­ściej o min. dwu­krot­nie zbyt dużej mocy.

Jaki jest sens sta­wia­nia domu ener­go­osz­częd­nego, by potem gim­na­sty­ko­wać się z węglem? Czy ktoś zadał sobie trud obli­cze­nia kosz­tów ogrze­wa­nia węglem i innym dostęp­nym pali­wem, np. gazem ziem­nym? Naj­czę­ściej nie. Sąsiad mówi, że ogrzewa gazem i ledwo wiąże koniec z koń­cem — więc i ja się trzy­mam od tego z daleka. Sąsiad zapo­mina dodać, że ma nie­ocie­plony han­gar do ogrzania…

Kocioł węglowy w kawalerce

Masz skłon­no­ści maso­chi­styczne? Możesz przy­trza­snąć sobie rękę drzwiami, możesz jeść tłu­czone szkło, albo - ogrze­wać węglem miesz­ka­nie o powierzchni ~50m2.

Ileż to ludzie są w sta­nie zro­bić, by móc nie­skrę­po­wa­nie odda­wać się szu­flo­wa­niu węgla w swoim miesz­kanku! Gotowi są poświę­cić parę cen­nych metrów kuchni czy łazienki, wsta­wić tam kocioł węglowy albo pie­co­kuch­nię, zaim­pro­wi­zo­wać wen­ty­la­cję, obejść prze­pisy i zdrowy roz­są­dek, natar­gać do miesz­ka­nia węgla i dyżu­ro­wać przy pale­ni­sku. A to wszystko po to, by móc cie­szyć się kurzem z popiołu nawet w lodówce i na szczo­teczce do zębów i żyć na kra­wę­dzi — pod groźbą zacza­dze­nia, gdy popro­wa­dzona pod sufi­tem, uwią­zana dru­ci­kiem pla­sti­kowa rurka dopro­wa­dza­jąca powie­trze do spa­la­nia urwie się lub zatka. Ale co pora­dzić, skoro widocz­nie to lubią?

Pęd do tanio­ści bywa nie­po­ha­mo­wany i nie­ważne, że aku­rat wcale nie jest tanio. Pół biedy, gdy ktoś wybiera taki styl życia z zami­ło­wa­nia do pale­nia węglem jako takiego. Zawsze to świa­domy wybór. Ale kto poprze­dza wybór ogrze­wa­nia węglo­wego porów­na­niem kosz­tów ener­gii z innych paliw? Sąsiad z par­teru grzeje węglem i mówi, że ma cie­pło, więc my nie będziemy gorsi. Sąsiad zapo­mina dodać, że miej­sce pod kocioł wygo­spo­da­ro­wał kosz­tem połowy kuchni i to dla­tego od 10 lat mieszka samotnie.

Pen­sja palacza

Im mniej ener­gii zuży­wamy do ogrze­wa­nia, tym węgiel staje się mniej opła­calny. Roboty jest z nim pra­wie tyle samo zarówno wtedy, gdy potrze­bu­jemy 5kW jak i 25kW mocy. Ale przy mniej­szej mocy dużo mniej­sze są oszczęd­no­ści. Przy­bywa też trud­no­ści tech­nicz­nych — coraz trud­niej o dobry kocioł. Pro­du­cenci dopiero pomału zauwa­żają, że ist­nieją ocie­plone domy w tym kraju i wpro­wa­dzają do oferty kotły o mocy 5-10kW.

Współ­cze­sne budynki, nawet nie­spe­cjal­nie docie­plone, rzadko potrze­bują wię­cej jak 10kW mocy grzew­czej. Weźmy przy­kła­dowy budy­nek ze 140m2 do ogrza­nia. Ściany z betonu komór­ko­wego docie­plone sty­ro­pia­nem. Zapo­trze­bo­wa­nie na cie­pło to nie­spełna 17 tys. kWh rocz­nie. Uzy­ska­nie tej ener­gii z węgla, paląc od góry w pro­stym kotle zasy­po­wym, kosz­tuje ok. 2500zł. Ogrza­nie tego domu gazem ziem­nym to wyda­tek ok. 3300zł.

Węgiel jest w tym przy­padku tań­szy o 800zł. Pyta­nie, czy za te 800zł warto poświę­cać choćby tylko pół godziny dzien­nie przez całą zimę na obsługę kotła węglo­wego? To ok. 4zł dzien­nie. Ok. 8zł za godzinę two­jej pracy. Czy za taką stawkę jesteś skłonny pod­jąć się służby palacza?

W przy­padku miesz­kań zapo­trze­bo­wa­nie na cie­pło jest jesz­cze mniej­sze niż we współ­cze­snym budow­nic­twie jed­no­ro­dzin­nym. Tym bar­dziej cen­tralne ogrze­wa­nie węglowe jest tu zwy­kle nie na miej­scu. Oto przy­kład miesz­ka­nia ogrze­wa­nego węglem. 56m2 powierzchni ogrze­wa­nej, koszt węgla to ok. 1200zł, pod­czas gdy za ogrza­nie tego miesz­ka­nia gazem ziem­nym trzeba by dać 1500zł.

Sport, hobby, tra­dy­cja rodzinna?

W wyżej opi­sa­nych przy­pad­kach ogrze­wa­nie węglem nie ma wła­ści­wie sensu eko­no­micz­nego. Jeśli w takiej sytu­acji ludzie mimo to szu­flują, to ich decy­zji nie da się wytłu­ma­czyć ina­czej jak przy­zwy­cza­je­niem lub bra­kiem prze­my­śle­nia sprawy.

Zobaczmy na porów­na­nie kosz­tów ogrze­wa­nia węglo­wego i gazo­wego dwóch bar­dzo podob­nych metra­żem budyn­ków — jeden 30-letni bez ocie­pleń, drugi współ­cze­sny, zbu­do­wany z prze­ciętną dba­ło­ścią o energooszczędność.

W przy­padku domu ener­go­osz­częd­nego, zyski z tytułu ogrze­wa­nia węglem to 400zł rocz­nie, zaś ogrze­wa­nie węglem domu wysoko ener­go­chłon­nego daje oszczęd­ność 2400zł rocz­nie.

Nakład pracy na obsługę kotłowni węglo­wej w obu przy­pad­kach jest zbli­żony — różni się jedy­nie ilo­ścią węgla, który trzeba prze­szu­flo­wać. W przy­padku domu ener­go­chłon­nego śred­nio­roczna spraw­ność jest wyż­sza, ponie­waż kocioł czę­ściej roz­wija wyż­szą moc. W domu ener­go­osz­częd­nym z kotłem dra­stycz­nie prze­wy­mia­ro­wa­nym spraw­ność spa­la­nia może nie prze­kra­czać 30%, a wtedy ogrze­wa­nie węglowe to droga impreza.
Tutaj jed­nak przyj­mu­jemy, że spraw­ność wynosi 50% nawet w przy­padku dobra­nia kotła o wła­ści­wej mocy, ponie­waż prze­ciętna oferta ryn­kowa takich kotłów pod wzglę­dem kon­struk­cji nie pre­zen­tuje się impo­nu­jąco, co prze­kłada się na ich realną spraw­ność. Oczy­wi­ście da się to obejść, np. pod­pi­na­jąc do insta­la­cji bufor w postaci dużego (kil­ka­set litrów) zbior­nika z wodą, dzięki czemu kocioł mógłby pra­co­wać cyklicz­nie, z wyż­szą śred­nią mocą.

Czy odsta­wie­nie szu­fli to luksus?

W 200-dniowym sezo­nie grzew­czym, poświę­ca­jąc pół godziny dzien­nie na obsługę kotła węglo­wego, w domu ener­go­osz­częd­nym będziesz pra­co­wał za 4zł/godzinę. W przy­padku domu ener­go­chłon­nego będzie to 24zł/godzinę two­jej pracy.

Jeśli potra­fisz liczyć, to widzisz już, że za dodat­kowe 4zł dzien­nie możesz zapew­nić sobie życie wolne od nosze­nia węgla i pil­no­wa­nia pale­ni­ska. I to w przy­padku 150-metrowego domu, nie mówiąc o 50-metrowym miesz­ka­niu, gdzie grze­jąc węglem dokła­dasz do interesu!

Nato­miast jeżeli ogrze­wasz węglem stary, nie­ocie­plony dom, to twoja praca jest wyna­gra­dzana dość uczci­wym zyskiem. Gdy nawet mimo to nie masz ochoty nosić węgla, to prócz prze­pro­wadzki na blo­ko­wi­sko możesz zain­we­sto­wać w grun­towne ocie­ple­nie domu i zmianę ogrze­wa­nia na gazowe — inwe­sty­cja sfi­nan­suje się bez pro­blemu z oszczęd­no­ści na opale w ciągu kilku lat.

 

3 myśli nt. „Trudne rozstanie z szuflą

  1. Pafcio

    Witam

    Nic dodać nic ująć.

    Ter­mo­in­we­sty­cje zwra­cają się poźniej­szymi niskimi rachun­kami za nośniki ener­gii. W moim przy­padku (korzy­sta­jąc z por­talu cieplowlasciwe.pl) otrzy­ma­lem dane, które mowią, iż w wyniku tychże klasa ener­ge­tyczna budynku z została pod­nie­siona do B.

    http://cieplowlasciwie.pl/wynik/cfl

    Mam wpraw­dzie jesz­cze piec węglowy, ale zosta­wię go sobie na wypa­dek nie­prze­wi­dy­wa­nych sytu­acji na rynku gazu ziem­nego. Jest on jed­nak prze­wy­mia­ro­wany (ma 15kW). Piec Optima Kom­fort Plus 15kW na miał węglowy, który zamie­rzam uspraw­nić w taki spo­sób, aby węglem ogrze­wać eko­lo­gicz­nie. I to zamie­rzam prze­te­sto­wać (byc może bio­rąc pod uwagę prze­wy­mia­ro­wa­nie mocy pieca nie­zbędne będzie zało­że­nie bufora ciepła)

    Juzef powi­nien otrzy­mać nagrodę za ideę pro­pa­go­wa­nia eko­lo­gicz­nego spa­la­nia. Chęt­nie nawiążę kon­takt, bo myślę, że wielu ludzi nie mając dostępu do inter­netu nadal nie­świa­do­mie nara­żać będzie swoje zdro­wie oraz budżet domowy paląc nieekologicznie

    Pozdra­wiam
    Pafcio

    Odpowiedz
    1. Juzef Autor wpisu

      15kW opa­lane mia­łem to jest tak w oko­li­cach dwu­krot­nego prze­wy­mia­ro­wa­nia “zale­d­wie”. Jeśli to ma być zapas, to inwe­sty­cja w bufor może się nie opła­cić, chyba że po tanio­ści wyko­nany. W sumie przy takim zapo­trze­bo­wa­niu to coś w oko­li­cach 500l już powinno dużo dać. Ale nie wiem dokład­nie. Tema­tyka bufo­rów wymaga jesz­cze rozpracowania.

      Kon­takt jest tu: http://czysteogrzewanie.pl/misja/kontakt/

      Odpowiedz
  2. pesiu

    Witam
    Strona świetna. Jestem swieżo po budo­wie, 112 m2 dobrze ocie­plone , dobre okna wen­ty­la­cja mecha­niczna z odzyskiem.100% pod­ło­gówka. Brak gazu przy działce. Brak pie­nie­dzy na pompe cie­pla, czyli zostało paliwo stałe zeliwny piec 23KW ale z bufo­rem 1700 litrów na gra­wi­ta­cji. ( pomysl od adam MK z wpi­sać w google bufor cie­pla mura­tor). Spa­lam 25 kg wegla 30MJ jed­no­ra­zowo od góry przez 5–6 godzin .Bufor ogrzewa sie od tem­pe­ra­try sred­niej 25st C do 75-80stC To wystar­cza na co i cwu na 2–3 dni. Spraw­ność pro­cesu okolo 65% i raczej sie nie da lepiej. Zakła­dam ze 2 tony wegla wystar­czy od paź­dzir­nika do końca zimy.
    Widać że przy tem­pra­tu­rze zewnetrz­nej –15stC trzeba będzie palić codzien­nie. WAZNE bufor powi­nien być jak naj­wiek­szy zaopa­trzony w wezow­nice na CWU powerzch­nia wymiany 6m2 oraz druga na solary ( można je sobie zro­bić jezeli za dro­gie ze sklepu okolo 5–7 m2). Wiel­kość bufora ma zna­cze­nie bo mogę w moim przy­padku wyła­do­wy­wać prak­tycz­nie do 25 st C. Brak dymu od tem­pe­ra­tury 55stC na piecu , co osiąga w kil­ka­na­sie minut poprzez górną war­stwę drewna. Moze w przy­szło­ści kupie za 4kpln mała pompę cie­pla powie­trze — woda i będe palić w piecu tylko przy tem­pe­ra­tu­rze zewne­tyrz­nej poni­żej 2 stC.
    muszę już iść pozdra­wiam i prze­pra­szam za lite­rówki pesiu

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *