Powietrza i ciepła! NIE dla zakazu paliw stałych we Wrocławiu!

Wzrost kosz­tów ogrze­wa­nia o 30–300% czyli spo­łeczną kata­strofę szy­kuje Wro­cła­wia­nom Urząd Mar­szał­kow­ski i zie­loni. Pro­jekt uchwały anty­smo­go­wej przed­sta­wiony do kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych zakłada zakaz spa­la­nia węgla i drewna w kotłach, pie­cach i komin­kach na obsza­rze mia­sta Wro­cła­wia oraz dol­no­ślą­skich uzdro­wisk. Dozwo­lony ma być jedy­nie gaz ziemny, lekki olej opa­łowy, sieć cie­płow­ni­cza i prąd. W resz­cie woje­wódz­twa będzie tylko mini­mal­nie lepiej: wyłącz­nie kotły automatyczne.

Nie czuję prze­sady pisząc, że to anty­ludz­kie prawo, prze­py­chane głów­nie siłą ide­olo­gii – co uza­sad­nię. To ostrzej­sze prze­pisy niż na Ślą­sku, a chyba nikt nie ma wąt­pli­wo­ści, gdzie jest gorzej. Czło­wiek nie żyje tylko powie­trzem – tem­pe­ra­tura poko­jowa w domu także jest potrzebą fizjo­lo­giczna, jedno i dru­gie należy się każ­demu tak samo! Przy­po­mnijMY o tym wła­dzom – tak, MY. Weź udział w kon­sul­ta­cjach i poin­for­muj kogo możesz, że zakaz wisi w powie­trzu, bo z mediów dowie­dzą się o tym pew­nie już po fakcie.

Jeśli nie zakaz to co? Norma emi­syjna, dopusz­cze­nie kotłów zasy­po­wych i auto­ma­tycz­nych z przy­mu­sową wymianą sta­roci w per­spek­ty­wie kilku lat – takie roz­wią­za­nie usu­nę­łoby z powie­trza ~90% zanie­czysz­czeń a byłoby naj­mniej kosz­towne spo­łecz­nie. Mało tego: po wymia­nie kotła “śmie­ciu­cha” na nowo­cze­sny kocioł zasy­powy koszt ogrze­wa­nia spada!

Ty śpisz a oni cię wynoszą

Nie do wiary, że na szcze­blu woje­wódz­kim może się zro­dzić pomysł prze­pi­sów tak kosz­tow­nych społecznie:

  • bez twar­dych dowo­dów, że to jedyna sku­teczna droga,
  • bez ana­lizy moż­li­wo­ści tech­nicz­nych i eko­no­micz­nych zastą­pie­nia paliw sta­łych innymi źró­dłami ciepła,
  • bez pro­gramu dopłat do kosz­tów ogrze­wa­nia dla ubo­gich energetycznie.

Naj­gor­szy nie jest pomysł zaka­za­nia węgla i drewna. Naj­gor­sze jest to, że w spra­wie decy­du­ją­cej o kosz­tach życia ogrom­nej – w dodatku tej mniej zamoż­nej – czę­ści spo­łe­czeń­stwa wszystko odbywa się w tajem­nicy przed zain­te­re­so­wa­nymi. Niby wszyst­kie czyn­no­ści są jawne – ale nikt nor­malny nie śle­dzi BIP-ów Urzędu Mar­szał­kow­skiego ani nie ocze­kuje tam żad­nych regu­la­cji, które mogłyby wywró­cić na lewą stronę domowy budżet! Ba, założę się, że na ulicy 90% zapy­ta­nych ludzi nie odróżni mar­szałka od woje­wody… Owce w rzeźni mają więk­sze poję­cie, co je czeka!

Pamię­tamy, jaka fala obu­rze­nia prze­to­czyła się przez kraj rap­tem parę tygo­dni temu, gdy rząd zamie­rzał pod­nieść ceny paliw samo­cho­do­wych o 20 groszy/l – tj. o całe 5%! A tutaj o pla­nach pod­wyżki kil­ku­krot­nie więk­szej, przy kwo­tach idą­cych w tysiące zło­tych rocz­nie – nikt nie wie!

Tę naszą nie­wie­dzę i brak zain­te­re­so­wa­nia samo­rzą­dem woje­wódz­kim dosko­nale wyko­rzy­stują zie­loni – kuci na cztery kopyta obla­ty­wa­cze NGO są we wła­ści­wym miej­scu i mówią do wła­ści­wych uszu, więc nic dziw­nego, że w tema­cie obecne jest zda­nie tylko jed­nej strony a nikomu nie zależy, by zwy­kli ludzie cokol­wiek wiedzieli.

Pro­jekty uchwał anty­smo­go­wych dla Dol­nego Ślą­ska opra­co­wał zespół robo­czy ds. jako­ści powie­trza. Jedy­nym w nim przed­sta­wi­cie­lem strony tzw. spo­łecz­nej jest Dol­no­ślą­ski Alarm Smo­gowy – zie­lona orga­ni­za­cja zapie­kle wroga węglowi i kom­plet­nie ślepa na funk­cje, jakie speł­niają paliwa stałe poza robie­niem dymu.

To nie może się powtórzyć.

Niech będzie jasne: jeśli masowo i zde­cy­do­wa­nie nie wypo­wiemy się prze­ciw zaka­zowi – skoń­czy się jak w Kra­ko­wie. Nawet jeśli nie jesteś z Dol­nego Ślą­ska, możesz zabrać głos i jest to w twoim inte­re­sie, bo jutro chore regu­la­cje mogą być prze­py­chane w twoim województwie!

Zało­że­nia pro­jek­tów uchwał

Są trzy odrębne pro­jekty uchwał, choć według tre­ści dwa z nich są takie same, więc podzielmy je na dwa:

  • dla Mia­sta Wro­cła­wia i miej­sco­wo­ści uzdro­wi­sko­wych – prze­wi­duje cał­ko­wity zakaz spa­la­nia węgla i drewna w kotłach, komin­kach i pie­cach, włą­cza­jąc w to gastro­no­mię (czyli piece do pizzy znikną, ale już pry­wat­nych gril­lów to nie doty­czy), od 2023 roku
  • dla całej reszty woj. dol­no­ślą­skiego – dopusz­cza sto­so­wa­nie tylko kotłów auto­ma­tycz­nychza wyjąt­kiem insta­la­cji zga­zo­wu­ją­cych drewno”, wpro­wa­dza wymóg emi­syjny wg eko­pro­jektu i koniecz­ność zło­mo­wa­nia kotłów poza­kla­so­wych do 2024 roku a kotłów 3, 4 i 5. klasy – do 2028 roku

Jak uza­sad­niona jest potrzeba zakazu paliw sta­łych? Ma on być jedy­nym sku­tecz­nym środ­kiem, by powie­trze we Wro­cła­wiu zaczęło mie­ścić się w normach:

Pro­blem w tym, że w w/w źró­dłach nie spraw­dzono efektu wymiany kotłów na 5. klasę/ecodesign lecz badano skutki likwi­da­cji jakiejś czę­ści (50%, 100%) śmier­dzą­cego ogrze­wa­nia przy pozo­sta­wie­niu reszty jak jest. Nie ma więc twar­dego dowodu, że czy­sto spa­lany węgiel i drewno nadal powo­do­wa­łyby prze­kro­cze­nia norm jako­ści powie­trza we Wro­cła­wiu. Nie mówiąc już o uzdro­wi­skach, dla któ­rych nawet takiej eks­per­tyzy nie ma.

Frag­ment uza­sad­nie­nia uchwały dla pozo­sta­łej czę­ści województwa:

Niniej­szą uchwałą dopusz­cza się do sto­so­wa­nia tylko kotły auto­ma­tyczne, za wyjąt­kiem insta­la­cji zga­zo­wu­ją­cych drewno. Kotły, które umoż­li­wiają ręczne poda­wa­nie paliwa nie gwa­ran­tują sta­łych para­me­trów pracy insta­la­cji oraz umoż­li­wiają spa­la­nie odpa­dów. Zatem uchwała zaka­zuje użyt­ko­wa­nia kotłów wypo­sa­żo­nych w ruszt awa­ryjny. Nato­miast w zakre­sie miej­sco­wych ogrze­wa­czy pomiesz­czeń na paliwo stałe dopusz­cza się ich użyt­ko­wa­nie przy zamknię­tej komo­rze spa­la­nia.

Trudno mi to komen­to­wać, bo czy to nie dziwne, żeby eks­perci od uchwały nie mieli zie­lo­nego poję­cia o czym piszą i wyda­wali decy­zje na pod­sta­wie wie­dzy naby­tej jesz­cze pew­nie u dziadka w kotłowni?

  • Kotły zasy­powe speł­nia­jące wymogi 5. klasy / eko­pro­jektu muszą współ­pra­co­wać z bufo­rem cie­pła, co zapew­nia im okrut­nie stałe para­me­try pracy.
  • Dla­czego niby kotły zasy­powe mają być repre­sjo­no­wane za poten­cjalną moż­li­wość spa­la­nia odpa­dów? Dla­czego niby nie da się spa­lać odpa­dów w kotle zga­zo­wu­ją­cym drewno albo na upar­tego w kominku? Pozba­wia się ludzi moż­li­wo­ści spa­la­nia tanich a dobrych paliw w spo­sób zupeł­nie uznaniowy!
  • Zapis o zamknię­tej komo­rze spa­la­nia dla pie­ców i komin­ków jest redun­dantny – otwarte komory są na tyle nie­efek­tywne, że nie speł­nią wymo­gów ekoprojektu.

Czego w pro­jek­tach uchwał NIE MA a być powinno

  • ana­lizy moż­li­wo­ści tech­nicz­nych dostar­cze­nia cie­pła lub ener­gii – w uza­sad­nie­niach wyli­czane są np. cie­płow­nie we Wro­cła­wiu wraz z ich loka­li­za­cjami, ale prze­cież wia­domo, że nikt nie będzie cią­gnął sieci cie­płow­ni­czej na odle­głe o parę kilo­me­trów osie­dla dom­ków jed­no­ro­dzin­nych. Wyli­cza się które z uzdro­wisk mają sieć gazową, ale nie wia­domo czy, kiedy i kto docią­gnie gaz do Długopola-Zdroju ani kto za to zapłaci. W kraju cywi­li­zo­wa­nym infra­struk­tura lub plan jej moder­ni­za­cji i jego finan­so­wa­nie powinny być zapew­nione naj­pierw. Ale nie, zróbmy uchwałę! Ja z synow­cem na czele i jakoś to będzie! Przy­ci­śniemy gazow­nię fak­tem doko­na­nym a za przy­łą­cza i tak ludzie zapłacą.
  • ana­lizy kosz­tów spo­łecz­nych – bar­dzo lekko trak­tuje się dorzu­ca­nie naj­słab­szej eko­no­micz­nie czę­ści spo­łe­czeń­stwa kolej­nych obcią­żeń. A prze­cież nie cho­dzi tu o wzrost cen pie­czywa i ziem­nia­ków, lecz wyję­cie z kie­szeni jednej-kilku mie­sięcz­nych pensji/emerytur. Nie ma nawet próby osza­co­wa­nia jakiej liczby gospo­darstw domo­wych dotkną regu­la­cje i o ile komu wzro­sną koszty ogrze­wa­nia np. w ponie­miec­kich kamie­ni­cach Nad­odrza i Ołbina czy w nie­ocie­plo­nych domach na peryferiach.
  • zapy­ta­nia o moż­li­wo­ści gór­nic­twa jeśli cho­dzi o dostar­cze­nie paliwa do kotłów auto­ma­tycz­nych dla kolej­nego dużego województwa

Pod­wyżki kosz­tów ogrze­wa­nia od 30% do 300% – to nie jest naciągane!

Naj­gor­szy w zaka­zie nie jest wcale jed­no­ra­zowy wyda­tek na moder­ni­za­cję ogrze­wa­nia, który swoją drogą może wyno­sić kil­ka­na­ście i wię­cej tysięcy. To, co naj­bar­dziej dobija, to wyż­sze koszty eks­plo­ata­cji, które trzeba będzie odtąd pono­sić co zimę a wzrost ten może być powa­la­jący szcze­gól­nie tam, gdzie ludziom nie pozo­sta­nie do wyboru inne medium jak tylko prąd. O to wbrew pozo­rom nie jest wielce trudno.

Jest sobie nie­ocie­plony budy­nek ok. 150mkw. który na sezon grzew­czy zużywa 20 tys. kWh. Koszt ogrze­wa­nia węglem będzie wyglą­dał następująco:

  • 4000zł – do tej pory, paląc węglem za 800zł/t przy spraw­no­ści kotła 50%
  • 3200zł (~20% taniej) – z kotłem podaj­ni­ko­wym 5. klasy i węglem 1000zł/t
  • 2600zł (~30% taniej) – z kotłem zasy­po­wym 5. klasy i węglem 800zł/t

Teraz zobaczmy ile będą kosz­to­wały źró­dła cie­pła wyłącz­nie dostępne przy zaka­zie paliw stałych:

  • 3400zł (17% taniej) – pompa cie­pła z COP = 3,5 na prąd w tary­fie cało­do­bo­wej, 1kWh prądu = 0,6zł
  • 5000zł (24% dro­żej) – miej­ska cie­płow­nia we Wro­cła­wiu, grupa tary­fowa GW 1 A (najtańsza?)
  • 5200zł (26% dro­żej) – ogrze­wa­nie elek­tryczne aku­mu­la­cyjne w II tary­fie, 1kWh = 0,26zł
  • 5400zł (31% dro­żej) – gaz ziemny z kotłem o spraw­no­ści 95%, 1kWh = 0,27zł
  • 6400zł (56% dro­żej) – lekki olej opa­łowy, 1kWh = 0,32zł
  • 12000zł (300% dro­żej) – bez­po­śred­nie ogrze­wa­nie prą­dem w tary­fie cało­do­bo­wej, 1kWh = 0,6zł

Na tej liście jedy­nie pompa cie­pła ofe­ruje niż­szy koszt ogrze­wa­nia w porów­na­niu z warian­tem wyj­ścio­wym. Jed­nak gdy mówimy o Wro­cła­wiu, to w warun­kach zabu­dowy miej­skiej (nawet tej pery­fe­ryj­nej) rzadko znajdą się warunki dla insta­la­cji grun­to­wej pompy cie­pła nato­miast pompa powietrzna wymaga jakie­goś zapasu na tęgie mrozy. Do listy nale­ża­łoby by jesz­cze dopi­sać inne gazy płynne, ale już mi się nie chce ich tro­pić. Cena ich powinna być zbli­żona do oleju opa­ło­wego, na pewno nie niż­sza od gazu “rurowego”.

Szczę­śliw­cami są ci, któ­rzy znajdą się w zasięgu sieci cie­płow­ni­czej lub gazo­wej – jeśli tak można nazwać wzrost kosz­tów ogrze­wa­nia tylko o ~30%. Nie jestem pewien kosztu ogrze­wa­nia z cie­płowni, bowiem taryfy ewi­dent­nie nie są pisane dla ludzi. Ponadto koszt cie­pła dość mocno różni się zależ­nie od jego źró­dła (w samym Wro­cła­wiu są cie­płow­nie jak i kotłow­nie węglowe oraz gazowe).

Bez cie­płowni i gazu oraz przy braku opcji mon­tażu choćby powietrz­nej pompy cie­pła masz prze­chla­pane, bo będziesz grzać czy­stym prą­dem, a to koszt wręcz kosmiczny. Ile osób będzie w takiej sytu­acji? Tego powin­ni­śmy się dowie­dzieć z pro­jektu uchwały – ale jakoś nikt z jego twór­ców nie zaprząt­nął sobie głowy takim detalem.

Ist­nieje jesz­cze opcja ogrze­wa­nia aku­mu­la­cyj­nego na prąd w II tary­fie. Wygląda naprawdę cie­ka­wie póki nie zdasz sobie sprawy z realiów tech­nicz­nych. II taryfa to 10 godzin w ciągu doby: 8 w nocy i dwie w środku dnia. Nała­do­wa­nie maga­zynu cie­pła na resztę doby wymaga poboru ponad dwa razy więk­szej mocy niż gdyby grzać na okrą­gło. Gdy do ogrza­nia masz coś wię­cej niż miesz­kanko i musisz pobie­rać moc 20-30kW, sprawy się kom­pli­kują – potrzebna wyż­sza moc umowna, insta­la­cja w domu i sieć ener­ge­tyczna w oko­licy zdolna wytrzy­mać taki pobór w dzie­siąt­kach czy set­kach punk­tów naraz w całej oko­licy w środku stycz­nio­wej nocy… Ale załóżmy, że sieć ener­ge­tyczna wytrzy­mała. Gdzieś trzeba tę ener­gię maga­zy­no­wać. Dla powyż­szego przy­kła­do­wego budynku zuży­wa­ją­cego 20 tys. kWh w ciągu zimy potrzebny będzie bufor o pojem­no­ści rap­tem 5 ton wody.

Szkic opi­nii o pro­jek­tach uchwał

Poni­żej zosta­wiam szkic opi­nii, jaką sam wyślę w ramach kon­sul­ta­cji pro­jek­tów uchwał. Można z niej dowol­nie korzy­stać, mody­fi­ko­wać wedle uzna­nia i wysy­łać jako swoją.

W pełni popie­ram koniecz­ność dzia­łań na rzecz poprawy jako­ści powie­trza w całym woje­wódz­twie dol­no­ślą­skim. Jed­no­cze­śnie, jako osoba, która doświad­czyła na wła­snej skó­rze skut­ków zja­wi­ska ubó­stwa ener­ge­tycz­nego jestem świa­dom, że nie samym powie­trzem czło­wiek żyje – godziwa tem­pe­ra­tura w domu jest rów­nież potrzebą fizjo­lo­giczną, któ­rej nikomu nie można odma­wiać. Dla­tego sta­now­czo sprze­ci­wiam się cał­ko­wi­temu zaka­zowi spa­la­nia paliw sta­łych w for­mie i tre­ści zapro­po­no­wa­nej w pro­jek­tach uchwał oraz ogra­ni­cza­niu dostęp­no­ści kotłów z ręcz­nym zała­dun­kiem paliwa, ponie­waż regu­la­cje te w spo­sób dotkliwy pod­niosą koszty ogrze­wa­nia naj­wraż­liw­szej eko­no­micz­nie czę­ści spo­łe­czeń­stwa, a nie zostały dosta­tecz­nie zwe­ry­fi­ko­wane alter­na­tywne sce­na­riu­sze z udzia­łem paliw stałych.

Koniecz­ność wpro­wa­dze­nia cał­ko­wi­tego zakazu spa­la­nia paliw sta­łych we Wro­cła­wiu uza­sad­nia się wnio­skami z eks­per­tyzy prof. Zwoź­dziaka, zgod­nie z któ­rymi zakaz pozwoli uzy­skać wyma­ganą nor­mami jakość powie­trza. Wspo­mniana eks­per­tyza – ani żadna inna mi znana, zarówno odno­sząca się do sytu­acji we Wro­cła­wiu i tym bar­dziej do miej­sco­wo­ści uzdro­wi­sko­wych – nie brała pod uwagę sce­na­riu­sza wymiany wszyst­kich urzą­dzeń grzew­czych na speł­nia­jące wymogi klas 3, 4, lub 5 wg normy PN-EN 303–5:2012. Nie ma więc pew­no­ści, że wymiana wszyst­kich urzą­dzeń grzew­czych na speł­nia­jące naj­wyż­szą (piątą) klasę czy­sto­ści wg w/w normy, nie pozwoli uzy­skać wyma­ga­nej jako­ści powie­trza. Jako podat­nik pol­ski mam prawo wyma­gać, aby środki z kasy publicz­nej, do któ­rej także dokła­dam, były wydat­ko­wane zdro­wo­roz­sąd­kowo. Dla­tego też sce­na­riusz taki powi­nien być wzięty pod uwagę, bowiem koszt eks­plo­ata­cji kotła na paliwa stałe w 5. kla­sie efek­tyw­no­ści i emi­sji jest nie­po­rów­na­nie niż­szy od kosz­tów źró­deł cie­pła dopusz­cza­nych przez kon­sul­to­wany pro­jekt uchwały. Dzięki wyż­szej spraw­no­ści koszt ten może być wręcz niż­szy od kosztu eks­plo­ata­cji sta­rego kop­cą­cego kotła czy pieca. Jed­no­cze­śnie emi­sja zanie­czysz­czeń z nowo­cze­snego kotła na paliwa stałe to mniej niż 10% emi­sji ze sta­rych kotłów w przy­padku kotłów klasy 5./ecodesign i nie wię­cej niż 30% emi­sji ze sta­rych kotłów w przy­padku kotłów klasy 3. (źró­dło: http://www.pie.pl/materialy/_upload/K_CZNNP2015/prezentacje/panel2/KKubica_Czyste_spalanie_Katowice_22062015.pdf)

Gdyby na dro­dze rze­tel­nych ana­liz dowie­dziono, że we Wro­cła­wiu lub innych miej­sco­wo­ściach Dol­nego Ślą­ska jedy­nym moż­li­wym wyj­ściem jest pełny zakaz wyko­rzy­sta­nia paliw sta­łych, jego wpro­wa­dze­niu muszą towa­rzy­szyć dofi­nan­so­wa­nia do wymiany źró­dła cie­pła i przede wszyst­kim bez­ter­mi­nowe dopłaty do pod­wyż­szo­nych kosz­tów ogrze­wa­nia. Pro­jekty uchwał w obec­nym kształ­cie niczego takiego nie gwa­ran­tują a bez takich dzia­łań osło­no­wych uchwały pozo­staną mar­twym prawem.

Sprze­ci­wiam się wyklu­cza­niu z użytku kotłów z ręcz­nym zała­dun­kiem paliwa ponie­waż jest ono oparte na fał­szy­wych przesłankach:

  • W odnie­sie­niu do kotłów zasy­po­wych speł­nia­ją­cych te same kry­te­ria emi­syjne co kotły auto­ma­tyczne nie­prawdą jest stwier­dze­nie jakoby kotły te “nie gwa­ran­to­wały sta­łych para­me­trów pracy insta­la­cji”. Norma PN-EN 303–5:2012 wymu­sza eks­plo­ata­cję takich kotłów z mocą nomi­nalną, we współ­pracy ze zbior­ni­kiem aku­mu­lu­ją­cym cie­pło. Trudno o bar­dziej sta­bilne i stałe para­me­try pracy kotła.
  • Spa­la­nie nie­bez­piecz­nych odpa­dów “dla chcą­cego” jest moż­liwe tak samo w kotłach zga­zo­wu­ją­cych drewno (które pro­jekt dopusz­cza) jak i w kotłach zasy­po­wych dol­nego spa­la­nia na węgiel lub drewno (któ­rych pro­jekt nie dopuszcza).
  • Zbio­rowa odpo­wie­dzial­ność wszyst­kich użyt­kow­ni­ków kotłów zasy­po­wych za prak­tykę spa­la­nia nie­bez­piecz­nych odpa­dów przez część z nich pach­nie “myślo­zbrod­nią” i jest nie­do­pusz­czalna. Jed­no­cze­śnie trzeba zauwa­żyć, że – wbrew chłop­skiemu rozu­mowi – uciąż­liwy dym z komina nie równa się pro­ce­de­rowi spa­la­nia nie­bez­piecz­nych odpadów.

Kocioł zga­zo­wu­jący drewno, kocioł zasy­powy na węgiel, kocioł zasy­powy na drewno i komi­nek speł­nia­jące takie same wymogi emi­syjne powinny być trak­to­wane tak samo. Eli­mi­na­cja kotłów zasy­po­wych byłaby nie­uza­sad­nio­nym cio­sem w osoby naj­mniej zamożne ponie­waż taki kocioł, nawet przy koniecz­no­ści eks­plo­ata­cji ze zbior­ni­kiem aku­mu­la­cyj­nym, pozo­staje znacz­nie tań­szy od kotła auto­ma­tycz­nego i pozwala spa­lać szer­szy zakres tań­szych paliw niż kocioł zga­zo­wu­jący drewno, który wymaga drewna naj­le­piej w postaci gru­bych polan.
W pełni uza­sad­niony jest nato­miast wymóg braku rusztu awa­ryj­nego w kotłach auto­ma­tycz­nych, bowiem pale­nie na nim nie gwa­ran­tuje utrzy­ma­nia para­me­trów pracy kotła takich samych jak w try­bie automatycznym.

Spo­sób zgła­sza­nia uwag

Do końca wrze­śnia można prze­sy­łać uwagi i wnio­ski do pro­jek­tów uchwał:

  • w for­mie pisem­nej, na adres: Insty­tut Roz­woju Tery­to­rial­nego, ul. Dawida 1A, 50 — 527 Wrocław,
  • ust­nie do pro­to­kołu w Insty­tu­cie Roz­woju Tery­to­rial­nego, ul. Dawida 1A, 50 — 527 Wro­cław, w pokoju nr 11, w godzi­nach pracy Instytutu,
  • mailowo na adres: konsultacje@irt.wroc.pl

4 myśli nt. „Powietrza i ciepła! NIE dla zakazu paliw stałych we Wrocławiu!

  1. Mtdeusz

    kocioł zga­zo­wu­jący drewno, który wymaga wyłącz­nie drewna w postaci regu­lar­nych gru­bych polan„ Jak to przd­czy­ta­łem to spa­dłem z krzesła,ze śmiechu.

    Odpowiedz
  2. Mtdeusz

    Te uchwały to przesto,że ci popie***leni doradcy na forach inter­ne­to­wych dora­dzają zakup gór­nego kopciucha,który kopci a nie kocioł dol­nego spa­la­nia bo same z nim pro­blemy (jak wsta­wią za duży kocioł to same z nim problemy,ale główny pro­blem w kotle dol­nego spa­la­nia jest taki,że nie da się w nim kisić opału bez problemowo,co jest moż­liwe w gór­nym kop­ciu­chu. )
    I mamy w polce smog.

    Kupno gór­nych kop­ciu­chów dora­dzają wsz­cze­gul­no­śći na info­ogrze­wa­nie i na mura­to­rze w eko­no­micz­nym kop­ce­niu (spa­la­niu) węgla kamiennego.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *