Konsultacje uchwały antysmogowej dla Województwa Śląskiego

Woje­wódz­two Ślą­skie wysta­wiło do kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych pro­jekt uchwały anty­smo­go­wej wedle któ­rego całe woje­wódz­two ma się ogrze­wać wyłącz­nie kotłami auto­ma­tycz­nymi – więc nikt nie spali drewna, chyba że w kominku, który nie tylko będzie dozwo­lony, ale żadne regu­la­cje go nie obejmą. To jeden z absur­dów pro­jektu uchwały opi­sa­nych w dal­szej czę­ści tek­stu. Poza tym wszy­scy, któ­rzy będą mieli “tech­niczną i eko­no­miczną moż­li­wość” pod­łą­cze­nia się do gazu lub cie­płowni – będą do tego zobowiązani!

Każdy miesz­ka­niec woje­wódz­twa może i powi­nien zapo­znać się z pro­jek­tem i prze­słać Urzę­dowi Mar­szał­kow­skiemu swoje uwagi, aby regu­la­cje nie weszły w życie w tak nie­do­pra­co­wa­nej for­mie, która wygląda jak sabo­taż albo nie­ska­żona wie­dzą o dzie­dzi­nie głupota.

Z tego miej­sca pra­gnę pozdro­wić auto­rów pro­jektu, któ­rzy w uza­sad­nie­niu bez­praw­nie użyli wykresu z arty­kułu o nor­mie PN-EN 303–5:2012, gdyż wycięli z niego logo i nie podali źró­dła (warun­kiem swo­bod­nego korzy­sta­nia z tutej­szych mate­ria­łów jest wła­śnie poda­nie źró­dła, ale to jak widać bywa zbyt wiele).

Cel: węgiel drogi i reglamentowany

Główne zało­że­nia uchwały to:

  • będzie doty­czyć pie­ców i kotłów – nie obej­mie kominków
  • będzie można ogrze­wać dom kotłem na węgiel lub drewno wyłącz­nie w przy­padku braku tech­nicz­nej lub eko­no­micz­nej moż­li­wo­ści pod­łą­cze­nia się do sieci cie­płow­ni­czej lub gazowej
  • wymiana kotłów zacznie się od wycię­cia w 2021 roku naj­star­szych kotłów poza­kla­so­wych a od 2028 roku całe woje­wódz­two ma się ogrze­wać wyłącz­nie kotłami auto­ma­tycz­nymi min. 5 klasy bez rusztu awaryjnego
  • zabro­nione będzie spa­la­nie węgla bru­nat­nego, mułu, flotu oraz drewna o wil­got­no­ści ponad 20%

Pro­jekt wygląda jakby napi­sały go zza biurka osoby, które o ogrze­wa­niu nie mają zie­lo­nego poję­cia, poza tym że zimą kręcą ter­mo­sta­tem na grzej­niku zasi­la­nym z miej­skiej cie­płowni. Głu­pich tech­nicz­nie dzia­łań jest tu tyle, że nie wia­domo od czego zacząć. Nume­rem jeden jest próba cał­ko­wi­tej eli­mi­na­cji kotłów zasy­po­wych – co ozna­cza, że całe woje­wódz­two nie będzie mogło ogrze­wać się drew­nem, bo nie ist­nieją kotły auto­ma­tyczne na drewno kawałkowe!

Możesz mieć las za pło­tem i tanie drewno za gro­sze a nie będziesz mógł go spa­lić w kotle zga­zo­wu­ją­cym 5. klasy. Zamiast tego każą ci kupo­wać pel­let po 1000zł/t do kotła auto­ma­tycz­nego. Tym­cza­sem twój sąsiad będzie mógł kop­cić komin­kiem do woli, o ile tylko drewno wysezonował.

Dobre strony pro­jektu ślą­skiej uchwały

Auto­rom pro­jektu nie można odmó­wić jedy­nie dobrych chęci, bo zało­że­nia są prze­cież słuszne, ale wyko­na­nie prze­waż­nie tra­giczne. Wygląda to po pro­stu jakby auto­rzy nie mieli zie­lo­nego poję­cia za co się biorą i bar­dzo chcieli wyżyć się na sąsie­dzie, który dorzuca pam­persy na roz­pałkę (więc zaka­zali kotłów zasy­po­wych w ogóle), ale swo­ich komin­ków prze­cież nie będą wymie­niać, więc wyłą­czyli je z regulacji.

Nie­do­róbki pro­jektu ślą­skiej uchwały

Kominki ponad prawem

Wobec planu likwi­da­cji kotłów zasy­po­wych tym bar­dziej bul­wer­su­jący jest fakt, że uchwała nie obej­mie komin­ków, które niczym się od kotłów zasy­po­wych nie róż­nią gdy cho­dzi o moż­liwą emi­sję w przy­padku złej obsługi! Nadal będzie można dowol­nie kop­cić komin­kiem, o ile tylko nie będą spa­lane odpady ani zbyt wil­gotne drewno.

Muł dla celów kolekcjonerskich

Wadą nie tylko tej uchwały, ale całej jej pod­stawy praw­nej jest fakt, że moż­liwy jest li tylko zakaz spa­la­nia mułu czy flotu – one nadal będą w sprze­daży póki nie wycofa ich z obrotu Skarb Pań­stwa – wła­ści­ciel kopalni, które tym han­dlują. Póki co na to się nie zanosi. Muł to jakieś 8% całego sprze­da­wa­nego w Pol­sce węgla co daje kopal­niom ok. 700 mln zł przy­chodu rocz­nie. Gdyby muł trzeba było uty­li­zo­wać, musiano by do tego dopła­cić, więc jego sprze­daż ludziom jest zło­tym inte­re­sem a gra toczy się o ładne kilka miliar­dów zło­tych rocz­nie.

Tak więc zanosi się, że muł i flot będą w sprze­daży. Będzie można je kupić i trzy­mać w piw­nicy – w celach rzecz jasna kolek­cjo­ner­skich. Karę ponie­sie się dopiero w sytu­acji gdyby kon­trola stwier­dziła spa­la­nie nie­do­zwo­lo­nego paliwa.

Kto i jak zmie­rzy wil­got­ność drewna?

Praw­dziwą atrak­cją jest norma wil­got­no­ści drewna opa­ło­wego na pozio­mie 20% pod­czas gdy nawet w mar­ke­tach drewno roz­pał­kowe potrafi być świeżo ścięte – bo kupu­jesz drobne patyki, nikt nie gwa­ran­tuje że sezo­no­wane. I weź tu nie pod­pad­nij. Nic tylko zaopa­trzyć się w wil­got­no­ścio­mierz i spraw­dzać drewno przed zaku­pem (pro tip: wil­got­ność mie­rzy się od środka świeżo prze­rą­ba­nego kawałka drewna, nie na zewnątrz). Ale to nie gwa­ran­tuje suk­cesu – nie wia­domo czym i jak pomiary pro­wa­dzić będzie organ kon­tro­lu­jący. Być może z lep­szym sprzę­tem lub inną metodą wymie­rzą 22% na drew­nie, które według two­jego ama­tor­skiego sprzętu miało 18%.

Brak ogra­ni­czeń w spa­la­niu węgli przemysłowych

Na Ślą­sku powszech­nie spala się węgle typu 34, bo takie kopal­nie ludzie mają naj­bli­żej a wielu dostaje ten węgiel z depu­tatu. Są to węgle kok­su­jące, nie­zdatne do spa­la­nia w domo­wych kotłach, ponie­waż przy spa­la­niu skle­jają się, pęcz­nieją ale przede wszyst­kim pro­du­kują wiel­kie ilo­ści trud­no­pal­nych smo­li­stych gazów.

Wszy­scy recy­tują wier­szyki o złym mule węglo­wym, a o pro­ble­mie węgli kok­su­ją­cych nie mówi nikt, bo z wypo­wia­da­ją­cych się w tema­cie powie­trza mało kto ma jakie­kol­wiek poję­cie o węglu. Sprawy nie poru­szono w uchwale, a powinno się tam zna­leźć ogra­ni­cze­nie w sto­so­wa­niu węgli typu wyż­szego niż 33. Choć to w zasa­dzie – podob­nie jak pro­blem mułu – sku­tecz­nie da się roz­wią­zać jedy­nie u źródła.

Po co nam ana­liza? Ścią­gnijmy od Małopolski!

Woje­wódz­two Mało­pol­skie posta­rało się przy­naj­mniej o prze­ana­li­zo­wa­nie skut­ków róż­nych warian­tów wymiany kotłów, na pod­sta­wie czego stwier­dzono, że potrzebna jest wymiana wszyst­kich kotłów na 5. klasę.

Śląsk niczego takiego nie prze­pro­wa­dził – po pro­stu powo­łano się na ana­lizę mało­pol­ską, tam wyszła 5. klasa, więc my też musimy, bo:

bar­dzo zła jakość powie­trza w woje­wódz­twie ślą­skim wymu­sza ogra­ni­cze­nie emi­sji do poziomu moż­li­wie najniższego.

Nie wia­domo jaki dokład­nie jest wpływ ślą­skiego prze­my­słu na stan powie­trza. Nie wia­domo ile wno­szą kiep­skie paliwa i dzia­dow­skie kotły. Po co to wie­dzieć? Róbmy na bogato!

Po co nam znać koszty? Ludzie zapłacą

Skoro nie ma dedy­ko­wa­nej dla Ślą­ska ana­lizy (a przy­naj­mniej nic takiego nie udo­stęp­niono wraz z pro­jek­tem uchwały), to nie wia­domo też ile kotłów i pie­ców będzie wyma­gało wymiany i jaki będzie tego koszt. W uza­sad­nie­niu jest tylko krótka wzmianka, że będą jakieś tam dopłaty do wymiany kotłów – tyle. Za podat­nika hajs baluj!

Po co nam źró­dła? Piszmy to co wszy­scy mówią

Do uza­sad­nie­nia dołą­czono cały stos lite­ra­tury o szko­dli­wo­ści zanie­czysz­cze­nia powie­trza. Ale już dane o emi­sji z rodza­jów kotłów czy paliw są oparte na sza­cun­kach (para­dok­sal­nie mój wykres jest tam infor­ma­cją naj­moc­niej popartą źródłami):

Sza­cuje się, że pod­czas spa­la­nia mułów węglo­wych i flo­to­kon­cen­tra­tów, ilość uwal­nia­nego do atmos­fery pyłu jest 10–50-krotnie więk­sza, niż pod­czas spa­la­nia węgla kawałkowego.

Wszy­scy tak mówią, ale wyni­ków badań nikt nie poka­zał. Wia­domo, że jest źle, bo paliwo jest podłe, ale wypa­da­łoby w tak waż­nych spra­wach oprzeć się na źró­dłach. Ale po co to komu?

Złe skutki wpro­wa­dze­nia uchwały

Przy­mu­sowe zagazowanie

Wła­ści­ciele budyn­ków nie będą mogli samo­dziel­nie wybrać paliwa odpo­wied­nio do swo­ich moż­li­wo­ści eko­no­micz­nych – zostaną ska­zani na gaz lub cie­płow­nię jeśli pod­łą­cze­nie będzie eko­no­micz­nie i tech­nicz­nie moż­liwe. Nikt nie zapyta, czy dana osoba ma eko­no­miczną moż­li­wość opła­ca­nia póź­niej­szych rachunków!

Rzeź kotłów zasypowych

Uchwała nie dopu­ści sto­so­wa­nia kotłów zasy­po­wych 5. klasy tylko dla­tego, że są kotłami zasy­po­wymi i ist­nieje fizyczna moż­li­wość wrzu­ce­nia do nich kalo­sza w cało­ści. To prawda, że “domowe spa­la­nie odpa­dów” jest w Pol­sce plagą i nikt nie ma dobrego pomy­słu na zwal­cza­nie tego, ale roz­wią­za­nie w postaci zabra­nia ludziom wszel­kich kotłów zasy­po­wych jest lekar­stwem gor­szym niż choroba.

Bez kotłów zasy­po­wych całe woje­wódz­two zosta­nie pozba­wione moż­li­wo­ści spa­la­nia np. drewna kawał­ko­wego – bowiem nie ist­nieją kotły auto­ma­tyczne na to paliwo. Eks­tre­mal­nie czy­sty i efek­tywny kocioł zga­zo­wu­jący drewno jest prze­cież kotłem zasy­po­wym – ktoś może chcieć spa­lić tam pam­persy. Dla­tego zamiast porząd­nego sys­temu kon­troli spa­la­nia odpa­dów (ile gmin nie ma nawet powo­ła­nych służb lub urzęd­ni­ków dla kon­troli domo­wych kotłowni?!) posta­no­wiono zabrać ludziom narzę­dzia poten­cjal­nej zbrodni – nie bacząc jakie to ma skutki uboczne.

W uza­sad­nie­niu wysma­żono taki pamflet:

Roz­wój tech­niki spra­wia, że w każ­dej dzie­dzi­nie, pry­mi­tywne, dzia­ła­jące perio­dyczne urzą­dze­nia są zastę­po­wane takimi, w któ­rych pro­cesy są reali­zo­wane w spo­sób cią­gły. Umoż­li­wia to rze­czy­wi­ste, a nie intu­icyjne ste­ro­wa­nie pro­ce­sem oraz opty­ma­li­za­cję i kon­trolę pro­cesu, co w przy­padku urzą­dzeń grzew­czych (kotły z auto­ma­tycz­nym poda­wa­niem paliwa) prze­kłada się na wyż­szą spraw­ność i niż­sze wskaź­niki emi­sji zanie­czysz­czeń.

Kotły zasy­powe ze względu jed­no­ra­zową ilość paliwa wpro­wa­dza­nego do urzą­dze­nia oraz spo­sób poda­wa­nia powie­trza do spa­la­nia, są kon­struk­cjami o ogra­ni­czo­nej moż­li­wo­ści regu­la­cji ich para­me­trów pro­ce­so­wych. Z tego względu, w urzą­dze­niach tego typu, moż­liwa jest wła­ści­wie tylko zgrubna regu­la­cja tem­pe­ra­tury wody zasi­la­ją­cej układ c.o., co m.in. wpływa nie­ko­rzyst­nie na kom­fort cieplny użytkownika. 

Brak moż­li­wo­ści wła­ści­wej regu­la­cji skut­kuje jed­nak przede wszyst­kim znaczną emi­sją zanie­czysz­czeń z pro­cesu spa­la­nia oraz niską spraw­no­ścią, potę­go­waną przez moż­li­wość spa­la­nia nie­od­po­wied­nich paliw (flo­to­kon­cen­traty), paliw niskiej jako­ści (muły i węgle bru­natne) czy wręcz odpadów.

Widać, że piszą to ludzie, któ­rzy nie mają poję­cia o ist­nie­niu kotłów dol­nego spa­la­nia i zga­zo­wu­ją­cych. Chcąc zaka­zać kotłów zasy­po­wych 5. klasy, opi­sują złe cechy kotłów zna­nych im chyba z dzie­ciń­stwa, które w więk­szo­ści nie mają zasto­so­wa­nia do pią­to­kla­so­wych zasy­pow­ców – prze­cież speł­niły normę emi­sji i spraw­no­ści nie­mal iden­tyczną z tą dla kotłów automatycznych!

Pod­ko­pa­nie bez­pie­czeń­stwa ener­ge­tycz­nego ludności

W szale walki ze spa­la­niem odpa­dów zapo­mniano, że ruszt awa­ryjny w kotle podaj­ni­ko­wym ma jesz­cze jakieś zada­nia poza spa­la­niem kalo­szy, a mia­no­wi­cie ma umoż­li­wić użyt­kow­ni­kowi nie­za­mar­z­nię­cie jeśli mecha­nika lub elek­tro­nika kotła lub zasi­la­nie z elek­trowni odmó­wią posłu­szeń­stwa w środku stycz­nio­wej nocy. W przy­padku takiej awa­rii użyt­kow­nik kotła bez zapa­so­wego rusztu może jedy­nie rąbać meble i roz­pa­lić ogni­sko na środku salonu, bo nie posiada zapa­so­wego źró­dła cie­pła.

Skok cen węgla

Pro­po­no­wane regu­la­cje nie tyle pod­niosą cenę węgla komuś, kto będzie zmu­szony przejść z mułu choćby na gro­szek. Nie – podro­żeje każdy rodzaj węgla. Popyt na paliwa do kotłów auto­ma­tycz­nych sko­czy gwał­tow­nie, więc kopal­nie będą musiały kru­szyć grub­szy węgiel, któ­remu ubę­dzie klien­teli. Dodat­kowa obróbka = wyż­sza cena. Użyt­kow­nicy mułu (dobre 8% obec­nego rynku) będą musieli kupo­wać coś innego.

Rosnący popyt, dodat­kowa prze­róbka, do tego być może normy dla paliw (jeśli wejdą) i być może za kilka lat z roz­rzew­nie­niem będziemy wspo­mi­nać cenę 1000zł za tonę eko­groszku jako nie­by­wale niską.

Wymiana kotła wraz z kominem

Ana­lo­gicz­nie jak w przy­padku Mało­pol­ski trzeba zauwa­żyć, że wymiana kotła na 5. klasę będzie się wią­zała nie tylko z wydat­kiem na sam kocioł (ok. 10 tys. zł), ale dru­gie tyle trzeba będzie wyło­żyć na moder­ni­za­cję komina, który – jeśli ma wytrzy­mać dłu­żej niż parę lat w towa­rzy­stwie kon­den­satu spa­lin węglo­wych – musi być wypo­sa­żony we wkład cera­miczny, nie stalowy.

Sabo­taż czy ignorancja?

Uchwała mało­pol­ska przy ślą­skim pro­jek­cie jawi się jako pełna pro­fe­sjo­na­li­zmu i pomy­ślunku. To, co wysma­żyło woje­wódz­two ślą­skie, jest tra­giczne, bo oni to robią na poważ­nie: chcą wszyst­kich wypo­sa­żyć w kotły na naj­droż­sze paliwa, bez awa­ryj­nego źró­dła cie­pła, jed­no­cze­śnie pobłaż­li­wie trak­tu­jąc kominki. Pew­nie poja­wią się głosy, że to sabo­taż lobby gazo­wego, ale to chyba jest rzecz nawet gor­sza: czy­sta żywa ignorancja.

Jakie­kol­wiek masz zda­nie o uchwale – prze­ślij je ślą­skiemu Urzę­dowi Mar­szał­kow­skiemu! Naj­pro­ściej mailowo na adres: srodowisko@slaskie.pl (inne opcje opi­sane na stro­nie UMWŚ).

130 myśli nt. „Konsultacje uchwały antysmogowej dla Województwa Śląskiego

  1. Polski Węgiel

    Zaje… te kopal­nie w piz.. zaje… . Zauważmy jaka jest ten­den­cja, nie pro­pa­guje się bar­dziej efek­tyw­nego pale­nia spo­so­bów na unik­nię­cie dymie­nia tylko ska­so­wać, wyciąć, zaprze­stać pale­nia węglem. Nie pro­pa­guje się wszel­kiego rodzaju wkła­dów, pal­ni­ków dopa­la­ją­cych spa­liny przy nie­in­wa­zyj­nej inge­ren­cji w piec tylko zaprze­stać, ska­so­wać pale­nie węglem. Polacy znisz­czy­cie swoje dobro naro­dowe tak jak sprze­da­li­śmy Huty ( według prawa jest to wręcz zagro­że­nie bez­pie­czeń­stwa narodu) w Pol­sce nawet nie opłaca się pro­du­ko­wać cie­pła i cie­płej wody bo więk­szość elek­tro­cie­płowni jest w rękach fran­cu­zów czy innych. To samo się sta­nie z kopal­niami. Prądu nie brak­nie bo Tau­ron ma swoje kopal­nie na potrzeby swo­ich elek­trowni inne kopal­nie ich nie inte­re­sują one upadną bo dla kogo mają wydo­by­wać. A wtedy przyj­dzie kupić od Cze­chów czy Rosjan a oni się teraz śmieją i patrzą jak się sami wyniszczamy.

    Odpowiedz
  2. kominek

    Jesli cho­dzi o kominki — jedy­nym roz­wia­za­niem jest wpraw­dze­nie wcze­sniej­sze normy Eko­pro­jekt ktora w Unii Euro­pej­skiej wcho­dzi w zycie w 2022 r. Jed­no­znacz­nie okre­sla para­me­try emi­sji urza­dzen dopusz­czo­nych do obrotu.
    UWAGA: spraw­nosc urza­dze­nia ma nie­wiele wspol­nego z pozio­mami emi­sji, szcze­gol­nie cza­stek sta­lych.
    Eko­pro­jekt okre­sla mini­malna spraw­nosc wkla­dow z komora zamknieta na 75% ale emi­sja pylow poni­zej 40 mg/kg (Nie­miecki stan­dard) lub 5 g/kg (nor­we­ski standard).

    http://www.me.gov.pl/files/upload/14828/Rozporzadzenie%20_1185_2015_miejscowe_ogrzewacze_pomieszczen_na_paliwo_stale.pdf

    Odpowiedz
  3. Krzywier

    Witam. Bar­dzo pro­szę, aby Wasz głos brał czynny udział w kon­sul­ta­cjach. Dzię­kuje za arty­kuł i pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Będziemy dzia­łać na ile możemy, ale my nie jeste­śmy wszech­mo­gący ani bar­dzo liczni – dla­tego każdy powi­nien wysłać swoje uwagi, bo to ilość ma naj­więk­szy wpływ, jeżeli w ogóle coś ma jakiś wpływ.

      Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Wszystko idzie doku­pić jako wypo­sa­że­nie dodat­kowe. W stan­dar­dzie chyba żaden nie ma, bo to wymóg dotacji.

      Odpowiedz
  4. Mat2

    kotły na paliwa stałe w nowych budyn­kach będzie można insta­lo­wać wyłącz­nie w przy­padku braku tech­nicz­nej lub eko­no­micz­nej moż­li­wo­ści pod­łą­cze­nia się do sieci cie­płow­ni­czej lub gazo­wej” — nie tylko w nowych budynkach

    Odpowiedz
  5. Gosc

    Jak sią­dzie elek­tro­nika lub jest brak ener­gii elek­trycz­nej to na dodat­ko­wym rusz­cie można sobie jedy­nie kieł­ba­ski upiec bo wąt­pię żeby ktoś miał piec auto­ma­tyczny i insta­la­cje gra­wi­ta­cyjną i wydaje mi się że pan też nie zabar­dzo się orje­tuje w temacie

    Odpowiedz
  6. suchy

    w nowym sączu mysla nad wia­tra­kami który roz­goni smog a na doda­tek tur­biny w komi­nie dopa­la­jące dym heh­hehe … za te wymiane piecy to kazdy oby­wa­tel zapłaci z wła­snej kie­szeni nawet o tym nie wie­dząc , a jakby zbro­bił gór­niaka 5 klasy pare pomy­słow jest w głowie .

    Odpowiedz
  7. adam

    Odpo­wiedz z woje­wodz­twa Mał­pol­skiego na pyta­nie co z han­dlem m.in flo­tem i mułem — w przy­ję­tej już usta­wie anty­smo­go­wej była mowa tylko o zaka­zie pale­nia. Miejmy nadzieje ze kolek­cjo­ne­row mułu nie bedzie dużo 😉

    Dzień dobry,

    Odpo­wia­da­jąc na Pana pyta­nie pra­gnę poin­for­mo­wać, iż jed­nym z ele­men­tów uchwały anty­smo­go­wej dla całego woje­wódz­twa jest wpro­wa­dze­nie zakazu sto­so­wa­nia mułów i flo­tów węglo­wych z dniem 1 lipca 2017 r. Sej­mik woje­wódz­twa nie ma moż­li­wo­ści praw­nych ogra­ni­cze­nia sprze­daży tych paliw.
    Nato­miast zgod­nie z zapo­wie­dziami Wice­mi­ni­stra Roz­woju i Finan­sów, pla­no­wane jest opra­co­wa­nie w I kwar­tale 2017 roku roz­po­rzą­dze­nia doty­czą­cego jako­ści paliw sta­łych. Roz­po­rzą­dze­nie to spo­wo­duje cał­ko­wite wyklu­cze­nie z rynku, a więc sprze­daży jak i sto­so­wa­nia naj­gor­szej jako­ści paliwa wśród odbior­ców indywidualnych.

    Odpowiedz
  8. Krzysztof

    Co do tego fragmentu:

    będą mieli “tech­niczną i eko­no­miczną moż­li­wość” pod­łą­cze­nia się do gazu lub cie­płowni – będą do tego zobowiązani

    W usta­wie jest zapis w par. 4: “dopusz­cza się sto­so­wa­nie paliwa sta­łego, pod warun­kiem braku moż­li­wo­ści …”. Niżej w par. 5. jest “zaka­zuje się stosowania …”.

    Nie jestem praw­ni­kiem, mogę się mylić; czy to nie ozna­cza, że zakaz obo­wią­zuje dla paliw wymie­nio­nych w par. 5. i zakaz nie obo­wią­zuje dla obiek­tów które nie mają tech­nicz­nej moż­li­wo­ści? Nie ma mowy o obo­wiązku pod­łą­cze­nia się do cie­płowni, nie ma też zakazu pale­nia jeśli jest moż­wość pod­łą­cze­nia się do cie­płowni. Jest za to zezwo­le­nie na sto­so­wa­nie paliwa sta­łych (w domyśl­nie tych zazwy­czaj zaka­za­nych) jeśli nie ma ciepłowni.

    Jakie jest zda­nie Autora :)?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Zakaz okre­ślo­nych rodza­jów paliw obo­wią­zuje we wszyst­kich insta­la­cjach, nie ma tam jasnego uza­leż­nie­nia go od moż­li­wo­ści tech­nicz­nej gazu lub cie­płowni. Od tych warun­ków uza­leż­nione jest sto­so­wa­nie paliw sta­łych w ogóle.

      Odpowiedz
    2. Rafał

      Pyta­nie zasad­ni­cze to defi­ni­cja “tech­nicz­nych moż­li­wo­ści” pod­łą­cze­nia do sieci cie­płow­ni­czej lub gazo­wej. Czy sieć musi być w budynku, na pose­sji, czy przed pose­sją i trzeba wyko­nać połą­cze­nie z budyn­kiem? U mnie jest dom przy domu, pyta­łem kie­dyś w PEC czy będą cią­gnąć sieć, to się oka­zało, że nie. Za to mam gaz na ulicy.

      Odpowiedz
  9. emigrantzbambustanu

    Odwalta się od flotu — palę węglem, a póź­niej dokła­dam dobrze zmo­czo­nego flotu. Spa­liny są o wiele czyst­sze od spa­lin przy pale­niu samym węglem. Można powie­dzieć, że jest czy­sty CO2 — pale­ni­sko dostaje bar­dzo wyso­kiej tem­pe­ra­tury, pło­mień bar­dzo silny koloru żół­tego, nie pomarańczowo-smolisty jak przy węglu kamiennym.

    Odpowiedz
    1. Sławomir Janiszewski

      Czy sza­nowny emi­grant z ban­tu­stanu dys­po­nuje rze­tel­nymi wyni­kami badań tego swo­jego pale­nia?
      Może by tak podać choć skład spa­lin: CO, O2, pył, OGC, NOx?
      Opo­wia­da­nie o kolo­rach pło­mie­nia jako wyznacz­niku jako­ści spa­la­nia pro­szę mię­dzy bajki wło­żyć . Bo jak pan opi­sze czer­woną barwę pło­mie­nia, albo nie­bie­ską, czy czer­wono — nie­bie­ską?
      A jaki to jest kolor poma­rań­czowo smo­li­sty, bo pew­nie dal­to­ni­stą jestem i nigdy takiego nie widziałem.

      Odpowiedz
  10. Adam Hałacz

    Jestem zain­te­re­so­wany kup­nem pieca na BIOMASE (słoma,zrąbki,wierzba ener­ge­tyczna itp.) Ponie­waż mam pole z kto­rego zbie­ram zboze no I w efek­cie tego mam duzo słomy. Dowie­dzia­łem się w NFOŚIGW że dofi­nan­so­wa­nia do takich Pie­ców nie ma a nawet będzie zabro­nione użyt­ko­wa­nie takich kotłów ponie­waż są to kotły wsa­dowe i będzie można “palić wszyst­kim”. Zabro­nią mi palić czymś(słomą) czego mama dużo za nie­wiel­kie pie­nią­dze a zmu­sza do kupna dro­giego gazu , eko­groszku , węgla czy oleju. Cho­dzi mi o piec Meta­lerg RM 20. Po roz­mo­wie z przed­sta­wi­cie­lem dowie­dzia­łem się że w komo­rach tego pieca wytwo­rzone gazy są cał­ko­wi­cie dopa­lane (powo­dem jest napływ powie­trza pier­wot­nego i wtór­nego). Naj­gor­sze to to że wszyst­kich chcą usta­wić w jed­nym sze­regu że to niby palą śmieci itp. Pyta­nie gdzie szu­kać kon­kret­nych odpo­wie­dzi na takie przy­padki jak opisałem.

    Odpowiedz
  11. sly

    Ta ustawa to totalny beł­kot — mógłby zasto­so­wać słowa “total­nej opo­zy­cji ” i napi­sać że jest do bani — ale nie oto cho­dzi. Chyba nie­wi­domy by zoba­czył, że to pisał ktoś kto nie ma żad­nego wręcz naj­mniej­szego poję­cia o tych spra­wach. Zamiast sie roz­wo­dzić na szcze­góły mogliby napi­sać: że albo: gaz , albo cie­pło­ciag, albo piece auto­ma­tyczne i tu mogli by podać jesz­cze pro­du­centa. ponad 60% ludzi nie stać na wymianę źró­deł cie­pła — nawet z tzw “dopłatą” która jest śmieszna — około 30% dopłacą jak sie posta­rasz — tych co są bli­żej “urzędu” to około 50–60 %, cał­ko­wi­cie nie jest brane pod uwagę to, ze ponad 70% !! nie bedzie ludzi stać na tak wytwa­rzane cie­pło !!!. Nasu­wają sie do ust w sto­sunku do tych co to pisali epi­tety które są sza­le­nie nie­cen­zu­ralne, kto i ile płaci takim “pomy­sło­daw­com ??? Tu nawet nie ma co zmie­niać w tej usta­wie — tu trzeba wszystko “wyrą­bać” i napi­sać od początku. Pyta­nie jest tylko czy zamie­rze­niem auto­rów było lob­bo­wa­nie jakiś firm czy fak­tyczne prze­ję­cie sie losem zanie­czysz­cze­nia powie­trza. Naj­ła­twiej jest zaka­zy­wać i naka­zy­wać a potem odfaj­ko­wać, że “coś sie zro­biło” trud­niej jest zna­leźć śro­dek który uwzględni wszyst­kich ludzi — tych co nie stać na to i tych co stać.

    Odpowiedz
  12. Jack

    Pro­jekt uchwały jest zabawny i jeśli nawet wej­dzie w życie to sta­nie się od razu mar­twy i nie­moż­liwy do reali­za­cji.
    “Według danych Głów­nego Urzędu Sta­ty­stycz­nego [2] w roku 2002 sza­cun­kowa liczba pie­ców na paliwa stałe na obsza­rze woje­wódz­twa ślą­skiego wyno­siła ponad 285 000, nato­miast kotłów na paliwa stałe osza­co­wano na ponad 400 000. “
    Mamy więc około 700 tysięcy gospo­darstw domo­wych, w któ­rych zgod­nie z pro­jek­tem nale­ża­łoby wymie­nić kotły na klasę 5 lub wymu­sić na miesz­kań­cach przy­łą­cze­nie się do sieci cie­płow­ni­czej. 700 tys. gosp. domo­wych to około 2,1 mln miesz­kań­ców Ślą­ska czyli poten­cjal­nie wście­kłych wybor­ców.
    Kocioł 5 klasy kosz­tuje 10000 zł. Do tego docho­dzi koszt prze­bu­dowy komina, a w sta­rych budyn­kach będzie to bar­dzo kosz­towna inwe­sty­cja, która wynie­sie od 3000–10000 zł. Liczmy śred­nio 6000 zł na prze­bu­dowę komina i wkład cera­miczny. Czyli każde z 700 tysięcy gospo­darstw domo­wych musi wydać 10000 zł na kocioł + 6000 zł na prze­bu­dowę komina. W rezul­ta­cie otrzy­mu­jemy 11, 2mld zło­tych.
    A w pro­jek­cie nato­miast czy­tamy:
    “Na reali­za­cję celu zwią­za­nego ze zwięk­sze­niem efek­tyw­no­ści ener­ge­tycz­nej w sek­to­rze publicz­nym i miesz­ka­nio­wym prze­zna­czono 227 255 818 euro.” Jest to nie­cały 1 mld zło­tych czyli 10% rze­czy­wi­stych kosz­tów wymiany .
    Po wybo­rach samo­rzą­do­wych można być pew­nym, że w związku z tym wszyst­kim skład Sej­miku i władz gmin­nych ule­gnie daleko posu­nię­tym zmianom.

    Odpowiedz
  13. suchy

    co sie mar­twisz koszty ponie­sie kazdy oby­wa­tel te 90 % z wła­snej kie­szeni na tym polega dota­cja w jakich cza­sach zyjesz ‚unia zabra­nia nam pale­nia naszym weglem .

    Odpowiedz
  14. Krzysztof K

    Witam. Mnie rów­nież leży na sercu czy­stość powie­trza, a miesz­kam w Ryduł­to­wach, sąsia­du­ją­cym mia­stem z Ryb­ni­kiem, w któ­rym to smog nie jest obcy. Czy­ta­jąc pro­jekt uchwały, zasta­na­wiam się tylko skąd pocho­dzą eks­perci i jaką maja wie­dzę na temat węgla i jego spa­la­nia. Szlag mnie tra­fia gdy cią­gle czy­tam o palo­nych śmie­ciach, palo­nym mule czy flo­cie. Tak jak autor zazna­czył w arty­kule, Śląsk to kopal­nie i gór­nicy któ­rzy maja depu­tat węglowy i węgiel naby­wają bez­po­śred­nio z kopalni, cho­ciaż są i tacy któ­rzy depu­tat sprze­dają i kupują muł albo flot. Pozo­stali zaku­pują prze­waż­nie węgiel bez­po­śred­nio w kopalni bo tak jest naj­ta­niej i pewny pro­dukt bez róż­nej domieszki. W ubie­głym roku w pro­mo­cji w kopalni “Ryduł­towy” tona groszku kosz­to­wała 411,00 zł a orze­cha II 440,00 zł. I teraz sedno sprawy — węgiel z oko­licz­nych kopalń to typ 34, i 33. Zna­jący temat wie­dzą co to ozna­cza. Przy tra­dy­cyj­nym pale­niu gęsty czarny i smo­li­sty dym a wspo­ma­gany wen­ty­la­to­rem w kotle to mamy paro­wóz rusza­jący z sta­cji kole­jo­wej. I to jest ten smog dro­dzy eks­perci a nie powta­rzana jak man­tra for­mułka ” naj­gor­sze i złej jako­ści paliwa spa­lane w domo­wych kotłach”. To do do jasnej cho­lery skąd brać węgiel, skoro uwa­ża­cie że palimy naj­gor­szym pali­wem. Druga sprawa to taka, że sami nie jeste­śmy refor­mo­walni. Gdyby więk­szość z nas sto­so­wała pale­nie od góry, pro­blem byłby z pew­no­ścią mniej­szy ale po co jak się nie chce. Sam palę grosz­kiem z kopalni “Ryduł­towy” od góry już 3 rok i nie mam z tym pro­ble­mów, acz­kol­wiek samo to nie przy­szło, trzeba było się tro­chę pomę­czyć aby tą metodę opa­no­wać. Nie­stety sąsiad stwier­dził że nie po to inwe­sto­wał w kocioł z nadmu­chem aby teraz miał z tego nie korzy­stać. A to tylko jeden taki przy­pa­dek a myślę że takich jest wię­cej. A co do pro­jektu Uchwały. Zasta­na­wiam się tylko jak to będzie z jej egze­kwo­wa­niem. Co z nami któ­rych nie będzie stać na wyda­nie 10000 czy 18000 tyś zł na moder­ni­za­cję kotłowni i komina? Czy jak nie wymie­nimy kotłów to zabro­nią pale­nia? A jak będziemy palić dalej to będziemy prze­stęp­cami? Naj­pierw kara finan­sowa a póż­niej wię­zie­nie? To może powstaną miej­skie ogrze­wal­nie. Dla pra­cu­ją­cych nad uchwałą to jedna pen­sja a dla innych to kil­ku­let­nie oszczęd­no­ści. W tej wer­sji ta uchwała to kolejny bubel jakich w Pol­sce pełno, nie real­nej do speł­nie­nia. Uwa­żam ze lepiej by było wpro­wa­dzić zapis na mon­taż kotłów retor­to­wych bez dodat­ko­wego rusztu, dol­nego spa­la­nia i zga­zo­wu­ją­cych drewno a stan powie­trza na pewno się poprawi. I palimy rodacy od góry tyle możemy zro­bić dzi­siaj bez­kosz­towo. Pozdra­wiam wszyst­kich z obję­tego w smo­go­wym uści­sku miasta.

    Odpowiedz
    1. Jack

      Zasta­na­wiam się tylko jak to będzie z jej egzekwowaniem.”

      Ta Uchwała z chwilą wej­ścia z życie sta­nie się mar­twym pra­wem, które z powo­dów finan­so­wych nie zosta­nie zaak­cep­to­wane przez spo­łe­czeń­stwo. Warto pamię­tać o szum­nych opo­wie­ściach o segre­go­wa­niu odpa­dów, kiedy to ustawa śmie­ciowa wcho­dziła w życie. Wszy­scy mieli segre­go­wać śmieci, dzi­kie wysy­pi­ska miały znik­nąć itd. Oka­zało się, że rze­czy­wi­stość jest zupeł­nie odmienna od pier­wot­nych zało­żeń ustawy śmie­cio­wej i przy braku spo­łecz­nej akcep­ta­cji nie da się zre­ali­zo­wać tego nowego prawa.
      A wra­ca­jąc do Uchwały anty­smo­go­wej, to nie ma żad­nych środ­ków praw­nych zmu­sza­ją­cych ludzi do wymiany kotłów i kupo­wa­nia dro­giego opału za 2000–3000 za sezon (np. pelet do kotłów 5 klasy) lub przy­łą­cza­nia się do sieci ciepłowniczej.

      Auto­rzy pro­jektu Uchwały zapo­mnieli o ele­men­tar­nych danych ekonomicznych:

      1) 2300 zł netto — tyle wynosi mediana wyna­gro­dze­nia w Pol­sce w sek­to­rze przed­się­biorstw , a po wli­cze­niu firm zatrud­nia­ją­cych do 9 pra­cow­ni­ków mediana wyna­gro­dze­nia jesz­cze maleje o kil­ka­set zło­tych.
      2) Śred­nia eme­ry­tura w Pol­sce to ok. 2000 zł brutto czyli około 1450 zł netto.
      3) Udział żyw­no­ści w koszyku wydat­ków w gospo­dar­stwach domo­wych wynosi w Pol­sce ok 23%. Dla porów­na­nia udział żyw­no­ści w koszyku wydat­ków w Niem­czech to ok. 9%. W gospo­dar­stwach rol­ni­czych udział żyw­no­ści w koszyku wydat­ków w Pol­sce wynosi ok. 30%. W eko­no­mii wysoki udział żyw­no­ści w koszyku wydat­ków ozna­cza niskie wyna­gro­dze­nia.
      Jeste­śmy więc za bied­nym spo­łe­czeń­stwem na to, żeby zało­że­nia Uchwały zostały przez spo­łe­czeń­stwo zaak­cep­to­wane i zrealizowane.

      Odpowiedz
  15. Kamil

    Czy­tam was i włos staje dęba na gło­wie, jak można być tak zakła­ma­nym ego­istą. Jak można przy takiej kata­stro­fie smo­go­wej, do któ­rej Wy się przy­czy­nia­cie bro­nić kon­cep­cji pale­nia syfem węglo­wym? Patrz­cie do czego pro­wa­dzi­cie:
    http://imgur.com/a/pJlXd
    http://imgur.com/a/vY47R
    Powinno się w ogóle zaka­zać jakie­go­kol­wiek węgla na ślą­sku tak jak w mało­pol­sce. Może jeden drugi z was ślą­ski tru­ci­ciel przej­rzy na oczy jak dziecko swoje wykoń­czy na raka.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Kto tu broni syfu? Chyba nie doczy­ta­łeś ze zro­zu­mie­niem.
      Zapro­po­nuj realne do wdro­że­nia roz­wią­za­nie. “Zaka­zać jakie­go­kol­wiek węgla” nie jest nie­re­alne – pyta­nie jak to zro­bić? Jakie prze­wi­du­jesz dlań alter­na­tywy? Jaki będzie koszt ich wdro­że­nia i użyt­ko­wa­nia? Jaki hory­zont cza­sowy jest potrzebny?

      Odpowiedz
      1. Kamil

        Hory­zont cza­sowy podany w uchwale jest jak naj­bar­dziej realny dla mnie oso­bi­ście zbyt odle­gły. Dodat­kowo zezwala na sto­so­wa­nie węgla w pie­cach 5 gene­ra­cji na Ślą­sku. Dofi­nan­so­wa­nie do wymiany pie­ców usta­lają poszcze­gólne gminy. W Tychach jest to 70% zwrotu inwe­sty­cji zakupu kotła i jego insta­la­cji nie wię­cej niż 7200zł to chyba duża pomoc? Może konieczne było by obni­że­nie ceny eko­groszku czy gazu ale to już temat dla Rządu nie dla mnie.
        Górne spa­la­nie jest eko­lo­giczne — pro­szę o poda­nie pomia­rów pyłu PM 2.5 oraz PM10 na wyj­ściu z komina przy spa­la­niu węgla dobrej jako­ści, a potem mułu czy flo­to­kon­cen­tratu nie wspo­mi­na­jąc o pomia­rach ben­zo­pi­renu i metali cięż­kich. Kto to mie­rzył? Gdzie są opra­co­wa­nia na ten temat? Czy to wszystko opiera się na oko tzn ‘o popatrz mniej dymi się z komina teraz’?
        Fakt jest taki, że mamy klę­skę SMOGU na Ślą­sku na skalę Chiń­ską. Wszy­scy się tu tru­jemy równo tym cho­ler­nym węglem na nie­wy­obra­żalną skalę i nie ma, że zamknę okno — pomiary mier­ni­kiem poka­zują pięk­nie, że nawet w uszczel­nio­nym domu poziom pyłu wewnątrz to mini­mum 30%. Przy takich stę­że­niach jak teraz za oknem to jest dra­mat 24 godziny na dobę. Wszy­scy zapła­cimy za to wie­lo­krot­nie więk­szą cenę niż cena wymiany pieca — zdro­wiem, lekami, leka­rzami i krót­szym życiem.
        W Pol­sce trzeba zaka­zy­wać, naka­zy­wać i karać ina­czej nic się nigdy nie zmieni. Prze­ciętny polak ma gdzieś eko­lo­gię, jest spe­cem w każ­dej dzie­dzi­nie, zawsze wie lepiej, a naj­le­piej potrafi narze­kać i się uża­lać na swój ciężki los przy flaszce wódki.

      2. Kamil

        Przy flaszce wódki, na którą oszczę­dzi na czym się da, czyli rów­nież na opale.

      1. Kamil

        Nie­stety biorę to już pod uwagę. Ja mam już 42 lata i astmę ale naj­bar­dziej szkoda mi dzieci.

  16. Rafał

    Kamil, w Tychach jest 60% dota­cji, kocioł na bank będzie kosz­to­wał min. 10000 zł, więc z insta­la­cją i robo­ci­zną suma 12000 nie wystar­czy. Czyli trzeba dopła­cić 4800 + to co prze­kro­czy mak­sy­malną kwotę dota­cji. Do tego jesz­cze komin, który będzie prze­sią­kał kon­den­sa­tem. Wiele osób w Tychach zre­zy­gno­wało z dota­cji, bo oka­zało się, że kominy są za małe do nowych kotłów. Tak jak piszesz, droga do czy­stego ogrze­wa­nia wie­dzie przez tanie czy­ste paliwa. Jed­nak rze­czą, którą można zro­bić już i bez kosz­tów, to pra­wi­dłowe pale­nie w tym co stoi w kotłowni. Bada­nia emi­sji? Kto ma to zro­bić, sami miesz­kańcy domów? Dla­czego odpo­wied­nie insty­tu­cje tego nie spraw­dzą, skoro w Euro­pie jest to spo­sób zale­cany? Mamy w Tychach syf i mamy pełno kop­cą­cych komi­nów w domach, gdzie na pewno nie pali się od góry. Ale co się dzi­wić, skoro np.taki Malejka zain­sta­lo­wał swoje górno– dolne prze­wy­mia­ro­wane wyna­lazki w co dru­giej chałupie?

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Byłem na miej­skim spo­tka­niu w środę i na chwilę obecną jest to 70% nie wię­cej niż 7200zł. Pro­gram naj­praw­do­po­dob­niej będzie zmo­dy­fi­ko­wany i za pod­pię­cie do CO będzie 100% zwrotu, gaz 90% a piec 5 gene­ra­cji 60%. Ma też ruszyć sze­rzej pro­gram ter­mo­izo­la­cji budyn­ków. Bo teraz nawet latem jak się trafi tydzień z tem­pe­ra­tu­rami 10–15 stopni to od razu piece idą w ruch i jest siwy dym. Nie ma że boli stan powie­trza jest kata­stro­falny i bez wymiany pie­ców na eko­lo­giczne nic z tego nie będzie. Koszty owszem są ale nie­współ­mier­nie mniej­sze niż póź­niej­sze wydatki na zdro­wie i lecze­nie. Do momentu wymiany kop­ciu­chów czyli 2022 zgod­nie z pro­jek­tem uchwały anty­smo­go­wej Tychy pla­nuje szko­le­nia z gór­nego spa­la­nia żeby choć tro­chę popra­wić sytu­acje. Nie wiem czy to jest roz­wią­za­nie. Czy­ta­łem gdzieś arty­kuł, że ludzie prze­ra­biają kotły na górne spa­la­nie doda­jąc jakiś nadmuch i efekt tego jest odwrotny — nic nie spada do popiel­nika tylko wszystko fru­nie w powie­trze nie widać tylko siwego dymu. Czy to jest to górne spa­la­nie o któ­rym tu mówicie?

      Odpowiedz
      1. Rafał

        Nadmuch z dmu­chawy jest zbędny do pale­nia od góry.
        Przy mody­fi­ka­cji doda­wany jest wlot powie­trza wtór­nego (w kotłach, które fabrycz­nie go nie mają ) które dopala gazy w kotle, tak aby nie wyla­ty­wały komi­nem — jest to zatem efekt popra­wia­jący czy­stość spa­lin.
        Skoro po zmia­nie spo­sobu pale­nia zostaje zaosz­czę­dzone 30% węgla, to zna­czy że nie wyle­ciał on komi­nem, ani nie osa­dził się na jego ścia­nach, ani w naszych płu­cach, czyli ta metoda jest czyst­sza.
        Co do warun­ków dota­cji, to widać się zmie­niły. Nic nie wiem o spo­tka­niu, a pisa­łem do Eko­scanu jak się chcą odnieść do zmian w tym tema­cie. Nie raczyli odpo­wie­dzieć, ani nawet poin­for­mi­wać o spo­tka­niu informacyjnym.

      2. porazenty

        Nic nie fru­nie kolego . Nie ma żad­nego nadmu­chu, tylko tro­chę powie­trza przy roz­pa­la­niu drewna i przy­sło­wio­wego cen­ty­me­tra gór­nej war­stwy węgla. Z two­ich wpi­sów widać że jesteś zago­rza­łym eko­lo­giem o małej wie­dzy w zakre­sie spa­la­nia węgla w kotłach. Piszesz o odle­głym hory­zon­cie cza­so­wym wymiany kotłów nie mając poję­cia że nawet tego czasu co dano brak­nie przy set­kach tysięcy kotłów. Cie­bie eko­logu nie inte­re­suje sytu­acja finan­sowa ludzi. Piszesz o dota­cjach w Tychach nie poda­jąc warun­ków i ile jest na to pie­nię­dzy. Na pewno za mało o ile znam życie. Na doda­tek zna­ko­mita więk­szość miast daje np 10% war­to­ści kotła.Bo dota­cje do kotłów nie powinny być z budżetu gmin­nego i mia­sta tylko z PANSWOWEJ KASY. Mia­sta nie maja obo­wiązku finan­so­wa­nia wymiany kotłów.
        A z tym rakiem to wylu­zuj. Nie ma kon­kret­nych dowo­dów że smog to rak. To sa tylko teo­rie i przy­pusz­cze­nia. Na Ślą­sku zawsze był smog . Zawsze masz mozli­wość wypro­wa­dze­nia sie do War­szawy tej ze smo­giem. 50 lat nic nie robie­nia, teraz wszy­scy w ostat­nim roku dostali kuku na tle smogu. Decy­denci chcą zli­kwi­do­wać smog w pięć lat kosz­tem zwy­kłych ludzi.

  17. porazenty

    Wysła­łem uwagi do uchwały. Dzie­kuję redak­to­rowi naczel­nemu wła­ści­wie za wszystko. Ale naj­bar­dziej że uświa­do­mił mi roz­pa­la­nie od góry.
    Może trzeba lob­bo­wac teraz u rad­nych woje­wódz­kich, albo pro­te­sto­wać przed sej­mi­kiem ‚wrę­czać pety­cje. W TYM KRAJUKULAWEJ DEMOKRACJI NIKT NIE LICZY SIĘ ZE ZWYKŁYM ZJADACZEM CHLEBA.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Super! My tro­chę pod­ko­piemy temat od frontu, tro­chę od środka… będzie się działo w każ­dym razie 🙂

      Odpowiedz
  18. porazenty

    Wysła­łem linki z tym kula­wym pro­jek­tem uchwały wszę­dzie gdzie mogłem. Mam do domu pod­łą­czony gaz korzy­stam z jun­kersa i goto­wa­nie, jestem prze­ra­żony ze tą uchwała uka­rają mnie i wpadnę w tzw ubó­stwo ener­ge­tyczne. Nie dam rady udźwi­gnąć finan­sowo ogrze­wa­nia domu gazem. Moi sąsie­dzi praw­do­pod­bo­nie też. Ta uchwała w tym zapi­sie nie może przejść!!!

    Odpowiedz
  19. porazenty

    Dzi­siaj w TV Cze­skiej sły­sza­łem jak mówił tam­tej­szy mini­ster śro­do­wi­ska. Zmie­niono tro­chę zasady dofi­nan­so­wa­nia kotłów . Teraz dofi­nan­so­wy­wane będą tylko kotły reto­rowe ale nikt nie zaka­zuje sprze­daży kotłów zasy­po­wych i spa­la­nia w nich węgla gru­bego. Ludzie sami zade­cy­dują na co ich stać. Budżet pań­stwa cze­skiego prze­zna­czył na ten cel dla Moravsko-Slezkiego kraju 3 mld koron to jest około 500 mln. Kotłow i pie­ców jest tam nie­współ­mier­nie mniej niż w woj ślą­skim. Są jesz­cze pie­nią­dze z tam­tej­szych budże­tów kra­jów i miast. M-S kraj liczy 1 200 tys ludzi to juz druga tran­sza poprzed­nia była w zeszłym roku. Dota­cje sa w wyso­ko­ści około 80 90 insta­la­cji. Nikt nie zmu­sza nikogo do przej­ścia na gaz.
    tu cyt
    Jak to vypadá s tzv. “mrtvými ply­no­vými přípoj­kami”? Bude řešeno napo­jení na přípojku spolu s dotací na nový kotel?
    Ano, pokud se žada­tel roz­hodne pře­jít z kotle na tuhá paliva na kotel na zemní plyn, je možno do způso­bi­lých nákladů zahr­nout dove­dení plynu z paty pozemku (HUP) do kotelny, včetně úprav kotelny, jako­žto přípravy na insta­laci kotle na zemní plyn.
    pokud se żada­tel rozhodne-prejt z kotle na tuha paliva na kotel na zemni plyn to zna­czy jak sie zde­cy­duje przejśc z paliwa tzw gru­bego( węgiel i kocioł zasy­powy) na gaz to dosta­nie dota­cję. Powta­rzam zdecyduje.

    Odpowiedz
  20. Grzesio

    Wysła­łem swoje uwagi do pro­jektu uchwały, ale wąt­pię czy to cokol­wiek da. Pisa­łem o zwięk­szo­nej licz­bie osób dotknię­tych “ubó­stwem ener­ge­tycz­nym”, o wzro­ście cen za kotły w 5 kla­sie spo­wo­do­wa­nym zwięk­sze­niem popytu na nie oraz dopła­tami (pro­du­cenci i sprze­dawcy zwięk­szą swoje marże o wyso­kość dopłat). Poru­szy­łem pro­blem nie­do­boru węgla do pie­ców z podaj­ni­kiem, oraz wspo­mnia­łem, że uchwała zakaże spa­la­nia paliw powsta­łych z flo­to­kon­cen­tratu np. Varmo.

    Odpowiedz
  21. Sławomir Janiszewski

    Z tego co mi jest wia­do­mym, mają być dota­cje nie tylko do kotłów, ale i do ter­mo­mo­der­ni­za­cji. Może warto zro­bić OZC budynku, dobrać metodę docie­ple­nia i dopiero wów­czas kom­bi­no­wać z kotłem, który nie będzie prze­wy­mia­ro­wany w nowych warun­kach. Mniej paliwa pój­dzie, kocioł tań­szy. Pra­wie same pozy­tywy.
    A przy oka­zji przy­po­mi­nam, że obecna marża pośred­ni­ków w han­dlu kotłami wynosi dobrze ponad 25%. Gdyby orga­ni­za­cja dotu­jąca wymianę zawarła umowy z pro­du­cen­tami, to nie dość, ze wyne­go­cjo­wa­liby niż­sze ceny (duża sprze­daż przy niskiej marży też się opłaca), to i odro­czony nieco ter­min płat­no­ści dałoby się wydu­sić albo wręcz sprze­daż ratalną. Orga­ni­za­cja dotu­jąca mogłaby doli­czyć sobie tylko swoje rze­czy­wi­ste koszty pośred­nic­twa. Podob­nie mogłoby być z węglem. Kon­kretny, czy­sty (bez wyna­laz­ków han­dler­skich) po cenach kupna w kopalni plus rze­czy­wi­ste koszty pośred­nic­twa.
    Tyle, że z ostat­nich donie­sień pra­so­wych wynika, że wła­dze cen­tralne wypusz­czą kolej­nego gniota i będziemy się dalej dusic od smrodu, a for­tuny pośred­ni­ków, han­dla­rzy i mie­sza­czy będą dalej rosły.

    Odpowiedz
  22. Kamil

    Ręce opa­dają. Na około mojego domu w pro­mie­niu 50 metrów jest 15 domów opa­la­nych kop­ciu­chami. Nawet jeżeli każdy z nich zacząłby palić gór­nym spa­la­niem to i tak w zimie gdy wiatr nie wieje 50km/h będę zdy­chał w opa­rach smogu co za róż­nica czy norma jest prze­kro­czona 2000% czy 1000%. Górne spa­la­nie to nie jest roz­wią­za­nie smogu na Ślą­sku koniec i kropka — nie stać cię na nie­tru­cie oko­licy prze­pro­wadź się do bloku.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Po pierw­sze: roz­pa­la­nie od góry, a nie górne spa­la­nie.
      Po dru­gie: nikt nigdzie nie twier­dzi, że to jest roz­wią­za­nie. To jest szybki i tani spo­sób na zna­czącą poprawę.
      Po trze­cie: nie stać cię na Teslę to zasu­waj PKS-em a nie Gól­fem III w dieslu.

      Odpowiedz
  23. suchy

    po czwarte w bloku elek­tro­cie­płow­nie wyko­zy­stuja naj­cze­sciej wun­giel wiec naj­pierw pomys a dopiero pisz ‚pre­dzej umrzesz z nie­wła­sci­wego zywie­nia niz z powie­trza . wegiel jest nasz

    Odpowiedz
    1. Kamil

      To ty pomyśl. To że chcesz porów­ny­wać total­nie bez­kla­so­wego kop­ciu­cha opa­la­nego odpa­dem węglo­po­dob­nym do elek­tro­cie­płowni, która musi speł­nić rygo­ry­styczne normy unijne pod wzglę­dem emi­syj­nym świad­czy o twoim total­nym braku poję­cia w zakre­sie zanie­czysz­cze­nia powie­trza. Te wasze kop­cące kominy powinny wam przed dom prze­cho­dzić wtedy byście się szyb­ciej wykoń­czyli a nie cze­kali do 60-siątki maksymalnie.

      Odpowiedz
      1. Krzysztof K

        VW też speł­nia surowe normy. tyle że na papie­rze. Rozu­miem Cię dosko­nale że się wku­rzasz gdy widzisz kop­cące kominy i smród dookoła. Ale poszu­kaj kogoś w swo­jej oko­licy który sto­suje metodę roz­pa­la­nia od góry, popatrz na jego komin a póź­niej na pozo­stałe kop­cące kominy palą­cych ” tra­dy­cyj­nie” to zro­zu­miesz o co cho­dzi w tej meto­dzie. Możesz zoba­czyć fil­miki w necie albo wybrać się na pokaz pale­nia od góry. Gdyby wszy­scy cho­ciaż jeden tydzień roz­pa­lali od góry to podej­rze­wam że tematu smogu by nie było z pro­stej przy­czyny– brak gęstego dymu nad miastem.

  24. Jack

    Szkoda czasu na te dys­ku­sje na temat smogu. Wystar­czy prze­czy­tać Raport doty­czący Efek­tyw­no­ści Ener­ge­tycz­nej w Pol­sce z 2015 na temat sytu­acji miesz­ka­nio­wej Pola­ków by wie­dzieć, że nic się ze smo­giem nie da zro­bić. Przy­naj­mniej przez naj­bliż­sze 30–50 lat.

    Można w nim m.in. przeczytać:

    W Pol­sce mieszka 38 milio­nów osób, z tego ponad połowa Pola­ków, około 19,5 miliona, mieszka w domach jed­no­ro­dzin­nych. W mia­stach tego typu budynki zamiesz­kuje pra­wie 6,5 miliona osób, a na wsi ponad 13 milio­nów.
    W Pol­sce 22% budyn­ków miesz­kal­nych zostało wybu­do­wa­nych przed II Wojną Świa­tową zaś 50% powstało w latach 1945–1988. Budynki sprzed wojny cechują się bli­sko trzy­krot­nie wyż­szym zuży­ciem ener­gii a budynki z lat 945‑1988 ponad dwu­krot­nie wyż­szym zuży­ciem ener­gii porów­na­niu do budyn­ków z roku 2007.
    Z badań Insty­tutu Badań Rynku i Opi­nii Publicz­nej CEM z 2014 roku wynika ponadto, że domi­nu­ją­cym źró­dłem ogrze­wa­nia domów jed­no­ro­dzin­nych w Pol­sce, wybu­do­wa­nych przed wojną, są kotły węglowe znaj­du­jące się w 68% budyn­ków*. Ponadto 49% budyn­ków posiada bar­dzo niski, a 32% niski stan­dard izo­la­cji ciepl­nej. Bli­sko połowa nie posiada zewnętrz­nego ocie­ple­nia ścian, a 45% ocie­ple­nia stropu, przy czym te ocie­plone budynki pokryte są naj­cień­szą war­stwą izolacji(średnia wynosi 7,9 cm dla ścian i 13,9 cm dla stropu).
    „Raczej nie możemy się spo­dzie­wać, że dużo z nich [domów jed­no­ro­dzin­nych] zosta­nie w naj­bliż­szym cza­sie zmo­der­ni­zo­wa­nych. Te, które miały być, zostały już zmo­der­ni­zo­wane. W ramach moder­ni­za­cji główne prace to była wymiana sto­larki okien­nej; czyli nie była to kom­plek­sowa moder­ni­za­cja.”
    „Jeśli ktoś przy­kła­dowo ma ogrze­wa­nie budynku kotłem ole­jo­wym, to dla niego takie ocie­ple­nie budynku zwróci się po 7–8 latach. A jeśli ktoś ma ogrze­wa­nie mia­łem węglo­wym, a ten jest po 200 zł, to może się oka­zać, że te oszczęd­no­ści są dość mizerne. Bo jeśli zaosz­czę­dzimy w wyniku moder­ni­za­cji 5 ton miału węglo­wego i obni­żymy rachu­nek o 1000 zł czy 800 zł, to wyda­nie 80 czy 100 tysięcy na taką moder­ni­za­cję powo­duje, że ten budy­nek zwróci nam się po 100 latach.”

    http://www.iee.org.pl/

    Uchwała anty­smo­gowa nawet jeśli wej­dzie w życie to ze wzglę­dów finan­so­wych sta­nie się mar­twym pra­wem podob­nie jak Ustawa śmie­ciowa, która rów­nież była agre­syw­nie wspie­rana przez pewne śro­do­wi­ska. Po kilku latach oka­zało się, że 80% Pola­ków nie segre­guje śmieci a dzi­kie wysy­pi­ska mają się znakomicie.

    Odpowiedz
  25. Ryszard

    Powia­dasz, że ocie­ple­nie budynku to 80–100 tys. zło­tych — hmm no cie­kawe czym? No chyba, że ocie­plasz od razu też domy sąsia­dów.
    85% pol­skiego smogu to niska emi­sja z gospo­darstw domo­wych. 12% pol­skiego wydo­by­cia węgla zuży­wają gospo­dar­stwa domowe. 120mln gór­nic­two zara­bia rocz­nie na sprze­daży poza­kla­so­wego węgla: mułu, miału i flo­to­kon­cen­tratu.
    A co z błę­kit­nym węglem testo­wał to ktoś? Znacz­nie droż­szy ale podobno też o wiele bar­dziej kaloryczny?

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Błę­kit­nego węgla nie ma w sprze­daży. Od osób, które go testo­wały tam, gdzie był roz­da­wany, wiemy tyle, że jest dokład­nie tym, na co się zano­siło: sła­bym kok­sem. Kalo­ryczny jest jak to koks: pod 30MJ/kg. Tylko że jed­no­cze­śnie jest kru­chy i to jest powód, dla któ­rego z węgla opa­ło­wego koksu się nie produkuje.

      Odpowiedz
  26. Ryszard

    Jesz­cze mam pyta­nie odno­śnie pale­nia od góry.
    Czy paląc od góry można palic mułem, mia­łem i flo­to­kon­cen­tra­tem czy tylko dobrej jako­ści węglem?
    Pisze­cie też, że przy tym pale­niu wystar­czy prak­tycz­nie roz­pa­lać dwa razy dzien­nie. Czy doty­czy to dobrze ocie­plo­nych domów? Sąsiad szu­fluje do pieca prak­tycz­nie na okrą­gło. Piec wygasa to zasuwa do kotłowni i dosy­puje czego efek­tem są kłęby dymu jak z paro­wozu śred­nio co 1,5 — 2 godziny. Sto­su­jąc spa­la­nie od góry musiałby cze­kać na wyga­sze­nie, ostu­dze­nie pieca żeby go ponow­nie roz­pa­lić od góry. Już widzę jak mu się chce to robić, on ma to głę­boko w d.…
    Czy spa­la­nie od góry nie jest więc uto­pią bo nie spraw­dza się przy nie­ocie­plo­nych domach szcze­gól­nie w niskich tem­pe­ra­tu­rach, gdzie piec cho­dzi prak­tycz­nie 14 godzin na dobę? A jak ktoś już ma ocie­plony dom to prze­cież może się rozej­rzeć za innymi eko­lo­gicz­nymi źró­dłami ogrzewania.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Tech­nicz­nie można tak spa­lić wszystko, bo to nie jest tech­no­lo­gia kosmiczna, tylko zmiana kie­runku prze­pływu powie­trza przez war­stwę paliwa. Jak prze­la­tuje w jedną stronę, to i w drugą może. Oczy­wi­ście flot czy miał wyma­gają nadmu­chu.
      Nie wiem ile razy u kogo trzeba będzie roz­pa­lać, bo to wszystko zależy od paliwa, wiel­ko­ści kotła i potrzeb budynku. Są tacy, co 24h i dłu­żej jadą (ewi­dent­nie za duże kotły), inni po 12-20h, jesz­cze innym wypali się w 6–8 godzin, bo budy­nek dużo potrze­buje a kocioł mały / paliwo liche.
      Prócz pale­nia od góry są metody tak pro­ste i banalne jak dokła­da­nie mniej­szymi por­cjami albo pale­nie kro­czące – na nic nie trzeba cze­kać, wystar­czy mniej/mądrzej dokła­dać i już jest o wiele lepiej.
      Kto ma w d. ten niech ma, póki może – za parę lat przyj­dzie walec anty­smo­gowy i nikt nie będzie kop­cił: wszy­scy grzecz­nie zapłacą jak za zboże za czy­sty kocioł i dobre paliwo, bo nie będzie innego wyj­ścia.
      Nie ma żad­nego pro­blemu, by od góry paląc jechać 24h. Sam to robię nie­mal każ­dej zimy gdy tylko jest poni­żej –10st. Dwa roz­pa­le­nia na dobę i tyle. Oczy­wi­ście to zależy, jak wyżej wspo­mi­na­łem. Więc trzeba spró­bo­wać i zoba­czyć. Nie zadziała dosta­tecz­nie dobrze – to dokła­dać kro­cząco. Albo olać np. flot i kupić cho­ciaż gro­szek, bo z Tico nie zrobi się Ferrari.

      Uwiel­biam ten rodzaj myśle­nia: tu nie działa a tamci niech się rozej­rzą za “eko” – pro­blem roz­wią­zany. Czyli w efek­cie nic się nie zmie­nia, bo jedni nie spró­bują, a dru­dzy się nie rozej­rzą (“eko” to jest ostat­nia z potrzeb­nych ludziom cech ogrze­wa­nia a “jakieś” ocie­ple­nie na ścia­nie nie ozna­cza jesz­cze, że czło­wieka stać na koszty tego “eko”).

      Odpowiedz
  27. maro

    Odno­śnie pale­nie od góry. To co poni­żej opi­suje wiem, że nie jest ide­alne ale w swoim pale­niu zro­bi­łem milowy krok. A więc po kolei:
    – mam piec SDG Metal­fach 25 kW — jak sie oka­zuje w trak­cie jego eks­plo­ata­cji za duży na około 210m2. Nic dodać nic ująć stało sie to co autor tej strony opi­suje — pró­bu­jąc zasię­gnąć rady “fachowca sprze­daży” kupi­łem więk­szy by ewen­tu­al­nie przy­krę­cić grzej­niki. No cóż mam to mam — 4 lata pale­nia “wrzu­tem na roz­grzane pale­ni­sko węgla” . Ciach pach, puch ulica pełna dymu, z komina jak z paro­wozu i .… kolejne szu­flo­wa­nie do pieca — w końcu robił tak mój ojciec więc utwier­dzony w prze­ko­na­niu, ze tak musi być — robi­łem i ja okolo 5 ton węgla na ocie­plo­nym 16 cm sty­ro­pia­nem domu poszło co sezon (tylko na grzeni par­teru czyli około 110m2). Robi­łem do czasu gdy nie wykoń­czy­łem pię­tra domu i z prze­ra­że­niem patrzy­łem gdzie zmiesz­cze 10 ton węgla !!!! skoro 5 ton szło na par­ter, to jak mam zacząć grzać pię­tro o tym samym metrażu to pew­nie razy 2 trzeba kupić. Zaczą­łem wiec grze­bac w necie — może insta­la­cja która ma 9 lat jest do niczego, może grzej­niki nie takie ? może koks kupić — podobno ma więk­szy wydar to mniej jego kupię i zmiesz­czę w piw­nicy.
    Wierz­cie lub nie — wasza sprawa — tra­fi­łem na wła­śnie te stronę — “czy­ste ogrze­wa­nie” . Nie wie­rzy­łem a to o czy­ta­łem… to było jak kosmos. Prze­ła­ma­łem sie od około wrze­śnia / paź­dzier­nika zaczą­łem kom­bi­no­wać tak jak tu opi­sują. Z początku cięzko było, piw­nica pełna dymu, żona zła, ja uczmo­ru­chany (w końcu pró­bo­wa­łem zna­leźć roz­wią­za­nie na sdg metal­fa­cha.…. no i chyba zna­la­złem.
    Osta­tecz­nie w sdg 25kW meta­fa­cha wło­ży­łem 2 cegły sza­mo­towe na tylną ścianę — zwy­czaj­nie wło­ży­łem jedną na drugą — sobie stoją, zasy­puję kocioł węglem grosz­kiem tak by mie­dzy tylną ścianą a grosz­kiem osta­tecz­nie została szcze­lina około 10cm pod­czas sypa­nia dodat­kowo przy drzwicz­kach wsta­wiam na ruszt sta­lową rurę 1 1/4cala dłu­go­ści około 40cm (od dołu docho­dzi powie­trze na górną palącą sie war­stwę paliwa. na górze pod­pałka itd. roz­pa­lam. Ten typ kotła ma moż­li­wość spa­la­nia górą — korzy­stam wyłacz­nie przy roz­pa­la­niu — dalej nie gdyż przy prze­sta­wie­niu klapy spa­liny mają obieg o jedną komorę krót­szą — szkoda mi tego więc kie­ruję swoim sys­te­mem spa­liny wpierw na dół — po tym już nor­mal­nie.
    Obec­nie jest luty — na dom około 210m2 obec­nie spa­li­łem około 2,8 tony ( już ogrze­wam par­ter i pie­tro !!!). Wiem ze nie jest to ide­alne ale sporo lep­sze niż było.
    Wku­rzam sie że przez tyle lat tyle pie­nię­dzy puści­łem z dymem. Liczę że w końcu mój kocioł zacznie prze­cie­kać bym mógł wymie­nić na taki co trzeba.
    Spa­la­nie górne jest super metodą na to by dra­stycz­nie i prak­tycz­nie natych­mia­stowo ogra­ni­czyć ilość zady­mie­nia. Niech nie wypo­wia­dają się ci co nie pró­bo­wali !!!
    Bar­dzo chęt­nie przejdę na gaz lub cie­pło­ciąg jak tylko mi zre­fun­dują róż­nice kosz­tów w wytwa­rza­niu cie­pła — insta­la­cję mogę sfi­nan­so­wać sam nie chcę nikogo dota­cji — niech dotują wytwa­rza­nie cie­pła — i pew­nie wielu ludzi by tak zro­biło.
    Odno­śnie spa­la­nia gazu — kilka domów dalej na całej jed­nej ulicy palą gazem — śmier­dzi że szok. Jakiś eko­log zabrał tu głos odno­śnie benz­pi­re­nów itp. — pyta­nie zasad­ni­cze: “czy Pan mądra­liń­ski mie­rzył i spraw­dzał skład che­miczny spali gazo­wych ?” a potem skład che­miczny węgla spa­la­nego od góry ? jeśli nie to zapra­szam do mnie — udo­stęp­niam dar­mowo mój komin — pro­szę mie­rzyć i spraw­dzać i porów­ny­wać, potem sie wymą­drzać.
    JAk pisa­łem na wstę­pie — to co zmie­ni­łem pew­nie nie jest ide­alne ale wierz­cie mi 89% reduk­cji spa­lin mniej z komina, zwięk­szy­łem ogrze­waną powierzch­nię w tym roku a opału sporo mniej.
    redak­to­rze “czysteogrzewanie.pl” dzię­kuję za pomoc i naukę już wie­dzę ze zaosz­czę­dzi­łem kasę jesz­cze parę sezo­nów i na nowy kocio­łek sie uzbiera 🙂
    Ps/ mam jesz­cze komi­nek gdzie palę drew­nem — zasto­so­wa­łem to samo — działa i to super 🙂
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Kamil

      A mógł­byś mieć kocioł 5 gene­ra­cji o spraw­no­ści 96% spa­lić tyle samo węgla co teraz przy zero­wej emi­sji i scho­dził­byś do kotłowni raz na 4 dni.

      Odpowiedz
    2. Wojciech Treter Autor wpisu

      A mógł­byś mieć May­ba­cha, willę pod mia­stem i laty­no­ski harem. Czemu nie masz, prze­cież byś mógł?
      Zero­wej? Jesz­cze nie zbu­do­wano takiego kotła. Emi­sja w 5. kla­sie jest więk­sza od zera.

      Odpowiedz
  28. Tomek

    Witam. Palę kok­sem opa­ło­wym w piecu żeliw­nym zasy­powy. Nikt z twór­ców wiel­kiej uchwały anty­smo­go­wej nie poru­szył spa­la­nia koksu i kotłów do jego spa­la­nia. Prze­cież to naj­czy­ściej­sze paliwo stałe jakie znam. Prze­cież przy spa­la­niu koksu nie ma żad­nego dymu i smrodu. Co z takimi pie­cami???? Prze­cież koksu w pie­cach 5 klasy nie da się spa­lać. To muszą być piece żeliwne zasy­powe. Pale­ni­sko kotła mam białe. Zeszło­roczna cena koksu była porów­ny­walna z węglem.

    Odpowiedz
  29. Kamil

    Pal­cie dalej czy­sto!
    Na Gór­nym Ślą­sku pew­nie lekko x3 wyniki z Wro­cła­wia.
    Mam też nadzieję, że w kotłowni sobie nie­źle ładu­je­cie w płuca!
    Nie ma dymu to nie ma PM2.5 lol

    Cyt.
    “Smog we Wro­cła­wiu. Ile zgo­nów
    Skutki zanie­czysz­cze­nia powie­trza na Dol­nym Ślą­sku spraw­dzili dokład­nie Krzysz­tof Sko­tak i Łukasz Adam­kie­wicz, na zle­ce­nie Uni­wer­sy­tetu Wro­cław­skiego, który reali­zuje pro­jekt „Life Apis”.
    Zba­dali 14 gmin, które obej­mują około 40 proc. miesz­kań­ców Dol­nego Ślą­ska. – Od lat Świa­towa Orga­ni­za­cja Zdro­wia wyko­nuje wiel­kie bada­nia epi­de­mio­lo­giczne. Na tej pod­sta­wie, bio­rąc pod uwagę dane doty­czące zgo­nów czy zacho­ro­wań, można osza­co­wać kon­kretne skutki zanie­czysz­czeń dla poszcze­gól­nych regio­nów – wyja­śnia Łukasz Adam­kie­wicz, jeden z twór­ców raportu.
    Oka­zuje się, że we wszyst­kich gmi­nach aż 13 proc. zgo­nów w latach 2008–2015 miało zwią­zek ze złym sta­nem powie­trza. Adam­kie­wicz: – Naj­wię­cej w Nowej Rudzie, bo pra­wie 20 proc. We Wro­cła­wiu to pra­wie 15 proc., a w Świeradowie-Zdroju naj­mniej, bo nie­spełna 7 proc.
    Ozna­cza to, że pra­wie tysiąc osób w sto­licy regionu umiera z uwagi na skutki smogu. W Wał­brzy­chu jest to 260 osób, w Legnicy – pra­wie 150, a w Jele­niej Górze – pra­wie 100.

    Smog we Wro­cła­wiu. Na co cho­ru­jemy
    Naukowcy zba­dali też, o ile czę­ściej cho­ru­jemy na zapa­le­nie oskrzeli. Prym znów wie­dzie Nowa Ruda, gdzie od lat powie­trze jest w tra­gicz­nym sta­nie. Stę­że­nie rako­twór­czego benzo(a)pirenu jest prze­kro­czone śred­nio 15-krotnie wzglę­dem obo­wią­zu­ją­cej normy (zgod­nie z wyni­kami z 2015 r.). Tam aż 40 proc. przy­pad­ków zapa­le­nia oskrzeli ma zwią­zek ze zbyt wyso­kim pozio­mem zanie­czysz­czeń.
    We Wro­cła­wiu na zapa­le­nie oskrzeli zapada rocz­nie 3,3 tys. dzieci, a na prze­wle­kłe zapa­le­nie oskrzeli – 630 doro­słych, co sta­nowi jedną trze­cią wszyst­kich przy­pad­ków.
    We wszyst­kich ana­li­zo­wa­nych gmi­nach w samym tylko 2015 r. przed­wcze­śnie umarło około 3 tys. osób, bli­sko 12 tys. dzieci zacho­ro­wało na zapa­le­nie oskrzeli, a pra­co­dawcy stra­cili pra­wie 1,2 mln dni robo­czych z powodu absen­cji pra­cow­ni­ków. Zgod­nie z bada­niem 10 proc. zwol­nień lekar­skich ma zwią­zek z cho­ro­bami spo­wo­do­wa­nymi brud­nym powietrzem.”

    Odpowiedz
    1. Rafał

      Kamil, jeżeli miesz­kasz w domu jed­no­ro­dzin­nym, napisz, czym go ogrze­wasz.
      Wszy­scy dobrze wiemy do czego pro­wa­dzi smog. Trak­tu­jesz tutaj piszą­cych jak jakichś przy­głu­pów i fanów kop­ce­nia. Ci co kopcą nie czy­tają takich por­tali, bo albo o nich nie wie­dzą, albo mają w d…e czy­ste spa­la­nie, bo piec musi kop­cić i już. W naj­bliż­szych latach i tak znikną kotły zasy­powe, więc pozwól nam jesz­cze palić w nich naj­czy­ściej, jak się da. O spa­la­niu węgla powta­rzasz po kimś jakieś dyr­dy­mały, zdra­dza­jąc swój brak poję­cia o tema­cie. Cią­gle w mediach trą­bią o “złej jako­ści węglu” spa­la­nym w domach, a nie wie­dzą, że naj­czyst­szy węgiel potrafi zatruć całą oko­licę, gdy jest spa­lany nie­wła­ści­wie. Zoba­czysz, będzie zakaz pale­nia mułem i flo­tem, a kop­ce­nie nie znik­nie. Straż­nicy miej­scy pod­czas kon­troli stwier­dzą fakt pale­nia dobrym węglem i roz­łożą ręce.

      Odpowiedz
      1. Jack

        Wąt­pliwe żeby kotły zasy­powe zni­kły z Pol­ski w ciągu naj­bliż­szych 10–30 lat. Roz­po­rzą­dze­nie nad któ­rym pra­cuje rząd nie zaka­zuje pro­duk­cji tych kotłów, a sta­no­wią one w Pol­sce 70% rocz­nej sprze­daży. Wystar­czy więc otwo­rzyć biuro przy gra­nicy, które przyj­mo­wać będzie zamó­wie­nia przez inter­net, a kocioł przy­je­dzie z pol­skiej fabryki lub z przy­gra­nicz­nego maga­zynu. Koszty pew­nie będą tro­chę wyż­sze ze względu na trans­port, ale to i tak wypad­nie taniej niż zakup kotła za 10000 zł plus koszty prze­bu­dowy komina za kolejne 4000–10000 zł. Jest więc popyt, a moż­li­wo­ści finan­sowe spo­łe­czeń­stwa są nie­wiel­kie — ozna­cza to, że nie powinno być pro­ble­mów z zaku­pem tego rodzaju kotłów. 90% rol­ni­ków używa takich kotłów, do tego docho­dzi ogromna liczba ludzi miesz­ka­jąca w woje­wódz­twach wschod­niej Pol­ski, eme­ryci, ren­ci­ści, ludzie ubo­dzy. To jest nie­mal 20 mln miesz­kań­ców kraju, czyli ogromny elek­to­rat, któ­rego żadna wła­dza nawet nie będzie pró­bo­wać roz­draż­nić, bo się to dla tej wła­dzy źle skończy.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Ano. Pyta­niem nie jest CZY te kotły znikną, bo odpo­wiedź brzmi NA 100% NIE – póki będzie popyt, będzie i podaż. Pyta­nie tylko JAK kotla­rze obejdą prze­pisy okupanta 😉

      3. Jack

        Jest jesz­cze jedna nie­zwy­kle istotna kwe­stia doty­cząca ogrze­wa­nia o któ­rej nie­wiele się mówi. Mia­no­wi­cie spo­łe­czeń­stwo pol­skie szybko sta­rzeje się. Z każ­dym kolej­nym kwar­ta­łem liczba eme­ry­tów w Pol­sce osiąga nowy rekord. Dzi­siaj śred­nia eme­ry­tura wynosi 2000 zł brutto (ok. 1450 zł netto), a w 2040 roku więk­szość eme­ry­tów otrzy­my­wać będzie naj­niż­sze świad­cze­nie eme­ry­talne wyno­szące około 1000 zł brutto (nie­całe 800 zł netto). Zarówno wydatki z budżetu pań­stwa, jak i z budże­tów gmin doty­czyć będą przede wszyst­kim zaspo­ka­ja­nia potrzeb i inte­re­sów eme­ry­tów (ponie­waż będzie to liczna i naj­istot­niej­sza grupa wybor­ców). Gminy szu­ka­jąc potrzeb­nych środ­ków finan­so­wych zmu­szone będą do pry­wa­ty­zo­wa­nia gmin­nych spółek cie­płow­ni­czych. Pry­watni wła­ści­ciele będą pod­no­sić opłaty, a z powodu mniej­szej liczby miesz­kań­ców (np. woje­wódz­two ślą­skie ma stra­cić około 30% swo­jej popu­la­cji) koszty dla osób pod­łą­czo­nych do sieci znacz­nie wzro­sną. Dla milio­nów eme­ry­tów otrzy­mu­ją­cych bar­dzo niskie świad­cze­nia jedy­nym wyj­ściem będzie odłą­cze­nia się od sieci i powrót do naj­tań­szych form ogrze­wa­nia tzn. uni­wer­sal­nych kotłów zasy­po­wych, w któ­rych będzie można spa­lić wszystko, co się nawi­nie pod rękę.

  30. Ryszard

    Czy ma ktoś jakieś dane na ile kotłów zasy­po­wych, zain­sta­lo­wa­nych w naszym ‘pięk­nym’ kraju, użyt­kow­nicy sta­rają się w nich palić czy­sto czyli od góry? Jest to 5 — 10 czy może 20% użyt­kow­ni­ków — nie zakła­dam, że więcej.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Nie mamy. Skąd byśmy mieli mieć? To wyma­ga­łoby kosz­tow­nych z pew­no­ścią badań “na ludziach”.

      Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Patrząc na tę mapę widać może kil­ka­set zdjęć kop­cą­cych komi­nów z całego kraju. Nie upraw­nia to do takich wnio­sków ani do dzia­łal­no­ści ter­ro­ry­stycz­nej wobec osób obsłu­gu­ją­cych kotły/piece zgod­nie z zale­ce­niami producentów.

      Odpowiedz
  31. Grażyna

    Uprzej­mie tylko krótko dono­szę, iż instruk­cja obsługi do kotła Wally pro­duk­cji Kli­mo­sza zachęca do użyt­ko­wa­nia spo­so­bem gór­nego spa­la­nia.
    Czy­ta­łam ale nie wie­rzy­łam 🙂 dopiero jak wpa­dłam przy­pad­kiem na Wasz ślad, pozby­łam się dymu i zyska­łam cie­pło.
    Kocioł oczy­wi­ście prze­wy­mia­ro­wany… Dwie cegiełki luzem na tyl­nej ściance zdają egza­min. Jak widać kobieta też Was czyta 🙂 cie­ka­wam ile dziew­czyn jest w gro­nie Waszych wyznaw­ców 🙂
    pozdro­wie­nia
    Ps. Kocioł auto­ma­tyczny już mia­łam. Ten zasy­powy lubię o wiele bardziej

    Odpowiedz
  32. sly

    Witam
    Chciał­bym zazna­czyć ze mam taki sam kocioł jak Maro — metal­fach SDG 25kW. już jakiś czas temu mam zwy­czaj­nie wło­żone na tyl­nej ściance 2 sza­mo­towe cegly — wło­żył­bym wie­cej ale nie mam pomy­słu jak je tam wci­snąć — nie wiem jak to “pra­cuje’ ale wiem że dym z komina jest inny. Rurę dałem też — ale 1,5 cala pio­nowo sta­wiam na rusz­tach wod­nych i powie­trze od uchy­lo­nego wen­ty­la­tora — nawet gdy nie pra­cuje — jakos tam sobie dola­tuje na górę spa­la­nego paliwa — nie wiem czy bled­nie czy nie — ale nazy­wam to powie­trzem dopa­la­nia — nie wiem jak ale naj­waż­niej­sze że działa.
    I teraz cos co chciał­bym dodać od sie­bie — coś o czym tu już ktoś wspo­mniał: mia­no­wi­cie: mam oprócz swo­jego kotła przy­łą­cze z cie­pło­ciągu — kurki zakrę­ci­łem. Koszt 1 GJ to około 80zł brutto. Uwa­żam, że mam dom nawet w miarę docie­plone. Pró­bo­wa­łem grzać na cie­pło­ciągu. Mie­sięcz­nie aby mieć w domu około20 stop­nie muszę zużyć około 8 GJ — ww zależ­no­ści od tego jaki mróz na dwo­rze. co daje mie­sięcz­nie : 8x80zł =640zł + cie­płą woda około 2GJ = 640+160zł ~~800zł brutto. Z groszku (nie eko­groszku) uzy­skamy około (w zależ­no­ści) chyba około 23 GJ (nie bede sie wymą­drzał ) więc prze­licz­nik jest pro­sty. Fakt może kociol który mam ma małą spraw­ność — ale jakby nie było — mie­sięcz­nie za cie­pło­ciąg płacę tyle że mógł­bym mie­sięcz­nie kupo­wać około 1,5tony groszku.
    Ja rów­nież dołą­czam sie do tego co napi­sał maro — sam sobie sfi­nan­suje przy­łą­cze — niech tylko mi ktoś wyrówna kasę za zuży­wane cie­pło.
    Wra­cam tez do tego co tu rów­nież ktoś napi­sał — KOGO z eme­ry­tów będzie stać na takie cie­pło ??? Bo obec­nie moja teściowa miesz­ka­jąca na tej samej ulicy co ja a mająca takowe przy­łą­cze — przy­cho­dzi sie grzać do nas — to jest nie do zapła­ce­nia. Jak zawsze u nas glówny pro­blem odsuwa sie na bok. NIe jest pro­ble­mem zakup kotła, przy­łą­cza itp. — glówny pro­blem jest jak zapła­cić za zuży­wane cie­pło skoro nie ma skąd brac kasy. Pew­nie od razu sie ktoś ode­zwie — to zuży­wać mniej — pew­nie pod­su­nie pomysł ocie­plić, sprze­dać dom, kupić małe miesz­ka­nie — ja bym naj­le­piej zakrę­cił grzej­niki ubrał­bym kurtki i czapki dzie­ciom i powie­dział­bym im ” spoko…jesteście eko.. pod­łą­czeni” lub pew­nie już mam “w skar­pe­cie” parę­dzie­siąt tysięcy na ocie­ple­nie dom lub eme­ryt (pomi­ja­jąc wszelki aspekty) wysta­wia na “alle­gro ” dom i jutro już go sprze­dał.
    Bez wyzy­wa­nia czy wska­zy­wa­nia na lewac­two itp. Potrze­bu­jemy dla kra­jów lub regio­nów roz­wią­zań REALNYCH — a nie spro­wa­dza­nie wszyst­kiego do wymia­nów pie­ców, pocią­gnię­cia rury a resztę zaka­za­nia.
    Roz­wią­za­nia muszą być dla róż­nego prze­działu finan­so­wego ludzi. Gdy jest zimno natu­ral­nym zacho­wa­niem jest że czło­wiek będzie szu­kał roz­wią­za­nia by zacho­wać god­ność i cie­pło (np. ojciec z żoną i dziećmi nie pój­dzie do schro­ni­ska czy jakiejś ogrze­walni mając swój dom. Nie można sta­wiać sytu­acji że jako kogoś nie stać na grza­nie za 1000zł mie­sięcz­nie do trzeba deli­kwenta zamknąć bo z komina mu leci dym. I pro­szę ie spro­wa­dzać do tego, że zaraz ktoś napi­sze że jak deli­kwenta nie stac na opał to pali śmie­ciami. Śmie­ciom kate­go­ryczne nie! śmieci to syf który i tak nie daje cie­pła. Prze­ko­nał sie o tym sąsiad z poprzecz­nej ulicy gdy mu sie komin zafaj­czył. Jak stwier­dzili stra­żacy przy­czyną było odło­żony syf ze spa­la­nia paliwa innego niż do tego wska­zane.
    pozdra­wiam
    PS/ witam na forum Panią, która jest otwarta na różne rozwiązania

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Twoje oszczęd­no­ści są pozorne, są tu i teraz, a zapła­cisz za nie wie­lo­krot­nie wię­cej zdro­wiem swoim i swo­jej rodziny w przy­szło­ści. Chcesz oszczę­dzić jesz­cze wię­cej nie pal nawet grosz­kiem tylko ramami okien­nymi, gąbką, szma­tami i opo­nami wyj­dzie ci jesz­cze taniej.

      Odpowiedz
    2. Wojciech Treter Autor wpisu

      A Ty, czy prze­sia­dłeś się już na rower? Wygoda woże­nia się Pas­sa­tem TDi tu i teraz jest pozorna. Za leni­stwo i skąp­stwo (nie masz na Teslę? sprze­daj apar­ta­ment!) zapła­cisz w przy­szło­ści nad­wagą, nad­ci­śnie­niem, żylakami.

      Odpowiedz
      1. Kamil

        Nie mam Diesel’a i nigdy nie mia­łem. Mam dwa samo­chody ben­zy­nowe i nie wyci­nam z nich kata­li­za­to­rów dla oszczęd­no­ści czy 5KM wię­cej. Przez dwa­na­ście lat mia­łem kocioł węglowy z podaj­ni­kiem Urzoń 25Kw. Pali­łem tylko wyso­kiej jako­ści grosz­kiem po 850zł za tonę i spa­la­łem 6 ton w sezo­nie. Teraz jestem szczę­śli­wym posia­da­czem gazu, który mnie kosz­tuje tyle samo co ten gro­szek.
        Sorry ale twoje odpo­wie­dzi trącą dyle­tanc­twem porów­nu­jesz Die­sla to Tesli, pod­czas gdy prze­siadka z two­jego kap­ciu­cha na piec choćby 5 gene­ra­cji to zale­d­wie prze­siadka z Die­sla do obo­jęt­nie jakiego samo­chodu ben­zy­no­wego.
        Rowe­rem chęt­nie bym pojeź­dził, ale ponie­waż mam sąsia­dów takich jak ty — palą­cych w kop­ciu­chach — mogę nim jeź­dzić zale­d­wie kilka mie­sięcy w roku od Czerwca do Wrze­śnia wtedy tylko 20% z nich pali w kop­ciu­chu ogrze­wa­jąc sobie wodę.

  33. sly

    Kamil — sorki — ale chyba cie pognio­tło. Bez urazy ale albo repre­zen­tu­jesz jakie­goś pro­du­centa kotłów, albo jesteś z tych “eko zie­lo­nych” któ­rzy krzy­czy po to by jak kie­dyś jeden z inwe­sto­rów mi powie­dział że dostał pro­po­zy­cje od tych eko w for­mie ” dzie­sięć tysięcy dasz — spo­kój masz” albo sie po pro­stu nie znasz na rze­czy. Je też sie nie znam na wielu spra­wach ale pró­buje robić cokol­wiek. Czy naprawdę nie masz innych pomy­słów na te żeczy jak tylko : zało­żyć gaz, zało­żyć rurę, kupic za 10 000zł kocioł + pare tysięcy na prze­róbki insta­la­cji z pseu­do­do­ta­cją “dla swo­ich” nie zwa­ża­jąc że ludzi po pro­stu nie stać na to ?. Ok kupię kocioł jaki sobie życzysz — jesz­cze chęt­nie założę gaz — zapła­cisz mi róż­nicę za ogrze­wa­nie ? Sądzisz że nie wolał­bym mieć wszytko w du..ie i nie mar­twić sie że trzeba iśc roz­pa­lić — daj mi tę kasę i od razu sie tym zaj­muję. Ja i wielu tu kole­gów i kole­ża­nek pró­bu­jemy zmie­niać i robić cokol­wiek — w ramach finan­sów jakie posia­damy — a ty tylko bia­do­lisz: “załóż gaz, pod­łącz cie­pło­ciąg, kup kocioł za 10 000zł itd. ” skoro tylko na tyle cie stać — to nie obraź się — ale bar­dzo ogra­ni­czony jesteś. Aku­rat nie jest wyj­ściem “zmie­nić pracę i wziąć kre­dyt” — kre­dyt trzeba spła­cać a za grza­nie trzeba pła­cić. Do tego co wydaję jestem w sta­nie doło­żyć około 150zł mie­sięcz­nie — wię­cej nie dam rady bo dzieci gło­do­wać u mnie nie będą. Cie­pło­ciąg w pierw­szym roku miał stawki dobre — potem tak poszło w górę — że nie ma jak — albo sie­dzić w nie­do­grza­nym domu albo nor­mal­nie miesz­kać. Jak jest pokój nie dogrzany to nawet dzie­ciak do lek­cji nie usią­dzie — i to wg. cie­bie jest EKO ?
    Rafał 08.02. zapy­tał sie Cie­bie czym palisz i czy jesteś w domku czy miesz­ka­niu — szkoda, że sie do tej pory nie okre­śli­łeś — chęt­nie byśmy zapo­znali sie z tym.
    Co do two­jego wpisu pale­nia ramia­kami itp. Grzecz­ność wymaga że aby kogoś sko­men­to­wać — wpierw wysłuchaj/ prze­czy­taj dokład­nie co napi­sał — moje ostatni kilka wer­sów mówią chyba same za sie­bie i są odpo­wie­dzią na twoje kon­klu­zje. Nie oszczę­dzam po to by oszczę­dzić — grzeję dom w spo­sób jaki mnie stać i robię co sie da w moich warun­kach finan­so­wych by emi­sja było jak naj­mniej­sza. Obec­nie na kupo­wa­nie grza­nia z cie­pło­ciągu nie mam kasy — jak się dorzu­cisz — to chęt­nie kurki odkręcę. pozdr

    Odpowiedz
  34. Anonim

    Takie piękne domy ‚kute ogrodzenia,po dwa samo­chody, ocie­plone domy, wczasy dwa razy w roku eme­ry­tura gór­ni­cza i drugi etat bo nie trzeba pła­cić zus i NIKOGO NIE STAĆ NA OGRZANIE DOMU !!!!!!!!!!! ludzie lito­ści prze­cież U NAS NIE MA CZYM ODDYCHAĆ!!!!! ogrze­wa­jąca gazem wdowa rencistka

    Odpowiedz
    1. Rafał

      Ano­nim, nie wrzu­caj wszyst­kich do jed­nego wora. Są tacy deli­kwenci, ale mając na tyle kasy, to pierw­sze co bym zro­bił, to wywa­lił kop­ciu­cha i zało­żył gaz, prąd czy CO z sieci i nie wcho­dził do kotłowni przez całą zimę.

      Odpowiedz
  35. sly

    Przy­łą­czam sie do tego co pisze Rafał — gdy­bym miał tyle kasy — to z czy­stego leni­stwa i wygod­nic­twa zosta­wił­bym mój kocioł i od razu odkrę­cam kurki z cie­pło­ciągu. Pani Ren­cistko — albo ma Pani nie­duże miesz­ka­nia — albo “nie­złą rentę” i w dodatku mieszka gdzieś Pani przy ulicy gdzie fak­tycz­nie tak jest pobu­do­wane — w pozo­sta­łej czę­ści Pol­ski nie wszę­dzie tak jest — pro­po­nuję raz wybrać sie na dłuż­szą wycieczkę.
    Nie będę roz­wi­jał tematu bo chyba zeszli­śmy nieco z głów­nego wątku. Dla mnie fakt jest jeden. Muszą byc roz­wią­za­nia dla wszyst­kich. Czło­wiek raczej z natury jest wygodny — i jak tylko ma moż­li­wo­ści finan­sowe — czyli kasę to nie bedzie palił w “kop­ciu­chu” tylko dla­tego ze zaosz­czę­dzi 200-300zł. Ale będzie dążył do cze­goś co nie będzie wyma­gało prak­tycz­nie wcale obsługi — czyli gaz cie­pło­ciąg itp.
    Wpierw kon­struk­cje kotłów i ich prze­dział cenowy — to wszytko musi iść w parze z EDUKACJĄ pale­nia.
    Chyba raczej winna tu być sto­so­wany spo­sób powta­rza­nia — powta­rzać, powta­rzać itd. Ale to wymaga szer­szej skali. Roz­wią­za­nia ostre typu gaz, cie­pło­ciąg itp — spo­wo­dują jedy­nie to, że wzbo­gacą sie ci mogą teraz zain­we­sto­wać, spo­łe­czeń­stwo zubo­żej i bedzie sie­dzieć w zim­nym uda­jąc, że są eko. Ponie­waż długo sie­dzieć w zim­nym sie nie da — na powrót bedzie sie kom­bi­no­wać– i kolejne wpisy hej­tów — “Polak to tylko krad­nie i kom­bi­nuje”. A prze­pra­szam co robić ? jak sie mu zabiera pod­sta­wowe ele­menty życia ?.
    Teraz w kon­kre­tach: cod o cie­pło­ciagu — przez ostat­nie około 5 lat mój cie­pło­ciąg regu­lar­nie pod­nosi opłaty z GJ ener­gii. Pisa­li­śmy ( ja sądzie­dzi ) do URE i nic. I żeby od razy wytrą­cić opcje poli­tyczne — było to za cza­sów PO i obec­nie za cza­sów PIS. Co roku — dosłow­nie co roku widzę jak przy­bywa na mojej ulicy komi­nów — kop­cą­cych i nie kop­cą­cych. Zależ­ność jest nader pro­sta. Wszy­scy są pod­łą­czeni do cie­pło­ciągu, jak widać — im stawki wyżej za cie­pło sie­ciowe — tym wię­cej komi­nów. Wiec taki stan rze­czy mówi sam za sie­bie — kiedy stawki prze­kra­czają moż­li­wo­ści kasy — czło­wiek zaczyna rezy­gno­wać z wygody — w końcu z cze­goś trzeba zacząć żyć.
    Przej­rza­łem kilka stron poszcze­gól­nych powia­tów –zaczą­łem od pół­nocy — i już rzu­ciło mi sie w oczy zapis ogło­sze­nia Wej­he­rowo — gdzie piszą ze jest zarzą­dze­nie o NIEPALENIU śmieci ( raczej natu­ralna rzecz) oraz o ODPOWIEDNIM spa­la­niu węgla. To juz jakiś krok do przedu. Hhehhe tyle ze jak z cie­ka­wo­ści zadzwo­ni­łem to urzęd­nik który ode­brał tele­fon nie był mi wsta­nie odpo­wie­dzieć co to zna­czy “odpo­wied­nie spa­la­nie węgla” . Sły­sza­łem przez słu­chawkę że pytał sie kole­gów i …nic. Nikt nie wie­dział. A więc.. morał jest taki urzedy coś wrzucą napi­szą, uchwalą — jak w przy­padku przed­mio­to­wej uchwały — w ogóle nie zna­jąc tematu. Na odchodne urzed­nik wpadł na pomysł i dał mi odpo­wiedź: “trzeba palić tak by nie kop­ciło” — bystre — nie wpadł­bym na to — tzn. parę lat temu nie wpa­dłem. Od paź­dzier­nika 2016 jak sie nauczy­łem — to już wiem :). Tyle, ze ja szu­ka­łem odpo­wie­dzi — urzęd­nik raczej szuka spo­sobu “prze­trwa­nia” do 15:00 w szcze­gól­no­ści w poniedziałki.

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Widzisz ceny węgla też idą do góry jak ceny gazu czy cie­pło­ciągu. I gdyby był dostępny tylko ten za 850zł tona to już nie 10 a 90% zain­te­re­so­wało się jak nim palić oszczęd­niej (no i to co tu pisze­cie czy­ściej, choć nie do końca to kupuję bo chciał­bym zoba­czyć nama­cal­nie pomiary z takiego komina) , a 50% z wygody prze­sia­dło by cię na gaz lub cie­pło­ciąg bo róż­nica przy 850zł tona węgla nie jest już taka dra­ma­tyczna. Nie­stety obec­nie w Pol­sce mamy jed­nak wybór odpadu węglo­wego za 200zł + śmieci spa­lane masowo w naj­prost­szych kop­ciu­chach wyko­na­nych przez byle ‘kowala’ za 1000zł i nikt tego nie oszczę­dza bo i po co jest tanio i szkoda czasu na zabawę. Efekt powie­trze w okre­sie zimo­wym gor­sze niż w Chi­nach normy w cen­trach miast prze­kro­czone po 1000% a na przed­mie­ściach, gdzie jest epi­cen­trum kop­ciu­chów po 3000%, tam już prak­tycz­nie nie ma powie­trza tylko jest jeden wielki komin. W tej sytu­acji choćby nie wiem co tu wypi­sy­wano o pale­niu od góry po pro­stu nic a nic to nie da!!!!!!!!

      Odpowiedz
  36. sly

    Kamil pisa­nie z Tobą to krę­ce­nie sie w koło. Sorki szkoda mi na to czasu. Wła­snie wska­zu­jesz, że ludzie mają kom­bi­no­wać — nie kazdy jest tak bystry jak ty — więc kom­bi­na­cją byłoby pale­nie nie węglem za 850zł tylko pale­nie ramia­kami i szma­tami — jak wyżej wspo­mnia­łeś. Poza tym zrób sobie sam eks­pe­ry­ment –pew­nie masz kogoś zna­jo­mego kto pali kop­ciu­chem– kup mu worek eko­groszku ( chyba na tyle cie stać), niech roz­pali ogien i pod kurek niech zasy­pie tym co przy­wio­złeś — sam w końcu zoba­czysz, ze nawet jak bedziesz palił super eko­grosz­kiem ALE NIE umie­jęt­nie (czyli to co autor strony opi­suje) — to tak samo będziesz syfił.
    Na drugi dzień zrób podob­nie ALE wsyp wpierw worek roz­pal od góry. Chyba na tyle jesteś bystry, że wnio­ski sam wycią­gniesz. Na dwa worki eko­groszku pew­nie cie stać, a skoro ogrze­wasz gazem w domu to tyle czasu pew­nie znaj­dziesz by zro­bić eks­pe­ry­ment — jak nie masz takich zna­jo­mych to wez kawał sta­rej beczki wpa­kuj do swo­jego ben­zy­niak i gdzieś na polu sobie roz­pal, zrób sobie pomiary i porównaj.

    Odpowiedz
  37. Buli

    Witam ! Ja palę spo­so­bem kro­czą­cym . Mam piec zasy­powy gór­nego spa­la­nia i palę flo­tem. Roz­pa­lam
    tak . Zasy­puję ruszt wil­got­nym flo­tem , potem w drzwicz­kach na wyso­ko­ści rusztu ukła­dam drzewo — na roz­pa­le­nie, zaczy­na­jąc od gru­bego klocka , koń­cząc na cien­kich patycz­kach. Ładuję na zasy­pane wcze­śniej ruszta suchy flot jak naj­da­lej pod tyl­nią ściankę by uzy­skać lekką skarpę nachy­loną do drzwi­czek. Roz­pa­lam opa­larką . Jak paliwo się wypala to za pomocą łopaty dosu­wam je do drzwi­czek. Na tył na ruszt dosy­puje wil­got­nego flotu a na górę suchego i tak w kółko. Z komina leci czarny deli­katny i prze­zro­czy­sty dym. Mam piec z dmu­chawą i dom ok 145 m kw. Spa­lam ok 5 T na rok .

    Odpowiedz
  38. Buli

    Jestem wdzięczny por­ta­lowi za wszyst­kie cenne infor­ma­cje zwią­zane z pale­niem w pie­cach zasy­po­wych . Niby wszy­scy wie­dzą jak palić ale tyko nie­któ­rzy wie­dzą jak palić zdrowo ‚eko­no­micz­nie i eko­lo­gicz­nie .
    Byłem na Pań­stwa poka­zach czy­stego spa­la­nia na rynku w Psz­czy­nie . Ale szo­kiem oka­zała się dla mnie liczba ludzi któ­rzy przy­szli. Mówię sąsia­dom i zna­jo­mym o waszym por­talu i w jaki spo­sób mają roz­pa­lać i palić w pie­cach . Podej­ście jest takie , że więk­szość się uśmie­cha i mówi że jak w piecu się pali to musi być dym ! Wku­rza mnie to że jeden się stara a reszta ma to total­nie w du..e . Teraz wszy­scy są w głę­bo­kim szoku że będą musieli kupo­wać pieca ze grube tysiące ! A można było prak­tycz­nie za darmo zwal­czyć
    smog !!!

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Szok że dużo czy że mało ludzi było? Z tego co wiem, fre­kwen­cja była cał­kiem w porządku.
      Nikt nie mówił, że będzie lekko. Tak działa ludzka men­tal­ność, że dowolną zmianę trudno jest prze­pchnąć choćby miał naj­lep­sze inten­cje, bo inten­cje to jedno, a co z tego zro­zu­mie druga strona – to inna sprawa. Prze­cież doświad­cze­nie takie jest: zawsze się kopci, czyli kop­cić się musi. Więc czego ten kotleś może chcieć? Pie­cami han­dluje czy wun­glem? A że ina­czej palić? Tylko że ludź zwy­kły nawet nie ma wyobra­że­nia, że wugiel można palić bez dymu i smrodu.
      Jest taka scena z takiego filmu, co dobrze się na komen­tarz nadaje: https://www.youtube.com/watch?v=5A4TSucbMpA

      Odpowiedz
    2. Kamil

      A można było prak­tycz­nie za darmo zwal­czyć smog !!!“
      Można było co naj­wy­żej zmniej­szyć go o 30% i teraz w Ryb­niku zamiast 1700% prze­kro­cze­nia normy byłoby 1200% — i jedna i druga dawka śmiertelna.

      Odpowiedz
      1. Rafał

        Poprawka Kamilu, o 30 % zmniej­sza się zuży­cie węgla, ilość dymu spada o 50– 80%.
        Niech w końcu ktoś wia­ry­godny i kom­pe­tentny zmie­rzy emi­sję spa­lin z kotła gór­nego spa­la­nia roz­pa­lo­nego od góry. Wtedy cała ta dys­ku­sja sta­nie się zbędna.

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Pra­cu­jemy nad tym. Nie­stety koszty idą w kil­ka­na­ście tysięcy.

      3. Rafał

        Powinno na tym zale­żeć kopal­niom, bo po wpro­wa­dze­niu zmian pozo­sta­nie tylko eko­gro­szek i to nie dla każ­dego.
        Nie­stety tak jak pisze Piotr, gaz w więk­szo­ści kupu­jemy od nie­przy­ja­znego pań­stwa i po wyso­kich cenach, a węgiel jest nasz, więc należy go wyko­rzy­stać w naj­czyst­szy spo­sób jaki jest moż­liwy, choćby w miej­skich cie­płow­niach z efek­tyw­nym pale­ni­skiem i fil­trami. Nie rozu­miem tylko kom­plet­nie tych wyso­kich cen za cie­pło z sieci. Prze­cież na przy­kła­dzie komu­ni­ka­cji zbio­ro­wej, jak jeden sil­nik auto­busu prze­wie­zie 100 osób, to jest to tań­sze niż prze­wie­zie­nie ich dwu­dzie­stoma samo­cho­dami, a w prak­tyce ok. osiem­dzie­się­cioma, bo pra­wie każdy jeź­dzi sam.

      4. Kamil

        Popie­ram niech ktoś to w końcu zmie­rzy i wtedy można zacząć rze­czową dys­ku­sję a nie na oko i węch. Pył PM2.5 i PM10 jest nie widoczny gołym okiem — chyba, że ktoś ma rzut­nik z naprawdę mocną lampą 3000lm to go zoba­czy w stru­mie­niu świa­tła w ciem­nym pomiesz­cze­niu. To że komin widocz­nie nie kopci nie ozna­cza, że nie emi­tuje pyłu PM2.5 PM10, a teraz się już mówi o pyłach poni­żej 2.5 do PM0.1. To co widać z bucha­ją­cego komina to mogą być w więk­szo­ści pyły powy­żej 100 mikro­nów, które opa­dają szybko na zie­mię — dla­tego auto wygląda co rano jak po burzy piaskowej.

  39. Piotr

    Pan Kamil pre­fe­ruje ogrze­wa­nie gazem i uwzględ­nia­jąc to wspo­mnę jak kilka lat temu kole­dzy z Rosji stra­szyli Europę środ­kową i zachod­nią zakrę­ce­niem kur­ków na gazo­ciągu, a jak cena poszy­buje w górę, to może zmięk­nie sta­now­czość. Pol­ska jest jak na razie nie­za­leżna w kwe­stii węgla, a uza­leż­niona w kwe­stii gazu. Jak upad­nie prze­mysł wydo­byw­czy w Pol­sce, dowiemy się ile może kosz­to­wać gaz. Pale w pie­cach kaflo­wych i sta­ram się, aby uciąż­li­wość dla oto­cze­nia była jak naj­mniej­sza. Pale­nie kro­czące już od dawna prak­ty­ko­wa­łem, a teraz od góry wdro­ży­łem. Dom wie­lo­ro­dzinny z ponad 150 let­nim sta­żem i drew­nia­nymi stro­pami to straty cie­pła są solidne, ale cóż, tak się życie uło­żyło, że przy­szło mi w takim miesz­kać i na ile mogę tyle daje od sie­bie aby być w mini­mal­nym stop­niu uciąż­li­wym. Miału spa­lam tyle ile mi zostaje z zaku­pio­nego węgla “orzech”. Uwa­żam, że trzeba dążyć do poprawy jako­ści powie­trza, lecz sys­te­mem edu­ka­cji i ogra­ni­cze­niu korzy­sta­nia z naj­gor­szych jako­ściowo paliw (muły), oraz kon­trole pod kon­tem spa­la­nia śmieci i kara­nia nie­prze­strze­ga­ją­cych zakazu. Edu­ka­cja i w efek­cie tego świa­do­mość ludzi z cza­sem da efekty. Takie jest moje zda­nie, narzu­ce­nie takich rygo­rów, które dre­no­wać będą kie­sze­nie lud­no­ści, nie zakoń­czy się dobrze.

    Odpowiedz
  40. sly

    Piotr a czy mógł­byś napi­sać nieco wię­cej o twoim grza­niu ile m2, ile spa­lasz i jaką powierzch­nię ogrze­wasz oraz jaką tem­pe­ra­turę uzy­sku­jesz w wnę­trzu budynku. Zawsze bar­dzo inte­re­so­wa­łem się tym jak takie budynki się ogrzewa i to w dodatku takim pie­cami. Czy musisz ogień utrzy­my­wać non– stop np przy –5st, czy piec ma jakąś aku­mu­la­cję. Jeśli możesz to napisz , z góry bar­dzo dziękuje.

    Odpowiedz
  41. Piotr

    Mam miesz­ka­nie nie­całe 56 m o wyso­ko­ści nie­całe 2,5 m na pierw­szym pię­trze. Spa­lam tro­chę lepiej jak 2 t, lecz jeden pokój dogrze­wam elek­trycz­nie, bo jest brak komina. Kominy w tych domach są zbior­cze o otwo­rze 0,5 x 0,5 m i wszyst­kie piece z trzech kon­dy­gna­cji są do jed­nego pod­pięte. Piec kaflowy jest pie­cem aku­mu­la­cyj­nym i w zależ­no­ści od gaba­ry­tów wydaj­ność aku­mu­la­cyjna więk­sza lub mniej­sza. jeden mam duży i jeden mniej­szy, taki w ramce i grzej­nik elek­tryczny aku­mu­la­cyjny bo i prąd mam dwu­ta­ry­fowy. W dużym pale jeden raz na dobę, a w mniej­szym do około –15 też jeden raz, a jak więk­sze mrozy to trzeba dwa razy. Ja teraz przy sto­so­wa­niu pale­nia od góry skró­ci­łem pale­ni­sko, żeby wyż­sza war­stwa węgla była, dla­tego przy szy­ko­wa­niu się pobru­dzę, bo małe drzwiczki i trzeba ręką roz­pałkę na wierzch poło­żyć. Jedno pale­nie trwa ze cztery godziny, a nawet wię­cej, ale po ok 35 min z komina nic nie leci, bynaj­mniej nic nie widać, bo w piecu już jest sam żar i powoli się żarzy. jak jest koń­cówka to zakrę­cam cał­ko­wi­cie piec i wtedy do komina nic cie­pła nie idzie, tylko piec sty­gnie odda­jąc cie­pło do miesz­ka­nia. Znam takich co palili cią­gle, ale prze­cież cały czas cie­pło idzie w komin. Man­ka­men­tem ogrze­wa­nia pie­cami kaflo­wymi jest to, że punkty grzew­cze– piece są w cen­tral­nym punk­cie miesz­ka­nia, bo prze­waż­nie tam jest komin, a chłód idzie od ścian zewnętrz­nych. Ja nie narze­kam, bo na pewno mam w miesz­ka­niu cie­plej niż zna­jomi z cen­tral­nym na gaz. Więk­szość usta­wia tem­pe­ra­turę na dzień 22, a na noc 19, bo tak podobno naj­zdro­wiej, a u mnie jak jest 22 to czuć chło­dem. Także spo­ra­dycz­nie się może zda­rzało. Ogrze­wa­nie pie­cami kaflo­wymi fest jak ja to nazy­wam, falowe. kiedy piec naj­bar­dziej nagrzany to i tem­pe­ra­tura potrafi prze­kro­czyć 25 stopni i powoli sty­gnie. Na pewno na par­te­rze jest trud­niej utrzy­mać taką tem­pe­ra­turę. Opi­sa­łem tro­chę szcze­gó­łowo, bo nie wiem jaką masz wie­dzę o ogrze­wa­niu ( kaflokami )

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Pro tip: jak­byś wpi­sał nawet zmy­ślony mail przy któ­rymś z kolei komen­ta­rzu, to bym nie musiał każ­dego z osobna zatwierdzać.

      Odpowiedz
  42. sly

    Kamil póki co, to mowa jest tu na forum, że pale­nie od góry sta­now­czo i bar­dzo mocno ogra­ni­cza wyziewy w sto­sunku do obec­nej sytu­acji w rego­nach. Nikt tu nie pisze na por­talu i forum, że pale­nie od góry niwe­luje je do zera. Po pro­stu taki sys­tem pale­nia dra­stycz­nie ogra­ni­cza wyziewy — już choćby przez to że mniej spa­lasz.
    A skoro gołym okiem nie widać dymu to zna­czy że poważ­nie ogra­ni­czyło się emi­sję na :dzień dobry”. Pozo­stałe ele­menty — czyli jak bar­dzo ogra­ni­cza — to po zba­da­niu. Póki co mowa jest o dra­stycz­nym obni­że­niu zady­mie­nia — NIEJEGO ZREDUKOWANIU DO ZERA. Uczci­wie byłby by, gdyby ktoś przed­sta­wił jak to jest z emi­sją przy ogrze­wa­niu gazem. Póki co to tylko raczej sie utarło że jest ok. — ale szcze­gó­łów też nikt nie zro­bił, nie pomie­rzył. Ci co mają gaz to pieją że są EKO — ale tak naprawdę nic nie przed­sta­wili co wydo­bywa sie z takiego komina skoro śmier­dzi jakimś kwa­sem czy coś takiego — nie jestem pewny czy można to nazwać zerową emisją.

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Pro­dukty spa­la­nia gazu aku­rat są dobrze znane i opi­sane, i odstępne w inter­ne­cie. Pro­szę zer­k­nij np w tą tabelę http://serwis-warszawa.vaillant-partner.pl/kalkulatory-on-line/kalkulator-emisji-zanieczyszczen/
      masz tam też porów­na­nie jak to wygląda w ‘eko­lo­gicz­nych’ pie­cach węglo­wych. Jak widzisz róż­nica jest kolo­salna!!! Kop­ciu­chów się nawet nie mie­rzy bo tam by bra­kło skali. Dla­tego też chyba nigdzie nie ma dla nich żad­nych pomia­rów bo czy palone od dołu czy od góry wywa­lają kilo­gramy pyłów i nikt tego nie bada bo i poco. Pew­nie nawet apa­ra­tura pomia­rowa nie jest w sta­nie tego zmie­rzyć bo popro­stu bra­kuje na niej skali.
      Jesz­cze raz powiem — pokaż mi obiek­tywne bada­nia spa­lin z pieca palo­nego od góry poka­zu­jące co zawie­rają w odnie­sie­niu do pieca roz­pa­la­nego od dołu oraz pieca 5-tej gene­ra­cji. Wtedy możemy dys­ku­to­wać. A tak na oko to co naj­wy­żej chłop w szpi­talu umarł.

      Odpowiedz
      1. KB

        Jesz­cze raz powiem — pokaż mi obiek­tywne bada­nia spa­lin z pieca palo­nego od góry poka­zu­jące co zawie­rają w odnie­sie­niu do pieca roz­pa­la­nego od dołu oraz pieca 5-tej gene­ra­cji. Wtedy możemy dys­ku­to­wać. A tak na oko to co naj­wy­żej chłop w szpi­talu umarł.“
        Pro­szę bar­dzo:
        http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2013/01/top-down-fire-rpa.pdf
        http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2013/01/top-down-fire-portugal.pdf
        http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2013/01/top-down-fire-switzerland.pdf
        Poczy­taj sobie jak znasz angiel­ski. Ogól­nie rzecz bio­rąc bada­nia te potwier­dzają, że emi­sja np. z pieca na drewno roz­pa­la­nego od dołu to ok. 500 jed­no­stek, nato­miast roz­pa­la­nego od góry to ok. 80 jed­no­stek czyli 6 razy mniej. I co cie­kawe norma kotłów V klasy prze­wi­duje emi­sję na pozio­mie 40 jed­no­stek. A więc piec roz­pa­lony od góry daje tylko 2x wyż­szą emi­sję od pieca V klasy. I nie kosz­tuje to kilku tysięcy zło­tych — wystar­czy zmie­nić metodę pale­nia. Teraz jesteś przekonany?

  43. Piotr

    Faj­nie, że się przy­da­łem, cho­ciaż w tej kwe­stii.
    Zerowa emi­sja jest chyba tylko przy wyko­rzy­sta­niu jako paliwa, wodoru, a przy spa­la­niu gazu to nie ma pyłów, ale chyba czy­sta para to , to nie jest. Zna­jome są mi osoby, które zastą­piły piece kaflowe komin­kiem, tylko pro­ble­mem jest, że przy kominku potrzebna jest czę­sta obsługa, a wycho­dząc do pracy na choćby 9 godz to powrót do wyzię­bio­nego miesz­ka­nia nie należy do przy­jem­no­ści. Są na rynku kominki z kana­łami kumu­la­cyj­nymi ener­gie cieplną, ale obję­to­ściowo wię­cej miej­sca zaj­mują i cena dla zamoż­nych. Ale jeżeli w uchwale zakaz nie obej­mo­wałby komin­ków, to popyt na nie będzie według mnie. Sęk w tym, że roz­wa­żane jest obję­cie zaka­zem rów­nież kominki, bo w nich też można spa­lać wszystko z uwagi na otwarte pale­ni­sko. Życie pokaże co nam rzą­dzący sprezentują.

    Odpowiedz
  44. sly

    Wszystko wska­zuje że podej­ście urzę­dów jest takie samo jak urzedu skar­bo­wego — czyli każdy Polak to zło­dziej — wyjątki muszą sie same wybro­nić, czyli “każdy Polak pali śmie­ciami”.
    Wrócę myślą do tego co poprzed­nio pisa­łem: Roz­wią­za­nia muszą być na każdą kie­szeń. Szlak tra­fia mnie jak widzę że urzedy for­sują jakies roz­wia­za­nia — a potem sie dzi­wią że część ludzi oszu­kuje i kom­bi­nuje. Skoro czło­wiek nie stać na coś pod­sta­wo­wego — to bedzie kom­bi­no­wał — a jakie ma wyj­scie ?
    Mie­dzy innymi ogromny nacisk kła­dzie sie na koły za parę­dzie­siąt tysiecy, lub retory. Tylko co sie chce uzy­skać w ten spo­sób ? to ze wyeli­mi­nuje sie pale­nie śmieci, czy to że ktoś chce ludzi uza­leż­nić od jed­nego rodzaju paliwa — tak jak kie­dyś było z ole­jem opa­ło­wym.
    Moim zda­niem wie­dać juz tu potężne lob­bo­wa­nie firm pod przy­krywką ekologii.

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Widzę nie­zmien­nie masz dobre samo­po­czu­cie.
      http://imgur.com/a/mfGJf
      Palący węglem w kop­ciu­chach powinni być opo­dat­ko­wani — na począ­tek 200zł od tony spa­la­nego węgla dobrej jako­ści, 400zł śred­niej i 600zł od syfia­tej. 25 lat wię­zie­nia za udo­wod­nione pale­nie śmieci.

      Odpowiedz
  45. Piotr

    Coś z tego w tym można się dopa­trzyć.
    Ostat­nio w Radiu Kato­wice była audy­cja i roz­mowa z przed­się­bior­czą Panią, która ma dzia­łal­ność i wypieka chleb w tra­dy­cyj­nym sta­rym piecu. Rzecz dzieje się chyba w Rudzie Ślą­skiej i myślę, że jak ta uchwała przej­dzie to inte­res się skoń­czy i prze­kli­na­nia sły­chać będzie w Kato­wi­cach, bo w takim piecu palić nie wolno.
    W pro­gra­mie tele­wi­zyj­nym nawią­zu­ją­cym do smogu, pro­wa­dzo­nym na uli­cach War­szawy, jeden z roz­mów­ców, eko­log poru­szył temat zapy­le­nia wtór­nego i to, że ulice mia­sta miały być zmy­wane, nie pamię­tam, ale chyba dwa razy w mie­siącu, a są może raz na pół roku. Taka była wypo­wiedź, a aut które wywo­łują to zapy­le­nie przy­bywa i oczy­wi­ście wiatr. Dla­czego tak jest, bo eko­no­mia do tego zmu­sza, zmy­wa­nie kosz­tuje. Pro­blem ten w sezo­nie zimo­wym nie wystę­puje czę­sto, ale temat był poru­szony, bo w lato pył też jest w powie­trzu. Także trzeba patrzeć siły na zamiary, żeby pod naci­skiem obcią­że­nia nie upaść. Ktoś żar­to­bli­wie powie­dział, że ludzie będą palić ogni­ska na środku pokoju, bo to nie będzie zaka­zane, a co nie zaka­zane to dozwolone.

    Odpowiedz
  46. Piotr

    Panie Kamilu, ma Pan słuszną racje w tym, że trzeba sta­rać się likwi­do­wać emi­sję pyłów do atmos­fery, ale trzeba mieć na wzglę­dzie wszyst­kich oby­wa­teli. Myślę, że pań­scy przod­ko­wie też w prze­szło­ści ogrze­wali się i goto­wali potrawy spa­la­jąc węgiel. Pro­blem na pewno powoli będzie zani­kał, bo stopa życiowa i stan­dardy idą w górę i każde następne poko­le­nie jest coraz bar­dziej wygodne, a pale­nie w piecu do przy­jem­no­ści nie należy. Choć w nowych domach z ogrze­wa­niem gazo­wym, dewe­lo­pe­rzy insta­lują kominki dla, myślę alter­na­tywy awa­ryj­nej i este­tyki, a eko­no­miczni miesz­kańcy ogrze­wają nimi całą zimę w ramach moż­li­wo­ści, bo trzeba obsłu­gi­wać, bo gazem drogo. Jak komi­nek nie wydala to wtedy dopiero gaz.
    Mi się wydaje, choć mogę być w błę­dzie, że edukacja-edukacja, kon­trole co się spala i kara­nie zatwar­dzia­łych przy­niosą efekt. Tylko, że rząd pod­pi­sał zobo­wią­za­nia i trzeba się zmie­ścić w ramach cza­so­wych.
    Panie Kamilu, czy pięć lat temu, lub tro­chę wię­cej był taki nacisk na ten pro­blem. Wtedy spo­koj­niej do tego pod­cho­dzono, tylko nie było też kon­troli i edu­ka­cji takiej jak teraz.
    Zoba­czymy tak jak pisa­łem co rzą­dzący zade­cy­dują, a udźwi­gnąć to będą musieli wszyscy.

    Odpowiedz
  47. Piotr

    A i jesz­cze na temat tego podatku. Czy przez to opo­dat­ko­wa­nie poprawi się jakość powie­trza, jeżeli tak to jestem za.

    Odpowiedz
    1. Kamil

      Pro­blem był 5 i 10 lat temu odkąd pamię­tam ale nie w takiej skali. Zawsze od wrze­śnia do maja jest pro­blem z otwar­ciem okna bo śmier­dzi na zewnątrz spa­li­nami i naprawdę ciężko prze­wie­trzyć dom. Jed­nak wszystko pogar­szało się z roku na rok od momentu wpro­wa­dze­nia do sprze­daży odpa­dów węglo­wych zwłasz­cza w ostat­nich latach kiedy dobrej jako­ści węgiel poszedł w górę a ten syf jest dostępny po 200zł za tonę — ludzie się na to masowo prze­sie­dli — zwłasz­cza tu na ślą­sku. Ostat­nie chyba 4 zimy były na ogół cie­płe i wietrzne i było może kilka dni takich ostrych epi­zo­dów smo­go­wych. Pro­blem był roz­wie­wany wia­trem. Tej zimy dowa­liło równo, wyżowa, bez­wietrzna pogoda utrzy­muje się z prze­rwami już pra­wie mie­siąc i poka­zała jaki pro­blem narósł przez ostat­nie lata. Nie mia­łem tak jesz­cze, że spa­li­nami waliło mi równo w całym domu mimo poza­my­ka­nych i po zakle­ja­nych okien, kra­tek nawiewu itd. Ale jak ma nie walić jak za oknem dzień w dzień normy wie­czo­rem po 1500%, powie­trze wewnątrz nie bie­rze się z się z księ­życa.
      W sumie cie­sze się z tego smogu w tej skali. Roz­szedł się on teraz po całym mie­ście i wszy­scy go poczuli i zauwa­żyli, coś mają robić. Tak to zawsze pro­blem doty­czył kilku dziel­nic i był spy­chany wiecz­nie na bok bo mia­sta to bez­po­śred­nio nie doty­kało przy­naj­mniej w takiej skali jak jest w dziel­ni­cach domków.

      Odpowiedz
  48. sly

    Długo tu piszemy ale Kamil chyba ma swoją wizję — i tyle. Po raz kolejny wiec ape­luje do Cie­bie Kamilu byś zro­bił sobie eks­pe­ry­ment z twoim super eko­grosz­kiem. Nie wiem jak jest z tym rekla­mo­wa­nym węglem błę­kit­nym — ale spa­la­jąc inne rodzaje węgli — jakie by nie było, jak nie bedzie sie tego robić popraw­nie — to i tak z komina będzie walić kop­ca­cym dymem. Kamil określ się kon­kret­nie: z tego co widzę to uwa­żasz, że mając eko­gro­szek lub super eko­gro­szek to obo­jęt­nie jakby sie nie roz­pa­lało w kotle zasy­po­wym to kop­cić NIE bedzie — czy tak uwa­żasz ? — od tego zalezy twój poda­tek — więc pisz kon­kret­niej. Ja na ten przy­kład kupie węgiel dobrej jako­sci (choć nie wiem jaki uwa­żasz za dobrej jako­ści) i tak samo mogę kop­cić jak przy innym. To jaki to sens ?

    Odpowiedz
  49. sly

    Pod­pi­suje sie pod tym co Piotr napi­sał. Pyta­nie zasad­ni­cze: co robiła poprzed­nia ekipa rzą­dząca w tej spra­wie ? tyle lat stra­cili i nic.…a teraz wszystko zała­twić w jeden rok — drobna para­noja — czyż nie ? Pew­nie ustawy i prze­pisy łatwo wydać — a koszty ? — no coż pospól­stwo albo płaci albo marznie.

    Odpowiedz
  50. sly

    Co fakt to fakt, jesli Kamil masz tak jak opi­su­jesz to mozna sie nie­źle wku…ć. Miesz­kam w dru­giej czę­ści Pol­ski — pro­blem jest ale w nico mniej­szej skali. Z tego co widzę to w mojej miej­sco­wo­ści pro­blem sie pojawi w krót­kim cza­sie — jak opi­sy­wa­łem: jest cie­płow­nia ale komi­nów przy­bywa — ludzie nie wyra­biają z kasą. Ja już dawno nie wyro­bi­łem — musia­łem się prze­rzu­cić na wła­sne ogrzewanie.

    Odpowiedz
  51. Piotr

    To jak Pan napi­sał, naj­więk­szy pro­blem jest nie w kop­ciu­chach, jak Pan nazywa piece zasy­powe, tylko z obsługą ich i jako­ścią uży­wa­nego paliwa. Ma pan ogrze­wa­nie gazowe,a zakleja pan otwory wen­ty­la­cyjne i okna, co może dopro­wa­dzić do kata­strofy w momen­cie awa­rii, roz­sz­czel­nie­nia insta­la­cji gazowe to te domo­stwa w pro­mie­niu 50 metrów znikną razem z pań­skim. Ale w ten spo­sób ludzie ogra­ni­czają straty cie­pła z pomiesz­czeń, żeby zaosz­czę­dzić. Ja podej­rze­wam, że ma pan sąsiadów,według mojego nazew­nic­twa, nowo­bo­gac­kich, dom na pokaz jest, ale pro­blemy z utrzy­ma­niem tego są. Także trzeba mieć na wzglę­dzie wszyst­kich, czy stać ich będzie na udźwi­gnię­cie cię­żaru. Dofi­nan­so­wa­nie jest i to jest duuuży plus, ale póź­niej trzeba to utrzy­mać. Pamię­tam jak trzy­dzie­ści lat temu, pociąg jadący z pół­noc­nej pol­ski, zbli­żał się do Byto­mia, to było widać i czuć. Dzi­siaj tego nie ma, oka­zuje się, że normy są tak prze­kro­czone. To jak Pań­scy przod­ko­wie prze­trwali tam­ten okres. Jak pisa­łem, stan­dardy się pod­no­szą i kop­ciu­chów, kotłów zasy­po­wych i piecy kaflo­wych na pewno ubywa bo nic nie jest wieczne, a nowych to chyba teraz nikt nie sta­wia. Chciał­bym poznać Pań­ską opi­nie, jak roz­wią­zać pro­blem, takich sta­rych budyn­ków wie­lo­ro­dzin­nych jak mój, bez gazu i beż dostępu do sieci co, bo takie istnieją.

    Odpowiedz
  52. Piotr

    Jak pisze Sly, zdo­być coś to nie wszystko, trzeba to utrzy­mać, a jak koszty zaczy­nają prze­kra­czać moż­li­wo­ści to klapa. Sly powró­cił do ogrze­wa­nia indy­wi­du­al­nego, ale ma na sercu efekt tego i star się w miarę swo­ich moż­li­wo­ści ogra­ni­czać uciąż­li­wość. świad­czy to o zdro­wym roz­sądku i tak powinno być. Gorzej jak ktoś bez­myśl­nie wyko­nuje pewne czyn­no­ści nie uwzględ­nia­jąc ich skut­ków. Mam na myśli spa­la­nie śmieci i bez­myślne łado­wa­nie do pieca zadła­wia­jąc żar,a wtedy emi­sja z komina jest gęsta i ciężka, spa­da­jąca na zie­mie. Sly mógł powró­cić do pale­nia, ale korzy­sta­jąc z dofi­nan­so­wa­nia do przej­ścia z pale­nia na CO sie­ciowe, nie będzie takiej moż­li­wo­ści. Różne są koleje życia i to na co stać mnie dzi­siaj nie ozna­cza, że będzie w moich moż­li­wo­ściach za parę lat. Sza­nowni pań­stwo, w kwe­stii zanie­czysz­cze­nia powie­trza to według mnie jak już pisa­łem EDUKACJAKONTROLE, a roz­są­dek w końcu zwy­cięży z bezmyślnością.

    Odpowiedz
  53. sly

    Tak, rów­nież jak wyżej pisa­łem, jak pisze mój poprzed­nik: edu­ka­cja, edu­ka­cja i edu­ka­cja, poła­czona z kon­tro­lami — tyle że trzeba okre­ślić co kon­tro­lu­jemy — na pewno pale­nie śmieci — tu nie ma pro­blemu zga­dzam sie z Kami­lem — niech i dają 25 lat za to. Syfem nie napa­lisz– jedy­nie co to możesz sie sam spa­lić.
    Obo­wiąz­kowo każdy kocioł musi miec instruk­cje pale­nia, pro­blem jest z uyz­ska­niem cer­ty­fi­katu kotła, tj, nie tyle co z uzy­ska­niem ile zapłatą za to w jed­no­stce cer­ty­fi­ku­ją­cej. Nie wiem ile to kusz­tuje, wiem nato­miast ile kosz­tuje cer­ty­fi­ka­cja np nowego rodzaju papy czy mate­riału budow­la­nego — idzie w dzie­siątki tysięcy. Jeśli tyle kosz­tuje cer­ty­fi­ka­cja kotła, to mniejsi pro­du­cenci wypadną z rynku i zro­bimy mono­pol tych więk­szych — co za tym idzie — oni bede dyk­to­wać ceny. Tu winno wkro­czyć– czy sie komuś podoba czy nie — Państw, Rząd. Winny usta­lić sztywne ceny za takową cer­ty­fi­ka­cję.
    Na pewno — jak wyżej wspo­mnia­łem wszyt­kie bez wyjątku kotły winny posia­dać jasną instruk­cję roz­pa­la­nia więk­szać pew­nie ma — ale nie wszyst­kie. Jeśli nie Pań­stwo — to jedni czy dru­dzy foru­mo­wi­cze to zwe­ry­fi­kują.
    Na pewno winna być powta­rzana jak man­tra zasada: zrób co w two­jej mocy by ogra­ni­czyć kop­ce­nie. Nie ma moż­li­wo­ści w ciagu 1 rok wyze­ro­wać wszytko — zbyt dużo czasu zostało stra­cone. Pań­stwo za nas tego nie zała­twi –oczy­wi­ście — moze zała­twić wpro­wa­dza­jąc ustawę że jest zakaz pale­nia węglem, wpro­wa­dzić Pań­stwo poli­cyjne i powięk­szyć areszty — za spa­la­nie węgla 25 lat do kicia — tam pew­nie ogrzeją cie w spo­sób eko.
    Bar­dzo łatwo jest wyli­czyć zyski cie­płowni — tu winny być rów­nież sztywne ceny narzu­cane przez Pań­stwo — wiem, wiem od razu pew­nie pod­niosą się głosy o wol­no­ści w biz­ne­sie i gospo­darce. Akcyza, podatki, opłąty śro­do­wi­skowe i np, 7–10% zysku — to wszytko można wyli­czyć dla poszcze­gól­nych cie­płowni. Taryfa moze być taka że co naj­mniej 30% ludzi od razu na powrót przej­dzie na cie­płow­nie. ALbo coś“robimy w kon­kre­tach” albo sto­imy i bia­do­limy. Sami “biz­nes­meni” z cie­pło­cią­gow nie zre­zy­gnują z zysków kro­cio­wych, cie­płow­nie zysk muszą mieć — ale dla­czego od razu od 30% w górę ? NIE w taki spo­sób wal­czy sie ze smo­giem. Tj. zyski cie­płowni zostają nie tknięte a ludzi jak bydło na spę­dzie — zapę­dza sie do przy­łą­czeń do tych “biz­nes­me­nów” i jesz­cze poli­cja czy inne służby z naszych podat­ków pew­nie mają pil­no­wać by inni dobro­wol­nie byli dojeni przez cie­płow­nie (obo­wią­zek pod­łą­cza­nia się). Tak sie nie da tego zała­twić.
    Kolejna rzecz: gdzieś widzia­łem w necie że są jakieś fil­try które każdy sobie moze zało­żyć na kominy. Nie wiem po ile, nie wiem czy to działa — ale myśl dobra — dla­czego nie, chęt­nie sam sko­rzy­stam, no chyba że zaraz bedą wołać parę tysięcy za taki filtr –to znowu w miej­scu się sta­nie
    Nie można wszytko sta­wiać na czarne lub białe. Szlak mnie tra­fia jak wszę­dzie przy­rów­nują nas do Europy: we wszyst­kim tylko nie w PIENIĄDZACH I NIEZAROBKACH.

    Odpowiedz
  54. sly

    Dzięki KB. Prze­ko­piuję to sobie, mam w swoim towa­rzy­stwie (swo­jej oko­licy) paru nie­do­wiar­ków — pokażę im to, może któ­ryś “się nawróci” 🙂

    Odpowiedz
  55. Kamil

    Mój ostatni, pod­su­mo­wu­jący post więc dam wam już spo­kój.
    Koń­czy się okres naj­więk­szego smogu w Pol­sce i oby w przy­szłym roku było go mniej.

    1/ PALENIE OD GÓRY
    Zapo­zna­łem się z mate­ria­łami przed­sta­wio­nymi przez KB ale nie­stety ich nie kupuje. Opie­ra­nie się na wyni­kach badań pale­nia w kuchen­kach w Afryce wyko­na­nych z meta­lo­wych beczek – to chyba jakiś kiep­ski żart? Kolejne dwa mate­riały o wyni­kach pale­nia drew­nem w komin­kach. Wiem, że węgiel to ska­mie­niałe drewno ale bez prze­sady te wyniki nic nie potwier­dzają. Nie można porów­ny­wać wyni­ków spa­la­nia samo­chodu oso­bo­wego ben­zy­no­wego do cięż­kiego sprzętu budow­la­nego pra­cu­ją­cego na ropę.
    Kilka dni temu była, krótka audy­cja na temat pale­nia od góry w Trójce. Stwier­dzono, że metoda ta rze­czy­wi­ście pozwala ogra­ni­czyć zuży­cie paliwa i emi­sje pyłów ale nie w takich poda­wa­nych war­to­ściach jak tu się przy­ta­cza. Wszystko też zależy od pieca każdy będzie osią­gał inne wyniki – gene­ral­nie tak była reduk­cja. Nato­miast emi­sja ben­zo­pi­renu nie ule­gała zmniej­sze­niu a cza­sami była więk­sza przy meto­dzie pale­nia od góry.
    Bada­nia podobno były pro­wa­dzone na AGH więc pro­po­nuje auto­rowi bloga nawią­zać kon­takt może wycią­gnie jakieś kon­kretne bada­nia.
    Gene­ral­nie pale­nie od góry pomo­głoby ogra­ni­czyć pro­blem emi­sji, ale go nie roz­wiąże i jest jesz­cze jedno zasad­ni­cze duże ale….. OPÓR MATERII

    2/ OPÓR MATERII
    Po kolej­nym moim tele­fo­nie na Straż Miej­ską odby­łem długą i miłą roz­mowę z osoba która zaj­muje się tym tema­tem. Powie­dział mi, że w tym sezo­nie skon­tro­lo­wali już bli­sko 400 pose­sji wykryto tylko 12 przy­pad­ków pale­nia śmie­ciami, uka­rano deli­kwen­tów man­da­tem, a dwa wnio­ski skie­ro­wano do sądu. Powie­dziano mi, że pro­blem nie leży tyle w pale­niu śmie­ciami, co w pale­niu kiep­skiej jako­ści węglem, na ogół w dzia­dow­skich pie­cach i nie­umie­jęt­nym w nich pale­niem. Na moje pyta­nie czy pró­bo­wali więc szko­lić wła­ści­cieli np. z gór­nego pale­nia odpo­wiedz była, że tak znają już tą metodę i pró­bują szko­lić, ale zain­te­re­so­wa­nie tema­tem zgła­sza jedna osoba na 10. 9 osób nie chce żad­nych porad twier­dząc, że od lat pali w piecu i wie jak to robić naj­le­piej i żeby dać jej spo­kój.
    Jeżeli tak to wygląda w skali całej Pol­ski to ja prze­pra­szam, ale nawet gdyby pale­nie od góry roz­wią­zy­wało pro­blem smogu to jest roz­wią­za­niem uto­pij­nym bo co piec to facho­wiec i 90% użyt­kow­ni­ków będzie w nich palić jak uważa to za słuszne.
    Zmiana pie­ców na nowo­cze­sne narzu­ca­jące metodę pale­nia jest jedy­nym roz­wią­za­niem na ten OPÓR MATERII. Żadne akcje infor­ma­cyjne, pokazy, wykłady tego nie zmie­nią, prze­kona się po latach może kolejne 10% a reszt ‘wol­noć Tomku w swoim domku’ i co roku smog jak dzwon.

    3/ ŚWIADOMOŚĆ SMOGU
    Świa­do­mość pro­blemu smogu rośnie ale nadal jest bar­dzo mała. Gdy na jedy­nej sta­cji w mojej miej­sco­wo­ści normy prze­kra­czają 300 μg/m3 pyłu PM10, na moim osie­dlu śmier­dzi jak z komina można o dziwo spo­tkać osoby wywie­sza­jące pościel do wie­trze­nia i mamy spa­ce­ru­jące z dziećmi – ledwo ich widać w tym dymie ale upar­cie spa­ce­rują – czemu?
    Jeżeli ktoś się inte­re­suje tym tema­tem, ma jakiś wpływ na wła­dze mia­sta i chciałby wie­dzieć jak wygląda u niego sytu­acja odno­śnie pyłu PM2.5 i PM10 niech pró­buje prze­for­so­wać sys­tem moni­to­ringu oparty np. na mikro­mier­ni­kach Airly. Ja sta­ram się o taki sys­tem w moim mie­ście.
    Bie­żące dane poka­zy­wane są na http://www.map.airly.eu. Na razie głów­nie mało­pol­ska i War­szawa ale sta­cji pomia­ro­wych przy­bywa z tygo­dnia na tydzień. W nowej loka­li­za­cji, mia­sto, gmina musi być insta­lo­wa­nych mini­mum 5 mier­ni­ków, ponie­waż one two­rzą sys­tem i dają wtedy naj­bar­dziej mia­ro­dajne pomiary. Koszt jed­nego mier­nika to 1000zł i 50zł mie­sięcz­nego abo­na­mentu za ser­wis, kali­bra­cje itp. Dla mia­sta to żaden wyda­tek a dla miesz­kań­ców rze­telna infor­ma­cja 24h na dobę 365 dni w roku.
    Ofi­cjalne sta­cje GIOŚ nie­stety są dziu­rawe jak sito i nie zanosi się, że coś się poprawi w tym tema­cie.
    http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/current#

    Pod­su­mo­wu­jąc ten temat liczę, że Uchwała Anty­smo­gowa dla woje­wódz­twa ślą­skiego zosta­nie przy­jęta w marcu.

    Odpowiedz
    1. Wojciech Treter Autor wpisu

      Nor­mal­nie jak głową w mur, gada­nie do obrazu, woła­nie na pusz­czy…
      0. Jaki masz pro­blem z wyni­kami badań z Afryki? Bo “he he mudżiny” zro­biły i oczyma wyobraźni widzisz jak oni to w opa­skach bio­dro­wych rzeź­bią w sza­ła­sie z trzciny, więc uwa­żasz, że się nie znają? Sorry, to już pro­blem Two­ich uprze­dzeń i ste­reo­ty­pów.
      W ogni­sku, w pie­cyku ze sta­rego wia­dra, w kozie, w kotle – wszę­dzie pod­sta­wowa zasada jest iden­tyczna, tak jak na iden­tycz­nej zasa­dzie działa sil­nik spa­li­nowy sku­tera i TIR-a. Owszem, wyniki badań innego rodzaju pie­ców nie dają pod­staw twier­dzić, że taki sam efekt będzie na innym typie urzą­dzeń, ale porów­na­nie dwóch metod w dwóch iden­tycz­nych urzą­dze­niach jak naj­bar­dziej jest upraw­nione. Poza tym, jeśli był­byś łaskaw zauwa­żyć, nie mamy wyłącz­nie wyni­ków z afry­kań­skich pie­cy­ków.
      Piszesz o opo­rze mate­rii i sam jesteś jego naj­lep­szym przy­kła­dem. Ze wszyst­kich dowo­dów i poszlak jakie mamy widzisz tylko drza­zgi wąt­pli­wo­ści, prze­ska­ku­jąc w mar­szu nad bel­kami dobrych efek­tów.
      1. W tek­ście Radia Kra­ków i audy­cji widzę że były jakieś roz­bież­no­ści. W radiu wyraź­nie powie­dziano, że na węglu pyły ORAZ B[a]P spa­dają o ok. 70%. Nato­miast jakoby B[a]P wzra­sta na drew­nie.
      3. Kto i gdzie twier­dzi, że pale­nie od góry jest ide­alne i ma być pana­ceum na wszystko? NIE, jest wyłącz­nie szyb­kim i pro­stym środ­kiem, by ZNACZNIE popra­wić sytu­ację.
      Amen.

      Odpowiedz
      1. Kamil

        Wbij sobie do głowy, że nie jest roz­wią­za­niem bo nikogo nie zmu­sisz do tego żeby palił od góry w piecu zasy­po­wym jak w nim można palić jak się chce na miliony spo­so­bów! Gdy­bym ja miał piec zasy­powy to pró­bo­wał­bym palić od góry bo się przej­muje pro­ble­mem smogu. Dla­tego wymie­ni­łem piec retor­towy na eko­gro­szek na piec gazowy, żeby też zre­du­ko­wać moją emi­sję!!! 90% wła­ści­cieli pie­ców zasy­po­wych na to gwiż­dże! Co byś chciał ustawą naka­zać pale­nie w pie­cach zasy­po­wych tylko metodą od góry bez koniecz­no­ści wymiany na nowe nisko emi­syjne roz­wią­za­nia? I co by to roz­wią­zało? Znik­nął by smog?

      2. Wojciech Treter Autor wpisu

        Nie chciał­bym niczego naka­zy­wać. A przy­naj­mniej nie tak jak sobie wyobra­żasz. Chciał­bym, aby każdy w tym kraju – palacz jak i “wdy­chacz” – wie­dzieli, że nap…nie siwą chmurą z komina to nie jest dzie­jowa koniecz­ność uspra­wie­dli­wiona biedą, tylko błąd w sztuce spo­wo­do­wany nie­wie­dzą, który tę biedę pogłę­bia. Jestem pewien, że gdyby ludzie poczuli, że komi­nem leci nie jakiś smród, tylko ich pie­nią­dze, to gwiz­da­łoby na to z pew­no­ścią troszkę mniej niż 90% ludzi. Abso­lut­nie nie mam ambi­cji zastę­po­wać ustaw albo z tego spo­sobu pale­nia robić ustawę. Tak samo np. kam­pa­nie spo­łeczne o bez­pie­czeń­stwie na dro­gach nie zastę­pują kodeksu ruchu dro­go­wego czy mandatów.

      3. Kamil

        Jak więc naka­zać ludziom palić od góry?
        Jak to zro­bić skoro rodzai pie­ców zasy­po­wych jest setki i w każ­dym trzeba to robić ina­czej?
        Jak to zro­bić nie wyda­jąc for­tuny na pro­mo­cję tej metody, pomimo że nie jest ide­alna i doce­lowo nie roz­wią­zuje pro­blemu smogu? Wiesz ile kasy trzeba by wydać na kam­pa­nie ogól­no­pol­ską żeby w dwa lata prze­ko­nać te 90%. Te pie­nią­dze o wiele lepiej wydać na dofi­nan­so­wa­nie do pie­ców, w któ­rych można palić tylko w jeden jedyny spo­sób od razu likwi­du­jąc pro­blem.
        Na koniec powiem, że wydru­ko­wa­łem twoją 4 stro­ni­cową ulotkę i już od dwóch tygo­dni wrzu­cam ją do skrzy­nek ‘kop­ciu­chów’ z nadzieją, że to coś jed­nak poprawi.

      4. Wojciech Treter Autor wpisu

        Koniecz­nie trzeba naka­zać? Ja bym zaczął od poin­for­mo­wa­nia.
        Pro­du­cen­tów są setki, ale rodza­jów – trzy główne, w pory­wach do kilku warian­tów.
        Na kam­pa­nię przy­pusz­czam że poszłyby gro­sze w porów­na­niu z tym, ile pom­puje się w wymianę kotłów. Taki Ryb­nik wyło­żył ok. 5mln zł/rok. To star­czy w pory­wach na 1000 takich sobie dota­cji. Naprawdę uwa­żasz, że za taką (a nawet wie­lo­krot­nie mniej­szą) kwotę w skali kraju nie prze­ko­nałby do zmiany nawy­ków wię­cej niż 1000 osób gdyby infor­ma­cja wyle­wała się z każ­dej gazety, por­talu, radia, składu węgla, od komi­nia­rzy itd?

        Za wiele sobie nie obie­cuj po ulot­kach, ale to świet­nie, że działasz.

      5. Piotr

        Dys­ku­sja Panów jest bar­dzo cie­kawa, ale mam jedno pyta­nie odno­śnie wymie­nio­nej audy­cji w Trójce. Powie­dziano tam, że przy pale­niu od góry drew­nem emi­sja ben­zo­al­fa­pi­renu wzra­sta nawet o 120 pro­cent czyli ponad dwu­krot­nie. Jako laik pytam, jak to jest moż­liwe? Czy ktoś wie?

      6. Wojciech Treter Autor wpisu

        Drewno w 2/3 składa się z gazów a co za tym idzie potrze­buje bar­dzo dużo powie­trza wtór­nego dla dokład­nego dopa­le­nia. Nie wiemy na jakim kotle bada­nie się odby­wało. Może nie miał on moż­li­wo­ści dostar­cze­nia odpo­wied­nich ilo­ści PW, aby drewno spa­lało się nale­ży­cie i spa­liny wycho­dziły co prawda czyst­sze przy pale­niu od góry, ale nadal były to w dużej czę­ści palne gazy (takim wła­śnie jest B[a]P). Tak sobie tylko spe­ku­luję, bo żad­nych detali bada­nia nie znamy ani nawet ofi­cjal­nych wyni­ków nie ma jeszcze.

      7. Piotr

        Dzię­kuję za odpo­wiedź. Prze­pra­szam za docie­kli­wość, ale to w żad­nym stop­niu nie wyja­śnia sprawy. Są jakieś wyniki badań, opra­co­wa­nia na ten temat? Cokolwiek?

      8. Piotr

        No ale wła­śnie tu jest napi­sane “Mimo że miał jest gor­szym pali­wem, kocioł mia­łowy roz­pa­lany od góry emi­tuje 65% mniej pyłu i 90% mniej benzo-a-pirenu. Podobne wyniki osiąga kocioł dol­nego spa­la­nia zasi­lany węglem orze­chem.“
        Pod spodem jest jesz­cze wykres to obra­zu­jący (po lewej pył, po pra­wej benzo-a-piren) Zatem ktoś to zba­dał. Prze­pra­szam, że się tego ucze­pi­łem, ale jeżeli tu się twier­dzi jedno a publicz­nym radio zupeł­nie co innego, to ja wolę znać prawdę i wie­dzieć kto kłamie.

      9. Wojciech Treter Autor wpisu

        Tyle że te wyniki na gra­fice doty­czą węgla. I w radiu też stwier­dzili na razie nie­ofi­cjal­nie, że dla węgla jest ok. 70% spa­dek pyłów i b(a)p. Nato­miast dla drewna ponoć był wzrost b(a)p. Nie pamię­tam czy/co mówili o pyłach na drewnie.

        Kła­mać nikt nie musi, można mieć bar­dzo różne wyniki i każde będą praw­dziwe, bo pozo­staje np. kwe­stia rodzaju urzą­dze­nia i para­me­trów jego pracy oraz popraw­nej pre­zen­ta­cji wyni­ków. Bo jeśli np. dla drewna b(a)p fak­tycz­nie wzra­sta zna­cząco, ale zara­zem spraw­ność spa­la­nia też wzra­sta, to w prze­li­cze­niu na jed­nostkę cie­pła emi­sja mimo to może nie być wiele gor­sza albo i się popra­wić. Poza tym dla peł­nego obrazu sytu­acji nale­ża­łoby dość dokład­nie opi­sać zało­że­nia badań a nie mówić że “zba­da­li­śmy roz­pa­la­nie od góry”.

      10. Piotr

        A ta pani w Trojce to chyba była z kra­kow­skiego alarmu smo­go­wego. Nie pamię­tam nazwi­ska. Chęt­nie bym ją zapy­tał o bada­nia na któ­rych się opierała.

  56. sly

    Super że dzia­łasz Kamil, ja też nie “stoję w miej­scu”. Jak wyżej wspo­mnia­łem — rozu­miem twoje roz­go­ry­cze­nie ale nawet jak znaj­dziesz kasę na wymianę kotłów tzw. dopłaty to jak chcesz zapew­nić ludziom to by nie dokła­dali do opału któ­rym do tej pory palili ? Sama wymiana kotłów nic nie da. Na tym tema­cie już bar­dzo duzo ludzi — zbyt dużo ludzi już liczy kro­ciowe zyski. To na kotłach, to na opale. Jeśli chcesz zli­kwi­do­wać smog z jak to ujmu­jesz “naka­zem” to jestem ZA twoją kon­cep­cją ale musi być waru­nek. Nie może to iść z parze z tym ze ludzi mają wyrzu­cić tysiące ze swo­jej kiszeni — raz ze wielu może nie chcieć, dwa ze wielu może na to nie­stać. Moze byc nakaz wymiany kotłów — ale musi to iść OBOWIĄZKOWO w parze z obniżką cen opału do tych kotłów — jeśli wymiana kotła + jego utrzy­ma­nie zrówna sie finan­sowo z tym co obec­nie ludzi maja — to niech dają nakazy, ustawy i karzą, ale jeśli ma to być na zasa­dzie — że ktoś nie ma kasy na kocioł + opał do tego kotła i ma iść za to sie­dzieć — to pyta­nie : O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI ? — może o naga­nia­nie klien­teli, przy oka­zji smogu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.