Czy opłaca się palić śmieci

Kam­panie prze­ciw pale­niu śmieci w domowych piecach pod­kreśla­ją wyłącznie szkodli­wość tego pro­cederu dla zdrowia ludzi. Mimo to ludzie z pale­nia śmieci nie rezygnu­ją. Dlaczego? Bo uważa­ją, że im się to opła­ca — zni­ka odpad i jest ciepło. Ale czy ktoś się zas­tanaw­iał, ile tego ciepła i czy to się opła­ca?

Nie będziemy straszyć ani niko­mu groz­ić. Zami­ast tego sprawdz­imy opła­cal­ność pale­nia śmieci na pod­staw­ie powszech­nie dostęp­nej wiedzy i danych. Jeśli okaże się, że śmieci mogą zastąpić kon­wencjon­al­ny opał, to przemi­anu­je­my się na Klub palaczy pam­per­sów.

Co oferuje domowy śmietnik

Aby sprawdz­ić, co i w jakich iloś­ci­ach zna­jdziemy w domowym koszu na śmieci, zasieg­ni­jmy wiedzy ze strony Min­is­terst­wa Ochrony Środowiska.

Tak przed­staw­ia się zawartość śmiet­ni­ka u mieszkań­ca dużego mias­ta:

zawartosc_smietnika_duze_miastaDo suchych, pal­nych mate­ri­ałów moż­na zal­iczyć:

  • papi­er i tek­turę (19%)
  • tworzy­wa sztuczne (15%)
  • odpady wielo­ma­te­ri­ałowe (2,5%)
  • tek­stylia (2,3%)
  • drewno (0,2%)
  • odpady wielko­gabary­towe (2,6%) /załóżmy że to tylko stare drew­ni­ane meble/
  • odpady kuchenne, ogrodowe i z terenów zielonych (29% + 5% = 34%, ale więk­szość będzie surowa i zielona, więc weźmy 1/3 z tego jako np. drewno z przycin­ki drzew)

Łącznie do spale­nia może nadawać się do 53% zawartoś­ci miejskiego śmiet­ni­ka.

Znaczą­co inny jest skład śmiet­ni­ka na wsi i w małych mias­tach:

zawartosc_smietnika_na_wsi

I tym razem wygrzeb­my z tego śmiet­ni­ka:

  • papi­er i tek­turę (5%)
  • tworzy­wa sztuczne (10%)
  • odpady wielo­ma­te­ri­ałowe (4%)
  • tek­stylia (2,1%)
  • drewno (0,7%)
  • odpady wielko­gabary­towe (1,3%) /załóżmy że to tylko stare drew­ni­ane meble/
  • odpady kuchenne, ogrodowe i z terenów zielonych (33% + 2,5% = 35,5%, ale więk­szość będzie surowa i zielona, więc weźmy 1/3 z tego jako np. drewno z przycin­ki drzew)

Łącznie pal­nej zawartoś­ci w wiejskim śmiet­niku jest ok. 35%.

Ile to jest warte

Różne mate­ri­ały w domowych śmieci­ach mają bard­zo różną wartość opałową. Weźmy te, które bez prob­le­mu moż­na spal­ić, bo są prze­ważnie suche (dla porów­na­nia prze­cięt­ny węgiel pol­s­ki w cenie ~750zł/t ma 26–28MJ/kg).

  • drewno — mokre ok. 12MJ/kg, suche ok. 19MJ/kg, śred­nio 15MJ/kg
  • tworzy­wa sztuczne — moc­no zależy od rodza­ju tworzyw, ale prze­cięt­nie ok. 24MJ/kg
  • papi­er i kar­ton — 13MJ/kg
  • tek­stylia — 14MJ/kg (niek­tóre z tworzyw sztucznych)

Ter­az przeliczmy śred­nią kalo­ryczność domowych śmieci z uwzględ­nie­niem tworzyw sztucznych:

  • dla miast: ~17MJ/kg
  • dla wsi: ~18MJ/kg

Kalo­ryczność tej częs­ci domowych śmieci, które moż­na bez­piecznie pal­ić (bez tworzyw sztucznych), wynosi:

  • dla miast: ~14MJ/kg
  • dla wsi: ~15MJ/kg

Tak więc tworzy­wa sztuczne odpowiada­ją za ok. 20% wartoś­ci opałowej domowych śmieci.

Ile mocy w śmietniku Kowalskiego

O ile wartość opałowa domowych śmieci nie jest taka najpodle­jsza, to trze­ba wziąć pod uwagę także zaopa­trze­nie iloś­ciowe.

Ilość odpadów komu­nal­nych pro­dukowanych w Polsce w przelicze­niu na jed­nego mieszkań­ca wynosi ok. 1kg dzi­en­nie. W liczą­cym ok. 200 dni sezonie grzew­czym daje to 200kg odpadów na osobę, czyli 800kg dla czteroosobowej rodziny.

Zakłada­jąc, że palne jest 50% tej masy, otrzy­mu­je­my 400kg śmieci możli­wych do spale­nia. Licząc ich wartość opałową na poziomie 17MJ/kg i porównu­jąc do prze­cięt­nego węgla, który ofer­u­je 26MJ/kg, owe 400kg pal­nych skład­ników domowych śmieci, jakie wypro­duku­je w ciągu zimy czteroosobowa rodz­i­na, da tyle ciepła, ile 260kg węgla. Przy cenie węgla 750zł/t, dzię­ki pale­niu domowych śmieci przez całą zimę uda się oszczędz­ić całe 200zł.

Podejście hurtowe

Jak widać jeden śmiet­nik domu nie ogrze­je. Żeby zebrać śmieciowy odpowied­nik tony węgla, trze­ba by pod­kradać przez całą zimę wszys­tkie śmieci od min. czterech sąsi­adów. A to dopiero jed­na tona.

Ale po co brać ze śmiet­ni­ka wszys­tko jak leci, kiedy moż­na zwinąć najlep­sze? Śmieci z tworzyw sztucznych są praw­ie tak samo kalo­ryczne jak węgiel. 30 000 butelek PET ma wartość opałową jed­nej tony węgla. Zebranie takiej licz­by wyma­ga inten­sy­wnego nurkowa­nia w śmiet­nikach na dużym obszarze i całorocznego gro­madzenia zapasów.

Ostat­nio usta­wodaw­ca nie­jako przyszedł z pomocą osobom cier­pią­cym na niedobór plas­tiku na cele grzew­cze. Seg­re­gac­ja odpadów spraw­iła, że przed doma­mi pojaw­iły się wor­ki pełne plas­tiku. Jed­nak przed wejś­ciem w plas­tikowe kłu­sown­ict­wo warto się zas­tanow­ić, ile taki worek jest wart. Za sporą obję­toś­cią nie idzie waga, bo w środ­ku prze­waża­ją folie opakowan­iowe. 2–3kg plas­tiku to wszys­tko, czego moż­na oczeki­wać po jed­nym worku. Potrze­ba więc ok. 400 worków, by zastąpić tonę węgla. Każdego dnia zimy trze­ba by więc zdobyć min. dwie sztu­ki, co nie jest łatwe, bo wor­ki wys­taw­iane są okre­sowo, co najwyżej raz na tydzień. Być może udało­by się pod­kradać wor­ki w nocy przed wywozem, ale reg­u­larny ich brak wzbudz­ił­by pode­jrzenia firmy wywożącej odpady. Ukryć taki zapas plas­tiku też nie jest łat­wo, więc ryzyko nakrycia jest spore.

Tak więc wbrew pozorom zaopa­trze­nie się w wystar­cza­jącą na cele grzew­cze ilość śmieci nie jest takie proste. Wartoś­ciowych odpadów jest sto­sunkowo mało i nie tak łat­wo je zdobyć, zwłaszcza gdy­by na danym tere­nie dzi­ałali konkuren­cyjni zbier­acze.

Rachunek strat

Nawet jeśli uda ci się zaopa­trzyć w ilość śmieci, która mogła­by dać znaczącą oszczęd­ność na zakupie opału, to jeszcze nie wygrałeś życia. Pod­sumowal­iśmy możli­we zys­ki ze spala­nia zdoby­tych za dar­mo śmieci — pod­sumu­jmy i straty, by poz­nać pełny bilans.

Szybkie niszczenie kotła i komina

Spalanie śmieci w domowym kotle — zwłaszcza starych ubrań, butów, opon i innych tworzyw sztuczych — spraw­ia, że w spali­nach zna­j­du­ją się wysoce tru­jące sub­stanc­je. Tak się skła­da, że wiele z nich (chlor, cyjanowodór, kwas sol­ny, kwas siarkowy) jest nie tylko zabójczych dla ludzi (chlor i cyjanowodór stosowano jako gazy bojowe), ale bard­zo chęt­nie przeżera blachę kotła i roz­puszcza komin, niszcząc zaprawę.

Nawet rekrea­cyjne spalanie odpadów powodu­je dużo szyb­szą konieczność wymi­any kotła i naprawy kom­i­na. Kosz­ty idą tutaj w tysiące zło­tych i na pewno przewyższą oszczęd­noś­ci na nor­mal­nym opale. Ale poje­dyncze kalosze wrzu­cone raz na miesiąc też zro­bią swo­je. Wystar­czą sym­bol­iczne iloś­ci kwa­su sol­nego czy siarkowego, które osiądą w chłod­nym miejs­cu kotła i będą pod­gryzać blachę miesią­ca­mi. Skut­ki widać najczęś­ciej dopiero wtedy, gdy kocioł nada­je się już na złom.

Zrujnowane zdrowie

Pal­isz co jak­iś czas jak nie butel­ki PET to stare buty. Nic się nie dzieje. Świat się nie zawal­ił ani niebo się nie roz­darło i nie spal­ił cię piorun. To może te his­to­rie, że to takie szkodli­we, ktoś sobie wymyślił dla pognę­bi­enia nar­o­du?

Wielu ludzi ma prob­le­my ze zrozu­mie­niem, że jeśli nie ma kon­sek­wencji od zaraz, to nie znaczy, że nie nade­jdą nigdy. Przez płu­ca prowadzi łat­wa dro­ga dla różnych sub­stancji do rozprzestrze­nienia się po całym organiźmie. Stale żyjąc w kon­tak­cie z zanieczyszczeni­a­mi, hodu­jesz sobie pomału różne przykre dolegli­woś­ci, które pojaw­ią się za 5, 10 a może 40 lat.

Wpływ wielo­let­niego wdy­cha­nia różnych świństw z powi­etrza na rozwój chorób płuc i układu krąże­nia jest potwierd­zony naukowo. Ale nie trze­ba anal­i­zować wyników badań, by domyśleć się, że coś, co w dotyku jest tru­jące i niebez­pieczne, po wrzuce­niu do pieca zadzi­ała jeszcze zjadli­wiej.

Weżmy np. drew­ni­ane pod­kłady kole­jowe. Bez prob­le­mu zna­jdziesz je na ser­wisach auk­cyjnych po ok. 20zł/szt. Ład­niejsze są sprzedawane jako ele­ment deko­ra­cyjny do ogród­ka. Tym­cza­sem chemikalia użyte do ich kon­serwacji są tak toksy­czne, że stare pod­kłady kole­jowe nie powin­ny w ogóle zna­j­dować się w sąsiedztwie siedz­ib ludz­kich! Szkodli­we jest chodze­nie po nich gołą stopą, dotykanie ich i wdy­chanie par, jakie wydziela­ją nagrzane latem w słońcu. Jedyne sen­sowne zas­tosowanie dla starych pod­kładów to np. umoc­nie­nie skarpy czy prze­pus­tu gdzieś na odludz­iu. Tym­cza­sem są ludzie, którzy palą pod­kłada­mi kole­jowy­mi! Pewnie nie wiedzą, że to chemicz­na bom­ba, podob­nie jak kupu­ją­cy pod­kłady deko­ra­cyjnie. To nie zmienia fak­tu, że wszyscy naokoło, wlicza­jąc w to palacza, zbier­a­ją ekstra punk­ty do przyszłych nowot­worów.

Nieste­ty jest też sporo mate­ri­ałów z pozoru niewin­nych, które dopiero przy spala­niu uwal­ni­a­ją naj­gorsze świńst­wa. Weźmy na ten przykład:

  • poli­ure­tan — ot pianka do uszczel­nień i izo­lacji oraz skład­nik butów i odzieży. Pod­palona wydziela cyjanowodór — związek cyjanku, zabójczy gaz o charak­terysty­cznym zapachu migdałów, który był bazą dla stosowanego w komorach gazowych Auschwitz cyk­lonu B.
  • mal­owane i lakierowane drewno — lakiery zaw­ier­a­ją chlor, który w wysok­iej tem­per­aturze wydziela się jako gaz (był stosowany jako gaz bojowy) i reagu­je z wodą tworząc kwas sol­ny. Już min­i­malne iloś­ci par tego kwa­su, gdy skon­den­su­ją wewnątrz kotła, skutecznie i miesią­ca­mi wgryza­ją się w blachę. A za parę lat zdzi­wie­nie: dlaczego praw­ie nowy kocioł cieknie?

Tutaj przeczy­tasz więcej o rzeczach, których spalanie jest zbyt niebez­pieczne, by robić to w domowym kotle.

Na pieńku ze wszystkimi

Jest taki dow­cip (?) o seg­re­gacji śmieci: seg­regu­je się je na te, które moż­na spal­ić za dnia i te, które trze­ba odłożyć na noc.

Myślisz, że paląc śmieci nocą, przechytrzysz wszys­t­kich naokoło? Nie tak trud­no zauważyć, kto pro­duku­je syf. Nor­mal­ni ludzie tego nie cier­pią (nawet jeśli dla nich to “tylko smród”), ale prze­ważnie ograniczą się do klątw rzu­canych pod nosem (taki mamy kli­mat społeczny, wciąż nieste­ty). Dla nich będziesz chamem i degen­er­atem, bo nor­mal­ni ludzie nie palą zawartoś­ci śmiet­ni­ka, tak samo jak nie wyle­wa­ją pomyj na sąsied­nie pod­wórko. Po cuki­er lep­iej do sąsi­adów nie zaglą­daj, nawet tych dwie ulice dalej.

Śmieci to nie jest wygodny opał

Nie mniej poważny prob­lem jak pozyskanie odpowied­niej iloś­ci i jakoś­ci śmieciowego opału stanowi fakt, że ze wzglę­du na sposób w jaki się spala­ją, śmieci slabo nada­ją się na samodzielne pali­wo do domowego kotła.

  • papi­er i kar­ton — wypala się błyskaw­icznie, a związany w grub­sze blo­ki pali się bard­zo trud­no. Nawet jeśli zna­jdziesz sposób, by nim znośnie pal­ić, to po paru dni­ach twój dom i pod­wórko pokry­je się białym popi­ołem o kon­sys­tencji mąki. To wszys­tko pod warunk­iem, że już pier­wszej nocy ktoś nie zadz­woni po straż pożarną widząc ulatu­jącą z two­jego kom­i­na chmurę żarzą­cych się drobinek papieru
  • tworzy­wa sztuczne — zan­im się na dobre zapalą, top­ią się do formy płyn­nej i prze­latu­ją przez ruszt do popiel­ni­ka. Warst­wa właś­ci­wego opału na rusz­cie musi być naprawdę gru­ba, aby taki płyn­ny plas­tik zdążył się spal­ić. Nawet te, które mają jakąś szty­wną for­mę (stare buty), kiep­sko palą się w grub­szej warst­wie, więc trze­ba dokładać na bieżą­co

Jeśli rasowy palacz śmieci twierdzi, że ogrze­wa się samy­mi śmieci­a­mi, to albo opanował swo­ją sztukę do per­fekcji, albo raczej kłamie i miesza plas­tik pół na pół z węglem czy drewnem, bo inaczej musi­ał­by być żywym poda­jnikiem śmieci do swo­jego kotła i nie wychodz­ił­by z kotłowni nawet za potrze­bą.

Rachunek pod kreską

Spale­nie zawartoś­ci domowego śmiet­ni­ka daje trochę ciepła, ale taka ilość nie jest warta kon­sek­wencji i kosztów, jakie to ze sobą niesie. Nie będzie więc Klubu Palaczy Pam­per­sów. Zosta­je­my przy obec­nej nazwie i dalej uczymy, jak spalać nor­malne, bez­pieczne pali­wa efek­ty­wnie i czys­to.

Pale­nie śmieci, tak częs­to uspraw­iedli­wiane biedą, w ostate­cznym rozra­chunku zupełnie się nie opła­ca. Nawet, gdy pominiemy kosz­ty zdrowotne i przyspies­zone zuży­cie kotła oraz kom­i­na, oszczęd­ność opału dzię­ki spale­niu wszys­t­kich domowych odpadów w czteroosobowej rodzinie to góra 200zł rocznie. Straty wielokrot­nie tę kwotę przewyższa­ją.

Sko­ro pale­nie śmieci nie daje zysku, to dlaczego wielu nadal to robi, zami­ast wyrzu­cać śmieci do śmiet­ni­ka, za który obec­nie i tak muszą płacić?
To te same przy­czyny, dla których ludzie marzną w małych domach mimo że spala­ją kil­ka ton węgla, giną bez sen­su w pożarach od zapchanych kom­inów i zatru­ci­ach cza­dem, bo pozatykali krat­ki wenty­la­cyjne. Czyste lenist­wo, brak wiedzy, głupie przyzwycza­je­niaDzi­ad­owie wrzu­cali stare trepy do pieca, ojcowie tak samo, to ja też wciep­nę. Dlaczego? A po co będę wyrzu­cał jak mogę spal­ić? Mało z tego ciepła? Ale zawsze coś. Że tru­je? E tam, prze­cież żyję i trze­cia ręka mi nie wyrosła. Dzi­ad­owie tak robili, ojcowie tak samo…

Nierzad­ko ludzie są przyzwycza­jeni, że kocioł jest stacją pośred­nią w drodze do właś­ci­wego śmiet­ni­ka, gdzie trafia tylko popiół i niepalne reszt­ki. W kotle lądu­je abso­lut­nie abso­lut­nie wszys­tko, nawet:

  • pam­per­sy wraz z zawartoś­cią
  • opadłe owoce z sadu
  • zep­sute przetwory
  • reszt­ki jedzenia (wyrzu­cić szko­da, ale spal­ić — czemu nie)

To aku­rat przykład zaob­ser­wowany przez jed­nego z Czytel­ników. Trud­no w tym dzi­ała­niu pode­jrze­wać chęć ogrza­nia się po tan­ioś­ci. Raczej nabyte głupie przyzwycza­je­nie, nad którego celem i skutka­mi nikt się nie zas­tanaw­ia.

Osob­ną grupą są tacy, którzy zbier­a­ją z okol­i­cy stare meble i nimi się dogrze­wa­ją.. Polowanie w mroźną noc na szafy i kanapy z okolicznych śmiet­ników nie jest sposobem na przyoszczędze­nie, by w mar­cu pole­cieć na Kanary. Robią to ludzie, którzy muszą odliczać każdą bryłkę węgla, a bez wspo­ma­gania zdoby­cznym drewnem nie wystar­czyło­by im pod­sta­wowego opału na całą zimę. Sys­tem pomo­cy dla takich rodzin nie jest u nas zbyt rozbu­dowany, a przy tym wielu będą­cych w potrze­bie nie wie nawet o możli­woś­ci otrzy­ma­nia opału z pomo­cy społecznej czy od Car­i­ta­su.

Sposoby lepsze niż śmieci

Dla przeży­cia zimy w ciepłym domu nie trze­ba niko­go truć ani okradać, a efekt będzie lep­szy niż ze spale­nia wszys­t­kich pam­per­sów i mebloś­cianek, jakie udało­by się znaleźć w okol­i­cy. W artykule “Gdy bie­da nie pozwala się ogrzać” zebrane są sposo­by na ogrzanie domu za grosze, m.in.:

  • wystar­czy śledz­ić latem lokalne ogłoszenia, a dobre drewno na opał uda się zdobyć tylko za cenę trans­portu
  • ośrod­ki pomo­cy społecznej w każdej gminie udziela­ją spec­jal­nych zasiłków na zakup opału
  • co roku Car­i­tas prowadzi akc­je “Podziel się ciepłem”, w której najubożsi mogą bezpłat­nie otrzy­mać niezbęd­ny na zimę opał
  • 200zł wydane na wyłoże­nie podło­gi nieogrze­wanego strychu wełną min­er­al­ną da lep­szy efekt (na lata!) niż bie­ganie całą zimę po śmiet­nikach w poszuki­wa­niu czegoś do spale­nia
  • nade wszys­tko właś­ci­wie dobrany mocą kocioł i praw­idłowa jego obsłu­ga — oszczęd­noś­ci ze stosowa­nia się do tych zasad liczą się w tonach.

Palaczy śmieci trze­ba zwal­czać bezwzględ­nie (acz z zachowaniem kul­tu­ry i sza­cunku do człowieka!), pokazu­jąc ludziom alter­naty­wną, lep­szą drogę do taniego ogrza­nia domu.

Odpowiedzial­ny za to jest każdy z nas. Jeśli sąsiedzi przymyka­ją oko na osob­ni­ka namięt­nie wypuszcza­jącego w powi­etrze stare buty i opony, to pre­mier na pewno się tym nie zain­tere­su­je i wszyscy będą wdy­chać te buty i opony lata­mi.

Do tej pory nieza­wod­ną lin­ią obrony takich delik­wen­tów była bie­da. Ter­az widz­imy, że naprawdę bied­ny musi się napra­cow­ać, by zebrać śmieciowy opał w odpowied­niej iloś­ci i jakoś­ci. Nato­mi­ast spalanie zawartoś­ci włas­nego śmiet­ni­ka to bezmyślne tru­cie ludzi bez wyraźnego zysku, w imię leg­endy ludowej mówiącej, że śmieci to dobry i dar­mowy opał. Jak widać ani dobry, ani dar­mowy.

Fot. tytułowa: Krys­t­ian Olszan­s­ki

 

3 myśli nt. „Czy opłaca się palić śmieci

  1. mazi

    Artykuł nacią­gany i szy­ty na miarę. Jed­ni zbier­a­ją śmieci cały rok wiec razy 1,5. Dodatkowo palą wszys­tko stare opony, ole­je sil­nikowe, papy star, ondu­line itd, wtedy znacznie rośnie kwo­ta. Oso­biś­cie mam roz­drab­niarko łuparkę do drew­na pod WOM i dodatkowo prze­r­o­bioną elek­trykę i powiem bard­zo dużo idzie zaoszczędz­ić, a ludzie sami chcą pozbyć się prob­le­mu z krza­ka­mi, drze­wa­mi itd, a ja mam dar­mowy opał 🙂

    Odpowiedz
    1. E. Ż.

      nie wszys­tko moż­na przeliczyć na pieniądze, np. nie moż­na kupić sza­cunku. Z uwa­gi zna­j­du­jącej się powyżej wyni­ka, że skąpst­wo, podob­nie jak smog, szkodzi nie tylko płu­com, lecz także niszczy komór­ki móz­gowe oraz zdol­ność empatii

      Odpowiedz
  2. Helmut

    Zebra­nie takiej licz­by wyma­ga inten­syw­nego nur­ko­wa­nia w śmiet­ni­kach na dużym obsza­rze i cało­rocz­nego gro­ma­dze­nia zapasów.”
    Jakiego “nurkowa­nia”? Wystar­czy unieść pojem­nik z butelka­mi PET, a one same wypad­ną. Na dodatek namaw­ia się by butel­ki zgni­atać bo zajmą mniej miejs­ca. Poza tym po cóż zbier­ać je na zimę, sko­ro moż­na sukcesy­wnie je wkładać do pieca wszys­tkopal­nego zami­ast wynosić do pojem­ni­ka, który potem trze­ba jeszcze wys­taw­iać? “Raptem 200 zło­tych”? Reto­ry­ka! “Zmień dostaw­cę prą­du! Możesz w ten sposób zaoszczędz­ić nawet 200 zło­tych rocznie”, w domyśle; gdy będziesz zuży­wał 4x więcej prą­du niż doty­chczas. Gdzie się podzi­ał rozsądek mediów, a jest tylko pro­pa­gan­da? Nie da się ukryć, że Pol­s­ka jest czer­woną plamą na mapie zanieczyszczeń powi­etrza Europy, a to nie bierze się z tej pokręt­nej reto­ry­ki, a ze spala­nia śmieci i węgla. Niem­cy kaucjonu­ją PET-y mimo że nie mają pieców, w których moż­na by je pal­ić. Poza tym Pol­s­ka to dzi­ki kraj. W szkołach nie uczymy ekologii, a katol­i­cyz­mu. Dzieci w Niem­czech opowiada­ją o częstych wiz­y­tach w spalar­ni­ach śmieci, ich sor­tow­n­i­ach i recy­clin­gu, kom­pos­tow­n­i­ach czy wytwór­ni­ach biogazu, którym np. ogrze­wany jest Freiburg. U nas stare opony trafi­a­ją do pieca lub stanow­ią wąt­pli­wą ozdobę, a w Niem­czech trze­ba je zdać… i zapłacić. Te same sklepy w Polsce (niemieck­ie) bronią się przed sku­pem kaucjonowanych PET-ów, a w Niem­czech posłusznie instalu­ją “ściany” ich odbioru w Lid­lach czy Aldich. Widocznie autor artykułu ma dobry humor jak więk­szość pseudo­min­istrów PiS-u typu Szyszko, Jagiełło, Waszczykows­ki czy Macierewicz.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *