Rząd wprowadził normy emisyjne dla kotłów węglowych

Uka­zało się roz­po­rzą­dze­nie Mini­stra Roz­woju i Finan­sów w spra­wie wyma­gań dla kotłów na paliwo stałe, które wpro­wa­dza normy emi­syjne, jakie będą musiały speł­niać nowo sprze­da­wane kotły na węgiel i drewno. Dotąd żad­nych obo­wiąz­ko­wych norm nie było. Trudno się nie zgo­dzić z kie­run­kiem tych regu­la­cji, ale rynek kotłów 5. klasy pozo­sta­wia wciąż wiele do życze­nia. Dla pro­stego czło­wieka ten prze­pis ozna­cza oczy­wi­ście głęb­sze się­gnię­cie do kie­szeni – kotły nie­omal z dnia na dzień podro­żeją co naj­mniej dwukrotnie.

Co wnosi rozporządzenie

Zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem, od 1. paź­dzier­nika b.r. nie będzie można pro­du­ko­wać kotłów, które nie speł­niają wymo­gów emi­syj­nych klasy 5. normy PN-EN 303–5:2012. Zapasy będzie można wyprze­da­wać do 1. lipca 2018. Po tej dacie w sprze­daży mają pozo­stać wyłącz­nie kotły auto­ma­tyczne bez rusztu awa­ryj­nego oraz z ręcz­nym zała­dun­kiem – wszyst­kie speł­nia­jące wymogi emi­syjne 5. klasy.

Roz­po­rzą­dze­nie traci moc w 2020 roku, bowiem wtedy wcho­dzą unijne prze­pisy eco­de­sign, które powielą te same regu­la­cje plus jesz­cze ciut je zaostrzą.

Ile teraz będą kosz­to­wały kotły węglowe?

Wpro­wa­dze­nie wymo­gów emi­syj­nych dla kotłów na węgiel i drewno ozna­cza oczy­wi­ście wzrost ich ceny – nie­stety nawet kil­ku­krotny.

  • Dotąd kocioł o mocy kil­ku­na­stu kilo­wa­tów kosz­to­wał u więk­szych pro­du­cen­tów 2000-2500zł, w mar­ke­cie lub u lokal­nego maj­stra mniej niż 2000zł.
  • Na chwilę obecną kotłów zasy­po­wych 5. klasy jest nie­wiele i kosz­tują co naj­mniej 3000zł a trzeba jesz­cze doli­czyć koszt bufora cie­pła – nie­zbęd­nego, aby kocioł speł­niał wymogi emi­syjne (koszt zależy od pojem­no­ści i wyko­na­nia, ale min. 1000zł trzeba dodać; prze­waż­nie wyma­gana jest pojem­ność min. 300l).
  • Kotły retor­towe 5. klasy nie pota­niały zna­cząco przez ostatni rok i nadal kosz­tują w rejo­nach 8–10 tys. zł

Czyli w naj­lep­szym wypadku koszty zakupu kotła rosną o ok. 100%. Jeśli doli­czyć koszt moder­ni­za­cji komina pod wil­gotne spa­liny z kotła 5. klasy to docho­dzi kolejne parę tysięcy (wkład sta­lowy – roz­wią­za­nie bar­dzo tym­cza­sowe) do nawet 10 tysięcy (roz­wier­ce­nie komina i wkład cera­miczny – roz­wią­za­nie na lata).

Pro­du­cenci mają w zana­drzu nowe tanie kotły dol­nego spa­la­nia, z któ­rymi stali w kolej­kach do labo­ra­to­riów przez całe waka­cje, więc oferta powinna się posze­rzyć, ale nie ma się co spo­dzie­wać cen w oko­li­cach 2000zł a zawsze trzeba doli­czać eks­tra wyda­tek na bufor ciepła.

Istotne szcze­góły

  • roz­po­rzą­dze­nie nie zmie­nia niczego w kotłow­niach – doty­czy tylko nowych kotłów
  • kotły nie­speł­nia­jące wymo­gów roz­po­rzą­dze­nia będzie można kupić jesz­cze do 1. lipca przy­szłego roku
  • roz­po­rzą­dze­nie doty­czy tylko kotłów na węgiel, drewno i pel­let – nie doty­czy komin­ków, pie­ców cera­micz­nych, kuchen­nych, pie­ców typu “koza”.
  • wśród kotłów jest kilka wyjąt­ków, któ­rych roz­po­rzą­dze­nie nie sięga; wśród nich naj­istot­niej­sze to: kotły grze­jące wyłącz­nie wodę kra­nową (CWU), kotły na bio­masę nie­drzewną czyli np. słomę, pel­let sło­miany, zboże, pestki – co daje poten­cjalną furtkę do sprze­da­wa­nia dalej sta­rych kla­mo­tów po doda­niu w instruk­cji zapisu “kocioł tylko do grza­nia CWU” lub “kocioł na owies – paliwo zastęp­cze: węgiel”.
  • wymogi są wyłącz­nie emi­syjne – nie ma wymogu osią­ga­nia spraw­no­ści prze­wi­dzia­nej dla 5. klasy, czyli teo­re­tycz­nie będą mogły być sprze­da­wane kotły, które nie pro­du­kują super chłod­nych spa­lin a tym samym nie wyma­gają moder­ni­za­cji komina.

Czy to koniec kotłów gór­nego spalania?

Wyda­wa­łoby się, że kotły gór­nego spa­la­nia nie są w sta­nie speł­nić wymo­gów 5. klasy. Roz­pa­lane w stylu “wun­giel na żar” na pewno nie. Ale roz­pa­lane od góry, przy odpo­wied­niej kon­struk­cji i ste­ro­wa­niu? Kto wie. Nie to żebym za nimi tęsk­nił, ale setki firm musi jakoś te regu­la­cje prze­sko­czyć a przy­sto­so­wa­nie do nich “gór­niaka” tanim kosz­tem wydaje się być drogą naj­prost­szą. Nie takie “cuda” się zdarzały.

Znacz­nie lep­szym sce­na­riu­szem byłaby jed­nak inwa­zja tanich i dobrych kotłów dol­nego spa­la­nia, które teraz wresz­cie powinno się zacząć opła­cać produkować.

Gdzie ten rozwój?

Za roz­po­rzą­dze­nie odpo­wiada Mini­ster­stwo Roz­woju. Szkoda, że u nas roz­wój i inno­wa­cja sprze­daje się głów­nie jako apki na ajfony. Gdyby tam u góry myślano stra­te­gicz­nie, obok kon­kursu na pol­ski samo­chód elek­tryczny mie­li­by­śmy teraz kon­kurs na nowo­cze­sny i tani kocioł na węgiel/drewno. Opra­co­wane w jego ramach pro­jekty zosta­łyby następ­nie udo­stęp­nione ogó­łowi firm kotlar­skich, co spo­wo­do­wa­łoby spa­dek cen i poprawę jako­ści kotłów, czyli naj­bar­dziej sko­rzy­sta­liby zwy­kli obywatele.

To już kie­dyś było – w poło­wie lat 90. XX wieku w taki spo­sób spro­wa­dzono do Pol­ski kotły retor­towe. Wiem, że temat abso­lut­nie nie jest sexy, ale tanie i czy­ste cie­pło to jedna z naj­pil­niej­szych potrzeb milio­nów Pola­ków, kwin­te­sen­cja bez­pie­czeń­stwa ener­ge­tycz­nego na tym naj­bliż­szym gruntu poziomie.

Tak sobie poma­rzy­łem a będzie zapewne tak, że naj­pierw pod­kręci się normy emi­sji, co spo­wo­duje wzrost cen kotłów, a potem z przy­tu­pem ogło­szony zosta­nie pro­gram dopłat do zakupu kotłów, na które zała­pią się nie­liczni. W mediach sprzeda się to jako walkę z ubó­stwem ener­ge­tycz­nym (dopiero co pogłębionym).

34 myśli nt. „Rząd wprowadził normy emisyjne dla kotłów węglowych

  1. Harry

    W prak­tyce, jeżeli ma sie Syrenę, a kupić można tylko Teslę, to ta Syrena (jakieś dwu­dzie­sto­let­nie Ogniwo czy Pereko) będzie spa­wana i łatana jesz­cze latami.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Emi­sja prze­my­słowa w Niem­czech to zupeł­nie inna para kalo­szy. Nijak to się ma do ogrze­wa­nia domów w Pol­sce. Dym i smród pro­du­ku­jemy sobie sami, to nie przy­la­tuje z Niemiec.

      Odpowiedz
      1. Harry

        Co łatwo stwier­dzić wra­ca­jąc z Nie­miec do Pol­ski zimą — już po wyjeź­dzie z z tunelu auto­stra­do­wego widać ścianę sza­rego nieba.

  2. Jack

    Obej­ście prze­pi­sów roz­po­rzą­dze­nia jest potrzebą nie tylko spo­łeczną, ale też i poli­tyczną. Jeśli PIS chce mieć jakie­kol­wiek szanse w wybo­rach samo­rzą­do­wych w 2018 i prze­trwać wybory w 2019 to pro­du­cenci kotłów muszą zna­leźć spo­sób na utrzy­ma­nie ich obec­no­ści na rynku po 1 lipca 2018 — żela­zny elek­to­rat PIS to prze­cież miliony wybor­ców posia­da­ją­cych wła­śnie kotły w cenie 2–2,5 tys. zł. Poza tym jest jesz­cze kwe­stia pod­wy­żek cen ener­gii w ciągu 2–3 lat. W związku z wpro­wa­dze­niem w Pol­sce rynku mocy za 2–3 lata rachunki za ener­gię elek­tryczną dla gospo­darstw domo­wych mają wzro­snąć o 10–15%. Nato­miast przed­się­biorcy zapłacą rachunki wyż­sze o 15–20%, co będzie ozna­czać dodat­kowy wzrost cen i usług dla wszyst­kich oby­wa­teli (koszty zostaną prze­rzu­cone na kon­su­menta). Oby­wa­tele na czymś będą więc musieli zaosz­czę­dzić. Reduk­cja kosz­tów ogrze­wa­nia sta­nie się więc nie­zmier­nie istotna, a to pocią­gnie za sobą wzrost sprzedaży/przydomowej pro­duk­cji tanich kotłów i uży­wa­nie naj­tań­szego i naj­gor­szego gatun­kowo paliwa. W tym kon­tek­ście uchwały anty­smo­gowe i roz­po­rzą­dze­nia nie będą miały więk­szego zna­cze­nia na poziom niskiej emisji.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Wolał­bym żeby ener­gia szła w poszu­ki­wa­nie spo­so­bów, by kocioł za 2 tys. czy­sto spa­lał, niż w obcho­dze­nie prze­pi­sów dla sprze­da­nia kop­cą­cego pudła.

      Odpowiedz
      1. Jack

        Stan tech­niczny budyn­ków jed­no­ro­dzin­nych w Pol­sce. Potrzeby remontowe:

        Zgod­nie z ocze­ki­wa­nymi kwo­tami poda­wa­nymi przez bada­nych, finan­sową skalę reali­za­cji naj­pil­niej­szych potrzeb inwe­sty­cyj­nych w domach jed­no­ro­dzin­nych, po prze­ska­lo­wa­niu na ogół budyn­ków jed­no­ro­dzin­nych w Pol­sce, osza­co­wać można na kwotę się­ga­jącą bli­sko 80 miliar­dów zł.”

        http://www.iee.org.pl/?a=text&b=32

        A to są jedy­nie dekla­ra­cje i wstępne sza­cunki. Realne moż­li­wo­ści finan­sowe wyko­na­nia remon­tów i moder­ni­za­cji znaj­dują się poza zdol­no­ściami finan­so­wymi Pola­ków. Śred­nia eme­ry­tura — 1450 zł netto, mediana wyna­gro­dze­nia — 2330 zł netto. Mię­dzy 40–50% Pola­ków nie posiada żad­nych oszczęd­no­ści, a więc i pro­gramy oparte na czę­ścio­wym zwro­cie kosz­tów nie wcho­dzą w rachubę, bo prze­zna­czone są głów­nie dla boga­tych, dys­po­nu­ją­cych kapi­ta­łem miesz­kań­ców.
        Jeśli na rynku poja­wią się kotły 5. klasy na węgiel w cenie 2–2,5 tysiąca zł to jest szansa na poprawę sytu­acji. Każde inne roz­wią­za­nie jest z góry ska­zane na klę­skę. Czy takie kotły w takiej cenie poja­wią się na rynku?

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Dzięki za źró­dło, to mniej wię­cej tyle, ile na szyb­ko­ści sza­co­wa­łem. Nie­stety zie­lone zakute łebki nie mają kon­taktu z rze­czy­wi­sto­ścią, dla nich roz­wią­za­nie jest w zgno­je­niu ludzi prze­pi­sami ponad ich siły i gło­śnym krzy­cze­niu “niech rząd da”. To samo teraz dzieje się przy pomy­śle zakazu węgla i drewna we Wro­cła­wiu – nawet magi­strat jest prze­ciw, bo wie­dzą, że w kasie pustki, ale zie­lo­nym to nie przeszkadza.

  3. Piotr

    Wydaję mi się, że dla więk­szo­ści nowych użyt­kow­ni­ków cena nie będzie zbyt wiel­kim szo­kiem. Nie popie­ram pod­wy­żek napę­dza­nych popy­tem ale patrząc na ter­min wpro­wa­dze­nia roz­po­rzą­dze­nia wszystko wydaję się wręcz absur­dalne. Czas na wpro­wa­dze­nie zmian nie cały mie­siąc… Ponie­kąd może to uspra­wie­dli­wiać pod­wyżki pro­du­cen­tów. Tego wła­śnie nie rozu­miem naj­bar­dziej. Wie­dząc o pro­ble­mach można pewne kwe­stię prze­wi­dzieć. Ale prze­cież można na ostat­nią chwilę. Jak naj­bar­dziej jestem za wpro­wa­dza­niem zmian ku lep­szemu ale raczej nie w taki spo­sób… Więk­szość uwag i zarzu­tów (jak nie wszyst­kie) w powyż­szym arty­kule jest zasad­nych i je popie­ram. Jedyna róż­nica to taka że nie popie­ram węgla jako źró­dła ogrze­wa­nia ze wzglę­dów este­tycz­nych i nie­kiedy eko­no­micz­nych. Nie mam zbyt dużego doświad­cze­nia w sto­so­wa­niu węgla ale wystar­czy… Z dotych­czas sto­so­wa­nych paliw szcze­gól­nie pole­cam pel­let z racji wygody czy­sto­ści i eko­no­mii. Korzy­sta­łem z węgla; drewna; koksu i pel­letu i tylko to ostat­nie mogę pole­cić. Ten rodzaj paliwa zapew­nia wygodę czy­stość i pozwala zaosz­czę­dzić czas a tym samym pie­nią­dze. To co się dzieję na rynku paliw daję wiele do myśle­nia. Oczy­wi­ście każdy rodzaj paliwa znaj­dzie swo­ich zwo­len­ni­ków jak i przeciwników.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Dzięki za info. Nie­stety znam takie kon­fe­ren­cje od pod­szewki. Widać, kto jest namasz­czony, więc wia­domo jaka będzie linia pro­gra­mowa. A spró­buj coś o czyst­szym pale­niu powie­dzieć, to pan Guła wycią­gnie papiery IChPW i koniec gadki. Ten biz­nes jest dobrze prze­my­ślany i zabezpieczony.

      Odpowiedz
  4. Piotr

    Mam jesz­cze jedno pyta­nie… Pozo­sta­wiona furtka w postaci ogrze­wa­cza cwu lub rodzaju sto­so­wa­nego paliwa to tro­chę śmieszne i dla mnie nie zro­zu­miałe. Czy to ozna­cza, że jeśli w instruk­cji będzie napi­sane, że można palić np. pel­le­tem ze słomy to wszystko zała­twia? A co z jako­ścią takiego paliwa czy ono jest w jakiś spo­sób wery­fi­ko­walne? w przy­padku pel­letu drzew­nego jest to okre­ślone normą. Głów­nie cho­dzi mi o para­me­try spa­la­nia np. pestki… wnio­skuję, że można palić słomą bez względu na para­me­try i jakość spa­la­nia. …dobrze, że nie wyklu­czono śmieci 😀

    Odpowiedz
  5. agnieszka

    Jakiej firmy kotły pole­ca­cie? Mam dom o powierzchni tro­chę ponad 120m kw. Zde­cy­do­wa­łam się na pelet, jed­nak do wyboru setki kotłów… mam dyle­mat, a czas nagli! Dzię­kuję za pomoc, pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tro­chę się sta­ra­cie, ale mimo to komen­ta­rze kle­pane pod reklamę wyczu­wam na kilo­metr. Będę usuwał.

      Odpowiedz
      1. Barbara

        Co Pan uważa za reklame?? Chyba to co nie jest prze­pra­szam po Pana myśli!? Jak jest mowa o pele­cie to od razu wszystko jest blee, fuu..Kiedyś doda­łam tu jakiś post na ten temat i zwy­czaj­nie wyświe­tlają mi się nowinki w związku z tema­tem ogrze­wa­nia. Nie ład­nie tak usu­wać czy­jeś posty, a z dru­giej strony jako admi­ni­strat zosta­wia Pan popro­stu to co odpowiada…czyt. swoją reklamę. Proste.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Naprawdę widać jak na dłoni wypo­wie­dzi i dys­ku­sje sztucz­nie kon­stru­owane pod reklamę. Nie­ważne czego, wszy­scy wylecą tak samo, ale aku­rat nie­daw­nymi czasy był dziwny nalot pelleciarzy.

  6. Przemek

    ja tam lubię zapach czy­sto spa­lo­nego wegla .pelet niby eko­lo­giczny ale do pro­duk­cji potrzebna ener­gia ja tam wolał­bym zrabki jak by co .

    Odpowiedz
  7. Paf Paflowski

    Nic innego nie jest roz­sąd­nym roz­wią­za­niem niż roz­pa­la­nie i pale­nie od góry, sam korzy­stam z tej metody i eureka.… no fakt tego gór­nego pale­nia nie odkry­łem sam, ale przy prze­ro­bio­nym piecu (który był górno dolny szcze­góły picać na djwis@wp.pl) jestem zasko­czony jego mocą przy 180 m kwa­dra­to­wych grza­nia (dom nie­ocie­plony prócz stropu, na stro­pie 5cm gra­fitu lambda 33 plus na prze­kładkę 7 cm dal­ma­tyń­czyka lambda 40 )wystar­cza piec mocy 1.5. A zeszłej zimy zasta­na­wia­łem się nad zaku­pem pieca co naj­mniej 2.5 bo prze­cież 1.5 za mały. Obec­nie kupi­łem 1.2 Defro Delta i pale­niem od góry zaspo­kaja 180 m kwa­dra­to­wych 120%. A jak będzie mróz to zaspo­koi 100%

    Odpowiedz
  8. marcin

    Panie Woj­cie­chu pew­nie widział pan już ten arty­kuł http://polski-wegiel.pl/tak-dla-ograniczenia-emisji-nie-dla-formy-wprowadzanych-rozwiazan-czyli-slow-kilka-dlaczego-uchwaly-antysmogowe-sa-niezgodne-z-prawem/ co pan o tym sądzi? Czy­ta­łem gdzieś nie­dawno, że woj. opol­skie wykre­śla z przy­szłej uchwały zapis o przy­mu­so­wej wymia­nie kotłów aby nie dublo­wać prze­pi­sów z roz­po­rzą­dze­nia mini­stra więc chyba coś jest w tym prawdy?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Na pra­wie się nie znam, nie oce­nię, na ile to wszystko ma sens. Będziemy widzieć po wyroku mało­pol­skiego sądu. Uchwały to są wszystko pro­to­typy pisane na czuja i na pewno szpece w pra­wie znajdą w nich man­ka­menty.
      Ale przy­mu­sowa wymiana kotłów w ramach uchwał anty­smo­go­wych i roz­po­rzą­dze­nie to są dwie różne sprawy. Wymiana doty­czy kotłów w kotłow­niach, roz­po­rzą­dze­nie – tylko tych w sprzedaży.

      Odpowiedz
  9. moraviak

    Kotły zasy­powe pią­tej gene­ra­cji za 2500 zł to uto­pia. Takie kotły będą w cenie 5000 do 7000 tys zł w zależ­no­ści od mocy. Dota­cje do kotłów to na razie gro­szowe sprawy na pozio­mach gminy.. W woj. Ślą­skim jest uchwała sej­miku i trzeba wymie­niać tzw śmie­ciu­chy. Czy pań­stwo o nazwie Pol­ska wyłoży jakieś uczciwe pie­nią­dze tak jak jest np. w Cze­chach? Wąt­pię. Tu czło­wiek który jest naj­ni­żej nigdy się nie liczył. Wybie­ram się do Czech po zasy­powy pią­tej gene­ra­cji i zapłacę za eko­lo­gię, a jakiś mini­ster przy­pi­sze sobie walkę ze smo­giem. Szkoda gadać. Prze­cież ta opcja która teraz jest u korytka woli kupo­wać armaty. Poprzed­nia bry­gada cwa­nia­ków od rzą­dze­nia nie była lep­sza. Amen.

    Odpowiedz
  10. moraviak

    Dzięki za linka Mar­cin. Cie­kawi mnie jak zade­cy­duje sąd admi­ni­stra­cyjny w spra­wie uchwały anty­smo­go­wej mając na uwa­dze wyż­szą rangą ustawę.

    Odpowiedz
    1. tombou

      teo­re­tycz­nie ten piec powi­nien byc rewe­la­cją naj­bliz­szych lat, na tani wegiel,bez zuzy­wa­nia pradu,ale gosc sie po pro­stu nie umie prze­bic z jako­scią tego kotła,a speł­nia w wer­sji 16kw klase 5 z gigan­tycz­nym zapasem,choc powi­nien byc przy tym bufor ciepła,tak to jest jesli pry­mi­tywny kocioł ma speł­niac 5klase,ale to jak widac jedyny sposób,problem w tym ze jest dosc drogi około 5 tys

      Odpowiedz
  11. Bożena

    Polak potrafi…
    Nie­dawno czy­ta­łam wpis o bar­dzo “cie­ka­wym” pomy­śle naszych roda­ków: “Zawsze można pod­łą­czyć dwa kotły w domu. Jeden eko­lo­giczny na pel­let, a drugi na węgiel. W razie kon­troli ujaw­nia się kocioł na pel­let, a w codzien­nym użytku zosta­wia się węglowy.“
    Pew­nie cho­dziło o “tań­sze” ogrze­wa­nie domu, ale czy ten węgiel będzie teraz tań­szy od eko­lo­gicz­nych paliw? Dwa kotły w domu, to tro­chę idio­tyczny pomysł. Widać jaki mętlik mają ludzie w gło­wach i sami nie wie­dzą co czy­nić. Jedni pole­cają pelet inni pole­cają węgiel, a jesz­cze inni jakiś eko­gro­szek lub opał drew­nem. Do tego uchwały anty­smo­gowe i mamy mix kotłowy w naszym kraju. Szcze­rze? Sta­wiam, że wygra paliwo eko­lo­giczne, bo teraz jest “moda” na eko nie tylko w branży kotłów, ale i w innych kate­go­riach naszego życia. Eko nie zawsze ozna­cza drogo — eko czę­sto ozna­cza ŚWIADOMY I PRZEMYŚLANY WYBÓR.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Pro­szę o pro­po­zy­cje świa­do­mych prze­my­śla­nych eko wybo­rów w zasięgu moż­li­wo­ści prze­cięt­nego Polaka (pen­sja do 2500 netto/mc).

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *