money pig

Rozrachunki z zimą 2013/2014

Podob­nie jak rok temu, pora dla przy­kładu opi­sać koszty ogrze­wa­nia węglem za mija­jący sezon grzew­czy dla nieco docie­plo­nego domu z lat 80. ogrze­wa­nego kotłem gór­nego spa­la­nia roz­pa­la­nym od góry.

Szcze­góły odno­śnie oma­wia­nego budynku pozo­stały bez więk­szych zmian w sto­sunku do tego, co było w poprzed­nim wpi­sie. Ogrze­wane było ok. 140m2** typo­wego budynku z lat 80. (żuż­lo­be­ton + cegła), docie­plo­nego 6cm sty­ro­pianu. Oto wyniki sza­co­wa­nego zuży­cia cie­pła dla tego budynku (o ile wyma­gana moc się zga­dza, to jed­nak cał­ko­wite zuży­cie ener­gii jest nieco zawy­żone w sto­sunku do obserwowanego).

Zima czy nie — grzać trzeba

Trudno tej zimy mówić o zimie, zwłasz­cza na Dol­nym Ślą­sku. Naj­więk­szy mróz wystą­pił raz jeden w stycz­niu, a było to –12st.C. W stycz­niu, lutym i marcu zda­rzały się kil­ku­dniowe okresy ze wzro­stami tem­pe­ra­tury ponad +10st.C. Luty był też nie­by­wale sło­necz­nym mie­sią­cem. Prze­wa­żała pogoda bez­chmurna, a dni z więk­szym zachmu­rze­niem było tylko ok. 5–7.

Oto wykres ze śred­nimi tem­pe­ra­tu­rami w domu i na zewnątrz w okre­sie paź­dzier­nik — marzec. Już poprzed­nia zima ze śred­nią tem­pe­ra­turą w oko­li­cach +1st.C. była dość łagodna, a tym razem śred­nia tem­pe­ra­tura zewnętrzna z całego zimo­wego pół­ro­cza wynio­sła +5,2st.C.

W tym samym okre­sie śred­nia dobowa tem­pe­ra­tura w domu wahała się w zakre­sie 20-23st.C ze śred­nią za cały sezon wyno­szącą 21,7st.C. Mini­malny chwi­lowy odczyt tem­pe­ra­tury w domu to 18,5st.C, zaś mak­sy­malny — 25,5st.C.

Ile pie­nię­dzy

W sezo­nie 2013/2014 cał­ko­wite zuży­cie węgla wynio­sło 1,7 tony. W sto­sunku do roku poprzed­niego, dodat­kowo grzany był zasob­nik CWU o poj. 150l. Jed­nak jego udział w zuży­ciu opału, obli­czony na pod­sta­wie real­nego zuży­cia wody to rów­no­war­tość 150kg węgla. Tak więc zuży­cie węgla na cele samego ogrze­wa­nia to nie­całe 1,6t.

Pod­sta­wo­wym pali­wem był węgiel z KWK Chwa­ło­wice (typ 32.2, kalo­rycz­ność min. 28MJ/kg) w cenie 780zł/t. Dodatki stanowiły:

  • ok. 75kg miału — odpadu z poprzed­niego sezonu
  • 75kg cze­skiego eko­groszku firmy Tani Opał — rów­nież pozo­sta­łość po zeszło­rocz­nym zakupie
  • ok. 1,5mp drewna odpa­do­wego na rozpałkę

Łączny koszt zuży­tego opału to 1330zł, na co składa się:

  • 1130zł (węgiel)
  • 50zł (miał)
  • 60zł (eko­gro­szek)
  • 90zł (drewno odpa­dowe po cenach z alledrogo)

Ile czasu

W okre­sie od połowy paź­dzier­nika do końca marca konieczne było wła­ści­wie codzienne roz­pa­la­nie, ponie­waż tem­pe­ra­tura na zewnątrz — mimo że wysoka jak na okres zimowy — nie pozwa­lała utrzy­mać w domu cywi­li­zo­wa­nej tem­pe­ra­tury przez dłuż­szy okres.

Dni zim­niej­szych, gdy konieczne było dwu­krotne roz­pa­la­nie, było dokład­nie 19, a dni bez roz­pa­la­nia — 8.

Mamy więc 5,5 mie­siąca (połowa paź­dzier­nika — koniec marca) czyli 165 dni, co zgod­nie z powyż­szym ozna­czało roz­pa­la­nie 176 razy (165 + 19 — 8). Jedno roz­pa­le­nie to ok. 15 minut, ale doda­jąc czysz­cze­nie kotła i inne zabiegi policzmy 20 minut. To nie­całe 60 godzin roboty na całą zimę.

Jesz­cze czyściej

Taka lekka zima ozna­cza same pro­blemy w pale­niu węglem czy drew­nem. Nawet popraw­nie dobrany mocą kocioł staje się chro­nicz­nie przewymiarowany.

Mnie udało się tych pro­ble­mów w dużej mie­rze unik­nąć przez wypa­ko­wa­nie Camino 15kW sza­mo­tem w takim stop­niu, że powierzch­nia rusztu wynosi teraz tylko 30x25cm, tj. z grub­sza tyle, ile fabrycz­nie w Camino 10kW.

Co wyla­ty­wało z komina, można zoba­czyć na fil­miku nakrę­co­nym na początku grud­nia. Na tę oka­zję zde­mon­to­wa­łem wszyst­kie wyna­lazki poza sza­mo­tem zmniej­sza­ją­cym komorę zasy­pową, a i tak było nieźle.

Tak wyglą­dał komin w stycz­niu 2014 roku przed pierw­szym w sezo­nie czyszczeniem:

Stan komina przed czyszczeniem w styczniu 2014Widoczny lekki nalot zło­żony w dużej mie­rze z popio­łów. Co zresztą potwier­dza poniż­sze zesta­wie­nie jego koloru z bryłką węgla.Przez całą zimę w komi­nie zebrało się 16l sadzy takiej jak widać powyżej.

Sza­cun­kowa efektywność?

Jaka mogła być śred­nia spraw­ność kotła? Ener­gii w pali­wie dostał jakieś 13 000kWh (1600kg x 7,8kWh/kg). Trudno będzie zna­leźć dokładne liczby, ale można pod­jąć się zna­le­zie­nia moż­li­wego zakresu efek­tyw­no­ści kotła zakła­da­jąc, że nie jest on per­pe­tuum mobile ani dom nie jest zbyt­nio oszczędny.

W/w osza­co­wa­nie z CiepłoWłaściwie.pl mówi o 18 tys. kWh rocz­nie dla “uśred­nio­nej” zimy, zaś według real­nych danych pogo­do­wych wycho­dzi ok. 13 tys. kWh. Realne zuży­cie nie mogło być więk­sze niż owe 13 tys. kWh, więc te sza­cunki są nadal zawyżone.

Wyjdźmy od roz­sąd­nego pułapu spraw­no­ści dla kotła gór­nego spa­la­nia — 50%. Ozna­cza­łoby to, że budy­nek zużył 6,5 tys. kWh. Ale wtedy zuży­cie ener­gii na 1m2 budynku daje wyniki jak dla domu mocno ener­go­osz­częd­nego (46kWh/m2*rok).

Przy spraw­no­ści rzędu 70% budy­nek dostałby 9000kWh, co daje 65kWh/m2*rok. To cią­gle dość opty­mi­stycz­nie niskie zapo­trze­bo­wa­nie budynku na cie­pło, ale zara­zem spraw­ność kotła zaczyna już być podej­rza­nie wysoka.

Stąd wnio­sek, że spraw­ność kotła mogła wynieść nieco powy­żej 60%.

Opłaca się

Wygląda na to, że da się ogrze­wać dość spory i wcale nie nazbyt ocie­plony dom bez dro­gich zaba­wek, bez wędze­nia ludzi w pro­mie­niu kilo­me­tra i bez życia pro­ble­mami kotłowni.

Wynik ten spon­so­ruje metoda roz­pa­la­nia od góry, 30-letni kocioł Camino i tak samo stara insta­la­cja grawitacyjna.

Wyli­cze­nia nie są nacią­gane, bo nie muszą być. Nie było też spe­cjal­nego śru­bo­wa­nia kosz­tów i odli­cza­nia bry­łek węgla. Zało­żoną kom­for­tową tem­pe­ra­turą było 21st.C jak poprzed­niej zimy i udało się ten cel utrzy­mać, a nawet był czę­sto prze­kra­czany z powodu cie­plej­szych okresów.

Takie koszty ogrze­wa­nia są osią­galne dla każ­dego i nie trzeba tu tajem­nej wie­dzy czy posia­da­nia mocno zaawan­so­wa­nych umiejętności.

** -  Ogrze­wana powierzch­nia domu to ok. 140m2 zmie­rzone wewnątrz budynku. Poprzed­nio nie­kiedy pisa­łem o 160m2, ponie­waż nie­ja­sny jest sta­tus par­teru. Jest on w więk­szo­ści nie­ogrze­wany, ale znaj­dują się tam nie­izo­lo­wane rury grzew­cze oraz jeden czynny grzej­nik w 15-metrowym pomiesz­cze­niu. Tem­pe­ra­tura w naj­zim­niej­szym pomiesz­cze­niu nie spada nigdy poni­żej +10st.C. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *